iwop Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Suczka została nam oddana z adopcji dzisiaj. prawdopodobnie była juz chora... gdy ja znaleźliśmy. Od wczoraj miała wymioty i była osowiała. jeden z weterynarzy w ostrowecu zlitowała się i otworzyła mi gabinet (w ostrowcu to wcale nie łatwe. Diagnoza parwowiroza i próbujemy dziewczynke ratować. Oto ona zdrowa: (ta ciemna) Zaraz wkleje zdjęcia od weta, zrobione telefonem...Dzisiaj zapłaciłam 65 zł, rano o 9 znów kroplówka i... jestem załamana bo zupełnie nie mam kasy... Opłaciłam leczenie Kuby (pies, o którym pisze na wątku Szpilki), sterylke kotki i "jadę" cały czas na pozyczanych... jeżeli ktos ma zaufanie i może wesprzeć suczke nawet drobna sumą to bedę wdzięczna... Chyba, że sunia do rana nie przezyje....:placz: Quote
KrystynaS Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Iwonko czy wiesz mniej więcej jakie mogą być koszty leczenia suczki???? (Co z Kubusiem napisz choć słówko) Przyślij mi proszę numer konta i dane do przelewu Quote
psiareczka78 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 iwop dawaj konto na PW wpłacę coś na maluszka. Bazarku nie ma na razie sensu robić, bo nie wiadomo czy mała przeżyje :placz: , czy tak? Trzymaj się, psinko! Jak jeszcze mogę pomóc maltkiej? Nie wiem ogłoszenia, może jakieś leki? :thumbs::happy1::kciuki: Quote
iwop Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 jestem bardzo wdzieczna za każdy grosz... :oops: Bazarek zrobie, ale dopiero w niedzielę... Krysiu, Kuba to jest piesek, którego nikt nie chciał i został u p. Wieśka na zawsze, czyli formalnie to niby jego pies, ale p. Wiesiek nie ma pieniędzy na jego leczenie więc pieniądze z bazarku, które miały byc na sterylkę Szpilki przeznaczyłam na jego leczenie. Na razie koszty to 150 zł, ale leczenie trwaKuba ma piasek w pecherzu, powiekszona prostate i zapalenie nerek...oto Kubuś Jezeli chodzi o sunię to dzisiaj wydałam 65 zł, a rano następna kroplówka i leki... i tak dwa razy dziennie. Ponieważ parvo to cięzka sprawa, to jeżeli dziewczynce sie pogorszy znacznie to trzeba bedzie jej pomóc odejść, ale na razie jest szansa... Zobaczymy jak przetrwa noc:oops: To taki kochany szczeniaczek :-( Faktem jest, że gdyby nie p. Wiesiek to nie byłoby co z nią zrobic... a tak to spi w pudle koło ciepłego pieca... Bardzom mi głupio, że tak bezpośrednio prosze o kase, ale nie mam wyjścia... bo limit na karcie mi się wyczeropał :( Quote
iwop Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 Podnosze sobie...:oops: Trzymajcie kciuki, żeby mała przeżyła tę noc...:-( Quote
Soema Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 A co z drugą psiną?:roll: biedna psinka.. Jak tylko będę mogła to wpłacę coś :oops: to ile ten Pan ma psiaków? Quote
andzia69 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 jeśli oba szczeniory były razem to dobrze by było skontaktowac się z tymi ludźmi co wzięli tego jasnego szczylka...też może mieć parwo i dobrze by było mieć to na uwadze, ze w przypadku niepokojących objawów zaraz do weta... Quote
iwop Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 Soema, p. Wiesiek swoich ma 2, ale to jedyny tymczas w naszym mieście i trzymamy tam z koleżanką (która teraz nie może sie udzielać z przyczyn rodzinnych) nasze tymczasy... Obecnie jest 4 (szczenna labka, Ares, Szpilka, chory szczeniaczek). Czasami jest tam nawet 10 :oops: Bez p. Wieska wszystkie pojechałyby do schronu, albo jeszcze gorzej :shake: Quote
iwop Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 wiem Andzia, ale dzisiaj nie można było się do nich dodzwonić.. Ludzie często w święta wyłączaja telefon...:shake: Quote
KrystynaS Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Aha, no to już wiem coś niecoś o Kubie, co on za jeden. :lol: Małą oczywiście będziesz leczyć dokąd będzie trzeba i można. A dlaczego nie mam jeszcze od Ciebie Iwop PW z danymi??? Co??? :mad: :mad: Quote
iwop Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 Podaje na privie numer konta :oops: BARDZO DZIEKUJĘ Quote
Fiks Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Bosze :placz: Teraz jestem u mamy. Ale jak bede u siebie (sobota, niedziela) to zaraz wplace pieniazki. Iwop popros weta niech leczy mala choc na kreske. Na poniedzialek wplata powinna dojsc. Quote
psiareczka78 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 a ja? też chcę PW z nr konta :eviltong: Quote
Bjuta Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Też chętnie coś prześlę, tylko na jakie konto? dzianowicz@poczta.onet.pl Quote
Soema Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Dzięki Bjuta za szybką reakcję :loveu: trzymam kciuki za Małą.. Martwi mnie ta brązowa sunia.. Quote
iwop Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Dziekuję bardzo za pomoc!:loveu: Rozliczenie przedstawię na wątku. Niedawno wróciłam od weta. Sunia znów dostała 2 kroplowki (nawadnianie i glukoza) oraz zastrzyki, przy których niestety bardzo płakała... na razie stan jest stabilny, tzn nie jest ani lepiej ani gorzej. :shake: W domu trzeba próbować ją przepajać gastrolitem (przy pomocy strzykawki). Jutro o 8 rano znów na kroplówki i zastrzyki. Quote
Soema Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 A dodzwoniliście się do właścicieli tej drugiej suczki? Biedna Mała :-( Quote
iwop Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Niestety nic nie wiem o tej drugiej, bo do adopcji oddawała ja kolezanka, a ona wyjechała ... Może jutro cos sie dowiem, ale czarno to widzę:shake:... Quote
Soema Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Najgorsze jest to, że każdy dzień tu jest ważny.. :-( a Ci co je wyrzucili..:angryy: brak słów, ja na tymczasie mam sunię, 5miesięcy, nie szczepiona jest jeszcze, bo była osłabiona i na nużycę ją leczymy.. nie mam jak wziąć chorego psiaka :roll: myślałam o suni, ale klatka mi nie przyjedzie..:mad: oo i ... tak Quote
KrystynaS Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Najważniejsze, że nie jest gorzej niż wczoraj. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam 1 post??? Ktoś adoptował suczkę, a gdy mała poczuła się źle to ją oddał ..... tak po postu :-o Quote
Soema Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 KrystynaS napisał(a):Najważniejsze, że nie jest gorzej niż wczoraj. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam 1 post??? Ktoś adoptował suczkę, a gdy mała poczuła się źle to ją oddał ..... tak po postu :-o No przecież to miał być radosny, wesoły szczeniak..... :p ale pewnie jutro będą w pierwszym rzędzie w Kościele siedzieć..:roll: ja rozumiem, że leczenie jest drogie, ale nie rozumiem takiego podejścia..:mad: Quote
iwop Posted December 27, 2008 Author Posted December 27, 2008 Nie, oni chcieli go od razu po jednym dniu oddać, bo doszli do wniosku, że jest za duża... Zreszta lepiej bo malutka by napewno już umierała, a tak jest jakaś nadzieja...:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.