Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suczka została nam oddana z adopcji dzisiaj. prawdopodobnie była juz chora... gdy ja znaleźliśmy. Od wczoraj miała wymioty i była osowiała. jeden z weterynarzy w ostrowecu zlitowała się i otworzyła mi gabinet (w ostrowcu to wcale nie łatwe. Diagnoza parwowiroza i próbujemy dziewczynke ratować.

Oto ona zdrowa: (ta ciemna)




Zaraz wkleje zdjęcia od weta, zrobione telefonem...Dzisiaj zapłaciłam 65 zł, rano o 9 znów kroplówka i... jestem załamana bo zupełnie nie mam kasy... Opłaciłam leczenie Kuby (pies, o którym pisze na wątku Szpilki), sterylke kotki i "jadę" cały czas na pozyczanych... jeżeli ktos ma zaufanie i może wesprzeć suczke nawet drobna sumą to bedę wdzięczna... Chyba, że sunia do rana nie przezyje....:placz:

  • Replies 209
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

iwop dawaj konto na PW wpłacę coś na maluszka. Bazarku nie ma na razie sensu robić, bo nie wiadomo czy mała przeżyje :placz: , czy tak? Trzymaj się, psinko! Jak jeszcze mogę pomóc maltkiej? Nie wiem ogłoszenia, może jakieś leki? :thumbs::happy1::kciuki:

Posted

jestem bardzo wdzieczna za każdy grosz... :oops: Bazarek zrobie, ale dopiero w niedzielę...

Krysiu, Kuba to jest piesek, którego nikt nie chciał i został u p. Wieśka na zawsze, czyli formalnie to niby jego pies, ale p. Wiesiek nie ma pieniędzy na jego leczenie więc pieniądze z bazarku, które miały byc na sterylkę Szpilki przeznaczyłam na jego leczenie. Na razie koszty to 150 zł, ale leczenie trwaKuba ma piasek w pecherzu, powiekszona prostate i zapalenie nerek...oto Kubuś




Jezeli chodzi o sunię to dzisiaj wydałam 65 zł, a rano następna kroplówka i leki... i tak dwa razy dziennie. Ponieważ parvo to cięzka sprawa, to jeżeli dziewczynce sie pogorszy znacznie to trzeba bedzie jej pomóc odejść, ale na razie jest szansa... Zobaczymy jak przetrwa noc:oops: To taki kochany szczeniaczek :-( Faktem jest, że gdyby nie p. Wiesiek to nie byłoby co z nią zrobic... a tak to spi w pudle koło ciepłego pieca...

Bardzom mi głupio, że tak bezpośrednio prosze o kase, ale nie mam wyjścia... bo limit na karcie mi się wyczeropał :(

Posted

jeśli oba szczeniory były razem to dobrze by było skontaktowac się z tymi ludźmi co wzięli tego jasnego szczylka...też może mieć parwo i dobrze by było mieć to na uwadze, ze w przypadku niepokojących objawów zaraz do weta...

Posted

Soema, p. Wiesiek swoich ma 2, ale to jedyny tymczas w naszym mieście i trzymamy tam z koleżanką (która teraz nie może sie udzielać z przyczyn rodzinnych) nasze tymczasy... Obecnie jest 4 (szczenna labka, Ares, Szpilka, chory szczeniaczek). Czasami jest tam nawet 10 :oops:

Bez p. Wieska wszystkie pojechałyby do schronu, albo jeszcze gorzej :shake:

Posted

Aha, no to już wiem coś niecoś o Kubie, co on za jeden. :lol:
Małą oczywiście będziesz leczyć dokąd będzie trzeba i można.

A dlaczego nie mam jeszcze od Ciebie Iwop PW z danymi??? Co??? :mad: :mad:

Posted

Bosze :placz:
Teraz jestem u mamy. Ale jak bede u siebie (sobota, niedziela) to zaraz wplace pieniazki. Iwop popros weta niech leczy mala choc na kreske. Na poniedzialek wplata powinna dojsc.

Posted

Dziekuję bardzo za pomoc!:loveu: Rozliczenie przedstawię na wątku.

Niedawno wróciłam od weta. Sunia znów dostała 2 kroplowki (nawadnianie i glukoza) oraz zastrzyki, przy których niestety bardzo płakała... na razie stan jest stabilny, tzn nie jest ani lepiej ani gorzej. :shake:

W domu trzeba próbować ją przepajać gastrolitem (przy pomocy strzykawki). Jutro o 8 rano znów na kroplówki i zastrzyki.

Posted

Niestety nic nie wiem o tej drugiej, bo do adopcji oddawała ja kolezanka, a ona wyjechała ... Może jutro cos sie dowiem, ale czarno to widzę:shake:...

Posted

Najgorsze jest to, że każdy dzień tu jest ważny.. :-( a Ci co je wyrzucili..:angryy: brak słów, ja na tymczasie mam sunię, 5miesięcy, nie szczepiona jest jeszcze, bo była osłabiona i na nużycę ją leczymy.. nie mam jak wziąć chorego psiaka :roll: myślałam o suni, ale klatka mi nie przyjedzie..:mad: oo i ... tak

Posted

KrystynaS napisał(a):
Najważniejsze, że nie jest gorzej niż wczoraj.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam 1 post???
Ktoś adoptował suczkę, a gdy mała poczuła się źle to ją oddał ..... tak po postu :-o

No przecież to miał być radosny, wesoły szczeniak..... :p
ale pewnie jutro będą w pierwszym rzędzie w Kościele siedzieć..:roll:
ja rozumiem, że leczenie jest drogie, ale nie rozumiem takiego podejścia..:mad:

Posted

Nie, oni chcieli go od razu po jednym dniu oddać, bo doszli do wniosku, że jest za duża... Zreszta lepiej bo malutka by napewno już umierała, a tak jest jakaś nadzieja...:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...