Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Porozwieszałam mase ogłoszeń o znalezieniu psiaka,dokładnie go opisałam...zobaczymy, jeśli pies jest z Halemby,to będzie odzew...bardzo chciałabym,zeby właściciel sie znalazł i był w porządku...

  • Replies 402
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ab-agnieszka napisał(a):
Oj Justynka Ty to masz szczescie do znajdowania tych psiakow.



O przepraszam Aga...tym razem nie ja wpakowałam sobie karton ze szczeniakami i to ja wytrzymałam ok 30 min ujadania psa,zanim ubrałam sie i doszłam do wniosku,ze znowu nikt inny nie pomoże...:)

Ja robie postępy...

Posted

jusstyna85 napisał(a):
O przepraszam Aga...tym razem nie ja wpakowałam sobie karton ze szczeniakami i to ja wytrzymałam ok 30 min ujadania psa,zanim ubrałam sie i doszłam do wniosku,ze znowu nikt inny nie pomoże...:)

Ja robie postępy...

Bo wszyscy maja to gleboko gdzies.
I tak wiedza ze sie tym zajmiesz dlatego tez wpakowali Ci szczeniaki.
P.S Ty jutro bedziesz w schronie jak przyjade po malego:cool3:

Posted

madzia828 napisał(a):
jak można takie coś w Święta zrobić:angryy::angryy:

Wogóle,a nie tylko w święta.
Violetta Villas tez miała na początku kilka psów na działce.A potem jak ludzie się dowiedzieli,że ona takie dobre serce ma to sami jej wrzucali psy za płot,przywiązywali do siatki..a potem wariatkę z niej zrobili:shake:Podły,głupi naród:angryy:

Posted

Miałam strasznie ciężki dzień, problemy osobiste...:(

Wcześnie rano psiak pojechał na pare dni do mmlasowice..zostal wyciągnięty ze schroniska po napisaniu oświadczenia,że jeśli właściciel soe znajdzie,to pies zostanie zwrócony.Marta (NaamachsChild-nigdy nie zapamiętam nicku) mówiła,ze może będzie tymczas...ja w to głęboko wierze,a jeszcze bardziej wierze w to, że właściciel odnajdzie sie i okaże sie, że po prostu ktoś widząc bląkającego sie psa,przywiązał go... Wczoraj miałam policje na głowie przez to-ktoś zamiast do schronu zgłosić szczekającego psa,to zgłosil to na policje.Policja oczywiście zamiast od razu sie zjawić,to zjawiła sie popołudniu...ja byłam troche w szoku...jesczze wyszło, że pastwiłam sie nad wlasnym psem w śmietniku...Aaaa dosłownie nie mam slów...

1 szczeniak jest mocno przeziębiony,dostał leki,musi być ogrzewany specjalnym kocem termicznym.Nie wiem czy pisałam,ale wczoraj rozwieszajac ogłoszenia o znalezieniu.reszta trzyma sie, bardzo lgną do tej suczki,a ona traktuje je jak swoje...

I niespodzianka- w kartonie znalazłam karteczke zupełnie przypadkiem..".szczeniaki 7 urodzone (przez "ó""" 4 grudnia{"
wet powierdził,ze mogą mieć tyle...


Tak czekam na następne Śwęta-ciekawe co dostane...może 10 szczeniaków?

Posted

Na następne dostaniesz małe zajączki i pisklaczki :evil_lol:. Zacznij szukac już informacji, jak sie nimi opiekować, zeby Cię później nie dało sie zaskoczyć ;).

Jak można takie maleństwa wyrzucić z domu :angryy:. Przecież one jeszcze tylko leżą przy matce i nie przeszkadzają. Żadnych, siuśków, szczekania, obgryzania.

Posted

tomcug napisał(a):
A mnie jakoś nie chce się żartować. Jestem mocno przygnębiona głupotą i tępotą ludzką. :-(


Czasem jedyną formą zebrania w człowieku sił jest przywołanie uśmiechu na twarzy. On motywuje do walki. Szczególnie jak się ma depresję.

Posted

poczwarka napisał(a):
Można dowiedzieć się już czegoś więcej o tych szczeniorkach czy jeszcze za wcześnie? Np. płeć, kolor, przypuszczalna wielkość w przyszłości?



Obiecuje, że zrobie zdjęcia...mój aparat wylądował pod prysznicem z inicjatywy mojego malego siostrzeńca-suszy sie :) wydaje mi się, że to będą takie normalnej wielkości średnie psiaki...większość jest czarna,o ile dobrze rozpoznałam,to są to 3 suczki i 2 pieski...

Posted

Najprawdopodobniej odnaleźli sie właściciele psiaka...

rozklejane ogłoszenia przyniosły skutek...

A więc tak:

Pies,to jest przyblęda,oni też go znaleźli...nie jest to taki aniołek, o czym sama mmlasowice przekonała sie.Pani to potwierdziła...

Na pytanie jak to sie stało, że był uwiązany do śmietnika opdowiedziała dokłądnie tak : " nie wiem czy koledzy córki nie wywinęli jej numeru,bo pies cały czas szczeka...a po chwili dodała,ze go szukali i sąsiad powiedział im, że na smyczy szła z nim kobieta" Także albo koledzy,albo ktoś go zabrał, on pokazał swoją szczekliwą nature i postanowił przywiązać"

Wydaje mi sie, że właściciele są w porządku...będę jednak nalegała na zkaupienie mu obroży z adresówką i na kastracje,skoro taki szczekliwy i zaczepny...

Dzisiaj Brysio odwiezie go:loveu:...bardzo sie ciesze , że o jednego mniej...

Może i wlaściciel szczeniaków odnajdzie sie? kto wie...tutaj jednak nie ma mowy o oddaniu ich...

Posted

Świetnie :multi:. On taki zadbany był na tych zdjęciach, ze trudno było uwierzyć, że bezdomny. Zresztą jest sliczny. Myslę, że adresówka i kastracja to doskonały pomysł, tylko uprzedź właścicieli, że na efekt zabiegu muszą trochę poczekać.

Posted

Jaaga napisał(a):
Świetnie :multi:. On taki zadbany był na tych zdjęciach, ze trudno było uwierzyć, że bezdomny. Zresztą jest sliczny. Myslę, że adresówka i kastracja to doskonały pomysł, tylko uprzedź właścicieli, że na efekt zabiegu muszą trochę poczekać.



Jagno mam jedną wielką nauczke...może i pies nie był bezdomny,ale za to miał nienormalnego,chamskiego,patologicznego właściciela.Jesli kiedykolwiek zdarzy sie podobna sytuacja,to nie oddam psa do schroniska,bo wtedy będę mogła zrobić z nim co chce,a tak schronisko musi oddać psa,bo jest na kwarantannie.

Nie mam słów, Brysio może opisze więcej, była przy tym...

Posted

To prawda, boję się co z tym psem będzie!! Facet był nienormalny, w ogole nie usłyszałysmy słowa dziękuję, on chyba nam łaskę zrobił, ze w ogole mogłysmy mu psa oddac. Jak Justyna powiedział przez domofon aby ktos zszedł na dół bo chce porozmawiac o piesku, to stwierdzili, ze nie bo nie chce im się ubierac, dopiero jak zagroziła, ze za to co zrobili grozi im sprawa i natychmiast powiadomi o tym odpowiednie służby to łaskawie zeszli. Chłop był chamski, bardzo nieuprzejmy, groził Justynie, waliło od niego alko i jeszcze stwierdził, ze jak bedzie chciał to zje sobie tego psa i nic nam do tego, odwrocił się na pięcie zabrał psa i poszedł... Jedynie jego corka troszke uratowała atmosferę.
Koszmar!! mysle, ze trzeba będzie za jakis miesiąc zrobic wizytę czy psiak w ogole zyje... przykro mi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...