AMIGA Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 A ja mam dla Wszystkich Cioteczek "deser" Popatrzcie co Fuksior wyprawia jak zobaczy parę ziarenek ryżu w misce w bagażniku :evil_lol: Miał dostać pełną michę smakowicie pachnącego jedzonka, ale najpierw musiał "posprzątać" po Fabiu michę, a że micha była w otwartym bagażniku - co za problem :evil_lol: Quote
AMIGA Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Dogo07 napisał(a):Amiga - ależ mi nadziei narobiłaś :cool3: po Twoim zdaniu z "deserem" i jak zobaczyłam Fuksika w autku - to od razu pomyśłałam: - Toż to chłopak do nowego domu już jedzie ! - i serce mi aż podskoczyło. :lol: I znowu posty przestawiło. Eee no co Ty. Toż przecież by napewno wcześniej było coś na temat wizyty przedadopcyjnej Quote
jurmar98 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Nie sądzisz chyba Dogo,że wiózłbym Fuksa w takich warunkach w bagażniku.Mam wystarczająco miejsca na tylnym siedzeniu.Choć sądzę ,że pojechałby i w bagażniku,gdyby wiedział,ze jedzie do domku. Muszę jeszcze raz stwierdzić,że 15 minut z Fuksem,to więcej niż godzina siłowni,wczoraj po spacerku z nim byłem cały mokry.Chociaż jak już wracaliśmy i dostał pełną michę ,to przez ostatnie metry wracał bardzo spokojnie.Myślę,że gdyby dać mu się wybiegać bez smyczy z 15 minut dziennie to i na smyczy byłby spokojniejszy.A w ogóle,coraz bardziej się w nim zakochuję.Szkoda,że to prawdopodobnie było nasze ostatnie spotkanie. Quote
tamb Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Jurmar, jesteś optymistą. Myślisz, że znajdzie się dom dla Fuksa do niedzieli? Oby tak było a obiecuję, że jak Fuks pójdzie do domu, Sonia też znajdzie nowych właścicieli ..... wezmę następną bidę do hotelu. Nie ma się co oszukiwać, że to już ostatni raz. Quote
weszka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 jurmar relację słyszałam od Amigi ;) a po zobaczeniu foty już całkiem się obśmiałam :D Quote
tamb Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Ręce mi opadają, jestem zniesmaczona, rozczarowana i jest mi przykro. Zobaczcie wątek Nikifora NIKIFOR artysta z Krakowa czeka na swój wymarzony dom. Osoby pomagające są linczowane, ja i hop! zostałyśmy oczernione a egzaltowane pańcie dają upust swoim frustracjom. Jakby nie Wy i ukochane zwierzaki zrezygnowałabym z dogo.:-( Quote
AMIGA Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 No własnie trafiłam tam na wątek jakos i zaczęłam czytać i po prostu wyszłam, bo mi ręce opadły! Quote
jurmar98 Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Tamb to nie optymizm (choć fajnie gdyby do niedzieli znalazł domek-a może?).To ja do pierwszych dni maja już nie będę miał czasu na odwiedziny ,a wejścia na ulubione wątki na dogo będą może raz w tygodniu.Tak,że jeśli coś pilnego (np brak jakiejkolwiek możliwości transportu dla ulubieńców to kontakt ze mną raczej na pw) Quote
Onaa Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 tamb napisał(a):Ręce mi opadają, jestem zniesmaczona, rozczarowana i jest mi przykro. Zobaczcie wątek Nikifora NIKIFOR artysta z Krakowa czeka na swój wymarzony dom. Osoby pomagające są linczowane, ja i hop! zostałyśmy oczernione a egzaltowane pańcie dają upust swoim frustracjom. Jakby nie Wy i ukochane zwierzaki zrezygnowałabym z dogo.:-( nie wiem o co dokładnie chodzi na tym wątku tzn. jak wygląda cały spór - ponieważ zaczęłam czytać kawałek i ... zrobiło mi się po prostu niedobrze :shake: - nie mam siły na takie sprawy jak oczernianie i linczowanie innych, - tyle jest smutnych spraw na świecie, tyle psich nieszczęść, po co jeszcze wzajemnie się ranić - ja jestem pokojowo zastawiona do świata i chciałabym żeby wszystkim było dobrze i żeby byli dla siebie wzajemnie życzliwie nastawieni - myślałam że tu na dogomanii w centrum pomocy dla porzuconych psiaków tak będzie ! że wszyscy jak tu jesteśmy mamy wrażliwe piękne serca Tamb - może to głupio zabrzmi ale NIE martw się - najważniejsze jest to dobro które robisz i to dla których to robisz. A znajdzie się garstka osób które są w tym z Tobą. Przykre , ale takie już chyba jest życie - że czasami ci co chcą i robią dobrze to dostają po doopie - a innym, którzy wyrządzają krzywdę nie robi się nic . p.s. choć naprawde mi słabo to dalej czytam ten nieszczęsny wątek Nikifora - i jeszcze jedno powiem - że takie rzeczy nieprzyjemne (delikatnie mówiąc), które się tam dzieją to naprawdę człowieka odstraszają od pomagania psom. Trzymam mocno kciuki za Was - nie dajcie się !!! Quote
Onaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 mar.gajko napisał(a):A ja trochę opowiem o Fuksie. To bardzo mądrutki psiaczek jest. Ostatnio chodzimy sobie na spacerki razem. I wiecie co, on załapał po drugim razie, że ciągnąć nei wypada na smyczy:p Ja go biore po Furiu, gdziei ciągnięcia ma natężenie ok. 2,5 tony, więc taki Fuksik to bułka z masłem. Ale musze powiedzieć, że pojętna bestja. Pięknei wraca "pod nogi", wystopowany, luzuje smyczkę. Wczoraj już wracaliśmy na prawie luźnej cały czas, no, przed samym wejsciem dal czadu, jak one wszytskie - pędził do kojca. też go odwiedzasz w hoteliku ??? :) Quote
mar.gajko Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 A ja trochę opowiem o Fuksie. To bardzo mądrutki psiaczek jest. Ostatnio chodzimy sobie na spacerki razem. I wiecie co, on załapał po drugim razie, że ciągnąć nei wypada na smyczy:p Ja go biore po Furiu, gdziei ciągnięcia ma natężenie ok. 2,5 tony, więc taki Fuksik to bułka z masłem. Ale musze powiedzieć, że pojętna bestja. Pięknei wraca "pod nogi", wystopowany, luzuje smyczkę. Wczoraj już wracaliśmy na prawie luźnej cały czas, no, przed samym wejsciem dal czadu, jak one wszytskie - pędził do kojca. Quote
mar.gajko Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Dogo07 napisał(a):też go odwiedzasz w hoteliku ??? :) Ja tam jestem codziennie. Mam tam swoje psiaki. I jak jest chwila wolna, to jeszcze coś biorę z bezdomniaków. Quote
malawaszka Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 mar.gajko napisał(a):przed samym wejsciem dal czadu, jak one wszytskie - pędził do kojca. to jest jakieś przedziwne miejsce ten hotel :lol: w każdym innym miejscu psy zapierają się, żeby nie wracać do kojca a tu odwrotnie :loveu::lol: Quote
mar.gajko Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 malawaszka napisał(a):to jest jakieś przedziwne miejsce ten hotel :lol: w każdym innym miejscu psy zapierają się, żeby nie wracać do kojca a tu odwrotnie :loveu::lol: Przez ten cały czas, a to ponad trzy lata codziennego jeżdżenia, miałam tylko jednego psa, któy nei chciał wchodzić do kojca. Malamutke Spinkę. Pozostałe pędem wracają. Tam jest żarcie, kocyk, czasem pierwszy w życiu, albo od długiego czasu. Paleta albo buda własna dokładnie obsikana:p, jest bezpiecznie, ciepło. Quote
Onaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 dla tych niektórych psich biedaków to pewnie mały raj Quote
Onaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 przepraszam za małego offa ale musze się Was zapytać Dziewczyny, Wy które znacie warunki bycia piesków w Lednicy jest taki biedny piesek, sponiewierany życiem i niewiele mu już tego życia raczej zostało:placz: - pięknie byłoby gdyby zaznał jeszcze odrobiny radości, miłości i opieki w swoim życiu czy on by mógł tam zamieszkać i miałby odpowednią opiekę czy raczej to nie jest dobry pomysł BARDZO PROSZE doradźcie !!!:modla: FUKSIK następny starachowicki rudzielec czy BEZ SZANS???!!! Piesek znaleziony na starachowickiej targowicy w stanie krańcowego wycieńczenia,był strasznie wychudzony,apatyczny i się przewracał,nie mógł iść.W sobotni dzień targowy przeszły obojętnie obok niego setki osób...jedna dziewczyna tylko okazała się ludzkim odruchem,zabrała go do samochodu i zawiozła do weterynarza(może świat jeszcze nie zginie).Ale niestety wstępna diagnoza powaliła nas z nóg,piesek był owszem wycieńczony z głodu ale przewraca się z powodu zaawansowanego artretyzmu tylnych kończyn,po za tym ma zaćmę na obydwu oczkach,chyba nie słyszy albo bardzo słabo i to chyba najgorsze ma guza na jądrze.Nie wiedzieliśmy co robić. Dziewczyna zgodziła się zabrać go na kilka dni do siebie ale co dalej? Nie mamy domów dla zdrowych i młodych piesków,nie mamy funduszy na szczepienia i sterylki...i nie mamy sumienia zabronić mu żyć dopóki umie się cieszyć i macha ogonem. Szukamy dla niego domu gdzie będzie mógł chociaż ostatnie chwile swojego jakże trudnego psiego życia spędzić w spokoju i odejść w poczuciu ,że nie był tylko niechcianym,bezdomnym kundlem. dodam że piesek nie może zostać tam gdzie jest i czeka go .... Quote
Onaa Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 To jest właśnie Fuksik ze Starachowic. http://www.dogomania.pl/forum/f28/fuksik-nastepny-starachowicki-rudzielec-czy-bez-szans-131317/ Quote
mar.gajko Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Na tak chorego psa..., nie wiem. Jemu potrzbny dom i człowiek. Pieszczenie i miłość. Obecność. Nie wiem. Quote
Sally (od Koanka) Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Fux to pies prawie idealny - mówicie, że szybko się uczy, czyli, że entelignetny jest, zdrowy, żywiołowy, nic tylko kochać... I - przepraszam za offa: http://www.dogomania.pl/forum/f28/roofi-walka-o-zycie-royal-canin-hepatic-pilnie-potrzebny-134267/#post12021000 Quote
jurmar98 Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Mar.gajko chyba się pomyliłaś i wzięłaś na spacer nie tego psa co trzeba.Fuks idący spokojnie na smyczy,to nie do uwierzenia.Chyba,że przedtem z kimś się wylatał. Obyś jednak miała rację,to i szkolenie nie byłoby potrzebne Quote
mar.gajko Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 jurmar98 napisał(a):Mar.gajko chyba się pomyliłaś i wzięłaś na spacer nie tego psa co trzeba.Fuks idący spokojnie na smyczy,to nie do uwierzenia.Chyba,że przedtem z kimś się wylatał. Obyś jednak miała rację,to i szkolenie nie byłoby potrzebne Pracujemy, pracujemy. Szkolenie z nowym człowekiem zawsze jest pożadane. Ale troszeczkę dyscypliny perzyda się temu diabełkowi. W porównianiu zmoim malamutkie, Fuks to chuderlak:p I wprawiona w stawianiu oporu Furii, jakos Fuksikowi tłumaczę, że "powolutku, powolutku trzeba". Quote
Onaa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 wypatrywałam dziś Fuksika i wypatrywałam w tv ale się go nie dopatrzyłam, fakt że nie oglądałam programu od początku tylko od środka Quote
AMIGA Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Piszę na prośbę tamb, która ma kłopoty z kompem i nie ma przez to dostępu do netu. Fuksik odstąpił miejsce w programie Fabiusiowi. Bo ........... ale ciiiiiiiiiiiiiii Szykuje się super domek dla Fuksiora. Jak wszystko dobrze pójdzie, to Fuksik będzie już jutro w nowym wspaniałym domu z ogrodem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.