dorota w-l Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Cyran trafił do mnie kiedy miał ponad dwa lata . Bałam się ,że nie zaaklimatyzuje się w nowym otoczeniu . Panny go trochę przeganiały i bardzo bał się ONki Hery ale nawet nie tęsknił , od razu zameldował się w naszej sypialni i już wiedział , że jest u siebie . Jest z nami rok i jest bardzo kochany . To pies bezproblemowy . Quote
lothia Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 u nas demon jest anorektykiem [lubi owoce ,warzywa,skórki od chleba i ryż ale potrafi sobie zrobić 3 dniową głodówkę-jednak uwielbia sępić]i jest panikarzem jeżeli chodzi o jego ciało,nie lubi się uczyć Perka dla odmiany wszystkożerca i wszystko olewająca,za jedzenie zrobi wszystko,bardzo szybko sie też uczy za to obydwoje kochają ludzi[choc sa przy tym nieufne do obcych-bez agresji],preferują towarzystwo swojej rasy,nie ma problemu z dziećmi czy z kotami,nie mogę powiedzieć - rzucają sie na chwilowych tymczasowiczów ale jest to do opanowania wszytsko ma swoje dobre i złe strony,zarówno posiadanie maluszka jak zabranie psa dorosłego,trzeba szukać pozytywnych i likwidować małopozytywne Quote
wanda szostek Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Rozumiem, że sunia ma już DT i jest plan co do dalszego działania. Gratuluję. Quote
Vika_Bari Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 [quote name='wanda szostek']Rozumiem, że sunia ma już DT i jest plan co do dalszego działania. Gratuluję. Na razie to planu nie ma. Mogę przyjąć Kiki na DT ale musiała by być przetransportowana do mnie do 6.01 bo 7.01 wyjeżdżam na tydzień. Lub może trafić do mnie juz po moim powrocie. Jak wrócę to napisze tu. Decydujcie. Nikt nie zaoferował wyciągnięcia i transportu. Nawet nie wiem co dalej. Kto pomoże? Quote
Vika_Bari Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 [quote name='dorota w-l']Cyran trafił do mnie kiedy miał ponad dwa lata . Bałam się ,że nie zaaklimatyzuje się w nowym otoczeniu . Panny go trochę przeganiały i bardzo bał się ONki Hery ale nawet nie tęsknił , od razu zameldował się w naszej sypialni i już wiedział , że jest u siebie . Jest z nami rok i jest bardzo kochany . To pies bezproblemowy . Ja uwielbiam dobermany ale raz trafił mi w oko grzywek i się zakochałam w wyglądzie a teraz mam u siebie jednego na DT i jestem zachwycona tą rasą. Jest to tak wesołe, mile, fajne, delikatne, szybkie, grzeczne i rozrabiające i rozbrajające zwierze ze nawet pod groźbą napadu mojego kundla starucha nie mogę teraz pomyśleć o oddaniu naszego Chino. A Chino świetnie się łączy i z moimi kotami i z dobermanką i z amstawką. Quote
missy87 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Nie byłam dawno na tym wątku i szczerze to myślałam że ktoś ją weźmie raz dwa, ale wczoraj pojechałam do schroniska a ona nadal w kojcu :/ Szkoda, szkoda. Ciągle spokojna, grzeczna, opanowana i zrównowazona. czytałam kilka ostatnich postów i jak sprawa wyglada? Ktos na nią chętny? Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='Vika_Bari']Ja uwielbiam dobermany ale raz trafił mi w oko grzywek i się zakochałam w wyglądzie a teraz mam u siebie jednego na DT i jestem zachwycona tą rasą. Jest to tak wesołe, mile, fajne, delikatne, szybkie, grzeczne i rozrabiające i rozbrajające zwierze ze nawet pod groźbą napadu mojego kundla starucha nie mogę teraz pomyśleć o oddaniu naszego Chino. A Chino świetnie się łączy i z moimi kotami i z dobermanką i z amstawką. No i to jest w tej rasie przerażające - początkowo , kiedy dowiedziałam się , że moja kuzynka hoduje te psy byłam zdziwiona ,że normalna niby osoba a tak jej odbiło . Później kiedy pojechałam do Zielonej Góry i zobaczyłam trzy dziewczyny - efekt mezaliansu starej już suni 9 lat z własnym synem :crazyeye: (efekt chwilowego pozostawienia Szeri z mamą właścicielki ) to zupełnie odjechałam i po tygodniu wracaliśmy do Zielonej po Yoko . No i to był początek tragedii . Później Cyran i Kontra - Tej zawdzięczam , że mimo iż jest cudowna , zdrowa i bardzo mądra to nigdy już nie kupię psa - "po rodowodowych" . Urodziła się w czystym sterylnym domku , była zadbana , bez robali , odkarmiona i pachnąca - tylko ....... to było rok temu a jej mama już wydała kolejne dwa mioty :-( ( Pozostałe dwie sunie z kazirodczego związku pozostały w domu kuzynki - nie sprzedawała tych psów , Yoko jako wyjątek została przekazana jako darowizna ) Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Vika jaka jest odległość Ostrów Wlkp.-Września - bo tam gdzieś mieszkasz ? Quote
Paulina87 Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Z Ostrowa do Wrześni nie jest daleko. Około 100 km. Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Jestem przerażona nadchodzącymi mrozami czy ona jest w kojcu w budzie , dla grzywka , nawet pp ta temperatura może być .............:-( Myśle na zdwojonych obrotach , do schroniska nie mogę się dodzwonić , transportowo jestem uzależniona od TZ , który nie jest entuzjastą moich pomysłów :angryy: . Lokalowo to ja mam warunki tylko TZ jest jaki jest i mieszkam w Szamotułach .......... Quote
Vika_Bari Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='Paulina87']Z Ostrowa do Wrześni nie jest daleko. Około 100 km. Nikt nie zaoferował wyciągnięcia i transportu. Nawet nie wiem co dalej. Kto pomoże? Może ktoś przyjmie Kiki na okres mojej nieobecności aby nie zamarzła bo zapowiadają duże mrozy. Z Poznania psinkę tez mogę odebrać ale po powrocie. Quote
Vika_Bari Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='dorota w-l']Jestem przerażona nadchodzącymi mrozami czy ona jest w kojcu w budzie , dla grzywka , nawet pp ta temperatura może być .............:-( Myśle na zdwojonych obrotach , do schroniska nie mogę się dodzwonić , transportowo jestem uzależniona od TZ , który nie jest entuzjastą moich pomysłów :angryy: . Lokalowo to ja mam warunki tylko TZ jest jaki jest i mieszkam w Szamotułach .......... Dorota w-l wojnę z mężem prowadzę o psy potężną jak i my prawie wszyscy. Jak być dala rady zorganizować transport i przetrzymanie u siebie to ja bym u ciebie odebrałabym ją do 18.01 lub wcześniej na 100 % bo będę wracała z Niemiec po zawiezieniu kilku dobermanów do naszej niemieckiej fundacji. Quote
enia Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 to straszne , takie mrozy a on ona dworze....... nie wiem czy jutro będzie co wyciagać jak temp . jeszcze spadnie.....:shake: Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Właśnie rozmawiałam ze schronem - jakaś pani się zastanawia :angryy: , niby doświadczona i wie o sterylce ale jak sie dalej pozastanawia to pies zamarznie . Koleś obiecał mi , że jutro po 12 będzie znał stanowisko tej pani i gdyby co to zaczynam kombinować transport albo do Viki albo ja albo Duffi z grzywaczy . Malutka Kiki nie ma szansy na cieplutkie pomieszczonko , bo takich jak ona małych jest dużo :-( Quote
niunka04 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 kurcze ja bym ją mogła wziąć do siebie ale mieszkam daleko;( Jakby ktoś jechał do warszawy to nawet dziś mogę ją wziąć... W przyszłym tygodniu ma być -20;( Ja się zapłacze jak jej coś sie stanie... Quote
Vika_Bari Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='niunka04']kurcze ja bym ją mogła wziąć do siebie ale mieszkam daleko;( Jakby ktoś jechał do warszawy to nawet dziś mogę ją wziąć... W przyszłym tygodniu ma być -20;( Ja się zapłacze jak jej coś sie stanie... Twoja Pogoda - prognoza na 16 dni dla Polski Tu mam pogode na 16 dni. Nie wiem na ile jest prawdziwa ale nigdzie wiecej niż (-11) nie zapowiadają ale dla grzywacza i to jest za ciezkie. Dziewczyny poczukajcie transportu do Wrzesni lub Poznania lub Warszawy na wątku transportowym i nie trzeba będzie plakac. Quote
Paulina87 Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Jeśli jutro będzie coś wiadomo to ja mogę w poniedziałek po nią przyjechać i zawieść do Poznania a z Poznania ktoś musiałby ją odebrać wieczorem i dowieść do wrześni. Quote
niunka04 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 kochani jest sprawa moja mama się napaliła;) ona siedzi 24h w domu i mogłaby sie mała zająć wiec jak chcecie;) Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Transport Poznań - Warszawa już jest na koniec tygodnia . Duffi przygwałci ojca żeby ją przywiózł do Warszawy . Ja z Poznania do Szamotuł zabiorę na kilka dni .... i odstawię w sobotę albo piątek do Poznania . Trudno najwyżej się rozwiodę :razz: Quote
Vika_Bari Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 dorota w-l napisał(a):Transport Poznań - Warszawa już jest na koniec tygodnia . Duffi przygwałci ojca żeby ją przywiózł do Warszawy . Ja z Poznania do Szamotuł zabiorę na kilka dni .... i odstawię w sobotę albo piątek do Poznania . Trudno najwyżej się rozwiodę :razz: Nu i fajnie ze wszystko sie ulorzy dla Kiki. A ja mogę tylko dodac ze jak cos pójdzie nie po mysli to piszcie do mnie na PV ale przeczytam i tak po powrocie. Tak okolo 18.01 Nu to mała jedzie do Warszawy! A kto domek sprawdzi i kto umówkę podpisze to juz sami ustalcie. Pa pa dla wszystkich! Quote
enia Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 niunka04 napisał(a):kochani jest sprawa moja mama się napaliła;) ona siedzi 24h w domu i mogłaby sie mała zająć wiec jak chcecie;) a nie możesz jechać pociagiem do Poznania? bo już nic nie rozumiem, jaki jest plan? Quote
jolek68 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Cieszę się że razem z niunka04 możemy pomóc :multi: Czekamy... Quote
Paulina87 Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 Ja jutro do 20 jestem w pracy i mam nadzieję, że jak wrócę to zastanę tu jakieś dobre wieści. Quote
dorota w-l Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Paulina87 napisał(a):Ja jutro do 20 jestem w pracy i mam nadzieję, że jak wrócę to zastanę tu jakieś dobre wieści. Czy było by możliwe dostarczenie jej do Poznania w poniedziałek po 15 wtedy mogę ją odebrać i przetrzymać do końca tygodnia ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.