Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Goga może było tak , że pani w dobrej wierze chciala wynagrodzic psu przeszłosc tzn rozstanei z wlascicielami i po prostu pozwolila by on przejął rolę przewodnika stada .. wtedy nietrudno o bląd ktory skutkuje pogryzieniem warto by sie było dowiedzieć co było tego przyczyną , czasem zbyt szybko psiak dostaje etkietę " agresywny" , moze byc tez tak ze jakis ruch został żle przez pa odebrany , powodów jest mnóstwo tzn moze byc mnostwo
czy w tym hoteliku jest szansa by ktoś przyjzał sie zachowaniom psiaka?

być moze tak ze nadaje sie on do adopcji ale tylko doswiadczonej osobie tóra bedzie potrafila ustalić hierarchię

Posted

Obawiam się, że on nie jest łagodny. Pogryzł Panią i jej córke - przy tym panią kilka razy.

Poprzednia opiekunka teraz w rozmowie przyznała, że jak mu się coś nie podobało to warczał, ale jak się go zostawiało w spokoju to było ok.
Może tego nie przekazała obecnej Pani, zresztą nie wyobrażam sobie ustepować psu bo warczy.

To nie wróży dobrze.
W hotelu zostanie poddany testom przez szkoleniowca. Ale czas i kasa - to problem.
I ja nie ukrywam, po Koko - nie dam go do adopcji.

Mamy kolejnego spaniela w Buku - i to samo. I tez nieadopcyjny, nie wiem co z nim zrobimy. Zajmuje miejsce dla adopcyjnegop psa którego przytulisko nie będzie mogło przyjąć z braku możliwości "lokalowych".

Posted

a wszytsko przez ta mode, na małe ladne "rasowe" kudłate psiaczki, ktore wygladaja jakby czlowiekowi nigdy krzywdy zrobic nie mogly, a one pozniej cierpia, my cierpimy bo zdaza sie ze juz pomoc nei mozemy - tak jak z Koko. Ja sie nie dziwie wcale ze Goga nie chce wydac psa do adopcji, kto wezmie na siebie taka odpowiedzialnosc, szczegolnie ze bardzo ciezko a w zasadzie prawie niemoliwe jest znalezienie domu z ogromnym doswiadczeniem bez wierzat w 2 tygodnie/miesiac. A ile ma ten pies siedziec w hotelu rok?2 lata?
Biorac pod uwage ze hotel czasem moze zajac sie jakas tresura ale nigdy nie poswieci psu tyle czasu co dom bo w hotelu sa masy psow ktorymi trzeba sie zajac, wiec moze byc tak ze zamiast pies sie uspakajac zacznie byc jeszcze bardziej agresywny. Nie jestem osoba ktora ma doswiadczenie w takich sprawach ale stwierdzam fakty teraz jakie sa na ta chwile, moze i psa mozna wyprostowac ale gdzie czas i gdzie pieniadze a niestety jest to wazny element.

Posted

Straszne jest to, że poprzedni właściciele umyli ręce.
Goga z dobrego serca została z problemem sama.
Nie mam pojęcia jak ktos może kochac psa a potem miec wszystko w nosie?
Myslę, że dla tego małego tylko doswiadczony domek taki dogomaniacki, gdzie wiekszosc ludzi zdaje sobie sprawe i wie jak obchodzic sie z psami.
Tylko niestety te dogomaniackie domki zapsione na maksa. I co dalej?

Posted

Z Luckym pracuje nieodzowna Karina - bardzo Jej dziękuję.
Lucky na razie jest niezwykle grzeczny. Anmi razu nie warknął, choć Karina sama nieraz prowokuje takie zachowania. Wchodzi nagle do niego, robi gwałtowne ruchy. Tyle, że chyba pies wie, że jest to osoba dominująca, że nie podskoczy Karinie. To drobna dziewczyna o silnej osobowości, w końcu sama ten hotel prowadzi.

Cały czas pracuje z psem, Lucky biega na podwórku, jest grzeczny, zna kilka komend.
Na razie.

Nie wiem, być może damy mu jeszcze jedną szansę, z opisem jego zachowania w poprzednim domu. MOże...

Posted

na dniach wpłynie 35 zł od moniki ale to jest raptem doba no, moze doba z ogonkiem w hoteliku
Kochani kto nam jeszcze pomoże?
Goga daj znac na pw na dniach czy przelew dotarł
Zabiore sie za porządki w szafie i moze uda mi sie w niedziele jakis jeszcze bazarek zmajstrowac

Posted

Jest kasa od Moniki, bardzo, bardzo dziękujemy.
Doba dla Lucka kosztuje 15 zł.
Mamy zniżke.

Dzisiaj jadę do hoteliku z karmą, odwiedzę psa i go poznam. Postaram się o zdjęcia i dowiem, jak sobie poczyna. Wtedy zdecydujemy.

Mamy też niestety fakturę od weta na 150 zł - pies musiał byc leczony w kierunku podejrzenia nużycy. Nie wiem u kogo coś złapał.
Ale to chyba nie było to. Jutro napisze, bo póxno wrócę.

Posted

Goga w poniedziałek lub jeszcze w niedzielę zrobię lepszy bazarek ( bardziej owocny:eviltong:)ale prosimy bardzo o wsparcie
Dzis mam na głowie 34 urodziny TZ-ta i zmykam do garów.
Czekamy na wiesci

Posted

Odwiedziłam psiaki u Kariny i poznałam Lucka. To według ,mnie normalny pies. Ot, spaniel. Ma pewnie charakterek, ale na nas nie warczał ani się nie wyszczerzał.
Karina ocenia, że jest adopcyjny.
Nawet ani razu nie próbował jej dominowac, mruczeć, o gryzieniu nie ma mowy.

Do domu na wszelki wypadek bez dzieci, z doświadczeniem w pracy ze spanielami, może iść do adopcji.
Skończył kwarantannę - a każdy dzień pobytu w hotelu ciągnię pieniądze, których nie mamy.

Pomóżcie jeszcze raz - powstawiać go w ogłoszenia.
To młody psiak. Nalezy mu się szansa.





Posted

Wstawiłam psa na:
alegratka
kupsprzedaj
eurocity
cafeanimal
na naszą strone.
Na allegro dopiero mogę za 3 dni - mamy tam pewne wyjasnienia do dokonania - musimy uaktualnić dokumenty.

Kto pomoże.

Wymysliłam tekst taki:

Lucky, to roczny Cocer Spaniel Angielski.
Mimo młodego wieku życie obeszło się z nim dość brutalnie. Został oddany przez swoich właścicieli – powodem oddania, przekazanym naszej Fundacji był wyjazd zagraniczny.
Szkoda, że biorąc nieco wcześniej psiaka pod opiekę, nie przewidziano wszystkich ewentualności.
Bowiem jego bezpieczny świat się zawalił.
Nie było miejsca dla Luckiego w planach jego ludzi.
Bo i cóż tam – jeden niewielki pies.

I tak właśnie Lucky trafił pod naszą opiekę.
Z racji na wiek i urodę – szybko zgłosił się po pieska nowy domek. Wydawało się, że koniec jego tułaczki – ale cóż, właśnie tylko się wydawało.
Jeden telefon i znów Lucek wylądował bez domu.
Powodem tym razem oddania psa było to, że ugryzł opiekunkę.

Nie było wyjścia, zabraliśmy psiaka do hotelu w którym ukończył właśnie 14 dniową kwarantannę.
Właścicielka hotelu, znając jego dzieje, starała się poznać rzeczywisty charakter psa, abyśmy mogli podjąć odpowiednie dalsze kroki.
Przez cały czas pobytu Lucka w hotelu pies zachowywał się rewelacyjnie. Ani razu nie warknął, mimo iż był nawet prowokowany do pokazania ukrytych cech jego psiego JA.
Lubi być głaskany i przytulany, czasem jednak widać, że czegoś się boi. Kuli się wtedy w sobie i markotnieje.
Jego kwarantanna się skończyła, opinia zarówno lekarza wet. jak i opiekunki hotelu i szkoleniowca jest jednoznaczna – pies może iść do nowego domu.
Jednak z uwagi na wszystko, co w życiu go spotkało – dom musi spełniać pewne kryteria – musi mieć doświadczenie w pracy ze spanielami i czas na taką pracę, spokój i cierpliwość ale także stanowczość.
I nie wydamy Lucka do domu z małymi dziećmi, ot na wszelki wypadek.

Nie ma już zbyt wiele czasu. Wiemy że schronisko go psychicznie wykończy, a nie mamy środków na utrzymywanie go w hotelu.

Kontakt w sprawie psa:
Tel. do p. Kariny w hotelu – 608 852 280
Meil; fdz.animalia@wp.pl

Pies jest pod opieką Fundacji dla Zwierząt Animalia. Zostanie wydany do adopcji po podpisaniu umowy adopcyjnej i po kastracji.


Ręcę opadają, tyle tego stwora teraz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...