ZUZANNA11 Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Podnoszę! Może ktoś zrobić sunkom świąteczny prezent. :roll: Quote
wiosna Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 jeszcze tam nie byłam, jutro najprawdopodobniej będę. Quote
gonia66 Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 No to czekamy jutro na wiadomości:lol: Quote
wiosna Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 ponieważ wczorajszy dzień całkowicie się poprzewracał, nie zdążyliśmy pojechać. jak będę, to napiszę. Quote
Agata69 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Te suki sa dzikie? To ważne jeżeli mają trafić do Dt. Quote
wiosna Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 suki do mnie nigdy nie podeszły, być może matka jest nieco bardziej kontaktowa, choć gdy tam byłam szczekała na mnie i nie podeszła ani razu. Młodziaki tak samo - przypuszczalnie nie miały zbyt wiele kontaktów z ludźmi po prostu.. słychać niewiele - ja zabrać ich nadal nie mogę.. Quote
wiosna Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 narazie bez zmian, nic się nie rudzyło. nie ma DT. Quote
irysek Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 a zdjecia chociaz? z daleka nawet nie mozesz cyknac :roll: Quote
wiosna Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 psów nie widać od drogi, trzeba wjechać na podwórko. Jak będę miała zdjęcia wstawię - choć DT i tak nie ma, nie wiem, czy mogę jeszcze wierzyć, że się cokolwiek znajdzie :roll: Quote
Natussiaa Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 bez zdjec DT bardzo trudno znalesc...:roll: Quote
gonia66 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Kurcze...wiadomo już coś??Może trzeba porozsyłać wątek, zmienić tytul ze potezbne deklaracje, zeby zebrac na hotelik..??Jaka suma jest potrzebna miesiecznie na oplaty??? Quote
wiosna Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Nic się nie zmieniło. Nie byłam tam co prawda od jakiegoś czasu, ale ostatnio wszystkie psy były razem w kojcu. Nie wiem już sama, na ile to, czego dowiedziałam się o psach jest faktycznym zagrożeniem, a na ile obrazem, jaki widzi osoba, która mnie poinformowała. Bardzo łatwo jest kogoś ocenić źle i przekreślić, właściwie niewiele faktów znając, a kierując się czyjąć oceną - o zgrozo, sama to odczułam i nie chcę czegoś takiego teraz zrobić. Włąściciel suk z pewnością nie jest miłośnikiem zwierząt - jest typowym rolnikiem, zwierzę, jeśli jest, jest po coś - bydło na mięso, drób do zupy.. Pies ma pilnować. Fakt jest faktem, że facet zaniedbał potwornie i dlatego psów jest w tej chwili tyle ile jest. Młode suki pewnie niedługo dostaną cieczki i nie chcę liczyć, ile ich będzie wtedy. Na pewno nie chcę zostawić sprawy tak jak jest, bo choćby sterylki trzeba im ufundować. Problem w tym, że facet nie uważa sterylek za coś dobrego i nie wiem, czy na to się zgodzi - trudno mi było z nim o tym rozmawiać. Znacznie bardziej naturalne wydaje mu się aby rodziła.. No, nic - taką mamy mentalność narodu :roll: Nie wiem, czy uda się ze sterylkami, bo to jest jedyny sposób, aby psy mogły tam zostać. Najlepiej byłoby je zabrać, ale nie bardzo jest gdzie. My nie możemy zrezygnować z opłat za hotel, bo jesteśmy pod kreską. Jeśli do nas, to tak jak w cenniku, czyli 10zł za dobę. Głupio mi, tym bardziej, że ja traktuję te psy jako psy 'od nas' i poczuwam się do tego, aby im pomóc. Ale mamy dwa miejsca pozajmowane naszymi tymczasami i nie damy rady inaczej. Niewiele mogę zrobić i nie jest mi z tym dobrze. Dziękuję za to, że pamiętacie o sukach. Quote
żabusia Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Słuchaj, sprawa sterylizacji tych suk jest PRIORYTETOWA!!! :placz: Zobowiązuję się do opłacenia im hoteliku powiedzmy przez 3-4 dni aby wydobrzały po sterylce. Dołożę się też do sterylek - rozumiem, że macie jakieś miejsce gdzie można je robić po cenach ulgowych nie komercyjnych. Zatem, w tej chwili najważniejsze jest przekonanie właściciela suczek. Czekam na wieści co się udało załatwić!!! Quote
wiosna Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Zabusia, dziękuję. Hotelik na 3-4 dni jednak nic nie daje - jeśli je zabiorę, raczej nie ma już odwrotu, więc nie mogę zabrać ich bez deklaracji. Sterylka to koszt rzędu 180-200zł. Quote
żabusia Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Zrozumiałam, że facio je chce i do niego wrócą po sterylce. Czy one mają u niego dramatyczne warunki (sory nie prześledziłam całego wątku a jedynie początek i koniec)? Czemu nie mogą wrócić do niego po kilku dniach? Przecież nie da się zabrać wszystkich psów z "polskiej wsi". Należy im poprawiać warunki bytu i cywilizować wieśniaków w sensie traktowania zwierząt. Sterylizacja na pewno poprawi im warunki bytu i uchroni kolejne psy od bezdomności (w najlepszym razie) bądź od śmierci w męczarniach (co jest dla mnie jedną z najgorszych rzeczy na świecie). Quote
gonia66 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 CZyli rozumiem, ze potrzebne bylyby deklaracje na ok conajmniej 900zł miesiecznie na te 3 psy??Tak???Kurcze..nie wiem czy taka kwote da sie uzbierac..pomysl zabci bardzo mi się spodobal- sterylka i gcyby nie bylo innej mozliwosc to powrot..:-(Bo to juz bylaby poprawa życia dla tych suk...no ale moze wrto sprobowac powalczyc o te 900zl??zmienic tytul watku rozkręcić go bardziej porozsyląc gdzie się da i zobaczyc jakie beda deklaracje??Juz sama nie wiem...:-( Quote
wiosna Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Powiedzieć, że je chce byłoby ogromnym nadużyciem. One u niego po prostu są. To nie jest typ człowieka, który się w jakikolwiek sposób przywiązuje się do zwierząt. Psy są po prostu (mam nadzieję, że nadal są..). R. bo na taką literkę zaczyna się imię właściciela psów, nie uważa sterylek za coś dobrego - wiele ludzi tutaj sądzi, że po sterylce suka traci węch, że cośtam. Wszyscy pewnie wierzą święcie w czarne podniebienia i 'raz powinna' :roll: Jeżeli ja wezmę suki do swojego auta i zabiorę, nie wierzę, że będzie dla nich miejsce na powrót. R. zgodzi się mi je dać, jako wręcz 'pójście mi na rękę'. On nie patrzy na to tak, że ja mu w czymkolwiek pomagam. Dla niego nie jest żadnym problemem to, jak teraz ta sytuacja wygląda, i to, że ja z nim rozmawiam, R. traktuje trochę jako stratę czasu, bo ja znowu głowę o psy mu zawracam.. Proponowałam takie dokładnie coś - wysterylizować i oddać z powrotem - na samym początku, jak tylko dowiedziałam się o tych psach. Usłyszałam, że R. ma swojego weterynarza, żadnej mojej pomocy nie potrzebuje, da sobie radę i mam się nie martwić (nie wtrącać)... Jakie warunki ? jedna buda, choć duża. Kojec - jakieś 2x3, może 3x3m. Zawsze gdy tam byłam psy były w środku - raz tylko szczeniaki były na zewnątrz. Czy psy się gryzą - nie wiem. Podejrzewam, że mogą, bo młode podrosły, a więc mogą się już stawiać. Ale jak to wygląda - nie mam pojęcia. Karmione są resztkami ze szkolnej stołówki, jak to R powiedział - najedzone są przecież, o co ci chodzi?. No i najgorsze - psy i suki razem, blisko spokrewnione, bez żadnego pilnowania cieczek czy izolowania psów. Muszę porozmawiać z Patrykiem i dokładnie policzyć, za jaką kwotę jesteśmy w stanie utrzymywać suki. Na pewno nie może być to po kosztach, bo po prostu nie stać nas na to, aby którykolwiek więcej z hotelowych kojców nie zarabiał :oops: Quote
gonia66 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Wiosna...doskonale Cię rozumiem...musisz z czegoś życ- to jest jasne...wiec czekamy na wiadomości...kurcze...sterylka zalatwilaby wiele..bardzo wiele... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.