Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolejna absurdalna historia (której nie mogę opisywać dokładnie).

Mam w pobliżu trzy suki w potrzebie - matkę i dwie młode. Suki potrzebują tymczasów, mogłyby też przyjechać do nas, ale z racji ostatnich dwóch 'moich' tymczasów nie mogę ich utrzymywać inaczej, niż w hotelu.
Ich sytuacja kolorowa nie jest - tyle narazie mogę napisać.

Zdjęć narazie nie posiadam, gdy uda mi się je zrobić - wstawię.
Są średnio-duże, matka może ważyć 25kg. Białe, łaciate.

Edytowałam sporo moich treści w tym temacie, przepraszam jeśli teraz coś jest niejasne.

  • Replies 59
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiosna, napisz w tytule wątku,że pomoc pilnie potrzebna ,bo inaczej młotek.
Delikatny tytuł nie przyciąga,a tu sytuacja jest patowa. :angryy:
Acha i jeszcze może postrasz faceta,że jak psy znikną,to podasz go na policję i organizacji prozwierzęcych i będzie miał duże problemy.

Posted

Skąd ja znam takie myślenie? Polska rzeczywistość. :angryy: Wszyscy bezkarni. :angryy:
Z ogłoszeniami nie ma co teraz wyruszac, trzeba sprawę rogłośnić. Powysyłać komu się da. Powstawiać w podpisy.

Posted

zrobiłam - wczoraj nie było na to czasu, ale ja na szczęście lubię wstawać wcześnie. Wstawiłam zdjęcie mojej Fiony. Jak będą zdjęcia suk, zmienimy banner.

Posted

Trudno jest mi odpowiedzieć, bo po prostu nie wiem.

Nie mogę wziąść suk do siebie nie w hotel. Przy tych ostatnich znalezionych psach całkowicie wyczerpały się moje możliwości - dwa z miejsc, jakie powinny zarabiać na spłacanie naszego kredytu są zajęte, nie wiadomo na ile - a bank nie będzie chciał słuchać, że ja nie zapłacę, nie mam..

Jedyną szansą dla suk jest to, że znajdzie się dla nich tymczas lub znajdą się osoby gotowe opłacać ich pobyt w hotelu.
Nie chcę 'naciągać' nikogo na opłacania psów u mnie, ale nie stać mnie na to, aby jeszcze choć jedno miejsce przeznaczyć na psy moje - czy własne, czy moje adopcyjne.

Jeśli więc ktoś z Was może zadeklarować jakieś stałe kwoty, możemy starać się zabrać choćby jedną.

Posted

a masz ich zdjécia moze ktos weznie je na dom tymczasowy??
Warto rozeslac info, muszé przejrzec watek bo moze foto przeoczylam :shake:
No nie zdjeci nie widzę, szkoda , ze ich nie ma, bo zdjęcia przyciągają uwagę i może ich błagalne spojrzenie przyciągnąlo by uwagę. Moza tez robic ogloszenia, moze ktos chciałby pomoc niekoniecznie z dogo.

Posted

Jesli suki majá byc zatluczone a schron wiadomo co robi z dzikusami, to moze lepiej (jesli to ostatecznosc) uspic je humanitarnie u dobrego weta?

Niestety, ale takich psów sá setki, nie jestes w stanie wszystkich zebrac u siebie Wiosno. Nawet jesli znajdziesz sponsorów na te dwa, jestem pewna ze w tej tylko wsi znalazlabys kolejne psy, które rodzá a mioty sá topione albo tluczone pózniej. I tak wies za wsiá :-( Kazda chyba wies w Polsce... Do tego miasta :shake:

Posted

jasne,że wszystkim nie da rady pomóc.Ale jest takie powiedzenie,że czego oczy nie widzą , tego serce nie boli.
Są ludzie ,którzy nie widzą lub nie chcą widzieć i tacy,którzy spać nie mogą jak zobaczą.
wiosna,ciężko będzie mi Twojego ducha podnieść,bo masz WIELKĄ DUSZĘ,[SIZE=2]ale będę się starała :evil_lol:

Posted

"Ratując jednego psa nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa".
Wszystkim pomóc się nie da, wiem.
Pojadę tam po świętach, zobaczymy, co będzie. I wiem, że jeśli nie te suki, to jest tutaj podobnych dziesiątki, setki. Ale każdy jeden pies, jakiemu udaje się pomóc, daje siłę na wiele następnych.

Poker, siłaczu ;)
Ja wierzę, że świat powolutku, powolutku wygrzebuje się z ciemnoty i brutalności. Każdy jeden pies, jakiego spotykam szczęśliwego, w rękach uświadomionego, rozsądnego człowieka, daje ogromną nadzieję. I choć dzieje się to powoli, ogromnie powoli, to jednak w jakiś sposób idzie ku ciut lepszemu.
Wierzę, że kilka pokoleń musi upłynąć, zanim psi los się na dobre poprawi. Ale wierzę, że się poprawi.

Z tego Wam wszystkim - nam wszystkim życzę!

Posted

wiosna napisał(a):
"Ratując jednego psa nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa".

Ta myśl zawsze mi towarzyszy,a szczególnie wtedy,gdy mam uczucie ,że za mało robię .:roll:

Posted

Eh....Kolejna psia tragedia...kolejne piękne słowa cioteczek, które powinny być naszym motto...na razie nie mogę nic procz podnoszenia i rozsyłania wątku...wkleję za chwilke banerek (bo jeden z moich "banerków" ma już domek:multi:, mogę go wykasować)... no i myślę, że po swietach cos sie ruszy...teraz trochę "martwy" okres na komputer..przyjęcia, biesiady, goście...itp...nie wypada za długo siedzieć przed kompem..no chyba, ze pójdą wszyscy spać...ale wtedy zmęczenie tez nie daje posiedzieć:eviltong:Miejmy więc nadzieję, że lada dzień się ruszy..tymczasem podnoszę, zaznaczam i pamiętam- tylko tyle mogę na dziś:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...