brazowa1 Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 nie wiem,co mogloby ucieszyc Krzywa łape.Wrzucam mu groszki,ale ...nie lubie tego psa.Wiem,ze gdy wyjdzie z kojca-zagryzie psa,ktory mu sie napatoczy.Trudno lubic psa,o ktorym sie wie,ze ranil smiertelnie innego.Pewnie jakies gryzaki-to bylby dla niego jakas tam radość. Quote
Gamba Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 brazowa1 napisał(a):nie wiem,co mogloby ucieszyc Krzywa łape.Wrzucam mu groszki,ale ...nie lubie tego psa.Wiem,ze gdy wyjdzie z kojca-zagryzie psa,ktory mu sie napatoczy.Trudno lubic psa,o ktorym sie wie,ze ranil smiertelnie innego.Pewnie jakies gryzaki-to bylby dla niego jakas tam radość. Ja rozumiem,że nie jest zbytnio sympatyczny,co wcale nie znaczy,ze nie nalezy mu sie choć chwilka radości.Paczkę skompletuję i wyślę.Dla niego i reszty tych siwych mord :cool3:. Prosiłbym tylko o adres do wysyłki . A powiedz w jaki sposób Krzywy wtrafił do schroniska i ile tam już siedzi? Ot tak żeby ludzie wiedzieli,że gdzies tam siedzi pies o którego nikt nigdy nie pyta ! Quote
gameta Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 A ja z innej beczki - właśnie przelałam bazarkowo - 120,25zł na potrzeby futer. Brazowa1, daj zanć, jak przelew dojdzie ;) Quote
Gamba Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 A ja daie dostałem adresu pod który ma być skierowana paczka :siara: Co tam nowego u staruchów słychać ? ;) Quote
brazowa1 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 przepraszam gambo :oops: ech,a u staruchow...wszystko żyje,Nerka z Szarusiem to wrecz przezywaja druga mlodośc-mieszkaja teraz w pojedynczych boksach ,w pawilonie i tylko sępia o spacery.Zdecydowanie im sie polepszylo. Jeden poszedl do domu-to juz chyba wiecie? Sułtan,wlasciciele sa nim zachwyceni,mieszka w bloku i super sobie daje rade jako pies blokowy. Quote
Gamba Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 brazowa1 napisał(a):przepraszam gambo :oops: ech,a u staruchow...wszystko żyje,Nerka z Szarusiem to wrecz przezywaja druga mlodośc-mieszkaja teraz w pojedynczych boksach ,w pawilonie i tylko sępia o spacery.Zdecydowanie im sie polepszylo. Jeden poszedl do domu-to juz chyba wiecie? Sułtan,wlasciciele sa nim zachwyceni,mieszka w bloku i super sobie daje rade jako pies blokowy. Nic sie nie stało ;) No to mają psiska szczęscie, że im sie tak udało.Oba chyba są bardzo wiekowe,co ? A o Sułtanie wiemy i mocno trzymamy kciuki,aby dalej wzorowo sie sprawował . A co u Krzywej Łapy ? Ale mi ten pies lazi po głowie ehhh.. Quote
brazowa1 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 szarus ma 15 lat,a Nerka,to juz chyba pod 17.Dopiero na starość stal sie milaczkiem. Nie mam pomyslu na Krzywa Łape,bo trudno mi go komus polecać.Wiem,co potrafi.U niego bez zmian. Quote
Gamba Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 brazowa1 napisał(a):szarus ma 15 lat,a Nerka,to juz chyba pod 17.Dopiero na starość stal sie milaczkiem. Nie mam pomyslu na Krzywa Łape,bo trudno mi go komus polecać.Wiem,co potrafi.U niego bez zmian. A Krzywa Łapa wychodzi czasem na spacer ? On na serio taki killer? Quote
brazowa1 Posted August 21, 2009 Author Posted August 21, 2009 nie,nawet nie chce mu pokazać,ze mozna wychodzic,zeby bardziej nie cierpiał-bo nie dam rady wychodzic regularnie z kolejnym psem.Zabieram juz z tamtych sasiednich boksow psy na spacer,wymaga to logistycznych zabiegow,bo wpierw musze gdzieś bezpiecznie poupychac psy,przez ktorych boks musze przejsc z psem z innego boksu. To sie tak wydaje-jeszcze tylko jeden...ale wtedy musialby przestac wychodzic ktorys z tych,ktoremu juz dalam nadzieje na każdorazowy spacer i serce mu bedzie pękalo,gdy tym razem nie wyjdzie. Gambo-on do psow samcow jest straszny. Quote
zula131 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Pewnie marzną staruszkowie... Wstrętna ta zima :-(... Quote
brazowa1 Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 marzną... jeden juz nie marznie-Szaruś.Odszedł miesiąc temu.Zyłby...gdyby nie zęby.Nie przezył narkozy. Ciągle zyje Diana,najdłużej będąca w schronisku.Ma 16 lat.I Nerka,od 14stu w schronisku.Niewiarygodny pies. Quote
brazowa1 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 bywalo lepiej-stracil dwa miesiące temu swój boks,na ktorym królowal i na którym byl..szczęśliwy.Serio,on kochal to miejsce.. Quote
zula131 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 :-( Może jest cień szansy, że po naprawieniu tego boksu Dolarek do niego wróci ? Choinka, bardzo mi go żal, jakoś szczególnie zapadł mi w serducho. Niemoc to obrzydliwe uczucie... Quote
brazowa1 Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 tego boksu juz nie będą naprawiać,bo jest stary i brzydki,a przeciez nikt tego nie zrobi dla psa. Quote
wiewiora1 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dolar,,,,wspanialy pies,,,,zawsze mi sie z niego chcialo smiac,,,straszyl Marie i wszystkich ,,ale tak glupkowato,,,ze az smiac sie chcialo.Pamietam jego cierpliwosc przy ciaglym zszywaniu ucha ,,przy jego czyszczeniu , itp,,,,po prostu pies sie poddawal i pozwalal na dlubanie ,co bylo koniecznoscia .....Na wybiegu ,tym paskudnym ,,widac u niego bylo zawsze radosc i podekscytowanie na widok czlowieka,,,,DOLAR----dlaczego wciaz jeszcze jest ??Bo jezt brzydki ,,kundlowaty,,,:( Diana-oj zapomniana czesto ,,a tyle lat jest w schronie,,,schowana gdzies na tylach ,,,Za to Nerka daje o sobie zawsze znac i jego sie pamieta bo za mlodu byl kawalkiem cholery:):) Slyszalam ze jest przerazliwie zimno w polsce,,,pierwsze co pomyslalam o psach ,,,pamietam siebie jak marzlam po 8 godz dziennie w polsce ,,,a teraz one i bez zadnego wyjscia i przerwy na cieplejsze chwile ,,smutne Quote
zula131 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 [quote name='brazowa1']tego boksu juz nie będą naprawiać,bo jest stary i brzydki,a przeciez nikt tego nie zrobi dla psa. :-(:-(:-( Coraz trudniej jest wchodzić na dogo, coraz mniej powodów do radości, coraz więcej smutku, bezsilności i tragedii. Trzymaj się, Dolarku, wbrew wszystkiemu i mimo wszystko :calus: Quote
pies? Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 brazowa1 napisał(a):tego boksu juz nie będą naprawiać,bo jest stary i brzydki,a przeciez nikt tego nie zrobi dla psa. to to jest jednak durne schronisko jak cały ten posrany kraj pustych, zmąconych brakiem rozumu ludzi przykre p.s. piszę, bo też ostatnio o Dolarze myślałem ech.... Quote
brazowa1 Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 To niemozliwe,ale i Dianka i Nerka nadal zyją...Nerka jakby młodnieje.Nie kaszle nawet,czyli leki mu pomagają. Dolar zabrany od tamtych psów,on ta zime ciężko przeszedł. I jedno moje odkryci***** teraz dostaja teoretycznie lepszą karme Dibaq,ale z reka na sercu moge powiedzieć,że gdy byly na "śmieciowej" ,czyli Chapi,wygladały o niebo lepiej. Sierść lepsza była,tłustsze. Już sama nie wiem,co o tych karmach sądzić. Quote
brazowa1 Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 części już nie ma. Ostatnio odeszła Diana,sto lat w schronisku :( Nerka zyje i...czuje sie dobrze. Quote
brazowa1 Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 jak mnie tu dawno nie było. Nerka odszedł,niecałe pół roku temu. Ostatni z tych,którzy byli w schr dłużej niz ja :( :( :( Przez ostatnie dwa lata zycia cieszył sie ogromna sympatia i na ile można mu było uprzyjemnic schroniskowe zycie-to każdy sie starał.Niech to będzie jakąs pociechą. Ech ta Nera,tyle z nia wspomnień. zywe są jeszcze trzy sztuki z tego watku. Dolar,Sylwek i łatka. I Sułtan nadal zywy-w swoim domu. Quote
Asperges Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 [quote name='brazowa1']Tak o Latce pisze Millarca INTRYGUJĄCA ŁATKA – KOLOROWY PIES ZAGADKA zdjęcie ładniejsze by się Łatce przydało, a najlepiej kawałek filmu bo foto nie przekaże jak ta biedna sunia mimo 10 lat w schr. ma nadzieję że ten ktoś nowy, kto wszedł na teren schroniska zabierze ją do swojego domu - serce mi wyrywa jak ona wstała i podeszła kilka kroków z nadzieją że może ją wezmę ale szybko odczytała w moich oczach że przyszłam po innego, westchnęła z takim rozczarowaniem i żalem...gdybym mogła to wzięłabym ją od razu i miała 2 psy i sunię Quote
brazowa1 Posted August 26, 2011 Author Posted August 26, 2011 Łatka jest przeniesiona na tylnie boksy :( szkoda potworna :( ja trudno jest złalać. Gdy juz jest pojmana,idzie na smyczy itd,ale trudno ja komus polecac-tyle lat w schronisku zwykle sprawia,że pies juz nie jest domowy i potrzebuje czasu,z dwa miesiace aby wszystko sobie przypomniec .Ludzie nie maja cierpliwosci,ani chęci.Nie tego szukają. Asperges,naprawde do schronisk bardzo,bardzo rzadko przychodza ludzie,którzy po prostu chca pomóc psu i sa w stanie znieśc niedogodności. Ludzie szukaja młodych,wychowanych,ślicznych pieskow.Pokazywanie im starych psów,jest głębokim nietaktem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.