Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jest kilkanascie takich psow,ktore od lat sa w schronisku i z roznych wzgledow na 99,9% w schronisku pozostana.Wiec po co je pokazywac?Bo zyja,sa,trwaja.Niech za jakis czas ( w większosci sa psami starymi),ma kto za nimi westchnac z żalem.
Kazdy z tych psow,ma jakis problem w zachowaniu,ktory spowodował,ze byly zwracane lub nigdy nie przyciagneły uwagi kogokolwiek.Maja jedzenie,bude,szczepienia,leczenie w razie potrzeby.I to wszystko co maja.Sa wpisane w schroniskowy krajobraz.Psy przychodza,wychodza,a one sa "od zawsze".
Pewnie wiekoszosc z nich zapomniala,co to dom i bliskość czlowieka,jakos tam pogodziły sie ze swoim losem,zyja rytmem schroniska.Pewnie wiekszosc juz nie nadalaby sie dla "zwyczajnych ludzi",czy do mieszkania.Chociaz tego nigdy nie wiemy...
Napisze,co o nich wiem.Wybaczcie,ale o niektorych psiakach pochlebnie nie bedzie :oops:

Oto Sylwester




aparat jest taki starszny...


nie boj sie glupi..


chodz,pomiziamy


jest od....zeby sie nie pomylić...od 8miu lat?albo 9ciu.Teraz ma okolo 12stu.Mocny,twardy pies.Pamietam,jeszcze jak potrafil paskudnie znecac sie nad slabszymi psami.Liczyl sie tylko on.Wiek robi swoje...teraz inne psy ustalaja swoje zasady -zwykle laduje u niego jakas suka i nie ma problemow z ustawieniem sobie Sylwestra.Łakomy,pewny siebie,baaardzo lubiący kontakt z czlowiekiem.Kiedyś byl nawet ladny i mogl budzic respekt.I ciagle go takim widze.

fotka z przedwiosnia 2008

  • Replies 248
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mysle Dolar i usmiecham sie:).Charyzmatyczny pies,kundel o wielkiej osobowosci.Niby to czarne podpalane,sredniej wielkosci,ale Dolara sie uwielbia.Tzn nie wszyscy :diabloti:,bo Dolar ma preferencje.Generalnie uwielbia kobiety.
Oj trudno bylo z Dolarem na poczatku.Wiszący na kracie ze swoja najleosza kumpela Żmurka,wsciekle oszczekujacy wszystko naokolo byl utrapieniem dla opiekunow.Bo gdy Dolar z Zmura ustaiły,ze dzis nie ma wejscia dana osoba,bo tak musialo byc :lol: i szedl do nich ten,kto akurat mial wzgledy.Zmurka znalazla dom dwa lata temu.Wtedy Dolar zmienil boks i mimo ,iz na poczatku wprowadzal swoje rzady,to z czasem zaminil sie w milutkiego,przyjaznego psom i ludziom psiaczka.Duzy wybieg zrobil swoje,wybiegany Dolar to dobry Dolar.Wpada w ekstaze,gdy wchodzi sie do niego z szczotka.Uwielbia czesanie i wpycha sie wtedy miedzy inne psy.Glaskanie jest u niego na wage zlota.Pies o wybitnej inteligencji,zawsze chetny do kontaktu z ludzmi,świetnie respektujacy schroniskowe zasady.I stroż jakich mało.
Odwazniacha.Gdy nastal an jego wybiegu spolegliwy Dino,owczarek,Dolar chojrakowal przez pol roku.Oczywiscie bezkrwawo,ale wybral sobie Dino za ofiare.Do czasu.W końcu spokojny Dino raz a dobrze odpowiedzial na zaczepke i Dolar pokorniutko stwierdzil,ze Dino to jednak przyjaciel ;)
Niestety, Dolar nie jest zdrowy,przeszedl juz jedna operacje uszu (pozwala oczyszczac i zagladac do nich bez problemu),poszerzanie kanalu sluchowego-mial zrosty.Uszyska nadal sa i beda problemem-nie ma sie co ludzic.








od jakis 8miu lat w schronisku...

a i jeszcze jedna fotka Sylwestra

Posted

Bo nic innego nie moze trzymac Nerke przy zyciu.Aaa,Nerka jest psem,nie suka.Trafil oddany przez wlasciciela.
W schronisku bodajze od 96 roku.Material nie do zdarcia.Obecnie juz pod paliatywna opieka,na zime zamieszkal w ogrzewanym pomieszczeniu,sam,bez innych psow.Choruje na serce.
Serio nie wiem,co go trzyma przy tak dlugim zyciu-ani nie lubi zbytnio ludzi,ani nie nawiazal przyjazni z innym psem.
Bede do konca zycia wspominac horrory z Nerka przy czesaniu i ile osob musialo byc w to zaangaowane.Jeszcze w tym roku piesek potrafil dac pokaz,mimo swoich nastu lat.A może stu...

Nerka odszedł 7 lutego 2011,po 15stu latach w schronisku.


Posted

Diana byla mlodziutka ,gdy trafila do schroniska.Dzikuska,uciekajaca przed ludzmi.W schronisku od ...95? 94? az dokladnie sprawdze.W kazdym razie teraz jest staruszka.Trudne do uwierzenia.
Przed laty,laty zaszla w ciaże.Pies przedarl sie do jej boksu.Odchowala jednego szczeniaka,wyslawila sie tym,ze przyjela w tym czasie do siebie gromadke 2,5 tygodniowych szczeniat,podrzuconych do schroniska.Bez niej nie mialyby szansy przeżyc.Potem nadeszla dopiero era sterylek...
Z wiekiem odtajala,mozna ja zabrac na spacer,wyczesać...znajde gdzies fotke z tego lata.Biedna suczka.Gdyby trafila teraz-znalazlaby dom,wtedy bylo mnostwo psow i suczka kryla sie w tlumie.

i Szaruś,tak samo dlugo jak Diana.Przyszedl do schroniska na obserwacje przeciwo wsciekliznie-po pogryzieniu czlowieka,I juz zostal.Kiedys byl piekny.Teraz to zamkniety w sobie staruszek.


Tak,tak,to staruszka...teriery sa niesamowite
Diana latem




a oto Szarus z lata 2009.
Jak kocha glaskanie,czlowieka,ktory poswieca chwile tylko jemu...




Posted



ZAADAPTOWANY!!!

Gdyby nie to,ze jest idiota i sam wraca do schroniska,gdy tylko wyczai okazje,a uwierzcie mi-jest specjalista w dziedzinie ucieczek,mialby juz dawno dom.Bardzo przymilny pies,wyciaga lapke do odwiedzajacych,budzi w nich cieple uczucia.

Z ostatniej adopcji wrocil po dwoch godzinach...zna doskonale miasto,kiedys wloczyl sie ulicami.Przybiegl szczesliwy,niemalze zapukal do bramy (tzn sam sobie otworzyl brame schroniska),zdazyl jeszcze wykapac sie w stawku przy schronisku...tak mocno przywiazuje sie do miejsca......

jest od jakis 5coiu lat,ma okolo 12-13stu.

Udalo sie Sułtanowi,zadzialal jego urok osobisty,znalazl dom,a wlasciciele sa z niego zadowoleni :)

Posted

Oj,poczatki nie byly latwe.W schronisku od 10ciu lat.Sprawdze dokladniej.
Bedac mloda wolontariuszka,zylam w przekonaniu,ze pieseczki sa bardzo biedne i nigdy mnie nie ugryza :lol: Baca szybko mnie wyprowadzil z tego zalozenia,na szczescie gruba kurtka uchroniła.I pozostala tylko nauczka ;)

a teraz? teraz to milak,dajacy caluski,wiecznie rozmerdany.Juz chyba wzrok nie en-nie wychodzi o zmierzchu z budy,zdaje sie wtedy niedowidzi.
W czasie tegorocznej kapieli mnie rozczulił.Wsadzilam psa do wanienki,juz splukalam,odeszalam,zostawiajac go na chwile samego-mogl wyjsc,kazdy pies z tego skrzetnie korzystał.Wracam-a Baca dalej stoi w wanience jak go zostawilam i potulnie merda ogonkiem.
To ten z lewej
jest nieduzy,jakies 14 kilo.


Posted

Tak o Latce pisze Millarca
INTRYGUJĄCA ŁATKA – KOLOROWY PIES ZAGADKA


Jaka jest Łatka? Tak naprawdę nie wie tego nikt.
Na pewno jest bardzo sprytna i na pewno jest bardzo, bardzo nieszczęśliwa.
Łatka trafiła do schroniska 7 lat temu. Miała wtedy zaledwie 1,5 roku. W schronisku została wysterylizowana.
Na pewno był to pies domowy, który urodził się i wychował w normalnej, ludzkiej rodzinie. Schronisko znosi bardzo źle. Zupełnie zamknęła się w sobie. Nikomu nie ufa, z nikim nie nawiązała bliższego kontaktu.
Gdy wchodzę na jej wybieg, by rozdać smakołyki, potrafi tak wylawirować między innymi psami, żeby, choć młodsze i bardziej sprawne, nie odebrały jej należnego kąska.
W zeszłym roku próbowałyśmy ją z brazową złapać do kąpieli. Nie warczała, nie pokazywała zębów, nie próbowała gryźć. Już prawie ją miałyśmy na smyczy, ale przechytrzyła nas i uciekła.
I to właściwie wszystko, co o niej wiem...

Adopcja Łatki będzie bardzo trudna. Ktoś, kto zdecydowałby się ją przygarnąć, wziąłby psa całkowicie w ciemno. A Łatka będzie żyła jeszcze kilka ładnych lat!

Dlaczego zdecydowałam się mimo wszystko o niej napisać?
Wierzę, że w domu Łatka otworzy się i dla kogoś, kto da jej szansę będzie wspaniałą towarzyszką.
Mnie Łatka zaintrygowała. Może zaintryguje jeszcze kogoś?

to ta biala suczka

Posted

Watek geriatryczny trochę, ale PIĘKNY! :placz:
Jak ty wzruszająco o nich piszesz..

Myślę, że niektóre mogłyby jeszcze o domy powalczyć. Dana, Łatka, Sylwester . Eee, wszystkie własciwie.

Posted

Tak, pieknie o nich napisalas - o tych, ktore naprawde na ten jedyny dom zasluzyly. Ciagle mysle, ze odrobina domowego normalnego zycia - przywrocilaby zaufanie tych pieskow do czlowieka - i otworzylaby ich serca - jak u Dino! Przeciez on rozkwitl To tylko kwestia tego, zeby one den dom znalazly - tego im zycze. Co tam wiek - patrzac na zdjecia trudno uwierzyc, ze to starsze psy. Spojrzcie w te oczy - w ktorych ciagle mozna odczytac - o c z e k i w a n i e! To tak niewiele - dac im cieply kat a sobie zapewnic sobie te jedyna milosc, ktora jest bezgraniczna i nie oczekuje niczego w zamian!

Posted

Ciotki-optymistki :)
ech, przydaje sie Wasz optymizm.Akurat na zime.

a teraz pies,ktorego jest mi bardzo żal,ale bardzo nie chcialabym go spotkac z moim psem na spacerze.Ot,nieduzy taki, terierkowaty.Niech Was nie zmyli jego nieduża postura-"Krzywa Lapa" jest urodzonym eksterminatorem innych psow.Na swoja uszkodzona lape,pewnie sobie niezle zasłuzył przy jakiejs walce.Suki toleruje,ba,z niektorymi sie zaprzyjażnia.Ale z innymi samcami nie zartuje.
Wobec ludzi wylękniony,z dystansem,coż nie ma zbyt wiele z nimi kontaktu.
W sumie chyba najmilszymi jego chwilami w zyciu jest moment,gdy ktos wychodzi z Hopem na spacer.Krzywa Lapa czeka na powrot.Nareszcie ma na co czekać,ma zajęcie.Ich boksy do siebie przylegaja i wie,ze Hop po spacerze dostanie groszki-oczywiscie on także.Nie jest glodny,po prostu czeka na ten gest akceptacji.


Od ponad roku Krzywa Łapa-za TM. Pękło mu serce.

Posted

Dolar,,to moj faworyt!!!Uwielbiam go ,,,to taki swirus na calego ,,,,a jak straszyl kiedys ,,:)mozna sie bylo usmiac!!!Pozatym kilka fajnych lekcji sie na nim pobralo przy okazji naprawy ucha:)( polecam go ,,to super pies)
Argos Sylwester,,,taki indywidualista a pozatym ladny pies!!!!
Baca,,,stary dziad sie juz zrobil,,,ale wciaz ma sily na zabawy patyczkami ,,,,to lekka podobizna miki:)
Szarus to kanapa,,,,I przytulak,,,Diana lekki wyploch,ale jak sie juz da podejsc to fajna babka z niej !!!
Nerka to niezly postrach :):):)Az na sama mysl chce mi sie smiac!!!!
A Krzywa lapa ,,,to faktycznie zawsze czeka na odrobine groszkow na fakt ze jeszcze komus choc troche na nim zalezy:)

Posted

Cześć Kobity!
Jan myślicie, czy Diana miałaby szansę na dogadanie się z moim Koksem?
Koks był dziś na wizycie przedwigilijnej u moich rodziców, którzy mają airedalkę Halmę - oazę łagodności i dupowatości w jednym - i warczał i rzucał się na nią gdy się do mnie zbiżała na mizianie. Kaganiec okazał się zbawieniem... Czy myślicie, że w takim wypadku jest szansa, że zaakceptuję konkurencję w domu ?

Posted

Brązowa pewnie dziś tu zajrzy i odpowie.

Ja poproszę więcej zdjęć Krzywej Łapy, wystawię go, on musi do domu. Nie on jeden psów nie lubi. Urodę ma, znajdziemy kogos.

Posted

Witaj gameto!
Oj,aleś mnie zaskoczyla tym pytaniem.
Wiec sprawa wyglada tak-Diana przezyla w schronisku lata chude i lata grube,setki zmieniajacych sie psow.Ma cale uszy,nigdy o ile pametam,nie wdala sie w bojke.Ona o zyciu w grupie juz wie wszystko,wiek zrobil swoje i suczka nie podejrzewam ja o aktywna odpowiedz na zaczepki.Raczej odchodzenie ,unikanie.Oczywiscie o ile nie zostalaby wprost zaatakowana-wtedy zmuszona musialaby sie bronic.
Tylko tak-pies od x lat w schronisku.Ja nie daje zadnej gwarancji na jej zachowanie w bloku,wrecz bym odradzala-ze wzgledu na suczke,wyplochowata staruszka.Nic nie wiemy o jej czystości.Wiec,ja dla niej widze juz tylko domz ogrodkiem-ogrodek jako ten zawor bezpieczeństwa-dla niej.
Oczywiscie kazdy pies to dla nas mniejsza juz wieksza zagadka,zanim trafi do domu-Dianka jest ta wieksza zagadka.Miedzy innymi dlatego,ze nigdy w schronisku nie byla niczyja ulubienica.Ot,zyla obok,spacery sporadyczne.

Dala sie lepiej poznac przy okazji odchowu szczeniat-podrzutkow.Spolegliwa,łaskawa dla obcych "piranii",wtedy wychodzila na spacer i calkiem niezle sobie radzila.Ale-to bylo bardzo dawno temu...:shake:

Diana wyglada bardzo mlodo,jak pies 7-8moletni,ale to juz naprawde leciwy pies.Spokoj,stabilizacje,kontakt z czlowiekiem powoli odbudowywany-tego teraz potrzebuje.

I tak jak napisalam-zagadka.Bo moze sie okazac,ze w domu,gdy tylko zobaczy kanape,to sie na niej połozy i blyskawicznie przypomni sobie,ze to jest to......tak tez bywa.

o kwestii zrowotnej napisze wieczorem.

Gameto,nie pisze,aby zniechecic -jestes pierwsza osoba od kilkunastu lat,ktora o nia zapytala.Tylko,aby wybor psa byl taki,zebyscie Wy czerpali satysfakcje z zycia z psem ,a nie udreke.Bo wziecie jednego z watkowych psow,to troche cyrograf-bierze sie do konca zycia.Oddanie takiego psa gdziekolwiek indziej,juz nie wchodzi w gre,bo pies stary.Zwrocenie do schroniska to dramat ,ktorego sie psu nie robi......zwlaszcza takiemu.

serdecznie pozdrawiam.

Posted

No szczerze , mnie to pytanie tez zaskoczylo,,,bo jak mowi brazowa nikt o diane sie nie pytal od lat a i nie byla jakas wielka pupilka nikogo!!Po prostu zyla sobie ,,,radzila sobie super z psami,,,czesto chowala sie przed ludzmi i tak jej lata uplywaly,,,a tu teraz taka pytaniowa mila niespodzianka,,,ze az strach odpowiedziec i doradzic ,,brac czy ie brac!!!!
Wiola ma racje,,,,,,Diana moze przypomniec sobie wszystkie zwyczaje panujace w domu albo,,,,,,,wejsc do domu i zaczac znaczyc lub robic sobie z niego toalete( tak jak w schronisku),,,,,,,
Ale ciesze sie bardzo ,ze choc jedna osoba na kilkanascie lat o nia zapytala i sie zainteresowala,,,,,,,az mi dech zaparlo!!!!Serio!!!!!!!!!!!!!!:roll:

Akucha!!!Zwaz tez na dolara,,,,,,,,,,,,,to super pies:multi::multi::multi:

Posted

Dziewczyny, przecież Diana to piękny pies i taka szorstka :-)
Dałyście mi do myślenia - z jednej strony bardzo bym ją chciała wziąść, z drugiej (szczególnie po waszych wypowiedziach) bardzo się boję... No bo co zrobię, jak Koks jej nie zaakceptuje, jak ona nie zaakceptuje Koksa ?
Koks też siedział długo w schronie - no ale nie aż tak długo - i ani razu nie załatwił się w mieszkaniu (no poza pierwszym stresem po kompieli) a psychicznie byłam gotowa na to, że będzie masakra...
Nie chciałabym Dianie dać nadzieji a później jej zabrać... Kurczę no, muszę jeszcze nad tym pomyśleć...
Może ktoś jeszcze ją tu wypatrzy ?

Posted

gameto,a powiedz skad jestes?
dla mnie problemem przy Dianie nie bylby drugi pies,bo ona rokuje dobrze.
Nikt nigdy nie wie,jak pies zachowa sie w domu i na ile jest czyściochem.To ruletka przy psach z dlugoletnim stażem.

Posted

o ja!!!!!!!! tak mysle,ze skads Cie znam :lol:
ale gapa ze mnie :) :) :)
to Pani Koksiowa przeciez,a w awatarze Koks! tylko nie poznalam!
I co i ona taki drań do innych psow?

Gameta,a znasz może kogos,kto szuka pieska mikro i nie skrzywdzi?

Posted

Nasze schroniskowce ,,jak widac zawsze rozki pokazuja!!!:diabloti:Koksa to nie ominelo,,,tez musial sie wykazac:angryy:,,,
Warto starac sie o Diane bo to wspaniala psina!!!
A co tam wogole u koksa???jak sie mlody czuje????
Ja musze zmykac bo sama rano wstaje o 6 ,,ide pilnowac swoich gadow:):):angryy:
Ale jutro zagladne ok 1 w nocy to sobie poczytam co tam u koksa!!!!!Ale sie ciesze ,ze jest kudlacz w domku!!!:multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...