Asperges Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 [quote name='brazowa1']do schronisk bardzo,bardzo rzadko przychodza ludzie,którzy po prostu chca pomóc psu i sa w stanie znieśc niedogodności. Ludzie szukaja młodych,wychowanych,ślicznych pieskow.Pokazywanie im starych psów,jest głębokim nietaktem. "głębokim nietaktem" powinno byc napisane w cudzysłowiu...czyli Łatka jest juz spisana na straty - bo nie jest ładna, ma zaćmę, grubsza, od dwóch lat nawet zdjęć nie próbowano jej zrobić, nie mogę z wypowiedzi zrozumieć..czy ona wychodzi na spacery? teraz ma łatke nieudomowionej a ja widziałam jak ona chce do człowieka, teraz nawet tej szansy jest pozbawiona - żeby sie pokazać, wstac i zaprezentowac, i nie rozumiem tego ... jak to się stało, że ona mimo iż jest 10 lat w schr. z nikim oprócz Alaski sie nie zaprzyjaźniła? z żadnym z wolontariuszy? trudno mi jest to sobie wyobrazić, ugryzła by mnie gdybym chciała wziąć ja na spacer? Quote
Asperges Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 w schronach nie powinno być czegos takiego jak tylne boksy Quote
brazowa1 Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 ale są,bo kiedys ktos tak schronisko zbudował. łatka nie wychodziła na spacery,ze względów logistycznych-zawsze byla w łaczonych ,duzych boksach z psami,skąd psow sie nie wyprowadzało,bo powrot z psem do boksu,gdzie jest 5 sfrustrowanych innych psow,kończyłby się walką.Poza tym łatke trzeba byloby wpierw złapać,za znowu ganianie za psem,w dwie osoby (a skąd wziąc dwie osoby,które równocześnie maja czas?) po dużej powierzchni,wsród innych psów,które w ich miemaniu dołączaja się do polowania,było rowniez niebezpieczne. Łatka przyszła do schroniska,gdy psów było 180,na tym samym terenie.To było zupełnie inne poruszanie sie wśród psów,podstawa było-maja sie nie gryźć i nie można wzbudzac zamieszania.Ech,chyba trzeba uczestniczyc bezposrednio,chocby w takich chwilach,jak przepychanie sie z pięcioma innymi psami przy wyjściu,gdy człowiek chce wyjśc z jednym,bo opowiadac trudno. Rozdzielania walczacych psów tez trudno opowiedzieć.Psów co roku przychodzi 200,częśc zostaje,część idzie do domów,może sie zdarzyc tak,że pies nigdy nie bedzie niczyim ulubieńcem. Wiadomo,że do domu wpierw proponujesz psy z najkrótszym stażem,bo sa najmniej problematyczne,odpada w większości sikanie po mieszkaniu ( a to podstawa),nie nabrały jeszcze nawyków schroniskowych. Im pies dłużej,tym nawet juz nie uwzględniasz go w pokazywaniu ludziom,chyba,że ktoś sam zapyta. Bo proponowac ludziom psa,który będzie przez pierwszy miesiąc biegał po mieszkaniu jak po boksie i zasika sciany lub dywan?a w ogóle bedzie sie zachowywał,jakby zamkneli go w klatce? Ci,którzy biora takie psy,a potem oddają,mówią,ze one u nich były nieszczęśliwe-tak interpretują ich zachowanie i stres. Ludzie nie chcą,żeby było trudno,tych jest garstka,a oni zapsieni. Nie,łatka nie gryzie. Przy łapaniu nigdy nie odwineła mi sie z zębami. Quote
Asperges Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 ile psów jest teraz razem z Łatką w tym tylnym boksie? skoro schronisko tak zbudowane, że uniemożliwia obejrzenie wszystkich psów to chociaż wszystkie psy mogłyby byc na stronie internetowej schronu...wiem, że to nie uwaga do wolontariuszy, mówiłam o tym tej kobiecie która wydawała mi Filusia Quote
brazowa1 Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 No mogłyby być i to można zrobic. łatka siedzi teraz z Murzynem,ma potężne problemy behawioralne,teraz jest trochę lepiej,bo się zapasł. Quote
Asperges Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 na czym polegaja jego poważne problemy behawioralne? on nie jest stary? a ona nie chciała dawać się złapac z obawy, że koleżanki z boksu mogły zazdrościć czy nie lubi wychodzić? może teraz by chciała wychodzic na spacery... Quote
brazowa1 Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 PIes jest bardzo zaburzony,na każdy stres reaguje kręceniem sie w kółko,nawet na najmniejszy typu kucnięcie koło boksu. Na niektóre osoby,widziane pierwszy raz w zyciu rzuca się,gdy zachowują sie przyjaznie.On z tym kłopotem juz przyszedł,teraz i tak jest odrobinę lepiej,poniewaz jednej osobie pozwala sie dotykac. Bylo nieciekawie wypuszczac go z boksu,czy wprowadzać. Gdy zaczyna kręcic sie w kółko,mozna niestety stanąc na jego drodze i oberwac rykoszetem. Nie jest starym psem. Quote
Asperges Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 aaa...to ten pies, który goni własny ogon, biedak czyli ze spacerów z Łatka nici Quote
Asperges Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 brazowa1 napisał(a): teraz i tak jest odrobinę lepiej,poniewaz jednej osobie pozwala sie dotykac. czy ta osoba udziela się na dogomanii? Quote
brazowa1 Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 nie,nie i nie będzie,to pani,która karmi psiaki w schronisku Quote
gameta Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Dianko, nawet wątku swojego nie miałaś... Quote
Asperges Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 (edited) Co u Ciebie Łatko?..... Edited February 9, 2012 by Asperges Quote
brazowa1 Posted May 31, 2013 Author Posted May 31, 2013 Sylwester żyje. Łatka zyje. Dolar żyje. A Baca...a Baca w domu. Quote
brazowa1 Posted June 4, 2013 Author Posted June 4, 2013 Od marca :) Wolontariuszka się zakochała w Bacy. I w drugim swoim ulubieńcu także, więc adoptowali dwa. Quote
Asperges Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Za Bacę zmówiłam nowennę do św. Rity od 24 listopada zeszłego roku.Teraz musze wiedziec co z : Łatką, Sylwestrem,Druidem, Miśkiem,Trejsi, Kajtusiem, Nikodemem, Dabi Quote
brazowa1 Posted June 5, 2013 Author Posted June 5, 2013 Jestes kochana,zabrakło mi slów! Sylwester raczej już nie zdązy...to już nie jest ten piekny, gruby pies, bardzo się broni przed odejściem,ale na niego już czas....:(Oczka ma coraz bardziej juz "na tamtym świecie". łatka jest,chodzi na spacery,gruba jak zawsze. Driud jest. Gruby,merdający i robiący miny. Misiek,ma juz grubo ponad 16 lat. Czasem ciężko go dobudzić. Kajtus jest,wiek widac tylko troszkę ,nadal wariuje z piłką. Nikodem siedzi,az żal na niego patrzeć. Nigdy nikt go nie chciał... Trejsi i Dabi siedzą.Są smutnymi psami. Quote
Asperges Posted July 17, 2013 Posted July 17, 2013 Co z wątkiem Trejsi? http://www.dogomania.pl/threads/1247...rejsi+brazowa1 został przeniesiony? Quote
brazowa1 Posted July 17, 2013 Author Posted July 17, 2013 Pewnie do archiwum przeniesiony lub zlikwidowany przez system przy ostatniej modernizacji Dogo... Sylwek od miesiąca nie żyje. Quote
Asperges Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 W ostatniego sylwestra Sylwester wystąpił w telewizji, tv gdańsk przyjechała do schronu i go sfilmowali, mówili na temat stresu u zwierząt gdy słyszą wystrzały i że on trafił właśnie w sylwestra do schronu. Biedactwo, nigdy nie doczekał się człowieka. Brązowa, dzięki, że napisałaś. Pisz zawsze gdy którys z nich odchodzi. Quote
Asperges Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 (edited) brazowa1 napisał(a): łatka jest,chodzi na spacery,gruba jak zawsze. Driud jest. Gruby,merdający i robiący miny. /.../ Kajtus jest,wiek widac tylko troszkę ,nadal wariuje z piłką. Nikodem siedzi,az żal na niego patrzeć. Nigdy nikt go nie chciał... Trejsi i Dabi siedzą.Są smutnymi psami. Kto z nich żyje i co u nich? Edited January 14, 2014 by Asperges . Quote
brazowa1 Posted January 14, 2014 Author Posted January 14, 2014 nie,no czemu miałyby umrzeć?... żyją i mam nadzieję,że nigdzie sie nie wybierają. Quote
Asperges Posted January 14, 2014 Posted January 14, 2014 brazowa1 napisał(a):nie,no czemu miałyby umrzeć?... żyją i mam nadzieję,że nigdzie sie nie wybierają. czyli w schronie...miałam nadzieję, że ktoś został adoptowany Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.