Basia i Barni Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 ata napisał(a):rozmawialam z tomtom z forum labkowego, pieniadze za wizyte i kastracje sa musze tylko przedstawic rachunki:cool3: DZIEKUJE!!! Niestety , nie wiem jeszcze jak reaguje Labus na inne zwierzaki ..... te oczka w rzeczywistosci nie wygladaja zle...aby wydac tego Labka w obce rece musze miec 100% pewnosc, ze to bedzie dobry dla niego dom:roll: nie damy go byle gdzie - o nie tylko coś odpiszemy pani -a dziewczyny jak bedziecie nastepnym razem w schroni sprawdzcie jak się zachowuje -idzcie z nim na spacer Quote
Basia i Barni Posted February 17, 2009 Posted February 17, 2009 hallo czy pies nadawał by się na podwórko ? otrzymałam maila Witam ponownie. Ja wychowałam sie przy psie labradorze, był u nas przez 13 lat. Wzięliśmy go z ulicy jako młodego(czernego), więc nazwaliśmy go-Burek. Był najbardziej oddanym psem jakie widziałam w swoim życiu. Teraz, mając już 28 lat poszukuję takiego pieska. Koniecznie labradora. Najlepszym dowodem na to, jest fakt, że rzucił się na ratunek do otwartego basenu w celu ratowania mojego młodszego brata. Był lepszym obserwatorem niż ratownik. Natomiast muszę powiedzieć, że mój pies Burek był przyzwyczajony do mieszkania na podwórku w solidnej budzie. Tak strasznie się przyzwyczaił do podwórka że w czasie najsilniejszych mrozów siłą trzeba było go ciągnąć np do garażu( w domu byłby za duży szok termiczny). I tym razem pies byłby również na dworzu. Więc pies 5 letni jeśli wcześniej mieszkał w cieple, to nie nadaje się do takiej zmiany. Proszę o jakieś wskazówki. W razie pytań jestem pod tym mailem. Pozdrawiam. Quote
KasiaO Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 Ten labek całe życie mieszkał na dworze więc jak najbardziej nadaje się na podwórze - jeśli będzie miał ocieplaną bude, ruchu, dużo miłości i jedzonko to ja jestem za :p On nie potrafi chodzić na smyczy i myśle, że w mieszkaniu nie czułby się najlepiej.... Tylko trzeba zwócić tej pani uwagę, że może nie być taki sam jak jej poprzedni pies... Żeby nie była zdziwiona jak nie rzuci się na ratunek np... Quote
oris Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 ja tez uwazam ze to moze byc dobre rozwiazanie dla tego labka, ten na 100% bedzie innym psem :) Quote
ata Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 ten piesek szuka kontaktu z czlowiekiem, czy mieszkajac w budzie bedzie mial go pod dostatkiem?? mam suczke w typie labradora...prawdopodobnie mieszkala na dworzu i sluzyla do rozmnarzania, potem znalazla sie w Swarzedzkim schronisku skad trafila do mnie....ona chodzi za mna jak cien, jakby mogla to i w kibelku by ze mna siedziala...:evil_lol:.. Quote
ata Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 ja nie pisze o tym aby on mieszkal w bloku ale ta panie nawet nie daje mu szansy na to aby mogl zamieszkac z nia w domu, tu jest mowa tylko o budzie:shake: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 KasiaO napisał(a):Myśle, że każdy labek szuka kontaktu z człowiekiem i że ta kobieta skoro miała już labka zdaje sobie z tego doskonale sprawę... A zabieranie go np do mieszkania - moim zdaniem duże ryzyko...:shake: ( musimy pamiętać, że on nigdy nie mieszkał w domu czy mieszkaniu - nie potrafi nawet chodzić na smyczy więc cięzko mi sobie wyobrazić pierwsze tygodnie w blokowisku....) Basiu kuj żelazo póki gorące :) Trzeba spróbować:p Też tak myślę !;) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Ale te posty przeskakują ! :shake:;) Quote
KasiaO Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Myśle, że każdy labek szuka kontaktu z człowiekiem i że ta kobieta skoro miała już labka zdaje sobie z tego doskonale sprawę... A zabieranie go np do mieszkania - moim zdaniem duże ryzyko...:shake: ( musimy pamiętać, że on nigdy nie mieszkał w domu czy mieszkaniu - nie potrafi nawet chodzić na smyczy więc cięzko mi sobie wyobrazić pierwsze tygodnie w blokowisku....) Basiu kuj żelazo póki gorące :) Trzeba spróbować:p Quote
oris Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 tez tak uwazam ze zamkniecie psa, w domu jezeli on w nim wczesniej nie mieszkal, a trzeba pamietac, ze to dorosly 5 letni pies to bedzie meczarnia i dla psa i dla tego czlowieka to ze bedzie mieszkal w budzie wcale nie musi oznaczac ze nie bedzie mial kontaktu z czlowiekiem pies nie musi byc z czlowiekiem 24h zeby byc szczesliwym, istnieja spacery, zabawa itd ludzie chodza do pracy do szkoly i psy wowczas musza czekac na czlowieka, czasami wiele godzin Quote
KasiaO Posted February 18, 2009 Author Posted February 18, 2009 Basiu jestes?? Coś wiadomo? Pani nadal zainteresowana? Quote
Basia i Barni Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 KasiaO napisał(a):Basiu jestes?? Coś wiadomo? Pani nadal zainteresowana? niestety narazie cisza - co chwilkę oglądam pocztę - może się zastanawiają . jutro napisze maila. myśle że własna buda, własna rodzina, własna miska i własny ogród -to dla niego pani mowiła ,że poprzednią znajdę ciągła do domu ,ale on nie chciał ,bo był nauczony na dworze . Quote
KasiaO Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Trzymam kciuki żeby było aktualne.... To jest szansa dla naszego labka.. Quote
Basia i Barni Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Dobry wieczór. W takim razie mam parę pytań i wątpliwości. Po pierwsze zauważyłam że pies na na przednich łapach zieloną farbę chyba....czy to od ogrodzenia?? Po drugie, to jak się ten pies zachowuje przy malych dzieciach? Jest to bardzo istotne, ponieważ w domu jest dwójka dzieci. Napisała pani że każdy pies jest inny, więc zrodziło mi się pytanie czy ten pies może być zagrożeniem dla dzieci? W przypadku szczeniaka wszystko jest do wyuczenia, natomiast w tym przypadku pies ma swoje przyzwyczajenia. A i jeszcze jedno również ważne, czemu pies został odebrany z firmy? i jaka jest jego historia(czy był bity? itp), czego jest nauczony? czy podaje łapę Przepraszam że tyle pytań ale wolałabym uniknąć nieporozumień. Pozdrawiam. dziewczyny odpowiedzcie na te pytania ,bo pani się poważnie zastanawia Quote
oris Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 [quote name='pani mowiła ,że poprzednią znajdę ciągła do domu ,ale on nie chciał ,bo był nauczony na dworze .[/quote'] tym bardziej przemawia to za ta pania, nie wyklucza ze moze psiak wchodzic do domu Quote
KasiaO Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Basia i Barni napisał(a):Dobry wieczór. W takim razie mam parę pytań i wątpliwości. Po pierwsze zauważyłam że pies na na przednich łapach zieloną farbę chyba....czy to od ogrodzenia?? Po drugie, to jak się ten pies zachowuje przy malych dzieciach? Jest to bardzo istotne, ponieważ w domu jest dwójka dzieci. Napisała pani że każdy pies jest inny, więc zrodziło mi się pytanie czy ten pies może być zagrożeniem dla dzieci? W przypadku szczeniaka wszystko jest do wyuczenia, natomiast w tym przypadku pies ma swoje przyzwyczajenia. A i jeszcze jedno również ważne, czemu pies został odebrany z firmy? i jaka jest jego historia(czy był bity? itp), czego jest nauczony? czy podaje łapę Przepraszam że tyle pytań ale wolałabym uniknąć nieporozumień. Pozdrawiam. dziewczyny odpowiedzcie na te pytania ,bo pani się poważnie zastanawia Więc w miarę możliwości odpowiadam: piesek łapy ma zdrowe - ta farba to pewnie efekt tego, że gdzieś się dotknął - mieszkał w firmie zajmującej się skaładowaniem złomu... Został oddany ponieważ tak jak pisałam w pierwszym poście właściciel firmy zrozumiał ( lepiej późno niż wcale...), że firma to nie miejsce dla takiego towarzyskiego pieska jak labke, żal mu się go zrobiłobo widział jak bardzo szuka kontaktu z człowiekem - dodam, że pan już nie chce żadnego psa do firmy:multi:. Nie był bity czy źle traktowany.Co do dzieci - nie jest sprawdzony ale pies jest bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi, domaga się głaskania i bardzo szuka kontaktu z człowiekiem - głowy nie dam ale wydaje mi się, że z dziećmi kłopotu nie powinno być ( oczywiści epod dozorem osób starszych no i żeby dzieciaki nie przesadzały... bo wtedy za żadnego psa nie moża ręczyć...). Tak jak pisłam wczesniej lubi jeździć samochodem, nie potrafi chodzić na smyczy, z utrzymaniem czystości w domu pewnie byłoby trudno ( nie jest nauczony zwyczajnie). Jeśli chodzi o znajomość komend to nie wiem bo jak się do niego idzie to jest tak podniecony odwiedzinami, że nie ma szans na tego typu test... Tyle co wiem napisałam - może Ata się odezwie bo to ona przewoziła go. Quote
Basia i Barni Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 a dziewczyny czy nie macie jakis siostrzeńców , bratanków ,żeby sprawdzic jak on sie zachowuje ,albo poprosic pracownika schroniska,żeby sprawdzić na odwiedzających , już niemam pomysłu , niechciałabym,żeby pies wrócił z adopcji jakby co Quote
oris Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 ja ze swojej strony moge odpowiedziec tylko na pytanie zielona slady na lapach to lekarstwo, wyglada ze byl skaleczony na tych lapach a z firmy to raczej nie dokonca zostal odebrany, to bylo nieodpowiednie miejsce da tego psa, wlasciciel nie mial czasu zajac sie labkiem tak jak nalezy dlatego pies szuka domu to tak z moich informacji na wiecej pytan to chyba ata odpowie lub kasiO Quote
ata Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 on byl skaleczony pod pyskiem i wet zdezynfekowal mu rane takim zielonym sprejem:evil_lol: a nasz labus przeniusl to sobie na lapki i tyle:eviltong: Quote
magda222 Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Trzymam kciuki za nowy,dobry i kochający go dom!!! A jak psiak się wabi,bo nie doczytałam? :oops: Quote
KasiaO Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 magda222 napisał(a): A jak psiak się wabi,bo nie doczytałam? :oops: on nie ma imienia... :oops: jakoś tak wyszło...:oops: Quote
KasiaO Posted February 19, 2009 Author Posted February 19, 2009 Basia i Barni napisał(a):więc temat adopcji zakończony? Jak to? Dlaczego? Quote
ata Posted February 19, 2009 Posted February 19, 2009 Temat adopcji zakonczony. Dzis rano zglosila sie organizacja niemiecka, ktora chce przejac pieska. Juz wiadomo, ze piesek bedzie uczeszczal do psiej szkoly. Organizacja ta od lat pomaga Polskim psiakom. Prosze trzymac kciuki za powodzenie akcji:cool3:. Zanim jednak Labi opusci nasz kraj bedzie szczepiony i kastrowany. koszty wizyty u weterynarza i koszt kastracji w kwocie 200zl wzieli na swoje barki forumowicze z Labradory info za co serczecznie dziekuje:Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.