Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 92
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wszpasia zbierz, do kupy,skopiuj te linki do ogłoszen i wklej w pierwszym poście by było wiadomo co już ma zrobione ,moze inni tez zechcę jeszcze ogłaszac.
ja równiez jeszcz gdzie go dodam jak poczytam co już ma zrobione.

Posted

Zadzwoniła do mnie dzisiaj pewna kobieta i narobiła nadziei, że to właśnie Chrupkaszuka. Zgubił się jej podobny piesek, ale po obejrzeniu fotek Chrupka okazało się, że to nie on.:placz:

Posted

Fundacja AZYL

spójrzcie na psiaka, którego ogłoszenie znajduje się mniej więcej w połowie strony - uderzająco podobny do Chrupka!! Gdyby nie to, że ma więcej czarnej sierści na główce i brązowe brwi to możnaby się pomylić. Gabaryty, wiek..a nawet te malutkie czarne plamki na przednich łapkach psa - prawie bliźniak..

Linka podesłała mi osoba, która natknęła się na Chrupkowe ogłosznie, bo sama szuka domu jakiejś znajdzie:-(

Posted

Radosna nowina!! nie ma teraz czasu aby się rozpisywać na ten temat wiec powiem krótko i na temat - PO CHRUPKA ZGŁOSIŁA SIĘ DZISIAJ JEGO RODZINA I OKAZALO SIĘ, ŻE TO MAKSIU A NIE CHRUPEK:lol:

Posted

i o to wlasnie chodzi!!!!!!!!!!!!!!!jak juz znajdziesz czas, to poproszę ze szczególami dla nas wszystkich jakim cudem odnalezli mlodego i w ogole wszystko wszystko!!!

Posted

Wczoraj zadzqwoniła do mnie pewna babeczka, która moj nr tel miała z promyka. Szukała swojego piesa, którego powierzyła rodzicom na czas pobytu w szpitalu w Poznaniu. Rodzice psa zgubili na gdańskim Chełmie, szukali go tylko po okolicy - bezskutecznie. W rozmowie tel ze mną owa babeczka opisała Chrupka (vel Maksia) dość dokładnie, rysopis się zgadzał. W czsie kiedy ja jeszcze byłam w pracy pojechała do osoby pod której opieką Chrupk się znajdował i na miejscu znalazła swojego piesa:lol: Chrups podobno jak zobaczył ją i jej małego synka to natychmiast przestał zauważać swoją opiekunkę i grzecznie usiadł przy dziecku - a grzeczne siedzenie nie było w jego stylu:evil_lol: Okazało się,ze Chrupek był młodszy niż stwierdził weterynasz i potwierdziły się moje podejrzenia, że on nie miał nawet roku. Właścicielka powiedziała, że pies ma 8 miesięcy. I - o ironio - to pies wzięty z promyka jako mały szczeniak!! Zastanawia mnie tylko czemu on nie miał chipa skoro jest psem wziętym ze schronu? Szczeniakom nie wszczepia się chipów??

KAMIEŃ Z SERCA:multi:

Naprawde strasznie, strasznie się cieszę, że Chrups wrócił do swoich!!! Nie obejdzie się jednak bez małego ALE.. Mam psa, jeśli moj pies by się zgubił i ktoś by mi go zwrocił, to niezależnie od tego czy zajmowałby się moim psem 1 godizne czy 1 miesiac - przyjechałabym z głupimi czekoladkami odebrać mojego futrzaka. Chrupek był pod opieką moją i moich znajomych 2 tygodnie. W tym czasie dostał parę drobiazgów takich jak smycz, miski, kocyk, zabawka, zaliczył 2 wizyty u weterynarza (tabletki na robaki+zastrzyki na wzmocnienie kiedy chorował), nie wspomnę już o tym, ile kosztowały mnie telefony z komy żeby w ogole gdzieś go ulokować skoro u mnie nie mógł mieszkać, wożenie psa po trójmieście=paliwo, jadł jak to żywa istota... I oczywiście to nie był żaden przymus żeby się nim zająć - nie chodzi mi o wystawianie nikomu rachunku, ale szczerze to uważam, że ludzie są bezczelni. Gdyby Chrupka adoptowali jacys poczciwi ludzie to jeszcze bym i ch w rękę pocałowała i dopłaciła za to, że mu pomagają. ALE PO CHRUPKA/MAKSIA PRZYJECHAŁA WŁAŚCICIELKA..I nie poczuwała się do niczego poza "dziękuję". Super, niech pilnuje małego, niech zadba o to żeby łatwiej było ją odnaleźć jeżeli pies kiedykolwiek gdzieś jeszcze zagubi się. Mnie nie było przy tym kiedy ona go odbierała, a żałuję..!! Bo powinna się była poczuwać do ustalenia czy finansowo to nie było obciążeniem dla znalazcy psa i zrekompensować te wydatki. Mówię to jako właścicielka psa, która w podobnej sytuacji właśnie tak by się zachowała.

Posted

jest w tym trochę racji ale zauważ że ludzie w takich zytuacjach mogą nie zachowywać się racjonalnie:evil_lol: poza tym wiesz jak to jest jak pies jest w domu to pieniądze idace na niego nieraz są niezauwazalne a teraz np trzeba by dac ze 2 stówki a to zawsze może budzić jakieś podejrzenia co do bezinteresowności opieki po zwyłe wyłudzenie włącznie. ale fakt faktem przynajmniej spytać powinna czy są jakieś koszta...

Posted

Nooo, na wdzięczność to raczej nie licz. Ciesz się, że nie usłyszałaś przy okazji, że porwałaś im psa, bo gdyby nie Ty to sam by do domu wrócił. Takie życie. Ale za to masz czyste sumienie, bo dzięki Tobie mały nie spędził tych dwóch tygodni w zimnym schronie.

Posted

Wielkie szczęście. Myslę, ze możesz zmienić tytuł wątku. Tak, na wdzięczność raczej nie licz. Ale właściwie pomagasz zwierzęciu, to dla niego to robisz, nie dla jego właścicieli. I ja zawsze sobie tak to tłumaczę - zwierzę bezpieczne - najlepsza nagroda:)

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...