Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wziąłem niedawno psa ze schroniska. Pies wyglądał na jakąś rasę, ludzie którzy go widzieli kazali szukać tatuaża w uchu lub pachwinie. W pachwinie ma coś co trudno nazwać tatuażem, trudno to nazwać czymkolwiek. Może podzielicie się zdaniem.





Wiem, że słabo widać... jest to według mnie jakieś W lub M przy sutku. Z tego co wiem nikt tatuażu na sutkach nie robi ale kto wie...
Uprzedzam pytania - nie jest to brud - próbowaliśmy zmywać wszystkim.

Posted

niestety na zdjeciu nie widzę szczegółów ale niewątpliwie jest ona podrażniona (czerwone plamy) a to brązowe to może być brud ale i zmieniony naskórek (grzybica ?)

Posted

Hej dzięki za odpowiedź. Nie martwcie się - suce nic nie jest. byliśmy z nią u weterynarza kilka razy, oglądał ją, badał i leczył. Faktycznie miała pewne problemy ze skórą ale jest już ok. I jak pisałam nie jest to brud - na chyba, że brud utrzymuje się pół roku po kilkakrotnym myciu...
Pozdrawiam

Posted

aarekk napisał(a):
że brud utrzymuje się pół roku po kilkakrotnym myciu...
To weźcie na wstrzymanie trochę z tymi kąpielami. Psa tak często(kilkakrotnie w ciągu pół roku) się nie myje.
Poza tym, nadal nalegam na fotkę. Zawsze też można szukać "pomocy" u miłośników tej rasy, do której psiak jest podobny.

Posted

Mam pytanie do hodowców ..


Co myślicie na temat chipowania psów a nie niehumanitarnemu tatuowaniu ???

Większość krajów Unii Europejskiej uznaje tylko chipy nie mają u nich poważania tatuaże często nie czytelne...

Zamieracie coś z tym zrobić ???

Posted

dziwię się że jeszcze funkcjonuje tatuowanie. Po pierwsze często nieczytelne po drugie do podrobienia bez problemu. Poza tym "dziaranie" szczeniąt dla mnie odbiega od humanitarnego traktowania zwierząt, jest niezasadne z powodów jak wyżej.

Posted

Wg Was zaczipowanie nie boli?? :roll:

Jeśli chodzi o tatuowanie, to był sobie taki jeden rozmnażacz pitbulli i amstaffów (pseudohodowla zlikwidowana latem przez PiSdZ), który tatuował szczeniaki metodą chałupniczą. Tatuaże chyba miały coś przedstawiać (litery? cyfry?), ale były po prostu zbiorem sinoniebieskich, wielkich krop w pachwinie i na części brzuszka. Wyjątkowo szpetnie to wyglądało.

Zdjęcia niestety się nie otwierają, ale może tę sukę też jakiś "hodowca" próbował oznakować?

Posted

Greven napisał(a):
Wg Was zaczipowanie nie boli?? :roll:
Moja sucz - histeryczka nawet nie zauwazyła.
Druga wtedy jadła ciacho i tez nie zauwazyła.

Tatuaze znikły bez najmniejszego sladu :roll:

  • 2 weeks later...
Posted

A ja nie rozumiem w czym problem z tatuazami.
Po pierwsze dobrze zrobiony tatuaz JEST CZYTELNY
Po drugie jest czytelny ZAWSZE i DAL KAZDEGO
Po trzecie jest wielokrotnie tanszy od chipu co przy miocie ( np 10 szczeniat ) nie jest bez znaczenia.
I po kolejne
Do tatuzy jest JEDNA i jasna baza danych. A do chipow w Polsce NIE MA TAKOWEJ.

Swoje psy mam zatatuowane i tatuaz jest czytelny. Sama tatuuje szczeniaki od kilku lat i nie zauwazyam, zeby bylo to bolesne czy niehumanitarne.
Mam tez zachipowane psy i niestety w zadnej bazie ( pomimo moich staran ) ich nie ma. Wiec po samych chipach nikt by ich nie zidentyfikowal. :shake::shake:

Posted

PANGEA napisał(a):
A ja nie rozumiem w czym problem z tatuazami.
Po pierwsze dobrze zrobiony tatuaz JEST CZYTELNY
Po drugie jest czytelny ZAWSZE i DAL KAZDEGO
Ja tez nie rozumiem ale:
U moich psów po tatuazach nie został najmniejszy ślad. Nawet przebarwień nie ma.
Tatuował osobiscie hodowca który ma w tym wieloletnie doświadczenie - prawie 30 lat prowadzenia hodowli, doradca hodowlany w klubie rasy, "od zawsze" tatuował sam i to nie tylko własne mioty.
Odwiedziłam go dwa lata po zakupie szczeniąt i juz wtedy tatuazy nie było widac wiec musiałam psy zachipowac aby mogły przekroczyc granice.
Pokazałam mu naturalnie miejsca gdzie powinny byc tatuaze i zadałam milion głupich pytan w stylu: czy tatuował tak jak zawsze czy nie zmienił narzedzi/tuszu/sposobu tatuowania itd..
Powiedział ze wszystko robił tak jak dotychczas i pokazał mi swojego równiez samodzielnie tatuowanego, dziewiecioletniego psa który zachował bardzo wyraźne czytelne oznakowanie.
U psa sześcioletniego tatuaz był mniej wyraźny ale równiez czytelny.

Tak, ze z ta czytelnoscia "zawsze, wszedzie i dla kazdego" róznie bywa....

Posted

sa rozne metody tatuowanie. dokladnie to dwie. trwaosc i czytelnosc w obu metodach diametralnie rozne.
wszystko to jednak nie zmienia faktu, ze chipu NIE WIDAC na zewnatrz.
A swiadoosc w naszym kraju jest taka jaka jest.
Przecietne schronisko prywatne nie ma czytnikow do chipow, polowa wetow rowniez
druga sprawa, ze chipy sa rozne i nie wszystkie da sie jednym czytnikie odczytac
kolejne ze nawet jak juz chip przeczytasz to baz danych jest baaardzo wiele, a niektore nie sa wprowadzone nigdzie.
Co wiec to za kozysc?

A DOBRY tatuaz, wystarcza wzrok i wiadomo ze pies kiedys mial wasciciela. Jest jakis punkt zaczepienia. Czasem nawet komus nasunie sie mysl, ze jest rasowy ( wkoncu nie wszyscy biegle znaja wszystkie rasy:evil_lol: )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...