Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiedziałam, w schronie też nic nie mówili... wzięłam ją, bo sunia, którą miałam wziąć (tamtej wcześniej już obiecałam) została adoptowana. Jutro idę ją jeszcze zaszczepić, bo jednego szczepienia jej brakuje i umówić się na sterylkę.



przysypiam po całym dniu wrażeń...

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Viverna - w schronie nic nie mówili , bo nie było dzisiaj Pani Basi !
A właśnie z nią uzgadniałam sprawę DT dla Amelki !
Ale to nie jest istotne , nic się nie stało przecież złego - mała miała trafić do DT i trafiła i Bogu dzięki !
Cieszę się ogromnie !
Powiedz czy malutka przeziębiona czy ok ?

Posted

Raczej zdrowiutka jest, ale jutro i tak idę rano do weta, więc wszystko sprawdzimy :-) Grzeczna dziewczynka... cały czas zadaję sobie pytanie, u kogo mieszkała przez te 7 lat... czemu trafiła do schronu?

Posted

ale super,ciesze się bardzo, :multi:bo ciągle o niej myślę
IWA77,to weź inną niunię na DT :evil_lol:, coście się tak uparły na tę jedną?:roll:zauroczyła Was czy co ?:eviltong:

Posted

[quote name='Poker']ale super,ciesze się bardzo, :multi:bo ciągle o niej myślę
IWA77,to weź inną niunię na DT :evil_lol:, coście się tak uparły na tę jedną?:roll:zauroczyła Was czy co ?:eviltong:[/QUOTE

Ja nie wiem o jakim uporze Ty mówisz ?

Posted

iwa77 napisał(a):
[quote name='Poker']ale super,ciesze się bardzo, :multi:bo ciągle o niej myślę
IWA77,to weź inną niunię na DT :evil_lol:, coście się tak uparły na tę jedną?:roll:zauroczyła Was czy co ?:eviltong:[/QUOTE

Ja nie wiem o jakim uporze Ty mówisz ?


Żartuję, bo i Ty chciałaś pomoc z DT i Viverna :lol:

Posted

Poker napisał(a):
Żartuję, bo i Ty chciałaś pomoc z DT i Viverna :lol:


Miałam dziś wziąć inną sunię na DT (taką prawie jamniczkę niby szorstkowłosą). Jamolka była w szczeniakarni, szczeniory jej pozabierali, bardzo była smutna, zaniedbana, obiecałam jej DT. Dziś po nią przyszłam i okazało się, że poszła do adopcji. Ucieszyłam się i stwierdziłam, że skoro mam miejsce na małą dziewczynkę, to wezmę właśnie Amelkę. Jak bym miała wybierać ze wszystkich psiaków w schronie, którego wziąć na DT, który najbardziej tego potrzebuje, to bym usiadła i się rozpłakała. Dlatego wolałam się nie zastanawiać, tylko wziąć Amelkę, która pierwsza przyszła mi do głowy...

Posted

I dobrze zrobiłaś i chwała Ci za to Viverna !
Na przyszłość to może jedynie dobrze by było , gdyby uprzedzić osobę prowadzącą wątek o takim zamiarze.To ułatwiłoby wiele !
Ja trochę pozmieniałam swoje plany wszelakie (wyjazdowe , itp.) pod kątem malutkiej - w tej sytuacji okazuje się niepotrzebnie - ale powiedzmy ,że tak nieraz bywa ....
A jak dobrze pójdzie to w najbliższym czasie jakaś inna bida na tym skorzysta.

Posted

Iwa, ale ja dopiero w schronie podjęłam tę decyzję, więc nie miałam jak uprzedzić. Od razu jak mogłam, to poinformowałam, że jest u mnie. Ty na wątku też nie napisałaś o swoich zamiarach, skąd mogłam wiedzieć, że jednak możesz ją wziąć, skoro zastanawiałyście się, gdzie ją umieścić...

Posted

najważniejsze ,że mała grzeje doopkę w DT,trzeba ją poobserwować i robić ogłoszenia.
A może jednak komuś się zgubiła?Ciekawe jak trafiła do schronu.
Tego w historii dogo chyba jeszcze nie było :crazyeye:, zwykle 1000 psów czeka na jeden DT, a tu 2 DT chciały jednego psa.Masz mała szczęście :evil_lol:

Posted

Cioteczki dajmy sobie spokój z tymi wyjaśnieniami - ja napisałam o tym ,że ją chciałam wziąć tylko dlatego , bo byłam zaskoczona ,że malutka jest już w DT i to wszystko. Przecież nie ma problemu i skończmy z tym , a skupmy się na małej.

A ogłoszenia Poker to mała ma , a zaraz po Świętach będzie Allegro .

Posted

Będę się powtarzać, ale Mała jest bardzo grzeczna, załatwia się na dworze, mało szczeka (właśnie jak to pisałam zaczęła szczekać! chyba psy sąsiadów wracają ze spaceru...) I bardzo przyjacielska jest... Zgubiła się komuś, tak myślę, ale co zrobić jak ludzie po miesiącu wpadają na pomysł, by sprawdzić w schronisku... Wczoraj do schroniska przyszli jacyś zrozpaczeni właściciele kota, który się zgubił 2 tygodnie wcześniej (a w schronie koty już po niecałym tygodniu idą do adopcji...)

Posted

Ciekawi mnie bardzo ,czy te spostrzeżenia pielęgniarzy w schronie odnośnie jej
lęku na mężczyzn się potwierdzą .
Jak to z tym wygląda , kiedy jest w domku u Ciebie , boi się ?

Posted

u mnie nikogo się nie boi, bo nie ma w domu mężczyzn ;p ale wczoraj była na rękach mojego TZ i było ok. Zobaczymy jak dziś zareaguje na mojego tatę (bo jadę z nią na wigilię do rodziców). Jak pan ją brał z boksu, to się bała i kuliła. Możliwe, że ktoś ją czasem bił, bo boi się gwałtownych ruchów. Na pewno wychowała się w domu i na 100% była karmiona ludzkim jedzeniem, bo baaardzo żebrze przy stole (jeszcze mnie nie złamała) i w ogóle nie je karmy (mimo, że na razie nie dałam jej niczego innego). Dziś obowiązkowo coś jej ugotuję, bo karma jest ble ;-)

Posted

Z tym biciem to niestety chyba prawda , musiała biedulka nie mieć lekko...
I mówisz ,że taki z niej żebraczek mały i wybredny na jedzonko :diabloti:
To czekam na relację ze spotkania z Twoim Tatą , bo jestem ciekawa.
Życzę Ci oraz Twoim bliskim cudownych Świąt i wymiziaj ode mnie proszę Ameleczkę !:tree1::tree1::tree1:

Posted

Nie jestem wciąż pewna, co do jej bicia... Faktem jest, że:
- sunia była pieskiem kanapowym, baardzo lubi kanapy, wskakuje bez zastanowienia
- nie je byle czego ;), tzn. karmy nie chciała, zgłodniała to poskubała..., jak ugotowałam jej dobre jedzonko, to też poskubała i nie chciała, licząc na lepsze, ludzkie jedzenie, jak tego też nie dali to na raty zjadła ryżyk z mięskiem i marchewką... (powinnam jej dawać o określonej godzinie i jak nie je to michę zabierać, ale nie miałam serca...),
- jest pogodna, lubi się bawić,
- nie zna żadnych, nawet podstawowych komend,
- nawet umie chodzić na smyczy, na początku próbowała przełazić z jednej strony na drugą i plątała się pod nogami, ale na krótkiej smyczy idzie bardzo grzecznie,
- bez lęku przywitała się z moim tatą, nie bała się go w ogóle...


bawimy się szaleńczo i wyłazimy z kadru...


teraz tylko ucho uciekło...


zmęczona po zabawie, wepchnęłam się z wdziękiem na kanapę, a co! nikt mi nie bronił!

Posted

Czyli nie jest jednak tak źle , z tym lękiem jak mówili pielęgniarze - widocznie tak schronisko na nią wpływało !Zobaczymy jeszcze jak poobserwujesz ją - wtedy może zmodyfikujemy treść ogłoszeń odnośnie facetów ....;):razz:

Posted

Przekochana jest, szybko się przyzwyczaja (ja też ...:-(). Panie bardzo lubi i od razu jest przytulaśna, a z panami owszem przywita się, ale stara się zachowywać dystans. Tata wziął ją na kolana i cała była sztywna, niepewna, mimo, że dostawała upragnione "ludzkie" jedzenie z jego ręki. Szybko uciekła z kolan taty i już zupełnie rozluźniona opierała łapy o jego fotel prosząc o jeszcze... Czyli coś jest na rzeczy. Myślę, że za parę dni, chętnie sama wskoczy tacie na kolana...

Posted

:) leży sobie spokojnie obok... zaraz wychodzimy... spędzamy razem praktycznie każdą chwilę, co będzie jak będę musiała wyjść na kilka godzin bez niej... zobaczymy...

Posted

Czyżby rozważana była taka opcja ,że DT stanie się DS - czy też Kopereczek tylko tak sobie pisze ......:eviltong::evil_lol:
Bo jak coś to mówić mi tu proszę :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...