Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Myślę, że prościej zacząć od kastracji psów bo to taniej ? Czy Wójt pomógłby ze sterylizacją ? Są gminy , w których dają talony na sterylki. Inaczej moze być ciężko :shake: Trzeba się też zastanowić nad możliwością dokarmienia tego towarzystwa. Ciągle jakiś problem :shake: Sylwia ! Czy można podać temu psiakowi z chorymi stawami ibuprom w metce albo kiełbasie. To powinno złagodzić ból i stan zapalny. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 podac lek zawsze można , to niezaszkodzi, choc niezawsze może pomóc. Kastrowac tych psów to niema sensu , bo te suki też wychodzą przez ogrodzenie i zapłodnic moze je kazdy. U nas talonów na sterylki do tej pory nie było , ale mysle że jak towarzystwo by sie odezwało w tej sprawie to może by dało się coś załatwic, bo tak osoba prywatna to nie wiele wskóra. Quote
Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 W takim razietrzeba zacząć od odkarmienia psiunów.:eviltong: Pewnie najtaniej będzie kupić porcje rosołowe. :eviltong: Trzeba też zliczyć suki żeby wiedzieć ile sztuk jest do sterylizacji :shake: No i nie za bardzo jest na co czekać bo potem to zastaną już tylko sterylki aborcyjne :shake: Sylwia ! Podaj mi swoje dane i nr konta na pw. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 z zabieraniem tych suczek to bym sie wstrzymała do czasu jak będzie ogrodzenie, zaczełabym na razie od dwóch , bo wszystkich to i tak nie da rady przyjąc pani W. , i na razie to one się muszą troszkę przyzwyczaic i odkarmic zanim pójdą na sterylkę . Muszą byc u pani W. bo ona o nie zadba po operacji, a ta pani u której sa teraz to niezapewniła by im odpowiedniej opieki po zabiegach. Quote
Nona Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 mam nowy komputer, zero problemów z logowaniem więc bedą bardziej uczestniczyła w wątku. Skasował mi jednak całego posta !!! Piszę zatem kolejny raz- zgadzam sie z Saphira , z lczeniem suczek i dokarmianem psiąt. Na porcjach z ryżem i tłuszczem będzie taniej, najedzą sie wszystkie karma lecznicza bedzia dla Fokusa i mam cicha nadzieje, ze znalazł juz dom. jest piękny Myślę, ze te panie dokarmiające psiny znajda trochę czas-to ledwie pół godziny dziennie i kociołek ciepłego jedzenia... W tej sytuacji trzeba ogłosic zbiórke pieniędzy na cel pt sterylizacja kilku suczek. Skoro weszłysmy w ten temat musimy go zakonczyc- to nie Sochaczew gdzie nie mogłyśmy się dostać i sprawa skończyła sie na jednej suni.. Zbiorkę na dokarmianie tej 15-tki moznaby zacząć już teraz. Jeśli Sylwia zinwentaryzuje suczki- będziemy wiedziały co nas czeka. Potem trzeba będzie myśleć o adopcjach. to, że towarzystwo nie rozmnozy sie juz bedzie sukcesem..Słuchajcie- czy sa dotacje na sterylizację ? Może sa rozwiązania, o ktore warto upomniec się.Może wet widząc fuchę cos podpowie.?On w ogóle zna się na tym? przepraszam, ja nie chce Człowiekowi niczego ujmować ale weci z moich okolicznych wiosek skupiają się na trzodzie a z psami muszę jeździć do Torunia Sylwio- jak Ty widziśz sprawę? pamiętam co mówiłaś o wytruciu przez wójta tamtych psów ale gdybyśmy wystosowali pismo z podpisami zainteresowanych osób ?Wracam do psunia w kartonie- moim zdaniem kalectwo jego polega na nieproporcjonalnie krótkich łapkach przednich. Być może to zniekształcenie ale ja wyraźnie widze krótsze stawy.. Ogłoszenie zbiórki wymaga udostępnienia konta i rozliczeń żeby połapać sie w sytuacji. Wybacz Sylwio ale wydajesz się najbardziej odpowiednią osobą z racji zaangazowania w temat, bycia na miejscu, znajomości osób i chyba integryuacego środowisko zacięcia. Wzięłabyś to na siebie? na watku jest tyle osób, że może cos jeszcze skapnie?:) Quote
Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Decyzja należy do Sylwi. Jeżeli się zdecyduje to konto tylko na pw i tylko zaufanym osobom. Same nie utrzymacie tylu psiaków, pomoc jest zdecydowanie potrzebna. Obawiam się ,że wyżywienie to nic w porównaniu z kosztami odpchlenia, odrobaczenia i sterylek. Quote
estote Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 a ja mam dobre wieści: byłam z Korą u weta. strasznie się bała i chowała pod krzesłem, ale dała sobie radę :) wet zbadał ją dogłębnie, zdjął szwy po sterylce i obciął pazurki. Jest zupełnie zdrowa i piękniejsza dzięki krótkim pazurkom. teraz śpi... Quote
Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Wcale się nie dziwię. Też bym sobie pospała :sleep2: Quote
Agata69 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 [quote name='sdal2']mamy tu jeszcze jeden problem , jest pani która ma chyba z 15 psów , co chwile sie rozmnażaja , bo są tam tez suki , a drugi problem obok rozmnazania to głod, te psy nic nie dostająjeśc bo ta pani nie ma czym ich karmic, sama żyje z zasiłku, męża ma w więzieniu, już by chętnie oddała te psy , ale nikt nie chce . Gdyby raz dziennie nie przywiozła jedzenia ta pani co karmi Tropika to by umarły. małe psy przecisną sie pod furtką i coś wygrzebią ze śmieci, czasem przyjda do mnie do lecznicy to cos im daje, ale duże psy się nie przecisną i przymieraja głodem. Już z pania Anią obmyśliłyśmy żeby po parę sztuk piesków ta pani przekazywała pani W. , tam by były odkarmione, suki wysterylizowane i pomału oddawane do adopcji. Zaczelibyśmy od suk żeby sie nie rozmnażały, jak nie pomożemy tej pani to niedługo ona będzie drugą wiolettą willas. Co sądzicie o tym pomysle. Sylwia, tak jak powiedziała Nona, zinwentaryzuj suki, wybierz jedną, najmniej kłopotliwą albo najbardziej w ciąży i wysterylizujcie. ja za to zapłacę w całosci. Przekonaj przedtem tę pania, żeby przetrzymała sunie po sterylce tydzień w domu, jesli nie , to moze pani Ania sie zgodzi, ma "tylko" jednego psa. Pani W. raczej bym nie dociązała , ma przecież 5 psów. Sylwia, porozmawiaj z wetem, czy nie zszedłby z ceny za sterylkę przy większej ilości. Jesli chcesz to ja zadzwonię do twojego szefa, tylko musisz policzyć te suki. zacznijmy od jednej, do wiosny wyciachamy wszystkie. Jak z DT w Toruniu zedzie Korcia i Tekla, dziewczyny napewno wezmą następną. Dziewczyny, wszystkie jestescie super! Ja mam kłopot: sunia wraca mi z adopcji. mała, w typie jamnika, nadaje sie na podwórko, niestety gryzie w pomu sprzety, to jest powód oddania. Sylwia, może tam u was , ktoś wziąłby taka sunię na podwórko, popytaj proszę. Sunia jest wysterylizowana i ma wszystkie szczepienia. Quote
Agata69 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 [quote name='Saphira']Wcale się nie dziwię. Też bym sobie pospała :sleep2: Ja tez. Saphira, psom nie wolno dawać ibupromu, bo jest dla nich bardzo toksyczny! Mogę przelać 170 zł na jedna sterylke i kawałek drugiej. Quote
Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 [quote name='Agata69']Ja tez. Saphira, psom nie wolno dawać ibupromu, bo jest dla nich bardzo toksyczny! Mogę przelać 170 zł na jedna sterylke i kawałek drugiej. A moja Pani wet podaje :shake::shake::shake: Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 [quote name='Agata69']Sylwia, tak jak powiedziała Nona, zinwentaryzuj suki, wybierz jedną, najmniej kłopotliwą albo najbardziej w ciąży i wysterylizujcie. ja za to zapłacę w całosci. Przekonaj przedtem tę pania, żeby przetrzymała sunie po sterylce tydzień w domu, jesli nie , to moze pani Ania sie zgodzi, ma "tylko" jednego psa. Pani W. raczej bym nie dociązała , ma przecież 5 psów. Sylwia, porozmawiaj z wetem, czy nie zszedłby z ceny za sterylkę przy większej ilości. Jesli chcesz to ja zadzwonię do twojego szefa, tylko musisz policzyć te suki. zacznijmy od jednej, do wiosny wyciachamy wszystkie. Jak z DT w Toruniu zedzie Korcia i Tekla, dziewczyny napewno wezmą następną. Dziewczyny, wszystkie jestescie super! Ja mam kłopot: sunia wraca mi z adopcji. mała, w typie jamnika, nadaje sie na podwórko, niestety gryzie w pomu sprzety, to jest powód oddania. Sylwia, może tam u was , ktoś wziąłby taka sunię na podwórko, popytaj proszę. Sunia jest wysterylizowana i ma wszystkie szczepienia. co do suni z adopcji to popytam, niestety nie jestem z tąd i nie znam tu duzo ludzi , a nie chciałabym żeby trafiła gorzej. jak zrobimy sterylke to myślę że jednak będzie musiała suka byc u pani W. , bo pani Ania ma starego psa , który nie toleruje innych psów, nawet jak chciała wziąśc Tropika to tylko na parę dni i miała go trzymac w kojcu bez budy z zadaszeniem , a to nie są dobre warunki po zabiegu. Sunie policzy pani Ania bo się lepiej zna z tą panią , a co do kosztów sterylki to myślę że szef opuści jak bedzie więcej, tylko mile widziany będzie telefon od Agaty. Wójta też można zmobilizowac, troszke postraszyc że psy chodza nie szczepione i sieją strach na okolicę, więc niech sie troszkę przyczyni do adopcji tych suk poprzez dołożenie do sterylek. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Nona napisał(a):mam nowy komputer, zero problemów z logowaniem więc bedą bardziej uczestniczyła w wątku. Skasował mi jednak całego posta !!! Piszę zatem kolejny raz- zgadzam sie z Saphira , z lczeniem suczek i dokarmianem psiąt. Na porcjach z ryżem i tłuszczem będzie taniej, najedzą sie wszystkie karma lecznicza bedzia dla Fokusa i mam cicha nadzieje, ze znalazł juz dom. jest piękny Myślę, ze te panie dokarmiające psiny znajda trochę czas-to ledwie pół godziny dziennie i kociołek ciepłego jedzenia... W tej sytuacji trzeba ogłosic zbiórke pieniędzy na cel pt sterylizacja kilku suczek. Skoro weszłysmy w ten temat musimy go zakonczyc- to nie Sochaczew gdzie nie mogłyśmy się dostać i sprawa skończyła sie na jednej suni.. Zbiorkę na dokarmianie tej 15-tki moznaby zacząć już teraz. Jeśli Sylwia zinwentaryzuje suczki- będziemy wiedziały co nas czeka. Potem trzeba będzie myśleć o adopcjach. to, że towarzystwo nie rozmnozy sie juz bedzie sukcesem..Słuchajcie- czy sa dotacje na sterylizację ? Może sa rozwiązania, o ktore warto upomniec się.Może wet widząc fuchę cos podpowie.?On w ogóle zna się na tym? przepraszam, ja nie chce Człowiekowi niczego ujmować ale weci z moich okolicznych wiosek skupiają się na trzodzie a z psami muszę jeździć do Torunia Sylwio- jak Ty widziśz sprawę? pamiętam co mówiłaś o wytruciu przez wójta tamtych psów ale gdybyśmy wystosowali pismo z podpisami zainteresowanych osób ?Wracam do psunia w kartonie- moim zdaniem kalectwo jego polega na nieproporcjonalnie krótkich łapkach przednich. Być może to zniekształcenie ale ja wyraźnie widze krótsze stawy.. Ogłoszenie zbiórki wymaga udostępnienia konta i rozliczeń żeby połapać sie w sytuacji. Wybacz Sylwio ale wydajesz się najbardziej odpowiednią osobą z racji zaangazowania w temat, bycia na miejscu, znajomości osób i chyba integryuacego środowisko zacięcia. Wzięłabyś to na siebie? na watku jest tyle osób, że może cos jeszcze skapnie?:) co do mojego weta to owszem robi on specjalizacje z drobiu, ale na sterylkach też sie zna , juz zrobiliśmy kilkadziesiąt i wszystkie z sukcesem, może nie podchodzi do tego z miłością, tylko jak do kolejnej fuchy którą należy wykonac jak najlepiej.Co do tropika to ciężko powiedziec co ma z tymi nużkami bo nie ma jak go złapac i zbadac, może w młodości był źle odżywiany i jest to rodzaj krzywicy, to że leży na gołej ziemi też mu nie pomaga, ale może podawanie chociaż apapu przez pare dni by coś mu dało , apap nie zaszkodzi bo znam psy które go brały i było ok. Bardzo bym chciała zajac sie tymi psiakami od "szeryfowej", tak ją nazywamy bo to jest przezwisko jej męża, ale musi ze mną współpracowac pani W. I pani Ania, bo sama nie dam rady, no i najważniejsze żeby "szeryfowa " nie robiła problemów , Bo kiedyś mówiła że chze oddac te psy , a teraz niewiadomo czy jej sie nie odwidziało, ich troszkę ludzie sie boją bo jej chłop jak nie siedzi w więzieniu to w psychiatryku.:shake: Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 i jeszcze jedno do Nony Fokusik jeszcze domu nie znalazł , mysle że to zawcześnie, ja go dopiero tydzien temu znalazłam, niech troszkę ciała nabierze i niech ta nóżka mu sie zagoi, choc za długo to tez niedobrze bo on traktuje już to podwórko jak swoje i zaczyna je bronic, w lecznicy był łagodny, bo na obcym terenie Quote
Nona Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Sylwio- ja mysleę sobie cichutko, że Fokus już znalazł dom. ten, którego broni z taką determinacją i panią, z która tak lubią się Pisząc o Tropiku miałam na myśli krótsze przednie nóżki- stąd pisanie o krótszych stawach i niepewności, czy nie jest to efekt ujęcia fotografa Wspaniale, ze zorganizujesz mu namiastke budy i że twój wet policzy może taniej. Myslę sobie, ze zainicjowa łas sprawę, która zintegrować może paru sąsiadów i weta dla dobra zwierzaków Bądż tylko czujna, zeby nie poszło tak jak z poprzednimi psami Czytając Ciebie widze, ze trzeba działać mocno roztropnie i na miejscu to już Tobie przypadnie dyrygowanie ta orkiestrą. Dobrze, że chociaż Burys ma swój dom napewno i poprawia ie jego smutny los. Oczek mu nie wrócimy ale odrobinę radości- może? Quote
zachary Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 A co tam u Fokusa po wizycie w lecznicy, jak diagnoza, rokowania co do łapki, gojenia.Napiszcie coś!!! Quote
Saphira Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 zachary napisał(a):A co tam u Fokusa po wizycie w lecznicy, jak diagnoza, rokowania co do łapki, gojenia.Napiszcie coś!!! Wszystko jest w postach powyżej :eviltong: Zajrzyj :cool3: Ogrodzenia dziś nie robimy, jutro pewnie też nie bo mróz straszny. :shake: Może w piątek będzie przyjaźniej. :loveu: Quote
sdal2 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 witam wszystkich, dzisiaj byłyśmy u "szeryfiaków" i okazuje sie że ta pani ma 6 psów i 4 suki, ale sama nie jest pewna, bo troszke sie z nia trudno rozmawia bo chyba nie jest całkiem sprawna umysłowo, powiedziałam że jej pomożemy wydac te psy, ale musi z nami współpracowac jedna suka na dniach ma rodzic i zabieg jest ryzykowny więc doktor nie chce sie tego podjąc. jedną sukę ma w piątek dostarczyc do pani W. ona ją przez parę dni podkarmi i pójdzie na ciachnięcie , a potem do adopcji, i tak musimy robic pokolei . Kupiłam tej pani 10 kg. suchej najtańszej karmy, ale nie dajemy całego worka bo by sprzedała tylko codziennie po trochu , jutro mają byc kurze łapki to też się kupi parę kilo . Najlepsze by były porcje rosołowe z kaszą, ale nikt nie ma czasu tego gotowac, a jak sie im to zostawi to oni zjedzą, więc chyba najlepsze będą te łapki i sucha karma, bo puszki sa drogie , a na tyle psów to ze 3 dziennie to mało. do Agaty 69 , szef się pyta ile miało by byc tej zniżki , bo sa tylko 4 suczki do nony; z twoich pieniążków na razie opłaciłam wizyte u weta Fokusa, kupiłam na pare dni jedzenia Tropikowi i sucha karmę dla tamtych psiaków, jutro kupię cos dla ślepka i fokusa bo na razie mieli wie nie było potrzeba, myślę że póki jest zimno i można jedzenie trzymac na dworze to szkoda kasy na puszki bo za to mozna nakupowac porcji rosołowych 1,40 za kg , ogonów wieprzowych 2,50 lub tych łapek 1,50 , więcej tego będzie za tą kase. Quote
Agata69 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Sylwia jesteś wielka. Zniżki niech da ile moze. Powiedz mu że dostanie podziekowanie w postaci dyplomu za współpracę z ToZ em, powiesi sobie w gabinecie i bedzie miał reklame. Wymysliłam też , że dam ci dużą skarbonke oznakowaną, że na zbiórke na pomoc bezdomnym psom z Osięcin. Postawisz w w gabinecie , moze ludzie złożą sie chociaż na jedna sterylkę. Jaka jaet ta suka w ciąży mała czy duża? Jak wyglada? Pieski niestety trzeba natychmiast uspić. Mozna zostawić jednego, najlepiej białego, jesli taki bedzie, bo takie najlepiej idą. Kiedy bedziesz we Włocławku? Quote
Saphira Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Sylwia ! Jak nic się nie zmieni to w piątek będzie sucha karma dla Burysia i Fokusika. :lol::lol::lol:Może dorzucę troche odpadów rzeźnickich dla szeryfowej, ale to zależy czy mój TZ da radę je odebrać. :eviltong::eviltong::eviltong:Jutro i w piątek ma trochę mróz puścić, ale potem znowu zimno :placz::placz::placz: Trzymajcie się ciepło dziewczyny :drinking::drinking::drinking:cobyście nie pozamarzały :diabloti::diabloti::diabloti: razem z szeryfową i jej psiunami :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Agata69 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Tekst dla Kory na allegro i inne ogłoszenia: (wklejam tez jeszcze raz zdjecia żeby było poreczniej) Kora Nie znamy historii Kory, wiadomo tylko, że pewnego dnia przed świętami Bożego Narodzenia pojawiła się nagle na ulicy miasteczka - smutna, głodna, zdezorientowana. Prawdopodobnie jakis człowiek podziękował jej za przyjaźń w ramach porzadków przedświątecznych. Chyba sam nie zdaje sobie sprawy ile stracił... Kora ma 1,5 roku. Jest bardzo urokliwą kruczoczarną suczką o przepieknych orzechowych oczach. W tych melancholinych oczach wypisane jest wszystko: cała ufnośc i miłość do człowieka, miłość nie za coś , lecz po mimo wszystko. Korunia to suczka bardzo spokojna i niesmiała, ocean łagodnosci. Z początku zdystansowana, powoli otwiera się na człowieka, podchodzi bliżej lize wyciągnięta dłoń, delikatnie, jak skarb. W kontakcie bezposrednim Kora natychmiast łapie za serce. Dystyngowana, poruszająca się z gracją, patrzy uważnie w oczy "swojego" człowieka, gotowa spełnić każde jego życzenie. W domu bezproblemowa; nie brudzi, nie niszczy, toleruje z dużą cierpliwością inne zwierzęta, dużo śpi. Kora waży ok. 15 kg, jest srednim pieskiem, takim do kolana. Szukamy dla niej spokojnego, ciepłego domu, w którym do końca zapomni o swojej smutnej przeszłości. Kora została wysterylizowana, odrobaczona i posiada komplet szczepień. Jest w pełni zdrowa. Ktos kto zaadoptuje te niezwykłą suczkę zyska napewno wspaniałego, kochającego przyjaciela, takiego na całe życie. Niestety zdjecia dość kiepskie (dobrze że tego nie czyta mój fotograf). Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 800x601, rozmiar 243KB. Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 620x800, rozmiar 150KB. Quote
sdal2 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 do saphiry; odpady rzeźnickie sie przydadzą, pod warunkiem że nie sa one zdatne dla ludzi , bo oni je zjedzą , te psy nigdy nie miały takiej uczty jaką WY im zgotujecie. :-o:-o:-o ze dwa pieski ona chce sobie zostawic, i namówimy ją żeby zostawiła takie trudne do adopcji z racji agresywnosci.Zrobiłam na razie zdjęcie 3 pieskom, jak ędę miec więcej to je prześlę, może to byc jednak trudne, bo niektóre sądzikuskami i bardzo płochliwę, ale będę czatowac z aparatem.Z panią Anią wpadłyśmy na pomysł żeby poszukac wolontariuszy na forum Osięcińskim, może ktoś zechce pomóc czy finansowo czy fizycznie, poprzez dostarczanie karmy, spacery na smyczy , aby odciążyc panią Walczak. zobaczymy , czy ktoś się zgłosi :multi::multi::multi: do Agaty69; ta sunia jest bardzo płochliwa tyle czasu przychodzi do mnie do przcy daję jej jedzonko, ale dotknąc się nie dała , jest biało- ruda i wielkości troszkę większego jamnika.co do uśpienia miotu to muszę pogadac z szefem za ile i uprzedzic ją bo tak to je pozabijają. Quote
Kasia Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Agata69 napisał(a): Tekst dla Kory na allegro i inne ogłoszenia: Agata, dzis a najpóźniej jutro będzie allegro dla Kory. Quote
sdal2 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 do Włocławka może pojadę w sobotę lub niedzielę jak mąz przyniesie kasę to pojadę na zakupy, jak nie w wekend to w tygodniu napewno bo nie mamy co jeśc chyba że sie wezmę za odpady rzeźnickie. mam prośbę myślcie cały czas o domku dla Fokusa , bo jak już teraz pozostawiamy pani W. wszystkie psy to nie będzie miała miejsca na następne.:mad: Quote
Agata69 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 sdal2 napisał(a):do Włocławka może pojadę w sobotę lub niedzielę jak mąz przyniesie kasę to pojadę na zakupy, jak nie w wekend to w tygodniu napewno bo nie mamy co jeśc chyba że sie wezmę za odpady rzeźnickie. mam prośbę myślcie cały czas o domku dla Fokusa , bo jak już teraz pozostawiamy pani W. wszystkie psy to nie będzie miała miejsca na następne.:mad: Jak bedziesz we Włocławku dam ci ta skarbonkę i informację do powieszenia w przychodni - uzgodniłam to z twoim wetem podczas pierwszej rozmowy tel. Wyadoptowanie dużego psa, to nie jest łatwa sprawa, na to trezba czasu. Tym bardziej że Fokus jeszcze sie do adopcji nie nadaje, on musi zacząć chodzić na 4 łapach. Na razie jest to pies kaleki, co utrudnia adopcja jeszcze bardziej. Ja na razie skupiam sie na wyadoptowaniu Kory. Jak sie zwolni Dt, mozna bedzie pomysleć o innych. Psów od szeryfa tez nie wyadoptujemy, póki sie nie socajalizują. Przed nami bardzo dużo pracy i nic tu sie nie przyszpieszy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.