Agata69 Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Decydować sie szybko kto bierze którego, bo zamykam interes! Quote
Saphira Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Hola , hola powoli........ Ludziska muszą się rozkochać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Agata69 napisał(a):Tekla vel ADHD boska, taka zcarnulka pzrechodząca w hienkę... naprawde jeden z ładniejszych psów, jakie ostatnio widziałam na dogo. a tropik tłusciutki, to dobrze. kroi sie jakas akcja porwania go z jego m1 dla tego domku? Quote
Saphira Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Szukamy domków :modla::modla::modla::modla::modla: Quote
Agata69 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Słuchajcie, ta kobieta codziennie przyjeżdża na rowerze i przywozi mu jedzenie. On ucieka na widok ludzi, a od niej je z reki. W te straszne mrozy ta kobieta jeździła dwa razy dziennie z ciepłym mlekiem, zeby nie zamarzł. Zwykła, skromna kobieta, pani Ania. Na razie poradziłam jej żeby przyswyczajała go do widoku smyczy, zawsze ma ja mieć w rękach. Jeżeli komus sie uda do złapać to tylko jej. Juz próbowała z sedalinem, niestety pies był czujny. Przysypiał, ale złapać sie nie dał. Quote
Agata69 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Zdjęcia dają wrażenie wielkości. Tekla to maleńtas, nie waży więcej niż 5-6 kg. Quote
Agata69 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Od uzytkowniczki , która chce pozostać anonimowa, otrzymałam dzisiaj pewna kwote pieniedzy, na potrezby psów będacych pod moja opieką. M., bardzo dziekuję. Cała kewotę rozlicze na priv. Napewno część przeznaczę na zdiagnozowanie Amisia. Zastanawiam się jak mozna pomóc Tropikowi... Myslałam o postawieniu mu budy, która po całkowitym oswojeniu mozna wykorzystać dla innego psa. Ale on jest na terenie otwartym, ładna , nową budę, ktos po prostu ukradnie. Czy ktoś ma jakis pomysł? Quote
sdal2 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 budy żeczywiście nie można tam postawic bo ktoś ukradnie, a pozatym to jest czyjas działka i ktoś może się na to nie zgodzic, ja myśle że na razie można by pomyślec o postawieniu 3 ścianek z desekżeby chociaz odsłonic go od wiatru i pracowac cały czas nad nim, może na wiosnę lub latem da się tej pani złapac. Tu jest jeszcze problem z tą ciasna obroża może on przez to nie da sie dotknąc, bo go to boli, ja jeszcze myślałam o zastrzyku usupiającym podanym przez wystrzelenie z pistoletu, ale kto to takie cos ma pewnie tylko weterynarze z zoo.Korcia wygląda szałowo i gdyby nie to ze jest wysterylizowana to niejeden facet by się za nia oglądnął. Fokus tez mi sie podoba i jakbym nie miała swoich to bym go wzieła Quote
Saphira Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Żeby chociaż z jakiś starych paleciaków zbić mu prowizorkę. Koszt żaden a dla niego prawdziwy apartament :lol: Martwię sie o to ogrodzenie bo mróz trzyma i nie wiem jak sobie poradzą z montażem słupków :shake: trzeba przyznać, że buda Burysia się prezentuje i koszt tak ładnej budy nie był zbyt wysoki. Quote
sdal2 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Fokus jutro podejdzie do nas do lecznicy i doktor go ogladnie, zobaczymy co zadecyduje. Zapomniałam dodac że pani J.przesłała na moje konto 100.00 na Fokusa leczenie i jego i Budrysia jedzenie.Ostatnio dostałam od pani A. 50.00 na odpchlenie i odrobaczenie , to wszystko wyniosło 35.00, zostało jeszcze 15.00 + 10.00 które zostało nam z budy, więc zostało 125.00,napiszę jutro ile sobie doktor policzył za wizytę, a resztę przeznaczę na jedzenie. Quote
sdal2 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 myślę że jak będzie potrzeba to facet jeszcze zrobi niejedną taką bude , a i nam troszke opuści, co do ogrodzenia prosze sie niemartwic, bo jak tyle czasu nie było to jeszcze parę dni nikogo nie zbawi. Quote
Kasia Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Dobra Agata, allegro dla Amisia zrobione - któremu jeszcze zrobić??? Martwi mnie ten Tropik te jego łapy :-( Skoro on ledwo na nich stoi to do końca zimy moze być jeszcze gorzej. Quote
Agata69 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Kasia napisał(a):Dobra Agata, allegro dla Amisia zrobione - któremu jeszcze zrobić??? No trzeba zrobić Korze i Tekli. Jedno mozna podmioenić za allegro Burysia, które jest do soboty. Tylko nie mam tekstów a ja dzisiaj nie mam czasu, usiadłam tylko na moment. Fokusowi nie ma co robić allegro, ja uważam że jest jeszcze za wczesnie. Martwi mnie ten Tropik te jego łapy :-( Skoro on ledwo na nich stoi to do końca zimy moze być jeszcze gorzej. Mnie też. Ale nie mam na niego pomysłu. Strzelby Palmera nie ma nikt w promieniu 150 km. Quote
Agata69 Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 sdal2 napisał(a):Fokus jutro podejdzie do nas do lecznicy i doktor go ogladnie, zobaczymy co zadecyduje. Zapomniałam dodac że pani J.przesłała na moje konto 100.00 na Fokusa leczenie i jego i Budrysia jedzenie.Ostatnio dostałam od pani A. 50.00 na odpchlenie i odrobaczenie , to wszystko wyniosło 35.00, zostało jeszcze 15.00 + 10.00 które zostało nam z budy, więc zostało 125.00,napiszę jutro ile sobie doktor policzył za wizytę, a resztę przeznaczę na jedzenie. 100 zł przesłała Nona, 50 zł dałam ja. Sdal2 prosze zakup troche jedzenia dla pani Ani od Tropika. Quote
ludwa Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 skoro on się trzyma tego miejsca, to może sedalin, tylko gdzie go zabrać?:razz: Quote
sdal2 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 kupię troszkę jedzenia dla tropika, myślę że najlepsze bedą porcje rosołowe lub puszki bo suche to go za bardzo nie ogrzeje, dzwoniłam do faceta co robił bude i on zrobi za pare złotych prowizorke dla niego , lepsze to niz karton , a koszty biorę na siebie. Quote
Saphira Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 ludwa napisał(a):skoro on się trzyma tego miejsca, to może sedalin, tylko gdzie go zabrać?:razz: Próbawali, ale na niego nie podziałał :shake: Quote
ludwa Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 a metazydynę, też uspokajająca, czasami jak jedno nie działa, to drugie tak. U moich się sprawdziło:razz: Quote
Saphira Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Ogrodzenie się maluje. Niestety muszę je zamontować w te mrozy bo potem zaczynają się duże prace w firmie i nie będzie komu tego zrobić. Za to podrzucę karmę dla Fokusika i Burysia. Obaj potrzebują specjalistycznej karmy wzmacniającej stawy. Fokusik niestety miał łapkę złamaną i uszkodzoną torebkę stawową. Dlatego też powinien dostawać karmę regenerującą stawy tak jak starsze psy. Miejmy nadzieję, że sie wyliże :eviltong: Jego właścicielka jest nim zachwycona. Podobno Fokusik z olbrzymim zapałem broni posesji i co ważne kocha koty swojej Pańci. Z olbrzymim zapałem oblizuje im pyszczki i zachęca do zabawy. Przemiły psiak.:eviltong: Pani poza Byrysiem i Fokusikiem ma jeszcze dwa swoje stare psiaki i jednego młodego trzylatka. Opowiada o nich z wielkim uczuciem. To osoba naprawdę kochająca zwierzęta tylko mała ilość środków finansowych sprawia, że nie zawsze sobie radzi. Myślę, że warto jej pomagać.:eviltong: Quote
Agata69 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Saphira napisał(a):Ogrodzenie się maluje. Niestety muszę je zamontować w te mrozy bo potem zaczynają się duże prace w firmie i nie będzie komu tego zrobić. Za to podrzucę karmę dla Fokusika i Burysia. Obaj potrzebują specjalistycznej karmy wzmacniającej stawy. Fokusik niestety miał łapkę złamaną i uszkodzoną torebkę stawową. Dlatego też powinien dostawać karmę regenerującą stawy tak jak starsze psy. Miejmy nadzieję, że sie wyliże :eviltong: Jego właścicielka jest nim zachwycona. Podobno Fokusik z olbrzymim zapałem broni posesji i co ważne kocha koty swojej Pańci. Z olbrzymim zapałem oblizuje im pyszczki i zachęca do zabawy. Przemiły psiak.:eviltong: Pani poza Byrysiem i Fokusikiem ma jeszcze dwa swoje stare psiaki i jednego młodego trzylatka. Opowiada o nich z wielkim uczuciem. To osoba naprawdę kochająca zwierzęta tylko mała ilość środków finansowych sprawia, że nie zawsze sobie radzi. Myślę, że warto jej pomagać.:eviltong: Saphira, bardzo ci dziękuję, że trzymasz ręke na pulsie. Bez ciebie nic bysmy nie zrobili. Cudnie by było gdyby Fokus mógł zostać u tej pani na zawsze, ale to chyba mało realne. Quote
Agata69 Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 ludwa napisał(a):a metazydynę, też uspokajająca, czasami jak jedno nie działa, to drugie tak. U moich się sprawdziło:razz: W takie mrozy podawanie takich srodków jest bardzo ryzykowne, jeśli gdzies ucieknie i zasnie moze zamarznąć. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 dzisiaj Fokus był u nas na badaniu, musielismy badac go w narkozie gdyz nie chcielismy sprawiac mu bólu , a i nie wiedzielismy czy da sie dobrze zbadac. Po przyjsciu do lecznicy machał ogonkiem i był bardzoprzyjazny, on tylko u siebie jest taki pewny siebie. Przednia łapa nie jest opuchnięta, tylko krzywo zrośnięta i jest zgrubiała, bo miejsce złamania obrosło tkanka łączna i tak tez będzie z tylną łapą, ma zerwaną torebkę stawową i prawdopodobnie złamanie w śródstopiu które pomału sie zarasta, tylko jeszcze potrzeba troszke czasu . Dostał jeszcze tabletki z fosforanem ca i witaminą D, ma jeśc dużo kurzych łapek bo to sprzyja lepszemu zrastaniu. Lekarz za wizytę policzył 30. 00 + 15.00 witaminy, więc zostało mi jeszcze 80.00. Dzisiaj kupiłam Tropikowi porcje rosołowe, troszke wątróbki, bo podobno bardzo lubi, makaron i 2 puszki karmy. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 ludwa napisał(a):a metazydynę, też uspokajająca, czasami jak jedno nie działa, to drugie tak. U moich się sprawdziło:razz: jak się zrobi cieplej to znowu spróbujemy z sedalinem lub z czymś innym, jedno jest pewne jest to pies który nie może sobie pozwolic na żadne słabości , typu przespanie kilku godzin bo zginie z zimna, lub go inny pies zagryzie i on o tym wie i jest bardzo czujny ostatkiem sił, ale sie trzyma. Po podaniu sedalinu ta pani cały czas była przy nim żeby jak uśnie nie zmarzł, lub jak sie przemieści to żeby mogła go znaleźc. Quote
sdal2 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 mamy tu jeszcze jeden problem , jest pani która ma chyba z 15 psów , co chwile sie rozmnażaja , bo są tam tez suki , a drugi problem obok rozmnazania to głod, te psy nic nie dostająjeśc bo ta pani nie ma czym ich karmic, sama żyje z zasiłku, męża ma w więzieniu, już by chętnie oddała te psy , ale nikt nie chce . Gdyby raz dziennie nie przywiozła jedzenia ta pani co karmi Tropika to by umarły. małe psy przecisną sie pod furtką i coś wygrzebią ze śmieci, czasem przyjda do mnie do lecznicy to cos im daje, ale duże psy się nie przecisną i przymieraja głodem. Już z pania Anią obmyśliłyśmy żeby po parę sztuk piesków ta pani przekazywała pani W. , tam by były odkarmione, suki wysterylizowane i pomału oddawane do adopcji. Zaczelibyśmy od suk żeby sie nie rozmnażały, jak nie pomożemy tej pani to niedługo ona będzie drugą wiolettą willas. Co sądzicie o tym pomysle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.