Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moze ktos madrzejszy z was wytlumaczy mi jedna rzecz. A mianowicie moja Haga uwielbia mojego kolege, ktorego widuje bardzo rzadko (czesciej go spotykala w szczeniectwie). Widzac go wpada w szal radosci skacze na niego, wylizuje mu buzke jak spotkalam go na spacerze i sie juz rozstawalismy to musialam Hage brac na smycz bo balam sie ze moze mi za nim pobiec. Wczoraj spotkalam go wychodzacego z autobusu do ktorego jak wchodzilam, Haga jak zwykle powitala go cala soba :wink: i po wyjsciu z autobusu dwa przystanki dalej jeszcze probowala go szukac i sie za nim ogladala. Podobna sytuacja jest z moim facetem jak do nas przyjezdza. Czy ona skaczac na nich probuje ich dominowac czy cieszy sie w taki sposob. Do mojego chlopa uciekla mi raz cwiczac na kolku na szkoleniu :x . Dlaczego ja ktora spedzam z nia tyle czasu, cwiczac, organizujac dalekie i ciekawe wypady jestem mniej atrakcyjna od nich dwoch? Czy cos robie nie tak?

Pozdr

Monika z Cortina i Haga

Posted

Mam podobna sytuacje ze swoja suka- wprost przepada za moim chlopakiem.

Wydaje mi sie ze ta sytuacje mozna wytlumaczyc nastepujaco- Ty jestes jej pania, szefem, ktorego musi sie sluchac. Poniewaz Ty ja szkolisz i caly czas sie nia zajmujesz-ma do Ciebie respekt i nie traktuje Cie jako towarzysza do zabaw. Oni sa dla niej jak koledzy- zapewne bawia sie z nia, rzucaja pilke czy cos podobnego. Nie sa dla niej autorytetem i dlatego tak za nimi przepada. Podejrzewam, ze ta sytuacja sie nie zmieni. Musisz sie przyzwyczaic :wink:

Posted

Ja także podejrzewam że to radość i myślę że jeśli ty oddaliłabys sie na jakiś czas to psiak na twój widok też by sie tak ucieszył, by nie rzec jeszcze bardziej. :D

A tak na marginesie, podkładanie wszystkiego pod dominację to lekka przesada.

Posted

dzieki za pocieszenie Monis :) dobrze ze nie tylko moje sunie sa takie. Ja juz nawet zazdrosna jestem :oops: Dobrze ze tego kolege rzadko spotykamy, bo bym wpadla w depresje :wink:

Pozdr

Monika z Cortina i Haga

Posted
Dobrze ze tego kolege rzadko spotykamy, bo bym wpadla w depresje :wink:

I tutaj jest wytłumaczenie zachowania suki. Kolega się z nią bawi a rzadkie spotkania silnie wzmacniają zachowanie (skakanie i radość). Gdybyście spotykali się często, to spowszedniało by to suce i jej radość byłaby mniejsza.

Jeśli takie zachowanie suki nie odpowiada Ci, to możesz ją nauczyć żeby np. na powitanie grzecznie siedziała.

Posted

Soma też tak reaguje na kilka osób - skacze wtedy jak oszalała, piszczy, łasi się i nie daje im spokoju - a jak usiądą to nawet na kolana próbuje sie wgramolić

Posted

Cortino, czy mogłabyś napisać jak zachowuje się Twój kolega podczas spotkania w którym uczestniczy pies oraz jak ty się zachowujesz gdy pies wylewnie wita się z kolegą ?

Posted

hahaha a moja Luna kiedyś oszalała z radości na widok obcego (kompletnie obcego) chłopaka :o nie był donikogo znajomego podobny :o a ona się cieszyła jak szalona i olała mnie i chciała iść za nim :lol: muszę tu nadmienić, że tak normalnie to świata poza mną nie widzi :lol: byłam w niezłym szoku - koleś też - musiałam ją wziąć na smycz i zabrać :lol: potem jeszcze raz go spotkałyśmy jak Luna była na smyczy i też się cieszyła jak goopia i szczekała coś do niego :lol: nie wiem - może koleś miał jakiś "specyficzny" zapach :lol: może pachniał kiełbasą albo mlecznymi dropsikami :lol: :lol: :lol:

Posted

KasiuR moj kolega cieszy sie razem z Haga ze spotkania, daje sie jej wylizac, tylko przed skokami sie troche broni, ja natomiast staram sie Hage odciagnac i mowic "nie wolno"i kaze jej usiasc, ale trudno cos na niej wtedy wymusic, moj kolega na to zebym dala spokoj bo jemu to zupelnie nie przeszkadza. Jednak nie da sie ukryc ze mi to sie zdecydowanie nie podoba.

Moja Cortina tez go lubi i cieszy sie na jego widok, ale bez przesady poza tym nigdy za nim nie uciekla, a Haga dalaby dyla choc normalnie jest karna.

Pozdr

Monika z Cortina i Haga

Posted

Mój piechu też reaguje w taki radosny sposób na niektóre osoby.

Świetnie bawi się z moim szwegroskim, który bywa nieczęsto w moim domu. Razem szaleją po kanapach i dywanie jak dzieciaki.

Dlatego też na jego widok akazuje tyle radości.

Gdyby szwagier bywał częściej, prawdopodobnie pies by się przyzwyczaił i poziom 'szału radości' byłby niższy.

Zdrówko

Posted

Poproś kolegę aby w trakcie spotkań zupełnie ignorował psa, nie głaskał, nie dawał się lizać, nie mówił do psa, poprostu zachowywał się jakby go tam nie było. Gdy pies zacznie tracić zainteresowanie Ty go zawołaj daj smakołyk, rzuć patyk, zrób to z czego psiak ma poprostu uciechę. Być może u psa początkowa wytworzy sie skojarzenie "nic miłego mnie tu nie czeka, o... wołają mnie, tam na pewno spotka mnie coś miłego" a następnie pies zupełnie zrezygnuje z wylewnych powitań.

Zachowanie psa może być poprostu "niekulturalnym" zachowaniem się przy powitaniu.

Koniecznie napisz czy zauważyłaś zmniany.

Posted

czasami to łatwiej psa oduczyć pewnych zachowań niż ludzi - ile ja się naprosiłam żeby ignorowali mojego psa to jeszcze bardziej go głaskali, teraz przyjelam taktyke ze "jak kiedys skoczy na was z zabloconymi lapami, to ja nei zwracam za ew. szkody i zabrudzenia" :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...