marta23t Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 i znów gorzej:shake: była ,,nienawiść,, , była wielka miłość-zabawy i lizanie po pyskach godzinami a teraz Popi ma małą gdzieś a ja ona podchodzi to w ruch idą zęby:shake: może dlatego, że nie czuje się dobrze? a może dlatego, że Tośka jest już od niej większa i jakaś dominacja się wykluwa?:oops: eh myślałam że będzie przyjaźń a to już raczej będzie ewentualna akceptacja:shake: Quote
zWiErZaKoMaNkA Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 I jak z psiakami? Lepiej,czy nadal kłótnie? Quote
Jan Rodez Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 U nas nie było problemu..tzn...problem stwarzal Iwan (kot), ale tylko na początku. Potem juz kwitła przyjaźń. Aktualnie jesteśmy w trakcie zaznajamiania suki z malutką koteczką. Miała już kontakt z psem, ale mniejszym. Ruda spokojnie podchodzi do tematu, mała troche prycha, ale z dnia na dzień jest lepiej. Z doświadczenia wiem, ze nie wolno psa karcić, kiedy kot jest blisko- kojarzy krzywdę z kotem. No i druga sprawa- nie zaniedbywać psa, w sytuacji, kiedy pojawia sie wymagające małe kocię. Quote
marta23t Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 już od dawna wszystko ok;) trochę zapomniałam o tym wątku:oops: sunie się kochają, wszędzie chodzą łapka w łapkę, śpią przytulone. miłość i przyjaźń:multi: Quote
MoniekK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Witam serdecznie Mam duży kłopot. Od piątku w naszym domu pojawił się nowy członek rodziny, labrador biszkoptowy. Ma on ok 1.5 roku, jest żywym szczęśliwym pieskiem. Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że mamy Kundelka 6-letniego od szczeniaka przynajmniej 2 razy mniejszego od Nowego. Od zawsze byl rozpieszczany w szczególnosci przez tatę. Kundelek jest agresywny w stosunku do Nowego. Nie doszło jak na razie do gryzienia (czego się obawiam). Pingu (kundel) warczy ostrzegawczo i szczerzy zęby ale mimo wszystko boi się Fuksa(nowy), ten natomiast chętny do ciągłej zabawy biega za starszym z zabawkami. Jak pogodzić ze sobą te dwa pieski. Zaznaczam, ze mieszkają w domu, nie na zewnątrz. Quote
Martens Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Zostawić sprawy własnemu biegowi. Żaden żadnemu nie rzuca się do gardła, starszy pomamrocze i się przyzwyczai. Starszy powinien mieć pierwszeństwo przy głaskaniu, karmieniu, etc. żeby nie czuł się zagrożony. Konfliktowych sytuacji typu rzucanie dwóm psom jednej zabawki unikamy. Traktowanie psów w ich odczuciu na równi albo faworyzowanie przybysza tylko nasili konflikt. No i wypadałoby pomyśleć o wychowaniu obu psów; właściwie kundelka powinno się lepiej ułożyć jeszcze przed wzięciem nowego psa... Młody może szybko przejąć złe nawyki starszego, a nieposłuszny rozpieszczony labrador to "trochę" większy problem niż mały kundelek. Quote
MoniekK Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Martens bardzo dziękuję za wskazówki. Problemu z kundelkiem nie mamy żadnych, jest dobrze wychowany, posłuszny ale uwielbia ze wzajmnością mojego tatę. Muszę jeszcze powiedzieć o labradorze. Otóż nie mogliśmy przygotować kundelka na przyjście Nowego, ze względu na to iż Fuks przybłąkał się do nas. Po zrobieniu wywiadu środowiskowego okazało się, ze został wyrzucony z samochodu, czego efektem Fuks kuleje na tylnią łapę. Ludzie mówili nam że biedak włóczył się kilka miesięcy po wsi, bardzo czesto widziano go blisko szkoły podstawowej, odprowadzał dzieci do domu. Był wychudzony, żebra bardzo widoczne. Mimo wszystko bardzo zadbany piesek, radosny, zęby piękne, o dziwo bez pcheł, troszkę zakurzony. Nienawidze ludzi, którzy w ten sposób postępują nie tylko z pieskami. Po co w ogóle decydują się na zwierzaki ;/ Zwierze dorasta, zainteresowanie maleje to trzeba się problemu pozbyć w bestialski sposób ;/ Ech szkoda słów !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.