Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asiaczek napisał(a):
Czyli w Waszej rasie możecie robic badania na dysplazję, przytarczyce, oczy. coś jeszcze?
I czy sa psy, które maja komplet tych badań?

Pzdr.


Wolfy powinny mieć zrobioną dysplazję, mogą PHPT. Keesy i mixy powinny mieć wszystkie trzy.
Rodzice Aika mają badania na PHPT i są negatywne, więc ja nie muszę robić.
Slasha podobnie.
Niemcy i Austriacy robią od "zawsze" badania i z tego co wiem robią je w swoich krajach.

  • Replies 15.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • M&S

    6316

  • taxelina

    1209

  • Asiaczek

    1089

  • łamAga

    573

Top Posters In This Topic

Posted

Czyli dobrze wybrałaś rodziców swoich kudłaczy:)
Ale szkoda wielka, że nie wszyscy robia te badania, przynajmniej jezeli chodzi o PL. Przeciez jak się zrobi takie badania, to jest to argument przy sprzedazy szczeniąt i to bardzo wazny, że rodzice przebadani i czysci.
No, ale jest jeszcze druga strona medalu. Bo jak się okaże, że rodzice chorzy, to - teoretycznie - nici z krycia... a i kaski nie ma. A to że malce będą chore/nosiciele to juz nikoto nie obchodzi, tak...?
Dla tych, co podczytuja te Galerię, proponuje porozmawiac o badaniach w mojej rasie - basenji. Nikt nam nie każe, nikt nam nie zaleca, a wszystkie baski, dopuszczone do rozrodu, sa przebadane i to na 4-5 chorób. I żaden szanujący sie hodowca nie pokrycje swoim samcem nieprzebadanej suki oraz żadna suka nie pójdzie na krycie do nieprzebadanego samca.
Oczy, nerki, serce, dysplazja, tarczyca, sprawy rakowe - to badamy. Koszt całkowitego przebadania jednego psa to wydatek ok. 1000 zł. Lub może nawet i więcej. Ale warto, bo wtedy wiem, co sprzedaję.
A kupowac psa po nieprzebadanych rodzicach....? Nikomu tego nie polecam, never!

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Czyli dobrze wybrałaś rodziców swoich kudłaczy:)
Ale szkoda wielka, że nie wszyscy robia te badania, przynajmniej jezeli chodzi o PL. Przeciez jak się zrobi takie badania, to jest to argument przy sprzedazy szczeniąt i to bardzo wazny, że rodzice przebadani i czysci.
No, ale jest jeszcze druga strona medalu. Bo jak się okaże, że rodzice chorzy, to - teoretycznie - nici z krycia... a i kaski nie ma. A to że malce będą chore/nosiciele to juz nikoto nie obchodzi, tak...?
Dla tych, co podczytuja te Galerię, proponuje porozmawiac o badaniach w mojej rasie - basenji. Nikt nam nie każe, nikt nam nie zaleca, a wszystkie baski, dopuszczone do rozrodu, sa przebadane i to na 4-5 chorób. I żaden szanujący sie hodowca nie pokrycje swoim samcem nieprzebadanej suki oraz żadna suka nie pójdzie na krycie do nieprzebadanego samca.
Oczy, nerki, serce, dysplazja, tarczyca, sprawy rakowe - to badamy. Koszt całkowitego przebadania jednego psa to wydatek ok. 1000 zł. Lub może nawet i więcej. Ale warto, bo wtedy wiem, co sprzedaję.
A kupowac psa po nieprzebadanych rodzicach....? Nikomu tego nie polecam, never!

pzdr.


Napisałam odpowiedź i mi ja wcięło:angryy:

Asiu, teraz jest faza na robienie tych badań, bo z zagranicy nie chcą "używać" polskich psów, a przecież są takie super...Tylko jak mają używać skoro nie chce się ruszyć tyłka i pojechać za granicę?! (może poza sporadycznymi wypadami nielicznych hodowców).
A badani są drogie i, że posłużę się cytatem z pewnego hodowcy "gdyby hodowca miał robić wszystkie, to poszedłby z torbami". Bez komentarza, a to dotyczyło tylko dysplazji.
Ja się przestałam angażować na szpicowym forum, szkoda moich nerwów.
Bo jeżeli tam pies z wadą dyskwalifikacyją, traktowany jest z pobłażaniem, to ja nie mam nic do dodania.

Posted

M&S napisał(a):
Napisałam odpowiedź i mi ja wcięło:angryy:
Asiu, teraz jest faza na robienie tych badań, bo z zagranicy nie chcą "używać" polskich psów, a przecież są takie super...Tylko jak mają używać skoro nie chce się ruszyć tyłka i pojechać za granicę?! (może poza sporadycznymi wypadami nielicznych hodowców).
A badani są drogie i, że posłużę się cytatem z pewnego hodowcy "gdyby hodowca miał robić wszystkie, to poszedłby z torbami". Bez komentarza, a to dotyczyło tylko dysplazji.
Ja się przestałam angażować na szpicowym forum, szkoda moich nerwów.
Bo jeżeli tam pies z wadą dyskwalifikacyją, traktowany jest z pobłażaniem, to ja nie mam nic do dodania.

Odpowiedzialny hodowca, jak ma zrobic badania, ro i tak zrobi. Odłozy, zaoszczędzi - a zrobi.
Nieodpowiedzialny - zawsze będzie dziamał, że drogo, że po co, że moje psy zdrowe...

ciekawe, czy gdyby ludzie wiedzieli, że moga byc nosicielami chorób genetycznych, to by robili sobie badania, aby uniknąc prawdopodobieństwa urodzenia chorego dziecka....? a może urodzić i sruuuuu do jakiegos schroniska dla dzieci, domu dziecka... niech inni się martwią, tak?
Totalna nieodpowiedzialność...
Juz Mały Książę twierdził, że jestes odpowiedzialny, za to, co oswoiłes.

ale, widocznie, niektórzy hodoffffcy, nie czytali Małego Księcia, szkoda...

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Odpowiedzialny hodowca, jak ma zrobic badania, ro i tak zrobi. Odłozy, zaoszczędzi - a zrobi.
Nieodpowiedzialny - zawsze będzie dziamał, że drogo, że po co, że moje psy zdrowe...

ciekawe, czy gdyby ludzie wiedzieli, że moga byc nosicielami chorób genetycznych, to by robili sobie badania, aby uniknąc prawdopodobieństwa urodzenia chorego dziecka....? a może urodzić i sruuuuu do jakiegos schroniska dla dzieci, domu dziecka... niech inni się martwią, tak?
Totalna nieodpowiedzialność...
Juz Mały Książę twierdził, że jestes odpowiedzialny, za to, co oswoiłes.

ale, widocznie, niektórzy hodoffffcy, nie czytali Małego Księcia, szkoda...

Pzdr.


Asiu, użyłam "Małego Księcia" w jednej z dyskusji na tamtejszym forum, ale co ja tam wiem, nie jestem hodowcą. Nie mam wybitnych szczeniąt z elitarnych kojarzeń....

Posted

Asiaczek napisał(a):
No tak. Takie argumenty, ze az ręce opadają...

pzdr.


Tak, bardzo merytoryczne.
A to, że Spark
  • , jako jedyny wilczy z polskiej hodowli został Interem i miał dzieci w Austrii, to są nic nie znaczące osiągnięcia.

  • Posted

    Witamy z Shilą padniętą z przemęczenia i miziankami dla kudłaczy.
    A swoją drogą wiele jeszcze lat musi upłynąć żeby niektórzy zrozumieli że hodowla to nie tylko kasa do zarobienia, ale przede wszystkim to odpowiedzialność.
    Pamiętam swoje sznaucery olbrzymie, miałem dwa razy szczyle i kontrole ze ZK, jakie było zdziwienie,że psiaki mają taki piękny/ własnoręcznie wykonany/ kennel w domu i "takie drogie rzeczy do jedzenia" i opiekę lekarską.

    W kontekście tego co napisane powyżej Ty i Asiaczek, to się nie dziwię bo hodoffcy byli, są i niestety będą, ważne że są i normalni, czyt. porządni ludzie

    Posted

    dOgLoV napisał(a):
    Dzień doberek ;)


    dOgLoV napisał(a):
    Dzien dobry ;)


    Dzień doberek i dzień dobry ;)

    Shilomaniak napisał(a):
    Witamy z Shilą padniętą z przemęczenia i miziankami dla kudłaczy.
    A swoją drogą wiele jeszcze lat musi upłynąć żeby niektórzy zrozumieli że hodowla to nie tylko kasa do zarobienia, ale przede wszystkim to odpowiedzialność.
    Pamiętam swoje sznaucery olbrzymie, miałem dwa razy szczyle i kontrole ze ZK, jakie było zdziwienie,że psiaki mają taki piękny/ własnoręcznie wykonany/ kennel w domu i "takie drogie rzeczy do jedzenia" i opiekę lekarską.

    W kontekście tego co napisane powyżej Ty i Asiaczek, to się nie dziwię bo hodoffcy byli, są i niestety będą, ważne że są i normalni, czyt. porządni ludzie


    Hej, hej :)

    Biedna zmaltretowana Shila....

    Zgadzam się. Hodowla to odpowiedzialność i musi być jakiś zamysł hodowlany. Podstawowe pytanie, co chcę osiągnąć przez takie, a nie inne kojarzenie. Jakie chcę mieć szczeniaki. Dążymy w hodowli do ideału, podobno.
    Dla mnie, osoby posiadające reproduktory, nie jest wszystko jedno, jaką sukę będzie krył mój pies.
    Niestety większość tzw. hodowców robi hodowlankę i nie zobaczysz więcej suki na wystawie, bo ona jest już przeznaczona tylko do rodzenia szczeniąt.
    Wiem, że są hodowcy i producenci szczeniąt i tak zapewne już pozostanie, niestety, ale mam jednak cichą nadzieję, że nowi nabywcy będą bardziej wymagający i wybredni przy wyborze hodowli i szczeniaków.

    Posted

    Dlatego trzeba głosno mówic o badaniach na nosicielstwo chorób genetycznych, robic te badania i ymagac tych badań od rodziców szczeniąt, jakie chcemy kupic. I to w kazdej rasie!

    Shilomaniak - czyzbyscie i wy mieli najpierw sznaucery olbrzymy? Ja tez najpierw mialam sznaucery olbrzymy czarne (przydomek Asiaczek), a potem i teraz baski:)

    pzdr.

    Posted

    Tak ale nasza dziewczyna odeszła w 1998 roku, czyli już upłynął kawał czasu. Kryliśmy naszą Farę Pokerem, niestety nie pamiętam przydomku.
    Tylko żal że człowiek nie zostawił sobie szczyla, a mieliśmy przecież możliwość, mądry człowiek po wszystkim.
    Nasza Farunia była z linii rosyjskiej/Kes Karabas,, masywna i jak na sukę wysoka- górna granica w kłębie.
    Przy naszej obecnej wariatce Fara była oazą spokoju, mogłem ją zostawić na dwie godziny pod sklepem, wracałem a pies leżał tam gdzie ją zostawiłem

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...