Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 15.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • M&S

    6316

  • taxelina

    1209

  • Asiaczek

    1089

  • łamAga

    573

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Maks i Spark']hej witam wszystkich:lol:, przez tą szwankująca dogo :mad::mad::angryy: człowiek traci cierpliwość, ale może będzie lepiej :p

...to jeszcze coś na lepszy nastrój:


[FONT=Verdana][FONT=Arial][SIZE=2]"Dziewica pospolita - roślina krótkotrwała, wymagająca pielęgnacji, chętnie poddaje się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Stara panna - roślina długotrwała, pnąca, czepiająca się wszystkiego i wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych, nie wiadomo dokładnie z kim. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Kochanka - roślina pasożytnicza, mięsożerna, z gatunku motylkowatych. Wymaga dużo wilgoci i częstych zmian klimatycznych. Z uwagi na znaczne koszty, w naszych warunkach jest trudna do hodowli domowej. Przez dłuższy czas kwitnie nocą. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Żona - pożyteczne zwierze pociągowe, bardzo nerwowe, ale wytrwałe. Żywi się odpadami z hodowli domowej. Bardzo opłacalna, przynosi duże korzyści. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Rozwódka - należy do owadów występujących w dużych ilościach, gromadnie. Znana w przyrodzie pod nazwą szarańczy. Samiczki zostawia w spokoju, samców niszczy od korzeni. Czyni szkody w ubraniu, szczególnie w kieszeniach. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Wdowa - wierzba z gatunku plączących. Szybko próchnieje. Z powodu braku zdrowego korzenia nadaje się jedynie do przeróbki na fujarki. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Kawaler - ptak przelotny, dzieci swe często podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce pobytu. Jest przebiegły i trudno go schwytać w sidła. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Stary kawaler - grzyb jadowity o smaku gorzkim. Żyje przeważnie samotnie lub w symbiozie z purchawką pospolitą. [/FONT][/FONT]

[FONT=Verdana][FONT=Arial]Mąż - zwierze domowe z gatunku leniwców, ze względu na dużą żarłoczność w warunkach domowych przynosi duże straty. Pochodzi ze skrzyżowania trutnia z osłem i padalcem"[/FONT][/FONT]


[FONT=Verdana][FONT=Arial]A.[/FONT][/FONT]
:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
poprawilam sobie humora:multi:

Posted

poczytajcie, to nie dowcip:

"List motywacyjny na stanowisko handlowca w spedycji.

Witam!

Chciałem zainteresować Państwa swoją ofertą na to stanowisko. Jestem osobą o 12-letnim doświadczeniu w branży logistycznej. Byłem spedytorem,hadlowcem i logistykiem. Teraz od 1 stycznia jestem tzw. wolnym strzelcem, ale pełnym zapału i chęci przedłużenia swoich kontaktów, a mam je nie-wąskie. Otóż znam wielu logistyków z Dolnego Śląska. Jak się pracowało w 9-ciu firmach to się zna. Duże rotacje i tak dalej, wiadomo. Znam ludzi w około stu firmach i jestem w stanie "załatwiać" po kilkadziesiąt ładunków dziennie.

Z logistykami baluję, spotykam się na grillach i innych baunsach. W ostatni latach podczas pracy w firmach Trenkwalder czy Raben zarabiałem rocznie (mówimy o prowizji z ładuków dla firmy, nie łącznych obrotach) ok. 1,5 mln Euro rocznie dla firmy, w której pracowałem. Ciągle w trasie, ciągle w ruchu, ciągle imprezy i zabawy, ale płacono mi niewiele jak na taki zarobek.
Zanim prześlę Państwo swoje CV chciałem postawić pewne warunki i od ich potwierdzenia uzależniam dalsze rozmowy z Waszą firmą, o której slyszałem wiele dobrego.
Warunki dotyczą nie tylko finansów. Tu oczekuję ok. 5 tys. zł (brutto) podstawy plus prowizja. Oczekuję też firmowego laptopa np. HP Compaq, bo trzeba się z czymś pokazać (przecież nie będę robił prezentacji firmy i jej możliwości na Acerze za 2 tys. zł), dobrego telefonu komórkowego np. PRADA i dobrego samochodu (nie jakiejś Skody Fabii czy Opla Corsy w kolorze białym). Jestem poważną osobą i w kręgach, w których bywam, dobijam targów, załatwiam zlecenia, baluję do rana oczywiście w szeroko pojętym interesie fimy) nie wypada po prostu być tzw. "dziadem".
A żeby nie być nim to najważniejszy jest służbowy samochód.
Oczekuję samochodu z segmentu D (przeferuję Audi A6, Ford Mondeo, Opel Vectra C, nowe Renault Laguna Coupe czy Peugeot 407) z mocnym silnikiem wysokoprężnym np. 2.2 lub 2.4 (nie chce mi się krecić jakiegoś benzynowca do 4 tys. obrotów z climatronikiem, ESP (czasem trzeba przyszaleć lub po prostu zdążyć na czas na Business-meeting z kontrahentem), obiciem z Alcantary, Radiem CD ze zmieniarką na minmum 6 płyt (dużo słucham w podróży za ładunkami, zleceniami), czy naklejek firmowych. Po prostu "jak Cię widzą tak Cię piszą". Oczekuję też funduszu reprezentacyjnego na lunche czy spotkania w klubach z potencjalnymi kontrahentami.

Jeśli uważacie, że moje warunki są do przyjęcia to proszę o maila zwrotnego.

P.S.
Aha ja nie jeżdżę na spotkania w sprawie pracy, na których mogę się dowiedzieć, że czeka na mnie Skoda Fabia (klienta trzeba czasem sportowo przewieźć autem, podyskutować)"



A.

Posted

Kinia napisał(a):
Cześć!
Myślałam, że tu nie dam rady wejść co chwile mi dogo nie działa...



hej ja się właśnie tu włamałam....bo za 15 chyba razem dogo się załadowało :angryy:

deer_1987 napisał(a):

mi jakos dzisiaj dziala dogo, znosnie choc..


u nas nie bardzo moze teraz z wieczora będzie lepiej :roll:

m.

Posted

[quote name='Maks i Spark']poczytajcie, to nie dowcip:

"List motywacyjny na stanowisko handlowca w spedycji.

Witam!

Chciałem zainteresować Państwa swoją ofertą na to stanowisko. Jestem osobą o 12-letnim doświadczeniu w branży logistycznej. Byłem spedytorem,hadlowcem i logistykiem. Teraz od 1 stycznia jestem tzw. wolnym strzelcem, ale pełnym zapału i chęci przedłużenia swoich kontaktów, a mam je nie-wąskie. Otóż znam wielu logistyków z Dolnego Śląska. Jak się pracowało w 9-ciu firmach to się zna. Duże rotacje i tak dalej, wiadomo. Znam ludzi w około stu firmach i jestem w stanie "załatwiać" po kilkadziesiąt ładunków dziennie.
Z logistykami baluję, spotykam się na grillach i innych baunsach. W ostatni latach podczas pracy w firmach Trenkwalder czy Raben zarabiałem rocznie (mówimy o prowizji z ładuków dla firmy, nie łącznych obrotach) ok. 1,5 mln Euro rocznie dla firmy, w której pracowałem. Ciągle w trasie, ciągle w ruchu, ciągle imprezy i zabawy, ale płacono mi niewiele jak na taki zarobek.
Zanim prześlę Państwo swoje CV chciałem postawić pewne warunki i od ich potwierdzenia uzależniam dalsze rozmowy z Waszą firmą, o której slyszałem wiele dobrego.
Warunki dotyczą nie tylko finansów. Tu oczekuję ok. 5 tys. zł (brutto) podstawy plus prowizja. Oczekuję też firmowego laptopa np. HP Compaq, bo trzeba się z czymś pokazać (przecież nie będę robił prezentacji firmy i jej możliwości na Acerze za 2 tys. zł), dobrego telefonu komórkowego np. PRADA i dobrego samochodu (nie jakiejś Skody Fabii czy Opla Corsy w kolorze białym). Jestem poważną osobą i w kręgach, w których bywam, dobijam targów, załatwiam zlecenia, baluję do rana oczywiście w szeroko pojętym interesie fimy) nie wypada po prostu być tzw. "dziadem".
A żeby nie być nim to najważniejszy jest służbowy samochód.
Oczekuję samochodu z segmentu D (przeferuję Audi A6, Ford Mondeo, Opel Vectra C, nowe Renault Laguna Coupe czy Peugeot 407) z mocnym silnikiem wysokoprężnym np. 2.2 lub 2.4 (nie chce mi się krecić jakiegoś benzynowca do 4 tys. obrotów z climatronikiem, ESP (czasem trzeba przyszaleć lub po prostu zdążyć na czas na Business-meeting z kontrahentem), obiciem z Alcantary, Radiem CD ze zmieniarką na minmum 6 płyt (dużo słucham w podróży za ładunkami, zleceniami), czy naklejek firmowych. Po prostu "jak Cię widzą tak Cię piszą". Oczekuję też funduszu reprezentacyjnego na lunche czy spotkania w klubach z potencjalnymi kontrahentami.
Jeśli uważacie, że moje warunki są do przyjęcia to proszę o maila zwrotnego.

P.S.
Aha ja nie jeżdżę na spotkania w sprawie pracy, na których mogę się dowiedzieć, że czeka na mnie Skoda Fabia (klienta trzeba czasem sportowo przewieźć autem, podyskutować)"


A.
:crazyeye:nie chcesz chyba powiedziec ze to autentyczny list do ewentualnego pracodawcy:crazyeye:....

Posted

lolka75 napisał(a):
:crazyeye:nie chcesz chyba powiedziec ze to autentyczny list do ewentualnego pracodawcy:crazyeye:....


tak prawdziwy :razz:...tak czasem bywa

Posted

lolka75 napisał(a):
i wlasnie dlatego schowalam sie w domu z dwoma futrami..... nienawidze buty, chamstwa, arogancji i bezpodstawnej pewnosci siebie:shake:


Lolcia wyluzuj....:p takie jednostki tyż som na świecie :razz:

A.

Posted

kurka....przepraszam za moja mocna reakcje... ale mialam do czynienia z takimi typami i wybitnie taka buta dziala mi na nerwy.
Pozdroweczki sobotnie:loveu:
a gdzie jakies foteczki:mad:?

Posted

u kogo słoneczny to słoneczny :razz:.u nas niestety śniego - deszcz pada i jest +1...więc breja :shake:

ale i tak pozdrawiamy ciepło ;)

m.

Posted

Maks i Spark napisał(a):
u kogo słoneczny to słoneczny :razz:.u nas niestety śniego - deszcz pada i jest +1...więc breja :shake:

ale i tak pozdrawiamy ciepło ;)

m.

tylko ze jak w pl slonce to u nas na poludniu szwecji - blisko do pl - ciemno..

Posted

Maks i Spark napisał(a):
u kogo słoneczny to słoneczny :razz:.u nas niestety śniego - deszcz pada i jest +1...więc breja :shake:

ale i tak pozdrawiamy ciepło ;)

m.


U nas sypie czwarty dzień, odśnieżarki przerzucają cały śnieg na chodniki, za chwilę zasp nie będzie w stanie przekroczyć..... Trza iść z łopatą :)

Posted

deer_1987 napisał(a):
tylko ze jak w pl slonce to u nas na poludniu szwecji - blisko do pl - ciemno..



to wracaj tu do ''nasz'' ;) to wszyscy będziemy zadowoleni ;) :p

m.

Posted

jbk napisał(a):
U nas sypie czwarty dzień, odśnieżarki przerzucają cały śnieg na chodniki, za chwilę zasp nie będzie w stanie przekroczyć..... Trza iść z łopatą :)



to idąc chodnikiem powinniście się wyposażyć w takie mini pługi :evil_lol:
...ja tam lubie śneg...ale jak taki mrozik jest i się wszystko jakoś trzyma...a nie płynie :shake:

m.

ps: ale odśnieżania to ja Ci współczuję :glaszcze:

Posted

a teraz coś z dedykacją dla jbk :

"12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!

11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Bieszczady!

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

25 grudnia
Wesołych *******onych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!! Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.

27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy.Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata! Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten **** przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią roz*******iłem o jego zakuty łeb.

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi *******ony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą posypują drogi..

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach??? "


m.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...