Jump to content
Dogomania

Ratunku -ze schronu do schronu. Juz w nowym domu. Rozliczenie.


Recommended Posts

Posted

Mówie Ci Monika, to takie biedne wystraszone psiątko. Aż serce się kraje:-(.Kierowniczka ze schronu powiedziała, że chyba jego pogryźli, a nie on pogryzł. ( o tym dziecku mowa)

  • Replies 820
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zresztą " Pani" od Rokitka miała iśc do schroniska z córka, aby pokazac jak została pogryziona. I jakos nie przyszła.Poza tym kierowniczka mówiła, że każdy lekarz ma obowiazek zgłosić psa na obserwacje po pogryzieniu. Nie mieli zgłoszenia.A tam podobno było szycie, obdukcja i tp. Zdaje się, że ci ludzie bardzo lubia rozmijac sie z prawdą.

Posted

Te posty tak skacza. Ja czesto do nich dzwonilam i prosilam zeby dali znac jak cos zlego sie bedzie dzialo.Jak mi zadzwoniono / nie oni/ ze Rokitek na ulicy, to myslalam ze zawalu dostane. Zaraz do schroniska dzwonilam zeby go lapali. Dobrze ze mialam dokladne namiary gdzie biedak sie plącze.Zaraz go zlapali.

Posted

Milo bylo poznac w realu Bele, moge tylko potwierdzic slowa beli, Rokitek to rozkoszny chlopiec troche bojazliwy, nie umie chodzic na smyczy tak ciagnie ze az sie dusi. Natomiast nie zauwazylam w nim agresji, mysle ze gdyby zrobic przy nim gwaltowne ruchy to moze by pokazal zabki ze strachu, ale my psiary wiemy jak pochodzic do psow z przejsciami dlatego nigdy nie pokazuja nam zebow tylko brzuchy :evil_lol: Rokitek cala droge byl spokojny, nie sprawial zadnych trudnosci w podrozy. Dojechalismy do Martusi okolo 15.30 na podworku byl ogromniasty labek leos z ktorym sie od razu powachali, maly kudlacz ktorego imenia nie pamietam i podopieczna Foksi, czyli Rokitek dolaczyl do stada jako czwarta sztuka. Nie bylo zadnego ataku ze strony jakiegokolwiek psa, za to jak juz pilysmy kawe z Martusia to cala czworka polozyla sie obok nas zas Rokitek przez ten czas probowal gwaltu na labku :mad: Pozostale kilka psow bylo w kojcach. Wszyscy ktorzy bralismy udzial w ratowaniu Rokitka mozemy byc spokojny o dalsze losy Rokitka ktoremu trzeba w pierwszej kolejnosci obciac jajka:evil_lol:

Posted

Bardzo sie cieszę, że dotarliscie szczęśliwie. Myslę, że to fajne miejsce, gdzie teraz przebywa Rokitek.Naprawde, bardzo polubilam tego małego diabełka. Mysle, że moge spokojnie pojechac na kilkudniowy urlop. Do zobaczenia na dogo! A może i w realu, kto to wie? Pa !

Posted

Jakies dziwne rzeczy sie dzieja. Zalogowac sie nie moge, potem sie nie loguje, a zalogowana jestem.Czary?:crazyeye:
Ada nie mam numeru do p. Marty. I w ogole prosze o uswiadomienie:oops: w sprawie platnosci, konta itd. Ja zbieram i wplacam? czy od razu tam? Nie znam sie.

Posted

Oj do tekstu Foksia to ja odpadam :shake: ale mysle ze znajdzie sie ktos zdolny :lol: przepraszam za offa, Foksie zrob prosze znlezionej Once fotke i koniecznie przeslijcie na nasza strone meilem, okreslcie tez prosze jej wiek, mialam dzis telefon o ONke.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Oj do tekstu Foksia to ja odpadam :shake: ale mysle ze znajdzie sie ktos zdolny :lol: przepraszam za offa, Foksie zrob prosze znlezionej Once fotke i koniecznie przeslijcie na nasza strone meilem, okreslcie tez prosze jej wiek, mialam dzis telefon o ONke.


nie ma sprawy ale prosze wkleic tutaj maila:loveu:

Posted

Dzwonilam do p. Marty. Rokitek ma sie dobrze. Kastracja konieczna.Brzydal jeden, nikomu nie przepusci.
Jeszcze nie mam wszystkich deklaracji. Jak beda wpisze wszystko.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Mowisz, masz ada-jeje@o2.pl dzieki za pomoc. :lol:

wlasnie wrocilam i zaras przesle zdjecia suni.:loveu:
Co do Rokitka to podbil moje serce ,jest przekochany ,ttylko brzuszek dawal do glaskania ale byc moze tez dlatego ze jest slaby i chyba jakies chorobsko go zaczyna łamac .Kaszle i Martusia zaapilkowala juz antybiotyk.:shake:

Posted

Ani ja ani bela nie zauwazylsmy tego, choc on sie dusil, ale myslalysmy ze to dlatego ze ciagnie na smyczy a to jednak juz mogly byc objawy zapalenia gardla. Przypomnialo mi sie mialam juz ta samo sytuacje z astka i tez myslalm ze to dla tego ze ciagla, jednak po dwoch dniach okazalo sie ze mialo angine i tez brala antybiotyki, dobrz ze Martusia tez podala mu antybiotyk. :lol:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Ani ja ani bela nie zauwazylsmy tego, choc on sie dusil, ale myslalysmy ze to dlatego ze ciagnie na smyczy a to jednak juz mogly byc objawy zapalenia gardla. Przypomnialo mi sie mialam juz ta samo sytuacje z astka i tez myslalm ze to dla tego ze ciagla, jednak po dwoch dniach okazalo sie ze mialo angine i tez brala antybiotyki, dobrz ze Martusia tez podala mu antybiotyk. :lol:


napewno to nie od ciagniecia poniewaz rOKITEK MIAL GORACZKE I BYL SLABIUTKI ALE Martusia sie juz nim odpowiednio zajmie wiec mysle ze szybcutko wroci do zdrowia ,niestety stres spowodowal swoje , stracil odpornosc i choroba gotowa:shake:
Pani Jolu czy moge prosic o wkleienie zdjec Rokitka bo niestety ja nie umie i zawsze komus podzuca tym razem padlo na pania:loveu:

Posted

Biedny Rokitek. "oni" mowili, ze ma zapalenie krtani i ze byli u weta. Ale czy kupili leki? i mu podawali? Szczerze watpie. W takim razie to juz trwa jakis czas.:angryy:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):

Pani Jolu czy moge prosic o wkleienie zdjec Rokitka bo niestety ja nie umie i zawsze komus podzuca tym razem padlo na pania:loveu:



Ostatnio zrobiłam Kannie instrukcję do wklejania fotek, wiec mogę ją podesłać na @.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...