Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no niestety ponieważ inne dziewczyny są w terenie to ja będę musiała Wam przekazać tą smutną wiadomość ..

maluszek odszedł za TM :placz:

ponieważ okazało się, że maluch był strasznie słaby, a do tego chory schroniskowy wet oraz kierownictwo schroniska, żeby nie przedłużać jego cierpień podjęło decyzję o uśpieniu maleństwa :-(

strasznie mi przykro, że niestety nie zdążyłyśmy mu pomóc :-(

Posted

Ale do cholery tak nie musialo byc! Kurde, na 2 zasrane dni nie mógl nikt go wziác, chocby do wlasnej lazienki? Znalezli bysmy dt tak samo, jak teraz sié znalazl- tyle ze za pózno! Dziewczyny, wiem ze nie jest latwo, macie swoich kilka psów i kotów, nikt nie wymagal brania szeniaka na dlugo, tylko te 3 dni temu wystarczylo zeby uratowac mu zycie. Nie wiem jak mozna go bylo zostawic jak to placzáce niemowle na srodku zimnego, pustego pokoju... Wstyd mi normalnie...

Posted

Emilia, teraz będziemy się oskarżać i szukać winnego?

3 dni temu jeszcze żadna z nas nie była pewna, że ktokolwiek zainteresuje się maluszkiem. Żadna z nas nie miała pewności, że znajdzie się dla niego tymczas.

To nie pierwszy taki szczeniak. Już z bólem serca niekiedy musiałyśmy zostawiać w schronisku cierpiące dorosłe psy. Z takim samym bólem serca i bezradnością.

Gdyby już wtedy tam było wiadomo, że ktoś będzie go w stanie zabrać, to szczeniak pojechałby z nami. Ale co gdyby nikogo nie było? Miałby wrócić do schronu? Tymczas na 2 dni przeistoczyłby się w tymczas na miesiąc? Dwa?


Proszę bez takich wypowiedzi. To nie jest ani miejsce, ani czas na wypominanie tego, kto bardziej zawinił.

Posted

Dziewczyny , to wszystko nie tak :shake:
ULV wzieła ze schroniska 8 szczeniaków nie mając pewności , ze je gdzies upchnie . Ratowała im zycie ....wsadzając je na moja głowe :roll:
Jakos to przeżyłam . Jak sie musi , to sie zrobi .
Co innego szczeniak , a co innego dorosły pies . Mały szczeniak wszędzie sie zmieści , nie gryzie sie z rezydentami . Jedyny problem to karmienie .
Mozna było go uratowac . Zabrac , wsadzic w karton i szukac tymczasu . Tymczasu nie szuka sie poprzez zakładanie wątków . Kto trafi ten wie .
Najłatwiej jest wysyłac pw żebracze , jak ja to nazywam .
Kilkadziesiąt pw i znalazł by sie tymczas dla maluszka :-(

Posted

Bianka masz rację. Obdzwonilam pól Polski , prosilam Boga aby sie udało aby zdążyć przed czasem. I po co ? szczeniak od 3 dni już nie żył.
Zakładająć wątek na dogo trzeba mieć realny obraz sytuacji. Po co wzbudzac niepotrzebne emocje.

Posted

Cholera... :bigcry: Mogłam Go zabrać... Cholera jasna :bigcry: Mogłam coś zrobić...

  • maleństwo niewinne... Szlag niech trafi dupka,który dopuścił do Jego przyjścia na świat i Go zostawił...

  • Posted

    Kruszynko :-( (*)(*)(*)

    w schronie w sumie jest ok 10 szczeniaków,tyle że ze swoimi mamusiami
    2 mieszkają w kuchni
    non stop ktoś je podrzuca pod schron

    kierowniczka powiedziała,że maluch był chory
    bez powodu nie uśpiliby Go

    Posted

    Elżbietka_Cieszyn napisał(a):
    Rany, dzisiejszy dzień to same złe wiadomości. Śliczne maleństwo... tyle osób chciało pomóc, ale za późno - schron wział sprawę w swoje rece.

    mnie pociesza trochę fakt że dzisiaj dwie sunie pojechały do nowych domów: toska i zosia.

    Posted

    Elżbietka_Cieszyn napisał(a):
    agaga21, dziękuje za pocieszenie, w takim razie dzień mozna uznać za udany.Pomijajac oczywiście wiadomość o tym maluszku.

    nie,nie o to mi chodziło...nie wiem czemu się na mnie odgrywasz:shake:
    jest mi okropnie przykro z powodu tego malucha...

    Posted

    agaga21 napisał(a):
    nie,nie o to mi chodziło...nie wiem czemu się na mnie odgrywasz:shake:
    jest mi okropnie przykro z powodu tego malucha...

    ja sie wcale nie odgrywam ! wprost przeciwnie, moja wypowiedź była przychylna , pocieszyłaś mnie, bo kazdy zwierzak co jest juz bezpieczny i kochany to dla mnie duza radość. a nie mam sie za co odgrywać.. to nie w moim stylu przeciez. Oczywiste jest to że że zmartwiła , wręcz zasmuciła ta sytuacja wile osób.

    Posted

    Elżbietka_Cieszyn napisał(a):
    ja sie wcale nie odgrywam ! wprost przeciwnie, moja wypowiedź była przychylna , pocieszyłaś mnie, bo kazdy zwierzak co jest juz bezpieczny i kochany to dla mnie duza radość. a nie mam sie za co odgrywać.. to nie w moim stylu przeciez. Oczywiste jest to że że zmartwiła , wręcz zasmuciła ta sytuacja wile osób.

    aha, to przepraszam, źle cię zrozumiałam.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...