Bzikowa Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz: Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake: Wróciłam przed chwilą ze spaceru z psem z płaczem. O ile on toleruje odgłosy, które są gdzieś daleko o tyle jak zaczęli strzelać na takiej osiedlowej łączce dość blisko miejsca przez które przechodziliśmy to dostał szału. NIGDY nie widziałam mojego psa tak przestraszonego!, z podkulonym ogonem, z obłędem w oczach. Wyrwał mi smycz z ręki i pobiegł przed siebie, mogłam sobie wołać... Myślałam , że mam jakiś zawał, do tej pory się trzęsę. Na szczęście ulica była dość daleko ale kto wie co się mogło zdarzyć. K*#%@ , a specjalnie wyszłam z toną smakołyków, odwracałam uwagę, wydawałam proste komendy etc. To wszystko mogłam sobie wsadzić, pies w ogóle na mnie nie reagował... Jak udało mi się złapać smycz to zaczął biegiem ciągnąć do domu. Jak to możliwe , że tak bardzo zmieniło się jego zachowanie? Jeszcze rok temu w takiej sytuacji mój pies reagował ogromnym zainteresowaniem, szczekał i się generalnie jarał sytuacją, a ja miałam nad nim kontrolę. Za rok chyba zostanę w sylwestra w domu z psem. Pieprzyć to wszystko. Quote
Martens Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Bzikowa napisał(a):Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz: Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake: Zakaz jest, ale guzik kogo obchodzi. W lato raz zadzwoniłam na policję jak dzieciaczek urządził poligon na trawniku przed blokiem - nie dość że musiałam dzwonić dwa razy bo ślepy i głuchy patrol nie zauważył małego pirotechnika, to facet nawet dupy nie ruszył tylko do bachora krzyknął, żeby sobie z tym stąd poszedł... Współczuję sytuacji, moja suka też kiedyś się nie bała - teraz piszczy, trzęsie się, otwiera drzwi od mojego pokoju i próbuje się gdzieś schować... Na dłuższym spacerze ostatni raz była przed świętami, ostatnio był problem nawet z 10sekundowym wyjściem na siku :cool1: Quote
mo_onisia Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Bzikowa napisał(a):Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz: Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake: Wróciłam przed chwilą ze spaceru z psem z płaczem. O ile on toleruje odgłosy, które są gdzieś daleko o tyle jak zaczęli strzelać na takiej osiedlowej łączce dość blisko miejsca przez które przechodziliśmy to dostał szału. NIGDY nie widziałam mojego psa tak przestraszonego!, z podkulonym ogonem, z obłędem w oczach. Wyrwał mi smycz z ręki i pobiegł przed siebie, mogłam sobie wołać... Myślałam , że mam jakiś zawał, do tej pory się trzęsę. Na szczęście ulica była dość daleko ale kto wie co się mogło zdarzyć. K*#%@ , a specjalnie wyszłam z toną smakołyków, odwracałam uwagę, wydawałam proste komendy etc. To wszystko mogłam sobie wsadzić, pies w ogóle na mnie nie reagował... Jak udało mi się złapać smycz to zaczął biegiem ciągnąć do domu. Jak to możliwe , że tak bardzo zmieniło się jego zachowanie? Jeszcze rok temu w takiej sytuacji mój pies reagował ogromnym zainteresowaniem, szczekał i się generalnie jarał sytuacją, a ja miałam nad nim kontrolę. Za rok chyba zostanę w sylwestra w domu z psem. Pieprzyć to wszystko. może jakoś ostatnio wystraszył się bliskiego strzału i uraz mu został... ahh niestety ten okres w życiu psa jest chyba najgorszy ;( i popieram żeby zrobić absolutny zakaz ale wątpię żeby to wypaliło... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.