Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz:
Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake:
Wróciłam przed chwilą ze spaceru z psem z płaczem. O ile on toleruje odgłosy, które są gdzieś daleko o tyle jak zaczęli strzelać na takiej osiedlowej łączce dość blisko miejsca przez które przechodziliśmy to dostał szału. NIGDY nie widziałam mojego psa tak przestraszonego!, z podkulonym ogonem, z obłędem w oczach. Wyrwał mi smycz z ręki i pobiegł przed siebie, mogłam sobie wołać... Myślałam , że mam jakiś zawał, do tej pory się trzęsę. Na szczęście ulica była dość daleko ale kto wie co się mogło zdarzyć.
K*#%@ , a specjalnie wyszłam z toną smakołyków, odwracałam uwagę, wydawałam proste komendy etc. To wszystko mogłam sobie wsadzić, pies w ogóle na mnie nie reagował... Jak udało mi się złapać smycz to zaczął biegiem ciągnąć do domu. Jak to możliwe , że tak bardzo zmieniło się jego zachowanie? Jeszcze rok temu w takiej sytuacji mój pies reagował ogromnym zainteresowaniem, szczekał i się generalnie jarał sytuacją, a ja miałam nad nim kontrolę.
Za rok chyba zostanę w sylwestra w domu z psem.
Pieprzyć to wszystko.

Posted

Bzikowa napisał(a):
Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz:
Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake:


Zakaz jest, ale guzik kogo obchodzi. W lato raz zadzwoniłam na policję jak dzieciaczek urządził poligon na trawniku przed blokiem - nie dość że musiałam dzwonić dwa razy bo ślepy i głuchy patrol nie zauważył małego pirotechnika, to facet nawet dupy nie ruszył tylko do bachora krzyknął, żeby sobie z tym stąd poszedł...

Współczuję sytuacji, moja suka też kiedyś się nie bała - teraz piszczy, trzęsie się, otwiera drzwi od mojego pokoju i próbuje się gdzieś schować... Na dłuższym spacerze ostatni raz była przed świętami, ostatnio był problem nawet z 10sekundowym wyjściem na siku :cool1:

Posted

Bzikowa napisał(a):
Czy oni to muszą odpalać normalnie na osiedlach?! :angryy::placz:
Czy nie ma takiego zakazu? :angryy::shake:
Wróciłam przed chwilą ze spaceru z psem z płaczem. O ile on toleruje odgłosy, które są gdzieś daleko o tyle jak zaczęli strzelać na takiej osiedlowej łączce dość blisko miejsca przez które przechodziliśmy to dostał szału. NIGDY nie widziałam mojego psa tak przestraszonego!, z podkulonym ogonem, z obłędem w oczach. Wyrwał mi smycz z ręki i pobiegł przed siebie, mogłam sobie wołać... Myślałam , że mam jakiś zawał, do tej pory się trzęsę. Na szczęście ulica była dość daleko ale kto wie co się mogło zdarzyć.
K*#%@ , a specjalnie wyszłam z toną smakołyków, odwracałam uwagę, wydawałam proste komendy etc. To wszystko mogłam sobie wsadzić, pies w ogóle na mnie nie reagował... Jak udało mi się złapać smycz to zaczął biegiem ciągnąć do domu. Jak to możliwe , że tak bardzo zmieniło się jego zachowanie? Jeszcze rok temu w takiej sytuacji mój pies reagował ogromnym zainteresowaniem, szczekał i się generalnie jarał sytuacją, a ja miałam nad nim kontrolę.
Za rok chyba zostanę w sylwestra w domu z psem.
Pieprzyć to wszystko.


może jakoś ostatnio wystraszył się bliskiego strzału i uraz mu został...
ahh niestety ten okres w życiu psa jest chyba najgorszy ;(

i popieram żeby zrobić absolutny zakaz ale wątpię żeby to wypaliło...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...