Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja mam taki problem. Niestety palący bo Sylwester tuż tuż. Moja suka do niedawna nie bała się strzałów ale w zeszłym roku jakiś debil rzucił petardę z balkonu jak przechodziłyśmy i ta petarda walnęła tuż obok. I można się domyślić reakcji...
W tym roku jak ktoś strzeli (a już się sezon strzałów rozpoczyna na całego:angryy:) a jesteśmy na dworzu to suka w panice zwiewa do domu. Natomiast jak jesteśmy w domu i usłyszy strzał na podwórku to szczeka jak opętana, jeży się i potem chowa pod stół. Sąsiedzi mnie zabiją na przełomie grudnia i stycznia... dodatkowo druga suka, której strzały zwisają, też juz zaczyna szczekać no bo skoro tamta tak reaguje to wiadomo, dołącza do szczekania.
Macie jakiś pomysł jak uspakajać sunię?

Posted

Naprawdę nikt nie ma pomysłu jak reagować na to szczekanie? Uspakajanie i głaskanie w tym czasie może chyba utrwalać tego typu zachowanie? Próbuje odwrocić jej uwagę jedzeniem - proszę ją żeby usiadła i coś jej daję ale się zastanawiam, czy też nie jest to forma utrwalania?

Posted

Masz rację, uspokajanie i głaskanie nie zda rezultatu. Logicznie rzecz biorąc - jeżeli ją uspokajasz, tzn. że jest do tego powód, czyli powód do strachu.
Bardzo dobrze robisz z tym jedzeniem, a nawet jeżeli to utrwala zachowanie, to zastanów się, co złego przyjdzie Ci z tego, że na odgłos wystrzału Twój pies będzie siadał, gapił się w Ciebie jak w obrazek i merdał ogonem spodziewając się smaczka? Możesz nagrodę urozmaicić: zabawka, pochwałą, głaskami (tylko niech to będzie energiczne i krótkie, żeby nie wyglądało jak głaskanie uspokajające), biegiem, tym co Twój pies lubi.
Sama nie mam z tym doświadczenia, ale z tego co słyszałam dość dobrą metodą jest odczulanie. Polegałoby to na nagraniu odgłosów wystrzałów na taśmę i ćwiczeniu z suczką komend, bądź po prostu zabawie przy tych właśnie odgłosach, z tym, że puszczonych bardzo cicho. W miarę jak suczka zaczęłaby je ignorować, należy je stopniowo nasilać. Niestety, powinno się to stosować, nie narażając psa na pełen bodziec, a niestety nie wiesz czy ktoś nie zacznie strzelać, jak akurat będziesz na spacerze. Wtedy całe przyzwyczajanie mogą diabli wziąć.

Szkoda, że z Twoimi sukami nie idzie to w drugą stronę, tzn. że pobudzona uspokaja się dzięki tej spokojnej. A może (zaznaczam, że to mój osobisty pomysł nie poparty żadnymi dowodami na działanie) zamiast skupiać się na bojaźliwej suczce podczas wystrzałów postaraj się zająć tą drugą? Baw się z nią, karm. Po pierwsze, powinna się uspokoić i zająć przyjemnymi rzeczami, zamiast szczekać, zwłaszcza, że u niej jest to tylko przyłączanie się do zdenerwowania, a nie strach, a po drugie, to może druga suczka jej pozazdrości i chcąc też dostać nagrody przestanie szczekać a skupi się na rywalizacji o nagrodę z drugą suczką.

Posted

Dzięki Lotos za zainteresowanie!
O tym odwrażliwianiu też myślałam tylko, że ona nie reaguje na wybuchy w TV, jak na przykład w wiadomościach są jakieś relacje z pokazów sztucznych ogni to olewa totalnie. Widać jakoś te odgłosy przetworzone mają inną częstotliwość? Może spróbuję nagrać na taśmę z natury i zobaczę czy na to reaguje. Co ciekawet to ona nie reaguje nawet na strzały z broni palnej - mieszkamy przy terenach wojskowych i czasem słychać jak trenują i takie strzały z daleka totalnie jej nie ruszją, ale jak jest wybuch petardy nawet z bardzo dalekiej odległości to szaleństwo.
Póki co będę dalej zajmować ją smakołykami i tak jak piszesz dołączę zabawę.

Posted

Moja też bardzo szczeka jak słyszy petardy. Tylko ona ich sie nie boi, jest wkurzona i najchętniej zrobiłaby porządek z tym co tak hałasuje. :diabloti: Zwariować można od tego szczekania. :shake:

Posted

katik napisał(a):
Tylko ona ich sie nie boi, jest wkurzona i najchętniej zrobiłaby porządek z tym co tak hałasuje.

To może daj jej się wykazać, wiele osób będzie wdziecznych za uporanie się z tymi petardowymi kretynami ;) Cholera -jakby nie mogli tylko w Sylwestra tylko te strzały trwają jeszcz tydzień przed i tydzień po:angryy:
P.S. Moja z zewnątrz też wygląda na wkurzoną - zjerzona, szczeka, warczy, ogon w górze itp, tylko jak już się wywścieka to ląduje pod stołem, biedactwo... także u mojej to zachowanie ma ewidentne podłoże lękowe niestety.

Posted

Porządek z takimi osobnikami możesz zrobić Ty - po za imprezami zorganizowanymi nie wolno sobie strzelać:diabloti: A jeśli to dzieciaki to trzeba się zatroszczyć o ich bezpieczeństwo:evil_lol:
Dzwoń do SM/policji że dzieci bawią się takimi niebezpiecznymi zabawkami, a Ty w trosce o ich zdrowie i życie i bla bla bla. Plus można wspomnieć że przecież gdzieś materiały pirotechniczne kupili -> jak skontrolują sklepiki i stragany to sprzedaż spadnie:diabloti:

Katik znam to - pobudzenie na huk jest kosmiczne, mimo że moje zwierze w życiu nie brało udziału w polowaniu:mad:

Posted

Ja mam teraz podobny problem :shake:
Mój pies ogólnie nie boi się burzy, strzałów itd i zawsze jak słyszał jakiś wystrzał to zrywał się z miejsca z jazgotem jakby pytał "no gdzie ta impreza?" :evil_lol: Nie było ani śladu czegoś takiego jak strach. A rok temu już po sylwestrze parę dni jakiś dzieciak odpalił petardę blisko nas, pies się tego zupełnie nie spodziewał.
I muszę przyznać, że w ostatnio (bo oczywiście już od miesiąca walą petardami i innymi fajerwerkami :angryy:) jak usłyszy to już nie jest taki pewny siebie :cool1: Nie żeby od razu histeria ale na pewno lekka nuta niepokoju. :roll: I też nie bardzo wiem co mam z tym robić...

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Porządek z takimi osobnikami możesz zrobić Ty - po za imprezami zorganizowanymi nie wolno sobie strzelać

Wiesz, mieszkam przy boisku piłkarskim i odbywają się tam czasem mecze z tak zwanymi "kibicami" i policja nie reaguje choć pijana młodzież po meczach wali z petard, rozbija butelki, niszczy ławki i wywrzaskuje co to oni z policją nie zrobią. Nigdy policja się nie pojawiła pomimo telefonów mieszkańców (pewnie bierze poważnie te pogróżki pod ich adresem i woli się młodzieży nie narażać) więc do bawiących się materiałami wybuchowymi dzieciątek nie ma co nawet ich nawet wołać.

Posted

może trzeba panów zmotywować:diabloti: najpierw pisemko, wtedy jest dowód że coś wpłyneło. Zero reakcji ok, w końcu mają przełożonych.
Nie odpuszczaj - szkło to zagrożenie dla łap, strzelać nie wolno, pijani 'kibice' też zapewne do łagodnych i miłych, oraz dobrze ułożonych chłopców nie należą.

Posted

Patricia McConnell (behawiorystka, jedna z najlepszych w USA) wyraziła ostatnio pogląd, że nieprawdą jest, że pocieszanie psa wzmacnia jego lęk. Artykuł ukazał się w czasopiśmie "TheBark" i można go przeczytać tutaj (ang):
Both Ends of the Leash: Fear Reduction | The Bark
Warto przeczytać i przemyśleć.

Odczulanie psa na dany bodziec to jedyna naprawdę skuteczna droga. Bodziec, który budzi reakcje lękowe, musisz skojarzyć z czymś fajnym. Super ekstra smaczki, które Twój pies dostaje tylko w tej sytuacji? Zabawa? Sama wiesz najlepiej na czym Twojemu psu zależy najbardziej. McConnell radzi, żeby przede wszystkim uspokoić samego siebie, często nasze zachowanie dodatkowo napędza spiralę lęku.
Dodatkowo możesz wspomóc się Rescue Remedy Bacha albo feromonami. Wiele psów uspokaja się, kiedy zawinie się je ciasno kocem (taki kokon działa podobnie jak akupresura).

Posted

Czy u Was też coraz bardziej zaczynają strzelać, puszczać fajerwerki ?
Kurcze no, przez tego głupiego bachora rok temu mój pies chyba zaczął się trochę bać wystrzałów na spacerze :shake: Nie wiem co mam robić bo zawsze miałam odwrotny problem czyli przesadna pewność siebie przy strzałach - tj wyrywanie się z jazgotem i obłędem w oczach pt 'no gdzie ta impreza?'
Teraz to nie jest taki strach , że się trzęsie czy ucieka ale jak usłyszy strzał to nagle robi się niepewny, rozgląda się, idzie przed siebie i mniej zwraca na mnie uwagę.
Zauważyłam też, że dzieje się tak głównie w miejscu gdzie właśnie rok temu się przestraszył pierwszy raz w życiu. Poszliśmy potem w bardziej ustronne miejsce gdzie pies jest pewniejszy siebie, rzucałam mu piłkę i pięknie przynosił bez cienia strachu czy niepewności jednak jak wracaliśmy tamtędy gdzie się bardziej boi to znowu włączył czujność i tracił ze mną kontakt :roll:
I teraz nie wiem - unikać miejsc gdzie zaczyna się bać czy raczej właśnie chodzić tam z żarciem/zabawkami i odczulać? Ludzie, nigdy nie miałam takiego problemu z tym psem, jestem w szoku...
Co gorsza nie spędzam sylwestra z psem, zawsze jeździ wtedy do mojej babci, która ma innego psa, starszego (który panicznie się boi) i zawsze bardzo dobrze uspokajająco działa na niego Bzika pewność siebie. Co prawda jak jesteśmy w domu to wystrzały mu nie straszne ale jednak nie wiem jak to zniesie w tym roku... :shake:

Nienawidzę głupich bachorów puszczających petardy na osiedlach! :angryy:

Posted

Moja psina szczeka najbardziej teraz, jak są strzały pojedyńcze.
A w sylwestra jak wszyscy walą na całego to się gdzieś w jakimś kącie kładzie (np. za telewizorem, pod łóżkiem czy pod stołem) i jest raczej spokojna, chociaż wiem że się denerwuje. Wtedy mówie do niej spokojnym głosem, głaszczę ją.
Gorzej jak ktoś przed blokiem lub tuż pod oknem strzela. :-(
Ach, no i jak jestem z nią na spacerze i ktoś strzeli to też masakra. Od razu chce do domu, a jak akurat ją puściłam ze smyczy to zwiewa. :shake:

Posted

Ja w okresie strzalania puszczam sukę tylko na boisku tuż obok bloku - jak zwieje, to tylko 30-40 m pod klatkę schodową. Ale zazwyczaj jestem w stanie uspokoić ją i zatrzymać słowami, zanim opuści boisko, w zeszłym roku tylko raz zemknęła pod blok.

Moja suka też boi się strzałów, niekiedy szczeka, zwykle próbuje się schować jak najdalej od okna. I o dziwo najlepiej skutkują metody, których się w takich wypadkach nie poleca, a te propagowane zupełnie nie pomagają.

Próbowałam palić głupa na odgłos petard, wołać sukę radosnym głosem do okna, słowami które dobrze jej się kojarzą - reakcji brak, uspokojenia też, tylko mina zdegustowana, że głupia baba ładuje się tam gdzie głowę może urwać (takie miałam wrażenie jak na mnie patrzyła).

Odwracanie zabawką czy jedzeniem mogę sobie wtedy w d... wsadzić.

Próbowałam CSować kiedy strzelali, w minimalnym stopniu pomagało ziewanie.

A dwie rzeczy które najlepiej pomagają na wariacje petardowe to te najbardziej odradzane :roll:
Mizianko - oczywiście bez panikowania, tylko wołanie do siebie, chowanie pod swoimi nogami, głaskanie, titu titu - wyraźnie się uspokaja choć nie do końca, ale nie trześie się, nie drze się, nie skacze po drzwiach. Oraz mój ryk "NA MIEJSCE!!" :-o Podobno na psa który się boi, nie wolno krzyczeć, ale ja widzę po niej, że kiedy "przekrzyczę" ten jej strach przed hukiem, ona jakby się uspokaja, tak jakbym zarządziła plan ewakuacji i teraz już nie musi się martwić, bo jak wysadzi dom to będzie wina tej złej co krzyczała ;)

Może za bardzo uczłowieczyłam ją w tej wypowiedzi, ale chciałam obrazowo opisać jej reakcje. I od razu mówię, że jeśli ktoś postanowi pociuciać nad przestraszonym psem, a ten wpadnie w jeszcze gorszą histerię; albo ryknie na niego, a pies ze strachu się zleje, to ja nie biorę odpowiedzialności :evil_lol: Napisałam to jako ciekawostkę, co u nas pomaga, a nie jako radę, że tak będzie dobrze z tym konkretnym psem.

Posted

Bzikowa a próbowałaś się przeciągać w tym miejscu piłką/sznurkiem albo mordować wspólnie jakąś zabawkę? Tak żeby miejsce kojarzyło się lepiej?

ja ostatnio czaje się z telefonem ale jakoś słodkie dzieciaczki nie strzelają :diabloti: może dzięki zwiększonej ilości policji w okolicy po tym jak zapłoneły wszelkie śmietniki w okolicy i trzy samochody:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Tak, często tam rzucałam mu piłkę/zabawkę (specjalnie bo to jest jednocześnie miejsce gdzie są b.mocne rozproszenia - masa ludzi chodzi tam z psami na spacer więc zapachy, chodzą ludzie etc) ale nie w sytuacji kiedy ma tą schizę, spróbuję to zrobić zanim ktoś strzeli, wkręcony w zabawę może nie będzie mocno reagował... Dzięki

Posted

Mam pytanie, może trochę nie związane z tematem, ale jak do tej pory radziliście sobie z niepokojem swoich psów? Chodzi mi nie tylko o lęk przed hukiem petard, ale właściwie o wszystkie lęki. Jak wtedy reagowaliście? Uspokajając swoje psy, podając smaczki, bawiąc się, krzycząc? Czy to skutkowało? I w jakim wieku Wasze psy trafiły do Was?
Z góry dziękuję za odpowiedzi ^^

Posted

U nas niestety walą jak wściekli:angryy: A dzis taka jedna petarda walnęła, że aż ja się przestraszyłam. Szklanki w kredensie nawet zadrżały. Nogi bym tym debilom z d. powyrywała:mad:Suka szaleje, najgsze, miejsca sobie znaleźć nie może a do tego sąsiedzi się pewnie niebawem wściekną bo właśnie o 23 strzał i niestety szczekanie.
P.S. Feromony uspokajające niestety się w ogóle nie sprawdziły. W naszym przypadku to kasa wywalona w błoto.

Posted

No to najgorsze już za nami:lol: Co prawda jeszcze pewnie przez tydzień będą strzelać:mad: ale najgorsza noc za nami.
U nas obyło się bez tabletek. Czas od 23.30 do 0.30 spędziłam w łazience z 3 psami, 5 piłkami, dwoma kocykami i misiem:eviltong: A pod łazienką radio prawie na cały regulator. Nie ma to jak dobra zabawa:evil_lol:
Ale było dużo lepiej niż w zeszłym roku kiedy suka była na tabletkach i słaniała się na nogach, a szczekała i bała się tak samo. Tym razem odwracałam jej uwagę w czym pomagały mi dwa pozostałe psy, które strzały mają w głębokim poważaniu. Te dwa co prawda w pierwotnym zamyśle miały sobie siedzieć z rodzinką na zewnątrz ale piszczały i drapały do łazienki do tych wszystkich piłeczek, misiów itp;) Najgorszy to był spacer bo u nas, gdzieś tak od godziny 17 strzelali cały czas to tu to tam i dopiero za 4 podejściem i z zatkanymi watą uszami udało mi się namówić ja na siusiu. Ale w domu zachowuje się już znacznie lepiej - na dalekie strzały już w zasadzie nie reaguje, a jak coś walnie blisko to co prawda szczeka jak opętana i się jeży ale łatwiej jest odwrócić jej uwagę - wołam ją teraz i każę siadać i wtedy karmię, lub biorę piszczącą piłeczkę i zaczynam się nią bawić. Wtedy zapomina i już nie lata po domu jak szalona szukając gdzie by się tu wcisnąć. Pojechaliśmy też dziś rano do lasu, gdzie nie ma petard i sobie odreagowała biegając za piłeczką.
Ehhh... Mam nadzieję, że amunicja się już niedługo skończy domorosłym piromanom bo jestem szczerze zmęczona...
No i mam też nadzieję, że Wasze psy też zniosły ten dzień dobrze.

Posted

No muszę powiedzieć, że u nas też nie było najgorzej. Piesek dostal tabletki ale takie wyciszające co miało go uspokoić, oczywiście strach był wkońcu to ogromny huk ale bez większych komplikacji udało się:multi:

tak popieram Cię ciągle strzelają i mogli by przestać bo wszyscy mamy tego dość;]


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :loveu:

Posted

Mój pies sylwestra spędził jak zwykle u mojej babci i...podobno pierwszy raz się tam również bał - tak jak podejrzewałam :-(
Tzn chował się za fotelem ale jak było widać rozbłyski w oknie to wybiegał z jazgotem i rzucał się na okno... (czyli troszkę normalności mu pozostało)

Ale jestem strasznie zła... Jedno głupie doświadczenie przez durnego bahora i już pies do końca życia będzie odczuwał ten lęk... :roll::angryy:

A strzelają ciągle i tu jest problem bo mój pies wymyślił sobie nową technikę skłonienia mnie do powrotu do domu kiedy strzelają. Po prostu zatrzymuje się i za Chiny nie ruszy tyłka w stronę miejsca w które boi się chodzić... :roll: Więc na siku na osiedle wychodzę z masą żarcia bo na szczęście nie boi się na tyle, żeby nie przyjmować zarcia. Jutro pójdziemy na długi spacer na pola, gdzie pies się nie boi i nie słychać bardzo strzałów, to sobie odreaguje.

Ale strzelać jeszcze będą przez najbliższy miesiąc pewnie :angryy:

Posted

Marzy mi się, że będzie u nas kiedyś takie prawo jak w Australii - petardami i fajerwerkami będą mogły "bawić się" tylko osoby z uprawnieniami, i kogoś zacznie obchodzić przestrzeganie tego.
W porannych wiadomościach jak co roku, tam komuś palec urwało, tam całą rękę... Prawdopodobnie setki przestraszonych psów trafiło do schronisk lub zginęło pod kołami... Setki tysięcy złotych poszło z dymem... No ale przecież to świetna zabawa :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...