kuzlik Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 miala ja zostalam przed adopcja o tym wszystkim poinformowana,ale wtedy dostawala jakies zaszrzyki przez 10 dni i kiedy ja zabralismy to byl ostatni zastrzyk.ja nie mma do nikogo pretensji bron boze,jestem naprawde wdzieczna wszytkim ktorzy pomogli mi sie na nia zdecydowac.tylko widze tak jak wczesniej pisalam ze jest gorzej i gorzej,ale czekam do jutra-zobaczymy o powie wet.ale nie wiem czy cierpi czy nie bo to taki cichutki pies,tylko sam widok przeraza kiedy chce isc a nie moze,ale dobra koniec trzymamy kciuki do jutra tak? Quote
Justynak Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 kuzlik ja na jamnikach to kompletnie się nie znam :shake:, ale może poczytaj i popytaj trochę albo w dziale "jamniczym" Zdrowie - Dogomania Forum albo na ogólny "zdrowotnym" Weterynaria - Dogomania Forum to może coś Ci tam podpowiedzą, doradzą? :roll: Quote
kuzlik Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 ja tam troche sie znam duzo czytalam kiedys przed dostaniem stiuarda.dalam dzisiaj posta na weterynaryjnym w dogomani ale 0 odzewu:(naprawde licze na tego weta z olsztyna juz kiedys uratowal psa mojej kolezance,no zobaczymy.... Quote
Justynak Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Jeżeli mogę coś zasugerować to może zmień tytuł, na taki w którym będzie nazwa miasta i rodzaj schorzenia (np."Olsztyn, poszukuję dobrego weta-kręgosłup"), to ludziom będzie łatwiej zauważyć jakiej pomocy potrzebujesz :oops: Quote
kuzlik Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/f1078/pomozci-znalaesc-dobrego-weta-127248/#post11438038 Quote
kuzlik Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 juz po wizycie trzeba leczyc,ale doktor powiedzial ze pomoze jak tylko bedzie mogl.dzisiaj biedna juz wogole nie mogla wstac,ale dostala zastrzyki przeciwbolowe,tabletki i jak wrocilismy to zjadla cala miske dobrego jedzenia:)teraz sobie lezy rozwalona na lozeczku:) Quote
Justynak Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Super!!!:multi: A co zostało zdiagnozowane? Quote
kuzlik Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 ma dyskopatie i to juz stan taki powazny:(Banka wpadla w szal jedzenia nawet zaczyna zebrac:)i cos nam sie wydaje ze dziewczyna przytyla bo juz zeberek nie widac:) Quote
kuzlik Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 [url=http://afn.pl/forum/viewtopic.php?p=15626#15626]FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - Jamnikowate z Ostr Quote
Justynak Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Nie przejmuj się, kiedyś wreszcie wyjdzie ;) Proszę wygłaskać ode mnie Banitkę i Stiuarda! :loveu: Quote
Justynak Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Mi też nie wyszło, Dogo ostatnio odrzuca obce linki, może to dla tego? :roll: Ale poczytałam sobie o Banitce na forum AFN. Boże, ileż ona miała szczęścia, że na Ciebie trafiła! Nie wyobrażam sobie co by z nią było gdyby nadal mieszkała w schronisku :-(. Masz wielkie serce, że zdecydowała się ją adoptować!!! :Rose: Szkoda, że tak mało ludzi decyduje się na taki krok... Quote
danka1234 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - Jamnikowate z Ostr�dy...POTRZEBNE DOMKI!!!! Proszę ,ten link chcieliscie wstawic. Quote
kuzlik Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 dzieki:)ja tez czesto mysle co by sie teraz z nia dzialo,ale nie ma co rozmyslac jest w domku i juz.Babka jak odzyla to jest taka wredna dla Stiuarda,rzuca sie na niego,zazdrosna sie strasznie zrobila,ale trzeba ja zrozumiec, Quote
Justynak Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 W dziale "jamnikowym" bodajże czytałam, że w przy takim schorzeniu bardzo wskazana jest rehabilitacja czyli masarze (ale już wyczytałam, że masujecie sunię :lol:) i pływanie co można załatwić pławiąc psa w wannie. [quote name='Marta Chmielewska']Jamniczka mojej cioci też miała paraliż i w przypadku jamników prawie zawsze jest to ten sam uraz. U naszej rodzinnej suki spowodowany był nadwagą, ale również szczupłe i młode psy na to cierpią. Nie wydaje mi sie konieczne zmienianie lekarza, wręcz może to być szkodliwe. Bardzo podobne zalecenia wydał nasz weterynarz, też kilka tygodni trwało leczenie, nie ma wyjścia, trzeba uzbroić się w cierpliwość, umożliwić psu załatwianie się na dworze (szelki lub szeroki pas pod brzuchem, różne rzeczy wymyślaliśmy) i proponuję rechabilitację. Niekoniecznie u specjalisty, możecie psu troche pomóc sami. Można delikatnie psa masować (na zasadzie głaskania szeroko obiema dłońmi), ale nie polecam samodzielne masowanie kręgosłupa, bo można dodatkowo uszkodzić, oraz woda. Nalać wody do wanny, tak, żeby pies musiał pływać i nadzorować go cały czas, stopniowo wydłużając okres pływania. W miejscu ma pływać, nie wokół wanny. Jamniczka o której wcześniej wspominałam ma teraz 13 lat i chodzi prawie normalnie. Mówię prawie, bo niestety, większosć jamników potem zarzuca zadem podczas chodzenia. Według mnie nie powinny potem chodzić po schodach, skakać wysoko na łózka i zdecydowanie muszą mieć umiarkowany ruch, bez jakiejkolwiek nadwagi. Bo uraz może się powtórzyć. U nas sie powtórzył. Quote
Ola164 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 kuzlik - odezwał się jamniczy charakter :D Quote
kuzlik Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 no dokladnie,moj stiuard tez jamnikowaty a babke szanuje:) Quote
danka1234 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 kurcze,ta dyskopatia to bardzo uciążliwa choroba i długotrwała,niestety jamniki często na nia zapadają . Trzymamy za Was kciuki byscie ją pokonali. Quote
teresz10 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Mam nadzieję że wszystko powoli się ułoży. Ja wzięłam też starszą jamnisię i przeraziłam się nieco gdy lekarz powiedział mi o niedowładach, wadzie serca itd. Po miesiącu pies naprawdę odżył fizycznie - zobaczysz jak szybko sytuacja zacznie sie poprawiac pod stałą opieką gdy ona uwierzy w dom i nabierze chęci do życia... trzeba trochę czasu... Quote
kuzlik Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 chcialabym zeby tak bylo,juz widze ze kobietka odzyla,gdyby ten niedowlad nozek bylaby innym psem niz sprzed tygodnia.myslalam tylko ze dluzej potrwa zanim nam zaufa ale jest calkiem inaczej :)i bardzo dobrze:)ta jej mordka zmienia sie z dnia na dzien,jej charakterek jeszcze szybciej:)oby jeszcze nozki sie spisaly... Quote
teresz10 Posted December 20, 2008 Posted December 20, 2008 Zaufała tak szybko bo Stiuart jej wszystko opowiedział ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.