Jump to content
Dogomania

Banita - starsza jamniczka od lat w schronisku. Ma domek !!! :)


Recommended Posts

Posted

miala ja zostalam przed adopcja o tym wszystkim poinformowana,ale wtedy dostawala jakies zaszrzyki przez 10 dni i kiedy ja zabralismy to byl ostatni zastrzyk.ja nie mma do nikogo pretensji bron boze,jestem naprawde wdzieczna wszytkim ktorzy pomogli mi sie na nia zdecydowac.tylko widze tak jak wczesniej pisalam ze jest gorzej i gorzej,ale czekam do jutra-zobaczymy o powie wet.ale nie wiem czy cierpi czy nie bo to taki cichutki pies,tylko sam widok przeraza kiedy chce isc a nie moze,ale dobra koniec trzymamy kciuki do jutra tak?

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja tam troche sie znam duzo czytalam kiedys przed dostaniem stiuarda.dalam dzisiaj posta na weterynaryjnym w dogomani ale 0 odzewu:(naprawde licze na tego weta z olsztyna juz kiedys uratowal psa mojej kolezance,no zobaczymy....

Posted

Jeżeli mogę coś zasugerować to może zmień tytuł, na taki w którym będzie nazwa miasta i rodzaj schorzenia (np."Olsztyn, poszukuję dobrego weta-kręgosłup"), to ludziom będzie łatwiej zauważyć jakiej pomocy potrzebujesz :oops:

Posted

juz po wizycie trzeba leczyc,ale doktor powiedzial ze pomoze jak tylko bedzie mogl.dzisiaj biedna juz wogole nie mogla wstac,ale dostala zastrzyki przeciwbolowe,tabletki i jak wrocilismy to zjadla cala miske dobrego jedzenia:)teraz sobie lezy rozwalona na lozeczku:)

Posted

ma dyskopatie i to juz stan taki powazny:(Banka wpadla w szal jedzenia nawet zaczyna zebrac:)i cos nam sie wydaje ze dziewczyna przytyla bo juz zeberek nie widac:)

Posted

Mi też nie wyszło, Dogo ostatnio odrzuca obce linki, może to dla tego? :roll:
Ale poczytałam sobie o Banitce na forum AFN. Boże, ileż ona miała szczęścia, że na Ciebie trafiła! Nie wyobrażam sobie co by z nią było gdyby nadal mieszkała w schronisku :-(. Masz wielkie serce, że zdecydowała się ją adoptować!!! :Rose: Szkoda, że tak mało ludzi decyduje się na taki krok...

Posted

dzieki:)ja tez czesto mysle co by sie teraz z nia dzialo,ale nie ma co rozmyslac jest w domku i juz.Babka jak odzyla to jest taka wredna dla Stiuarda,rzuca sie na niego,zazdrosna sie strasznie zrobila,ale trzeba ja zrozumiec,

Posted

W dziale "jamnikowym" bodajże czytałam, że w przy takim schorzeniu bardzo wskazana jest rehabilitacja czyli masarze (ale już wyczytałam, że masujecie sunię :lol:) i pływanie co można załatwić pławiąc psa w wannie. [quote name='Marta Chmielewska']Jamniczka mojej cioci też miała paraliż i w przypadku jamników prawie zawsze jest to ten sam uraz. U naszej rodzinnej suki spowodowany był nadwagą, ale również szczupłe i młode psy na to cierpią. Nie wydaje mi sie konieczne zmienianie lekarza, wręcz może to być szkodliwe. Bardzo podobne zalecenia wydał nasz weterynarz, też kilka tygodni trwało leczenie, nie ma wyjścia, trzeba uzbroić się w cierpliwość, umożliwić psu załatwianie się na dworze (szelki lub szeroki pas pod brzuchem, różne rzeczy wymyślaliśmy) i proponuję rechabilitację. Niekoniecznie u specjalisty, możecie psu troche pomóc sami. Można delikatnie psa masować (na zasadzie głaskania szeroko obiema dłońmi), ale nie polecam samodzielne masowanie kręgosłupa, bo można dodatkowo uszkodzić, oraz woda. Nalać wody do wanny, tak, żeby pies musiał pływać i nadzorować go cały czas, stopniowo wydłużając okres pływania. W miejscu ma pływać, nie wokół wanny. Jamniczka o której wcześniej wspominałam ma teraz 13 lat i chodzi prawie normalnie. Mówię prawie, bo niestety, większosć jamników potem zarzuca zadem podczas chodzenia. Według mnie nie powinny potem chodzić po schodach, skakać wysoko na łózka i zdecydowanie muszą mieć umiarkowany ruch, bez jakiejkolwiek nadwagi. Bo uraz może się powtórzyć. U nas sie powtórzył.

Posted

Mam nadzieję że wszystko powoli się ułoży. Ja wzięłam też starszą jamnisię i przeraziłam się nieco gdy lekarz powiedział mi o niedowładach, wadzie serca itd. Po miesiącu pies naprawdę odżył fizycznie - zobaczysz jak szybko sytuacja zacznie sie poprawiac pod stałą opieką gdy ona uwierzy w dom i nabierze chęci do życia... trzeba trochę czasu...

Posted

chcialabym zeby tak bylo,juz widze ze kobietka odzyla,gdyby ten niedowlad nozek bylaby innym psem niz sprzed tygodnia.myslalam tylko ze dluzej potrwa zanim nam zaufa ale jest calkiem inaczej :)i bardzo dobrze:)ta jej mordka zmienia sie z dnia na dzien,jej charakterek jeszcze szybciej:)oby jeszcze nozki sie spisaly...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...