Miśka84 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wpienia mnie ta syt. z Milka!:angryy: Quote
enia Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Miśka84 napisał(a):Paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wpienia mnie ta syt. z Milka!:angryy: mnie również ale ja niewiele moge zrobić, już zostałam oskarżona przez rodzica jednego z nich......ogólnie wara od ich dzieci i ich zabawki w piwnicy:angryy: Quote
mru Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 enia, rozmawiałaś z nią na ulicy! ale... z telefonu Patryka... :razz: (czy czyj to tam był telefon - nie nasz... :shake:) Quote
Miśka84 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 enia napisał(a):mnie również ale ja niewiele moge zrobić, już zostałam oskarżona przez rodzica jednego z nich......ogólnie wara od ich dzieci i ich zabawki w piwnicy:angryy: Tak naprawde to oni robia jej krzywde! Miała szanse.................... Quote
enia Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 mru napisał(a):enia, rozmawiałaś z nią na ulicy! ale... z telefonu Patryka... :razz: (czy czyj to tam był telefon - nie nasz... :shake:) mru a nie podeszłabys Patryka o ten telefon? ja do tej opiekunki chętnie zadzwonie ....... Quote
mru Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 podeszła? ;) to trochę kilometrów ode mnie ;) mogę smsa mu wysłać, ale wątpię, żeby odpisał... Quote
enia Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 mru napisał(a):podeszła? ;) to trochę kilometrów ode mnie ;) mogę smsa mu wysłać, ale wątpię, żeby odpisał... podeszła w sensie smsowym ;) do mnie sie nie odzywa ten pan. Quote
Charly Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 nie czytałam wątku- co mam napisać w tytule? Quote
mru Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 napisz może, że Milka najprawdopodobniej nadal bezdomna tylko nie wiadomo gdzie jest :razz: Quote
mru Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 hihihi zmieniłaś na bardzo dobry ostry tytuł :diabloti::p o czterech takich co schowali Milkę... :razz: Quote
Charly Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 grrrr.... to może "bezdomna kamfora":roll:... Quote
Ziutka Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Rozmawiałam dzisiaj z policją :diabloti: pomogą nam ja odzyskać tylko musimy mieć jakiś dt dla niej, żeby ją zabrać od razu jak pojedziemy odebrać :cool3: Quote
enia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Ziutka napisał(a):Rozmawiałam dzisiaj z policją :diabloti: pomogą nam ja odzyskać tylko musimy mieć jakiś dt dla niej, żeby ją zabrać od razu jak pojedziemy odebrać :cool3: tylko żeby ona tam była......... ech, dziewczyny....... wczoraj zachodze do dudek wet a tam cesarka na calego, drzwi pootwierane do zabiegowego, p.Wojtek zajęty sie wiec sama musiałam obsłużyć karmą, maluszki wyciągali jeden po drugim a jak toto piszczalo, dwa chyba umarły:shake: wychodząc patrze na tablice ogłoszeń a tam małe kociaki do wyboru do koloru , rudaski itp. jeśli nie oddadzą to wiozą do schronu:-( psów od metra do oddania-również szantaz oddania do schronu, Ziutka jest nawet jamniczek do oddania- nie znasz kogoś chętnego? :grab::grab::grab:załamka no......ludzie powariowali:shake: Quote
mru Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 ...:-? no tam w Dudek wisi tez ogłoszenie "oddam psa" i telefon... :???: co jest z ludźmi :( czemu nie mogą byc odpowiedzialni... wystarczyło by nie mieć tych zwierzaków, nie doprowadzać do ich narodzin :( to niewiele bo potem jest ciche cierpienie i długie bolesne umieranie :( wszędzie powinny być wielkie zdjęcia skrzywdzonych z głupoty ludzkiej i ignorancji zwierząt... Quote
Miśka84 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 To was jeszcze dobiję! Mi dziś mama powiedziała, ze TZ jej kol. z pracy wywiozł ich psa - gdzieś. Pissko wyło przez 3 dni i pogryzł sie z psem sasiadów. Wiec sie pozbył:angryy: :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: ......................................................................... Quote
enia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 nie wiem jak Wy, ale czasami mam ochote uciec od tego i nie wracać......:-( a o tego jamnika chyba zadzwonie, o ile nie wywalili do schronu..... Quote
mru Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 weźcie... moja daleka (ale wciąż) rodzina tez mi w wakacje powiedziała że wkurzał ich ich pies, którego znaleźli i przygarnęli bo zagryzł dwa kociaki (to po co brali kociaki!!!!? bo dziecko chciało) i dziecko się popłakało (taaa... :angryy: straszne normalnie) więc tatuś wywiózł Sabinkę po prostu załamka i jeszcze tak jawnie... i zamiast do mnie zadzwonić... przecież ta suka na pewno nie żyje, szczególnie że powiedzieli nam o tym po paru miesiącach... :-( Quote
Ziutka Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 enia napisał(a): Ziutka jest nawet jamniczek do oddania- nie znasz kogoś chętnego? Cholerka nie znam nikogo :shake: kto chciałby jamnika :shake: Jedyne co mi przychodzi do głowy to...może podeślij na PW numer telefonu do Isadory, Ona jamnicza ciocia, może coś wymyśli :roll: Quote
żabusia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Wiecie co, jak tak dalej pójdzie (w czasach kryzysu jeszcze więcej zwierząt traci domy), to część z bezdomnych zwierząt u nas będzie usypiana (jak podobno dzieje się na Zachodzie na co dzień z niechcianymi zwierzusiami). Byłam zbulwersowana, gdy się o tym jakiś czas temu dowiedziałam ale teraz to już sama nie wiem, czy tak dla tych, które cierpią głód, zimno i ciężkie choroby nie byłoby lepiej. Zasnąć i się więcej nie obudzić, więcej nie cierpieć. Mogę znieść wszystko ale nie mogę znieść cierpienia zwierzęcia... Quote
mru Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 no tylko najpierw ludzie powinni nauczyć się to wszystko kontrolować żeby nie było potem przekonania, że no trudno, jak będzie czegoś za dużo to przecież się uśpi... Quote
enia Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 dziewczyny nie możemy sie tak grupowo dołować;) historyjka podróżna z wczorajszego poranka: jedziemy z tz do pracy bladym świtem 6,30 za Błoniem kierunek Pruszków bo mniej korasków niż na trasie poznańskiej, tam mija sie po prawej taki sporawy las, pola, łąki itp- wsio w śniegu pokryte zawsze rano gdy szarzeje, pasą sie sarny pod lasem, po 6-8 sztuk wczoraj było ich kilkanaście, widać głodne szukały pod śniegiem jedzenia..... podziwiamy te sarny, liczymy, współczujemy, biedne, oj biedne...... nagle mój tz: Enia!!! a dlaczego my saren nie dokarmiamy??? ja::mdleje: kurna, no w sumie czemu ja nie woze marchwi w bagażniku?;) Quote
mru Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 ej tymczas dla saren potrzebny! załóż im wątek :P może być kojec, byle było żarcie :evil_lol: ile sztuk? ojeza! kilkanaście! :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.