Jump to content
Dogomania

Suzi i jej dysplazja...po wizycie


Recommended Posts

Posted

Witam

wlasnie wrocilam po wizycie u doktora Sterny. Ci ktorzy czytali moj poprzedni post napewno wiedza co bylo z moja sunia.

Poszlam do doktora z przeswietleniem na konsultacje. Najpierw wyszlismy na dwor i dr obejrzal jak Suzi biega, jak wchodzi w galop itd. Zauwazyl ze Suzi zle galopuje bo zamiast kazda noga sobie to jej dwie nogi biegna razem (tylne)

Potem zaczol ja macac dotykac wyginac itd (nie wiem jak sie nazywa to badanie). I co sie okazalo Suzi ma teraz na drugiej nodze dysplazje :o miala na prawej teraz ma na lewej. A na prawej jest ok :o . Normalnie mnie zatkalo.

Podobno w takim wieku (wzrostu) to sie zdarza i w ciagu m-c moze sie wszystko po zmnieniac :o . Powiedzial ze generalnie dobrze wyglada i jest dobrej mysli.

Teraz kazal nam zrobic znow zdjecie i tego samego dnia konsultacja u niego wtedy bedzie wiedzial co dalej robic (czy w ogole cos trzeba robic). Umowieni jestesny na zdjecie rtg 11 pazdziernika, najgorsze ze znow bedzie narkoza lekka :cry: .

Jestem w totalnym szoku ale z drugiej strony zadowolona ze nie jest zle :D . Powiedzial ze zdjecie nie jest najlepsze tzn nie jest do konca dobrze zrobione co nie zmienia faktu ze i tak miala dysplazje na prawa noge.

Do roku nie wolno Suzi aportowac i szalec z innymi psami. To tyle narazie.

Posted

Co do tych tylnych lap razem to mnie zastanowilo, bo lazy tez sie zdarza ze odpycha sie obydwiema lapami jak biegnie...(chyba ze mi sie tak wydaje...), hmmm...czyzby tez bylo cos nie tak???

Nie..nie popadajmy w paranoje...ale szczerze mnie to zastanowilo...i zmartwilo, bo w zasadzie normalnei sie zachowuje, ale zeby mi na starosc z czyms nie wyskoczyla... :-?

Posted

Lazy przy ruszaniu moze byc ale potem jak biegnie nie powinno byc. Ja nie jestem specjalista :-? musze teraz patrzec jak biega. poprostu nie moze biec jak krolik a ona tak podobno ma. Przy ruszaniu zawsze kazdy pies rusza z dwoch a potem kazda sobie, mowimy oczywiscie z klusa wchodzenie w galop.

Ja bym tego w zyciu nie zauwazyla :roll: , nio ale on jest specjalista wiec lepiej wie. Teraz pewnie Lazy bedziesz lapac paranoje, skad ja to znam :-? . Widziec cos czego nie ma :wink:

Posted
Rybka, a czy lekarz zalecił jakieś wspomagacze na uelastycznienie chrzatek lub cos innego?
Powiedzial tylko tyle ze ma jesc karme z dwoma skladnikami ale to juz wiedzialam wczesniej jak zrobilam rtg.

Czyli : siarczan chondroityny i glukozamine. Lepsze karmy na szczescie posiadaja te skladniki.

Procz tego to duzo biegania i plywanie ale to tez juz wiedzialam. Wieksze kroki dopiero postawimy jak bedzie miala drugie rtg. On wtedy powie co dalej.

Posted

Dla mnie jako laika strasznie to jest dziwne, że tak prawie z dnia na dzień dysplazja znika i pojawia się na drugiej nodze.

A może do następnego zdjęcia zniknie w ogóle? Czy to możliwe? W każdym razie Rybko życzę Tobie i Twojej suni żeby tak się stało.

Posted
Dla mnie jako laika strasznie to jest dziwne, że tak prawie z dnia na dzień dysplazja znika i pojawia się na drugiej nodze.

A może do następnego zdjęcia zniknie w ogóle? Czy to możliwe? W każdym razie Rybko życzę Tobie i Twojej suni żeby tak się stało.

adda oczywiscie ze sie to zdaza ze dysplazja moze sie calkowicie cofnac. Ale dziwniejsze jest dla mnie ze na drugiej nodze ma a na tmatej zniklo :hmmmm: nie moge tego zrozumiec.

Ale lekarz lepiej wie i powiedzial ze to sie czesto zdaza. Ja sie moge tylko cieszyc ze nie jest najgorzej.

Generalnie po wizycie u dr. Sterny jestem bardzo zadowolona :D

Posted
Lazy przy ruszaniu moze byc ale potem jak biegnie nie powinno byc. Ja nie jestem specjalista :-? musze teraz patrzec jak biega. poprostu nie moze biec jak krolik a ona tak podobno ma. Przy ruszaniu zawsze kazdy pies rusza z dwoch a potem kazda sobie, mowimy oczywiscie z klusa wchodzenie w galop.

Nie zgodze się.Corgi np. tak galopują.Tylne nogi mają jakgdyby "związane".Moja suka tak biega od małego, a dysplazja u tej rasy nie występuje :wink:

Posted
Lazy przy ruszaniu moze byc ale potem jak biegnie nie powinno byc. Ja nie jestem specjalista :-? musze teraz patrzec jak biega. poprostu nie moze biec jak krolik a ona tak podobno ma. Przy ruszaniu zawsze kazdy pies rusza z dwoch a potem kazda sobie, mowimy oczywiscie z klusa wchodzenie w galop.

Nie zgodze się.Corgi np. tak galopują.Tylne nogi mają jakgdyby "związane".Moja suka tak biega od małego, a dysplazja u tej rasy nie występuje :wink:

jak juz pisalam nie jestem lekarzem i sie na tym nie znam to mowil mi ortopeda a on chyba lepiej wie :wink: .

Moze u twojej rasy to poprostu normalne i tyle. Wiec nie chce sie klucic, opisuje tylko to co sie dowiedzialam. A przeciez nie pytalam o kazda rase :o , wiec nie wiem po co sie czepiac

Posted

nice_girl...tak sobei myslalam, ze moze kazda rasa ma inazej, albo co innego kazdy z nas widzi w zajeczym biegu...moja dzis obserwowalam..musze jeszcze na inen owczarki popatrzec...No ale nawet jak cos jej jest, to tego nie widac po niej...i dobrze...

Rybka...nice_girl sie nie czepia, tylko probuje mnie pocieszyc..> :lol:

Posted

Rybka,

Na pewno tamten post nie był jakimkolwiek "czepialstwem" z mojej strony :wink:

Osobiście trzymam kciuki za Twoją suńke :D :wink: :wink:

Byćmoze każda rasa ma inaczej, przeciez corgi maja krótsze nózki od innych psów i stad wynika specyfika ich biegania :)

Posted

Ja tu czegoś nie rozumiem :roll:

Najpierw piszesz

Do roku nie wolno Suzi aportowac i szalec z innymi psami. .

a zaraz potem

Procz tego to duzo biegania .

pzrecież jak pies aportuje to biega, jak się bawi z psami to głownie są to gonitwy czyli bieganie

To jak może biegac to czemu nie może biegać :niewiem:

jeśli chodzi o "sposób" biegania

to jakos nie chce mi się wierzyć, że pies biegający sam będzie biegał w jakiś specyficzny sposób bez nagłych zwrotó, hamowania itp.

Jeśli w ogóle będzie biegał bez towarzystwa albo bez rzucanej piłeczki

Posted
adda oczywiscie ze sie to zdaza ze dysplazja moze sie calkowicie cofnac.
Oj, ostroznie, bo tu sie jakies nieporozumienie kroi... Dla mnie, dysplazja stawow biodrowych jest choroba nieodwracalna - nie moze sie cofnac. Moze sie posuwac wolniej lub predzej, albo nawet wcale - ale nigdy cofnac sie, bo dysplazja jest choroba genetyczna. Nieodwracalnosc i nieuleczalnosc jest w definicji tej choroby - jesli pies raz ma dysplazje, to juz zawsze ma dysplazje, bo genow sie nie zmienia (przynajmniej jak narazie :wink: ).

Wiec moze warto pogadac z tym wetem i zrozumiec dokladnie, co mial na mysli. Moze na przyklad nie zgadzal sie z poprzednia diagnoza? Moze uwazal, ze zdjecie zbyt kiepskie, zeby zdiagnozowac dysplazje, tak jak byla zdiagnozowana? :niewiem: Na pewno, na przyklad, zdjecie zdrowego psa moze byc zrobione tak, ze wyglada, jakby mial dysplazje. Moze o to doktorowi chodzilo? Bo tak, jak czytam to, co napisalas, czyli ze powiedzial, ze kiedys byla dysplazja w jednym stawie, ktorej teraz juz nie ma, ale za to teraz jest w drugim - to mi sie powaznie nie zgadza, a juz szczegolnie na podstawie wylacznie manualnego badania. Podejrzewam wiec jakies nieporozumienie w przekazie... :wink:

No i trzymam kciuki za pomyslnosc kolejnego zdjecia i zdrowie suni.

P.S. Niestety przynajmniej u duzych ras, takie skakanie w galopie na obu lapach na raz (po angielsku nazywane bunny hopping, czyli kroliczym skakaniem) czesto znaczy, ze cos ze stawami jest nie tak. U airedali najczesciej widze to u osobnikow mocno starych, z artretyzmem, ktory czyni stawy sztywnymi.

Posted
jeśli chodzi o "sposób" biegania

to jakos nie chce mi się wierzyć, że pies biegający sam będzie biegał w jakiś specyficzny sposób bez nagłych zwrotó, hamowania itp.

Jeśli w ogóle będzie biegał bez towarzystwa albo bez rzucanej piłeczki

PIKA, moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze tu chodzi wlasnie o bieganie bez gwaltownego hamowania, czyli kontrolowane "jogging", najlepiej na smyczy - w towarzystwie, ale zdecydowanie bez pileczki, po ktora trzeba gwaltownie wyhamowac.

Ale na pewno plywanie jest najlepsze.

Posted

P.S. Niestety przynajmniej u duzych ras, takie skakanie w galopie na obu lapach na raz (po angielsku nazywane bunny hopping, czyli kroliczym skakaniem) czesto znaczy, ze cos ze stawami jest nie tak. U airedali najczesciej widze to u osobnikow mocno starych, z artretyzmem, ktory czyni stawy sztywnymi.

Wiec po prostu u małych psów wygląda to nieco inaczej :wink: Moja biega tak jakby miała te tylne nogi wręcz zwiazane :wink:

Mam pytanie.A czy prawdziwe jest stwierdzenie, ze psy które leżą z tylnymi łapami wyciagniętymi do tyłu nie mają kłopotu z biodrami? :wink:

Posted
A czy prawdziwe jest stwierdzenie, ze psy które leżą z tylnymi łapami wyciagniętymi do tyłu nie mają kłopotu z biodrami?

No to mnie tez ciekawi, chociaz Lay nigdy sie tak nie ulozy i wydaje mi sie, ze u ON jest to spowodowane budowa tylnych lap, katowania chyba im to unemozliwiaja...

Co do bieganai to czy jak lapy przez chwile ida razem a potem tak lekko jenda od drugiej se odlacza to juz dobrze?

Posted
A czy prawdziwe jest stwierdzenie, ze psy które leżą z tylnymi łapami wyciagniętymi do tyłu nie mają kłopotu z biodrami?

Podobno nie jest to prawdą i takie leżenie nie świadczy o tym, że pies ma zdrowe stawy. Ale nie pamiętam czy to wyczytałam, czy usłyszałam, więc spierać się nie będę, jeśli okaże się, że to jednak prawda.

Posted
Ja tu czegoś nie rozumiem :roll:

Najpierw piszesz

Do roku nie wolno Suzi aportowac i szalec z innymi psami. .

a zaraz potem

Procz tego to duzo biegania .

pzrecież jak pies aportuje to biega, jak się bawi z psami to głownie są to gonitwy czyli bieganie

To jak może biegac to czemu nie może biegać :niewiem:

jeśli chodzi o "sposób" biegania

to jakos nie chce mi się wierzyć, że pies biegający sam będzie biegał w jakiś specyficzny sposób bez nagłych zwrotó, hamowania itp.

Jeśli w ogóle będzie biegał bez towarzystwa albo bez rzucanej piłeczki

to jest proste !!!!!!!

nie wolno jej hamowac gwaltownie przy bieganiu przy nodzie czy rowerze biegnie jednym tempem a jak sie zatrzymuje to powoli.

Hamowanie ostre moze spowodowac nie odwracalne porblemy czyli wypadniecie tego chorego stawu.

Przy aporcie czy zabawie z innymi psami takie hamowanie jest normalne.

A musi biegac przy nodze zeby wyrobic sobie miesnie zeby miesnie przejely trzymanie chorego stawu.

Juz rozumiesz??

Kazdy pies biega inaczej i moze biec jak krolik, widac u goldenow jest inaczej i nie powinien robic krolika.

A czy prawdziwe jest stwierdzenie, ze psy które leżą z tylnymi łapami wyciagniętymi do tyłu nie mają kłopotu z biodrami?
moja Suzi lezy dokladnie tak i wcale widac nie oznacza to ze jest zdrowa :( .
Posted

A ja gdzieś czytałam, że pies nie kłusuje tylko właśnie kica, jeżeli zapadł na dyspalazję. Mnie też się do tej pory wydawało, że małe rasy nie zapadają na dysplazję i tu spotkała mnie niespodzianka. W wyniku dyskusji na którymś forum o dysplazji, weszłam na szacowną stronę "vetserwisu" i wśród ras b. często zapadających na to schorzenie zobaczyłam połowę miniaturowych ras. Więc co jest grane, czy ten serwis jest "...", czy ja niedoinformowana. Wydawało mi się, że dużo czytałam artykułów i opracowań napisanych przez znane "osobistaści", w tym dr.Siembiedę, a tu taka niespodzianka. Czytałam niedawno, że od 60-80% przypadków dysplazji to wpływ środowiska. Oczywiści chodzi mi tutaj o ujawnienie się choroby u szczeniaka, który ma ku temu predyspozycje. Podobnież każde szczenię rodzi się zdrowe a następnie zapada na dysplazję dzięki kombinacji predyspozycje+środowisko. Zaznaczam, że nie mówię tu tylko o wpływie nabywcy, ale również wychowaniu u hodowcy: ślizka podłoga w kojcu, braki/nadmiar składników w karmie itd.

Posted

Chyba jednak jeszcze powinnas poczytac :wink: . Male rasy jak najbardziej moga chorowac na dysplazje, a duze - nie koniecznie. Tutaj znajdziesz dane statystyczne na podstawie badan przprowadzonych przez OFA, amerykanska organizacje atestujaca psie biodra. Mozna tam bardzo szybko zauwazyc, ze np. stosunkowo niewielkie buldogi czy nawet male mopsy choruja na dysplazje stosunkowo duzo czesciej, niz bardzo duze borzoje. Obecnie uwaza sie, ze to nie wilekosc psa, a raczej stosunek wzrostu do wagi ma znaczenie - stosunkowo ciezsze psy zapadaja na dysplazje czesciej, niz te lzejsze.

A co do wplywu srodowiska na rozwoj choroby, to jakistam wplyw niewatpliwie jest, ale nikt nie jest w stanie obecnie go oszacowac. Fakt, ze przypadki dysplazji mozna zauwazyc juz u kilkutygodniowych szczeniat i ze w tym samym miocie, wychowywanym w identycznych warunkach, w tym wieku mozna spotkac osobniki i chore, i zdrowe, wskazywalby na wplyw srodowiskowy raczej duzo mniejjszy niz ten przez Ciebie podawany.

Posted

Wpływ środowiskowy podany jest z pracy zbiorowej nad dysplazją prowadzoną w AR we Wrocławiu oraz tłumaczenie artykułu napisanego przez niemieckiego specjalistę w tej kwestii. Nie są to więc moje domysły. Napisałam również, że aby dysplazja się ujawnieła potrzebne są conajmniej dwa czynniki. W jednym miocie niekoniecznie wszystkie szczenięta odziedziczą predyspozycje ku dysplazji. Czy dobrze zrozumiałam, że to małe rasy chorują na dysplazję, a duże niekoniecznie?

Posted
Czy dobrze zrozumiałam, że to małe rasy chorują na dysplazję, a duże niekoniecznie?
:o :o :o Przeciez dalam linka do statustyk dla roznych ras... Sprawdzalas tego linka?

A poza tym napisalam

Obecnie uwaza sie, ze to nie wilekosc psa, a raczej stosunek wzrostu do wagi ma znaczenie - stosunkowo ciezsze psy zapadaja na dysplazje czesciej, niz te lzejsze.

A na temat wplywu srodowiska napisalam

wplyw niewatpliwie jest, ale nikt nie jest w stanie obecnie go oszacowac

Wiec nie bardzo rozumiem Twoj ostatni post.

Ale czy mozesz podac dokladne namairy na artykul, ktory ocenia wplyw srodowiskowy na 60-80%? Chcialabym zrozumiec, na jakiej podstawie tak go szacuja.

Dzieki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...