Tatsu Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 No jaj sobie nie robcie... moze to poprostu trzeba odczekac okres "kwitniecia" wody ? Ja psa kapie w zbiornikach gdzie sa ryby bo zawsze mi sie wydawalo ze tam gdzie ryby tam dosc czysto jest... Quote
party Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 :( Ja mam u mnie sadzie 2 stawy, Ale sa to male i nie sadze zeby cos jej moglo po tym byc? Narazie z powodzeniem sie kapie w nich, tzn brodzi. ale one jak mowilam sa male i dopilnowane, wiec o zanieczyszczeniachnei mmowy.Taj nie iesz od czego dokladnie to uczulenie? Jkies syfy i zanieczyszcenia czy wlasnie kwitnace glony? Chociaz to chybajeszcze troche za wczesnie zeby kwitly? Quote
party Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 O jejq :( A nie mozesz tego bandazowac? :< PEwnie tak lepiej bedzie sie goic?Eh a moze chociz jakis kolnierz? Choiaz jak to jest na szyi to bedzie trudne :\ UCiekaj od kompa! i jej pilnuj :) Quote
Johny Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Znajoma ma sukę,pół roku temu ją wykąpała w stawie i też musiała iść zaraz do weta,bo ta się strasznie drapała,u nas jest staw hodowlany,więc rybacy wrzucają chleb i przynęty,glony też są Nie kąpcie psów w stawach i sadzawkach Quote
party Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Heh, tak sobie mysle, ze moze z Nuka po naszym stawie jest wszytsko oki, bo zawsze sobie tez brodzi w strumyku?:) Ale ni iem, chociz cala sie w stawie nie zanurza tylko lapy ( cale :) ) Nie wiem .. ale mam nadzieje ze bedzie wszytsko ok! trzymaj sie Tajra Quote
party Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Nie zalamuj sie, niech ona nie wyczuwa ze ty sie martwisz, musisz ja na duchu podtrzymywac, a jak zobaczy ze sie martwisz bedzie jeszcze bardziej cierpiala ..wiec uczy do gory ! mowie i ze bedzie dobrze :) Quote
Asia i Yuki Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Biedna Tajrunia tyle ostatnio przeszła. Teraz na dodatek nie bedzie sie mogła kompać. Dobrze Agnieszko że ostrzegasz, ja tez chciałam Yukiego uczyć pływać w stawie, ale chyba jednak z tego zrezygnuje. Porozmawiam zresztą z wetem czy miał podobne przypadki i czy te zbiorniki wodne w lesie nad Maltą sa bezpieczne. Szybkiego powrotu do zdrowia dla Tajruni no i cierpliwosci. Papa Quote
party Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Heh, jesli ryby do gory brzuszkami plywaja ;) Jak tam Tajra? Drapie sie jeszcze nadal, czy powoli juz wie ze nei moze? Quote
SZAMAN Posted June 21, 2003 Posted June 21, 2003 Ja psa kapie w zbiornikach gdzie sa ryby bo zawsze mi sie wydawalo ze tam gdzie ryby tam dosc czysto jest... Ja słyszałam, że raki są miernikiem czystości wody. Tam gdzie raki,tam woda jest wyjątkowo czysta. Ale w czasie kwitnienia glonów,to i obecnośc raków nie pomoże... Quote
wiosna Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 u nas rakow nie ma chyba wogole,.. zzreszta psa bym chyba nie puscila wiedzac ze raki sa.. jeszcze by sobie krzywde nazwajem zrobily i nastepny do leczenia by byl... Quote
SZAMAN Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 Ale z te raki ,to chyba jednak głównie w strumykach i rzeczkach. Quote
wiosna Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 ale ja i tak bym tam psow nie puscila.. bo by uciekly ;pp Quote
party Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 Heh,3ba puscic, mialabys cos na kolacje ;P i to nie mieso ;) Quote
party Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 Nie amrtw sie, wiesz moze poloz sie dzis, i nei siedz przy kompie. Szykuj sie na wtorek, zebys w stresie i zmeczeniu nie szla :( Quote
Manu Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 Oj Taraga, strasznie Ci współczuję... Teraz dopiero trafiłam na ten topic. ja mam, wyobraź sobie, podobny problem z Manu, ale chyba trzy razy mniej straszny. W środę zaczął sobie lizać łapę i przez jeden dzień rozlizał (i troche poobgryzał) do zaczerwienienia i też krwi. Ma teraz różowy kolor sierści wokół. Lekarz powiedział, że to alergiczne zapalenie skóry (trzeba porządnie leczyć, aby się nie przeniosło na stawy). Ale nie wyklucza grzybicy. Dostał dwie serie zastrzyków: jeden antybiotyk + jeden przeciwzapalny. I jeszcze teraz niedawno maść antybiotykową, którą mam smarować. Musze zakładac opatrunek, bo mu ją wylizuje. W ogóle muszi chyba cły czas miec ten opatrunek (z wyjątkiem wychodzenia na dwór), bo często to liże i też nie sposób upilnować. Opatrunek zostawia w miarę w spokoju. Z ta alergią to może byc prawda, bo z opowieści poprzednich włascicieli wiemy, że juz podobny problem miał. Wet powiedział, że jest po prtostu alergikiem i w kontakcie z jakimś (ale jakim ?) alergenem robi się coś takiego. Zakazał wchodzenia do stojącej wody. Mam nadzieje, że to nie grzybica... Czy psy mogą się pozarażać od siebie nawzajem grzybicą ? Quote
basia Posted June 22, 2003 Posted June 22, 2003 Och Tajraga, strasznie współczuje. Znam to, bo Ceik miał podobny problem tyle, że po karmie. To udało się dość łatwo ustalić. Ceik i Luna bawią się w stawie naszym "domowym", lub stawach hodowlanych od znajomych. Jak dotąd nie było problemów i modle się by mogły bez obaw chłodzić się w wodzie w upalne dni. Trzymam kciuki za Tajrę i za wtorek Agnieszki :wink: Quote
szagi Posted June 23, 2003 Posted June 23, 2003 Ja mojego haszczaka leczę co roku, na zapalenie skóry powtarzające się tylko w okresie wiosenno-letnim i lekarz powiedział że tak będzie co roku. Miał swędzące placki na całym ciele, więc miał kurację antybiotykową i naświelania laserem co pomogło się szybko zagoić. Ale w tym roku mój pies po kąpielach w stawie nie dostał swędzących placków, tylko zaczął strasznie śmierdzieć ( taki kwaskowy zapach jak stary zmywak) więc znowu do weterynarza i okazało się że ma kwaśny odczyn skóry PH i znowu leczymy się na dolegliwści skórne. Przy czym mój pies ma wyjątkowo grube futro i wcale nie ma zamiaru go zrzucać przez co nie ma wogóle cyrkulacji powietrza przy skórze i tak w kółko........ Nie martwcie się weterynarz mnie pocieszył że to bardzo częste choroby u haszczaków. Ale mój pies się nad sobą zlitował i zaczął w końcu tracić troszkę sierści, więc jestem dobrej myśli :D Quote
wiosna Posted June 23, 2003 Posted June 23, 2003 ehh.. to huskie zycie.. moje na szczescie [odpukac] nmie maja problemow ze skora, tylko z oczkow troche im cieknie.. ale martwie sie o Svena bo cos mu sie zrobilo na lapach.. podejrzewam ze to z braku cynku, bo na obydwuch tylnich ma jakies takie jakby strupki.. blee.. ale zachowuje sie normalnie, bawi sie, jakby nic mu sie bylo.. w sumie to teraz wyglada jak szkapa bo jest straasznie chudy, i jeszcze sie wylenil i jest lysy.. wszyscy mi mowia ze glodze psa.. ;pp Quote
Rav Posted June 23, 2003 Posted June 23, 2003 Nie ma za co Tajraga :) wiesz ze mam czas we wtorek wiec zaopiekuje sie Tajra na czas twojej obrony...no i nie ma co sie martwic wszystko bedzie dobrze ...chociaz musze wam powiedziec ze wyglada to nie przyjemnie na skorze Tajry ..ale do wesela sie zagoi :) Quote
PaYooK Posted June 23, 2003 Posted June 23, 2003 ELO!!! Rav zycz koledze :) "Szczescia pomaranczy nich Ci zona nago tanczy " - kumpel zlozyl takie zyczenia znajomemu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.