Greven Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 lilkie napisał(a):Stałam na chodniku z koleżanka i rozmawiamy.Noras na smyczy i w kagańcu(zakładam jak idziemy "między ludzi") grzecznie stoi obok nogi.Idzie pani starsza z malutkim kundelkiem.Ten dostaje ataku furii biega wokoło nas i obszczekuje.Nora spogląda ciekawie i minimalnie jeży się ale nadal grzecznie stoi. I wywiązał sie taki dialog: Ona -pani weźmie psa -ale gdzie mam go wziąść(mały nadal się zadziera) -no nie wiem,z tego chodnika -ale dlaczego -bo to bydle -a pani to szczur -ale ten to morderca -taaa,z instynktem zabijania jak u chomika -bo zawołam policję! -a ja jak nie uspokoi pani pieska ściągam kaganiec i odpinam smycz -choć pusiaczku(tu pies na ręce) idziemy bo nas zamorduje ta bestia na ulicy!!!Kto to widział takie rzeczy!?! Dodam,że Nore właściwie to obeszło.Może przesadziłam z tą groźbą ale wpieniłam się,że mnie ktos na ulicy objeżdza bo co?Bo sobie z psem stałam a pusiaczek nerwowy to mam odejść? Noooormaaaa :megagrin: Nie przejmować się, nie stresować, nie zwracać uwagi. Ewentualnie coś grzecznie i spokojnie odpowiedzieć. A psu dać nagrodę za właściwe, zrównoważone zachowanie. Quote
Apbt_sól Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 ludzie sie boja , tego czego nie znają. A medi roznego rodzaju historyjki zrbiły co zrbiły i TTb lekko mowiac ma przewalone... ale urok ich taki ze kochaja ludzi.. i chocby pies sie polozyl i dał sie pogryzc ,to dopatrywali by sie w tym ukrytej taktyki mordercy :diabloti: . Tak, Vactra napisała dobrze , olac podpalić... niech gadają.. niech opowiadają.. goowno wiedza w doopie byli :evil_lol: czy jakos tak....:roll: Quote
makatka Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Tja... ostatnio podleciał do nas dalmatyńczyk, oczywiście luzem. Widzę, że leci z zębami a Wiedźma szykuje do ataku, na co nie myśląc wiele szturchnęłam napastnika kopytem, nie za mocno bo się skurkowany wywinął, za to Wiedźmusia omal mi owego kopyta nie odgryzła, bo wystartowała i się nie zorientowała, że pieska już tam nie ma. Ale się baba darła z gatunku "przyjemnie by pani było gdyby ktoś kopnął pani psa" na co ja ze stoickim spokojem "jeżeli kiedykolwiek będzie latała luzem i rzucała się na inne psy tak jak pani pies to proszę bardzo". Popluła się jeszcze chwilę i polazła. Inny pies, który wyskoczył zza krzaków z zębami skończył z przegryzioną na wylot nogą i uszkodzoną listwą mleczną. Całe szczęście, że na mój ryk PUUUŚĆ wypluła ofiarę, bo pikuś skończyłby jako mielone. Rozhisteryzowana babcia stwierdziła "że przecież ona się chciała tylko bawić i co to za psy w tym parku, które już 3ci raz ją pogryzły" nasłuchała się ode mnie na temat trzymania psów w parku na smyczy tym bardziej jak się rzuca z nienacka z krzków z zębiskami. Aktualnie wszystkie okoliczne babcie jak mnie widzą zapinają swoje burki na smycze a i jeszcze innych ludzi ostrzegają "scenicznym szeptem" tak żeby m usłyszała, że pies morderca, zjada z kopytami i w ogóle a inne pieski to takie grezeczne i niewinne. Po czym jak je mijam słysze na temat bestii, co to nigdy pyska z kagańca nie powinna wystawiać. Ja wychodzę z założenia, że mój pies jest na smyczy, póki nic do niego namolnie albo nie daj boże z zębami i ujadaniem nie leci to jest z reguły spokojna a jak ktos nie zna podstawowych przepisów dotyczących psa i smyczy to już nie mój problem. Quote
**Villemo** Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 No własnie.Uczymy się powoli komend.Narazie raczkuję w temacie więc nie wiem czy wszystko sie odbywa prawidłowo ale efekty jakieś są:cool3: Nora naumiała sie podstawowej komendy SIAD a właściwie wykonywania jej w różnych okolicznościach.Na komendę siada.Przed wyjściem i po wejściu juz odruchowo siada(przed-założenie obroży i smyczy;po-odpinanie i wycieranie błotka;)).Sida na komende przed przejściem dla pieszych. W zabawie w przeciąganie uczę ją puszczać na komendę(robi to choc czasem sie ociąga leciutko;))-po puszczeniu ma wykonać siad i zaczekac aż ponownie ją "zaproszę" do zabawy;) Za poprawne wykonanie dostaje smaczki ale nie za każdy-powiedzmy co trzecią komende.Nie chcę żeby nawykła do ciągłego wynagradzania za karność-nie wiem czy to poprawne:roll: No i nadal jest problem z uciszaniem jej-jak zacznie swoje to musze wyjść z pomieszczenia bo nie zamilknie a jeszcze bardziej sie nakręca... Quote
Apbt_sól Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 jesli maie czas i transport , we wroclawiu sa organizowane "grupy posłuszeństa" sa tam bullowate , a zasadniczo same bullowate. ;] nauka podstawowych komend a takze nauka jak pracowac z psem. Sa to spotkania darmowe , wiele mozna sie dowiedziec nauczyc itp... jestes na niebieskim forum .. w dziale TRESURA... jest taki temat ;] Quote
Greven Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Socjalizowanie TAKICH psów jest problemem, ponieważ ludzie albo panicznie się ich boją i nie ma mowy, żeby pozwolili swojemu psu na zapoznanie i ewentualną zabawę z "mordercą", albo natykamy się na biegające luzem małe szczekacze, agresywne i nieodwoływalne przez właścicieli, które zarówno my, jak i nasz pies mamy ochotę zjeść :mad: Quote
bonsai_88 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Lilke jeśli pies już zna i umie komendę to wycofywanie smaczków jest jak najbardziej na miejscu :p Wy macie o tyle dobrze, że na wasz widok ludzie zapinają psa... za to na widok mojej Birmy [a wierzcie mi, ona potrafi :mad:] ludzie psy spuszczają, bo... pudelek to MUSI być łagodny :diabloti:. W sumie aż się sama dziwię, że odkąd u mnie jest to tylko 1 pies został ostro pogryziony - wtedy akurat obcy pies rozwalił mi kolano [staw] i upadając wypuściłam smycz :roll:... Dla Birmy wglądało to - pies skoczył, pani krzyknęła i upadła = zagryźć psa :diabloti:. Na szczęście słowiczo odwołałam swojego pieseczka :evil_lol: Quote
Apbt_sól Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 spotkac sie mozesz, zobacz na czym polega to szkolenie w jego wykonaniu .... porozmawiaj, jak to robi , czego uzywa i co wie o TTb.. bo bardzo wazne by odpowienio podejsc do psychiki .. by psa nie zgasić... a wydobyć odpowiendie popedy do nauki. Quote
**Villemo** Posted December 18, 2008 Author Posted December 18, 2008 Apbt_sól napisał(a):jesli maie czas i transport , we wroclawiu sa organizowane "grupy posłuszeństa" sa tam bullowate , a zasadniczo same bullowate. ;] nauka podstawowych komend a takze nauka jak pracowac z psem. Sa to spotkania darmowe , wiele mozna sie dowiedziec nauczyc itp... jestes na niebieskim forum .. w dziale TRESURA... jest taki temat ;] Właśnie nie bardzo:shake:Taka wyprawa do Wrocławia to dla mnie przejazd z przesiadkami pks i pkp i caaały dzień.A w domu dzieci,którymi musze się zająć... Rozmawiałam z jednym panem kilka dni temu.Był policjantem,ma uprawnienia do szkolenia psów policyjnych.Z tego co mówił to uczy metodami pozytywnymi.Ale na ile się zna i jak to dokładnie wygląda nie wiem.wstępnie z nim rozmawiałam o szkoleniu Nory.Mi zależy tylko żeby była posłuszna na spacerach i w domu.Podwójnych piruetów nie musi umiec:evil_lol: Narazie powiedział mi,żeby odczekac jeszcze ze 2 tyg aż suka się do mnie przyzwyczai i nawiąże się między mani więź... Co myślicie? Dodam,że pan wstępnie zgodził się czysto grzecznościowo-to znajomy mojego taty.Nie chce na tym zarobić. Quote
Apbt_sól Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 lilkie napisał(a):Właśnie nie bardzo:shake:Taka wyprawa do Wrocławia to dla mnie przejazd z przesiadkami pks i pkp i caaały dzień.A w domu dzieci,którymi musze się zająć... Rozmawiałam z jednym panem kilka dni temu.Był policjantem,ma uprawnienia do szkolenia psów policyjnych.Z tego co mówił to uczy metodami pozytywnymi.Ale na ile się zna i jak to dokładnie wygląda nie wiem.wstępnie z nim rozmawiałam o szkoleniu Nory.Mi zależy tylko żeby była posłuszna na spacerach i w domu.Podwójnych piruetów nie musi umiec:evil_lol: Narazie powiedział mi,żeby odczekac jeszcze ze 2 tyg aż suka się do mnie przyzwyczai i nawiąże się między mani więź... Co myślicie? Dodam,że pan wstępnie zgodził się czysto grzecznościowo-to znajomy mojego taty.Nie chce na tym zarobić. post wyzej , przeskaskakuja posciki coś. Quote
PATIszon Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 makatka napisał(a):Tja... ostatnio podleciał do nas dalmatyńczyk, oczywiście luzem. Widzę, że leci z zębami a Wiedźma szykuje do ataku, na co nie myśląc wiele szturchnęłam napastnika kopytem,. Mialam podobna sytuacje, niestety skonczylo sie na pobiciu mnie przez wlascicielke kopnietego psa :niewiem: Bylam z malutkim Kuba w wozku i dwoma moimi psami na smyczy... Policja, ktora wezwalam uznala, ze w zasadzie ma to gdzies.... Quote
olekg89 Posted December 18, 2008 Posted December 18, 2008 Nas CODZIENNIE obszczekuje Lab ,ktory nie jest w stanie pojąć że moje psy NIE CHCĄ się z nim bawić.Zebrał już od nich kilkanaście razy zębami po ryju i dupie i ani on ani jego pańcie nie kumają bazy:diabloti:.A kundle na sam jego widok ogon w góre jak Guziec ,uszy do tyłu ,czajówa ,zęby pokazane.Znudziło mi się odwoływanie i szarpanie skoro Lab jest masochistą to niech ma co lubi:evil_lol: Quote
aina155 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Pamietam swoje pierwsze spotkanie z obecnie jedna z najbardziej ukochanyvh kolezanek Fionki. Malo na zawal nie padlam. Jestesmy na lace, aportujemy. Nagle patrze a w nasza strone pedzi ast (mlody bo dziewucha miala wtedy jakoies 8 m-cy). Mysle sobie, ze za chwile dojdzie do spiecia i to powaznego: Fiona swojego aportu nie odda zadnemu psu i broni go przewaznie zebami, zwlaszcza jak inny pies lapie Fiony zabawke i zaczyna z nia uciekac. A ast wyglada jakby wlasnie zabawke mial ochote zabrac. Moja jednak byla szybsza- podleciala do zabwaki i ja zabrala, i w tym momencie, dojrzala astke, ktora juz stala jakies 2 metry od nas. Szukam wzrokiem wlasciciela. JEST, jakies 50-80 m od nas i idzie w nasza strone. Fiona zgubila zabawke, leci do psa. Krzycze do mnie- ma mnie w nosie (a odwolanie nie bylo wtedy jeszcze tak dopracowane jak teraz). Stanely, zaczely sie wachac, zjezyly sie. Juz oczami wyobrazni widze zwloki Fiony. I co zrobily? Zaczely sie bawic- grysc, ganiac i wsciekac na czym swiat stoi. Troche sie uspokoilam. Od tego czasu jak widzialam ta suke to nie bronilam im juz kontaktow (ich zabawy zawsze wygladaja w ten sam sposob, gryza sie, warcza, jeza, biegaja po lace). Tylko nie wiem czemu ludzie sie dziwnie patrza na nas i na to ze moja suka wiesza sie astowi na szyji :diabloti: Moze mysla ze ast mi suke zezre? Małe szanse- znam ta suke juz 8 m-cy i Fiona po zadnej zabawie z nia nie miala najmniejszych sladow pogryzien. Juz predzej po zabawie z lagodnym labem mojej kolezanki wyglada gorezej- cala jest w jego slinie :evil_lol: Quote
**Villemo** Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 ImageShack - Image Hosting :: crim0657og7.jpg ImageShack - Image Hosting :: crim0651xw7.jpg ImageShack - Image Hosting :: crim0645uo4.jpg ImageShack - Image Hosting :: crim0656tn1.jpg ImageShack - Image Hosting :: crim0655xf3.jpg Komu się podoba???:mdrmed::mdrmed: Quote
**Villemo** Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 Ojej,chyba musimy połknąć Rutinoscorbin tacy jesteśmy niewyraźni:evil_lol: Quote
Talia Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 lilkie napisał(a):Ojej,chyba musimy połknąć Rutinoscorbin tacy jesteśmy niewyraźni:evil_lol: Widocznie sunia nie chce być modelka:lol: Quote
sota36 Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 Zaglada, zaglada, tylko jakos lipnie z fotkami nowymi! Quote
diabelkowa Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 no lipnie polykajcie rutinoscorbin i nowe zdjecia prosimy :) Quote
**Villemo** Posted December 19, 2008 Author Posted December 19, 2008 O dzięks:) Jak ja mam jej fotę trzasnąć jak ona wykonuje 100 ruchów na sekundę.Nie da sie jej obfotować a aparat kiepski:oops: Quote
Alicja Posted December 19, 2008 Posted December 19, 2008 dasz radę nawet kiepskim ;) tylko mus pokombinować Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.