egradska Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 puli napisał(a):I pomyśleć że kiedyś sama nie wierzyłaś że z tego bzika bedzie taki fajny pies ;) My sobotnie poranki i wtorkowe popołudnia spędzamy w wiadomym miejscu. A właściwie niezupełnie bo miejsce zmieniło lokalizację. ;) Może wpadniecie kiedyś z wizytą? :lol: Chętnie wpadniemy z wizytą, o ile nie będzie dzikich upałów:) Prosimy o nową lokalizację na pw, bo wujek internet mówi nawet o zmianie miasta?? Pozdrawiamy podziwiając konsekwencję Quote
egradska Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 betka napisał(a):Śliczny Łobuz :) Witamy u nas betkę i ponawiamy zaproszenie do osobistego poznania łobuza:) Quote
egradska Posted August 4, 2010 Author Posted August 4, 2010 Justysia i Grześ napisał(a):My jesteśmy ciekawi jak tam udała się wycieczka :) A my czekamy i czekamy, aż znajdziecie chwilkę, by napisać słówko o Waszej znajomości z Maxiorem:) Bo w sumie nikt z dogo nie widział go na żywo w domku, a jedynie w różnych okolicznościach przyrody. Podczytującym wątek dranioła donoszę, że witał Justysię i Grzesia z zapałem starego przyjaciela, całkowicie mnie nie słuchał, ładował się na kolana, domagał uwagi, zabawy i psich smakołyków, które omal nie wyrwał Justysi razem z kieszenią:mad: w sumie był nieznośny i cudownie beztroski, szczęśliwy z odwiedzin Gości, którzy się go nie bali:multi: Quote
Justysia i Grześ Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Jesteśmy. Przepraszamy za ciszę, ale my naprawdę... Zresztą co ja się będę tłumaczyć, jeszcze będzie, że tylko winni się tłumaczą i że jaja sobie robimy, że czasu brak :eviltong: Poważnie ciężko u nas z czasem do tego stopnia, że jeszcze zdjęć z wakacji nie zgraliśmy. Jak nam się to uda to dokopiemy się do jakiegoś zdjęcia Maxiora i wstawimy na pewno. Nasze zdjęcia pewnie pooglądamy kiedyś, w bliżej nieokreślonej przyszłości jak znajdzie się czas. Co do wizyty to spodziewaliśmy się troszkę diabła, który będzie nas chciał zeżreć już na samym wstępie, ale okazało się, że pańcia troszkę demonizowała psiaczka :diabloti: Maxio chyba był zadowolony z wizyty, wyślinił nas totalnie, wyskakał i nawet prawie udało mu się wleźć nam na głowy, ale się nie daliśmy, (albo to on się rozmyślił :hmmmm:)... W każdym razie było miło i wyszliśmy cali, poza kilkoma zadrapaniami :lol: Chwilowo kończymy i lecimy dalej do swoich obowiązków, ale wrócimy z jakimś zdjęciem na pewno. Pozdrawiamy Quote
Justysia i Grześ Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 My tak na chwilkę w odwiedziny długo obiecane :oops: Korzystając z okazji chcemy pokazać urwisa którego uwieczniliśmy w czasie wakacyjnych odwiedzin :evil_lol: Oczywiście jesteśmy ciekawi jak się miewa Maxior :razz: Quote
egradska Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Bardzo dziękujemy za odwiedziny:) Maxior ma się niezgorzej, dzielnie zniósł mój sezon wyjazdowy i u pani trener był ponoć supergrzecznym owczarem:) W ramach obchodów kolejnych psich urodzinek zaliczył wycieczkę do Krakowa, gdzie stał się niemal atrakcją turystyczną, był grzeczniutki i zaaferowany nowym miejscem i z prawdziwą gracją zachowywał się w restauracji, do której - ku mojemu najwyższemu zdumieniu - został osobiście wpuszczony przez Panią Właścicielkę... Odkąd konsumuje Bewi doga udało mu się troszkę schudnąć, jest dość radosny i pełen energii... Gdyby tak jeszcze udało się usunąć w nieokreśloną przyszłość ten koszmarny deszcz, byłoby całkiem ok Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za wklejenie zdjęć dranioła:) Quote
egradska Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Jest koniec listopada, więc obchodzimy 2 rocznicę naszego wspólnego bytowania.Jak ten czas gna.... Pora na małe podsumowanko: Maxior przywykł do mnie, pod wieloma względami bardzo się zmienił. Przede wszystkim odkrył, że niektórzy ludzie są fajni i bez problemu im okazuje swoją psią sympatię (kocha z wzajemnością np. Panią z obuwniczego, mam tam zakaz wstępu bez psa) . Uwielbia podróżować i słowo POJEDZIESZ jest dla niego jednym z najprzyjemniejszych, bez problemu ładuje się do wszystkich możliwych środków transportu. NIE lubi innych psów. Zdecydowanie nie lubi. NIE lubi małych dzieci. Pilnuje terytorium, obcego do domu nie wpuści za skarby świata. Jeśli się cieszy, nic i nikt nie jest w stanie powstrzymać jego euforycznej psiej radości... Fajny ONek z niego:) Quote
egradska Posted March 2, 2016 Author Posted March 2, 2016 Niesamowite, nasz watek wciaz jeszcze istnieje, mimo uplywu lat :) Quote
elficzkowa Posted March 2, 2016 Posted March 2, 2016 Trzeba to uczcić i wstawić zdjęcia. Serdecznie pozdrawiamy. Quote
egradska Posted March 2, 2016 Author Posted March 2, 2016 Ha, ale jak? Wszystkie foty zniknely z watku jak kamfora. Prawde mowiac, sam watek znalazlam tylko dzieki wyszukiwarce, chcialam sprawdzic, czy jeszcze jest, skoro od lat na nim nie pisze. Milo nam, ze wpadlas, elficzkowa <3 Quote
egradska Posted July 3, 2016 Author Posted July 3, 2016 Wczoraj moj "ON z charakterem" opuscil mnie w tej rzeczywistosci :( Nie ma juz Draniola najukochanszego, ktory tak cudownie sie wpisal w moje zycie i tyle mnie nauczyl :( Przegralismy z rakiem nadnercza, ktory rozwalil sledzione... Oslabione serduszko nie wytrzymalo trudow dlugiej operacji... Jestem w totalnej rozsypce Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.