Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sprawiedliwość jest dość ograniczona a większość spraw to dzieło przypadku niestety. Moja wiara w Boga, w jakąś mądrość i sprawiedliwość sterowaną odgórnie praktycznie zanikła.

OK, poczekajmy do końca stycznia. Jak nic się nie zmieni to będziemy myśleć o pomocy psiego behawiorysty.

Sunię dziś rano znalazłam na kanapie (do tej pory nie wskakiwała na kanapy), szybko nauczyła się od moich diabełków.

  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niewątpliwie sunia się zadomawia. Sporo szczeka, co oznacza, że broni terenu, czyli się z tym miejscem identyfikuje.
Nie chce już spać na górze w sypialni na swoim kocyku (spała na nim u Pani Grażynki) - z nami wszystkimi (my i dwie sunie), woli spać w salonie na kanapie na dole.
W sumie szybko się zorientowała jak wygląda rytm dnia codziennego, co, gdzie i o jakiej porze.

Niestety wciąż lamentuje wypuszczona na dwór, wciąż stara się mocno ciągnąć na smyczy, chociaż praca nad tym przynosi pewne rezultaty, no i wciąż chciałaby uciec, pewnie aby poszukać swoich Państwa.

Byli u nas w wizytą znajomi z dziećmi (ok 10 lat) . Pięknie się z nimi bawiła i strasznie chciała z nimi odjechać. Wręcz dostała histerii, że jej nie puszczam.

Poza tym bardzo ładnie aportuje i oddaje po słowie "puść", lubi zabawki piszczące i pluszowe a także zabawy w przeciąganie.

Posted

Witaj Rito, dobrze, że choć Ty tu czasem zajrzysz.

U suni b.z. Jest u mnie. Niestety jej wrzaski, gdy wybiega na dwór, jeszcze się nie skończyły (może się nigdy nie skończą), to samo z próbami ucieczek.

Zaczekam do końca stycznia, zobaczę czy coś się zmieni. Póki co takiej raczej nie można oddać do adopcji, no chyba, że do bloku, bo jak wychodzi na smyczy to się nie drze, no i uciec nie może. Musiałby więc być to ktoś bardzo świadomy i odpowiedzialny. Takich, jak wiadomo jest niewielu.

Posted

ZABUSIA TO DZIWNE,ZE ONA TAK DRZE PYCHOLA PRZY WYCHODZENIU:roll:ZAWSZE MYSLALAM,ZE TO DOMENA MALYCH PSOW,MAM W BLOKU TAKICH KRZYKACZY,ALE TO GRZYWACZ I SZNAUCER MINIATURKA,ALE WIDOCZNIE,TO NIE JEST REGULA:shake:

Posted

Jest u mnie już 3 tygodnie a w sumie porzucona jest ponad 1,5 miesiąca i wciąż rozpacza, bo to nie jest zwykłe szczekanie to jest zawodzenie, no i wciąż próbuje się wydostać. Jestem pewna, że jakbym otworzyła bramę a ona nie byłaby na smyczy to popędziłaby przed siebie bez chwili zastanowienia.

Posted

Szczekaniem prawdopodobnie domaga się czegoś.

Teriery to żywiołowe psiaki, może tęskni za bieganiem , kopaniem, zapachami?

A może ciągle szuka swoich?

Skąd wiem? Bo mamy już trzecie terierkowe, przygarnięte, szczęście.:razz:

Posted

Ona nie jest aż tak żywym psem. W domu jest bardzo grzeczna i spokojna. Dlatego sądzę, że jej piski i bieganie wokół domu przez ok pół minuty po wypuszczeniu, to efekt nadziei na odnalezienie dawnych właścicieli. Jeżeli moja diagnoza jest trafna, to powinno jej to przejść za jakiś czas.

Posted

Też tak sądzę, że sunia wkrótce zaakceptuje dom.

U naszego ostatniego terierka trwało to ok. miesiąca, poprzednie terierki szybciej przywykły, ale one miały za sobą b. dramatyczne przeżycia

Posted

No właśnie. Nasz dom powinien już być ostateczny, chociaż jak ją brałam to na DT, więc już sama nie wiem co robić. Zostawić ją u nas czy wysterylizować i za jakiś czas szukać jej DS. Razem z nią mamy już 7 potworków a to max co mogą zaakceptować ludzcy domownicy więc jak ją zostawimy to miejsc brak.

Posted

żabusia napisał(a):
Już ktoś tak o niej mówił. Ja niestety nie potrafię jej ostrzyc, za to już dwa razy ją czesałam.


Na postrzyżyny przyjdzie czas, teraz wystarczy czesanie.:lol:
Ma imię? Nie doczytałam.:oops:

Posted

Nazwaliśmy ją Piszczusią a mama mówi o niej Pampuch. Niektóre nasze psiaki mają po kilka imion.

Dowiedziałam się o spanielce mieszkającej w stodole w okolicach Siedlec. Pani Wandzia nie ma jej gdzie umieścić aby ją stamtąd zabrać, ma już 2 tymczasy i 5 swoich. Zadeklarowałam, że dam jej DT i teraz tak myślę jak mam przemycić do domu ósmego psa... :shake: Stodoła to nie miejsce dla spanielki, to pewne ale moi domownicy patrzą na te sprawy inaczej... Co tu robić :placz:, chwilami brak mi sił.

Posted

żabusia napisał(a):
Nazwaliśmy ją Piszczusią a mama mówi o niej Pampuch. Niektóre nasze psiaki mają po kilka imion.

Dowiedziałam się o spanielce mieszkającej w stodole w okolicach Siedlec. Pani Wandzia nie ma jej gdzie umieścić aby ją stamtąd zabrać, ma już 2 tymczasy i 5 swoich. Zadeklarowałam, że dam jej DT i teraz tak myślę jak mam przemycić do domu ósmego psa... :shake: Stodoła to nie miejsce dla spanielki, to pewne ale moi domownicy patrzą na te sprawy inaczej... Co tu robić :placz:, chwilami brak mi sił.

Ano brak sił zabusia,jednemu pomagasz,a na jego miejsce przychodzi trzech potrzebujacych,ech ci ludzie szkoda gadac:shake:
A co tam u Piszczusi-Pampusi;)

Posted

na których pomysł wpadła Jagoda. W porównaniu z pierwowzorem (zdjęcie na górze strony) chyba lepiej mi, prawda?

Acha, wiadomość dnia. Wczoraj zaczęłam lizanie podłogi. Domownik powiedział, że to oznaka cieczki, zatem dziś o 15 mam zabieg sterylizacji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...