Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Erazm']diuna pamietam, mialam zakercony czas , jutro wyjezdzam, potrzebuje tygodnia na poukladanie spraw w nowym miejscu, nadal jestem , i bede[/quote]

Luz, rozumiem. Dziękuję:loveu:

Posted

[quote name='Ghanima']Nie wiedziałam, że z Itulcową Rehabilitantką jest nie za dobrze - w sensie zdrowotnym... Itulkowa Ekipo, pozdrówcie ją serdecznie i przekażcie serdeczne życzenia, oby jak najszybciej do siebie doszła. W końcu kobieta wspaniała, Itka nam na nogi (przysłowiowe) stawia, trzeba i za nią mocno kciuki trzymać.

[B]kurczę, przekażcie jej od nas najcieplejsze i najmocniejsze podzrowienia i życzenia zdrowia. [/B]

Iti się nie podoba??? To kolejny dowód bezguścia panującego w naszym kraju!!! Jest to okaz wybitnie przystojny - trzeba mu zamówć nastepną chustkę z napisem: [B]Jak chcesz powiedzieć coś niemiłego to lepiej się nie odzywaj! [/B]Lub dosadniej :evil_lol: Albo zabierac bezwzględnie Aresika na spacery - [B]w jego obecności pewnie nikt nie odważy się marudzić na Itka - hihihihi, zwłaszcza jak będzie w stroju adamowym :lol: SBD - po kastracji właśnie trzeba ... wietrzyć ;)[/B]

[B][COLOR=purple]no wiecie, to dobry argument dla policji, jak zatrzyma aresika za "nieprzystojne obnażenie" :evil_lol:[/COLOR][/B]

Diunka, trzymaj się pdoczas tych zastrzyków - jak muszę witaminy swojemu Jamniolowi wstrzykiwać, to nie jest to fajne przeżycie... wsumie dla człowieka chyba bardziej, bo ma świadomośc, że coś może pójść nie tak i się martwi...[/quote]

do tej pory miałam okazję tylko podskórne robić... na szczęście.

Posted

ja też. 1 raz podskórnie:roll:

najbardziej boję się tego pierwszego, ze strychniny, ewentualnego wstrząsu:roll: trzymajcie kciuki, bo albo dzisiaj, a na pewno jutro zrobię pierwszą iniekcję.

Posted

tak, tak. Już mam ustawione w klinice sprzęt i leki do reanimacji. Zagrożenie jest głównie dla dróg oddechowych. Poza tym mogą wystąpić wymioty.

Nawet jeśli za 1wszym razem pójdzie OK, po każdym zastrzyku w pozostałe dni będę z nim ok. godzinę. Dawkę leku mam przeliczoną na wagę Itcia, zaczniemy jednak od połowy, po 2 dniach przejdziemy na całą dawkę. Tak będzie bezpieczniej. Strychnina ma to do siebie, że od dawki leczniczej do śmiertelnej jest niewielka różnica:roll:.

Posted

Dobra, bez paniki, na poczatek Itek dostanie zastrzyk niebezpieczny u weta ;) a ja (stety, czy niestety) mam wprawe w zastrzykach, niestety i w domięśniowych i podskórnych i nawet dożylnych, jakby było trzeba- wszystkie chore kocięta kłuję sama, żeby ich dwa razy dziennie nie ciągać, Krze robię kłucie solcoserylem, dawałam juz nivalin, a Pałkowi pod koniec życia też sama strzykałam, podawałam kroplówki i nawet poważne leki nasercowe, sterydy, itp... praktycznie reanimację (oczywiście pod zalecenia wetki, miałam wszystko, bo inaczej moglibysmy do lecznicy nie dojechać...)... :-(
...tak, że mam nadzieję, nic złego sie nie stanie... ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...