diuna_wro Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Itulec zapieluszkowany morduje pluszowego piesia: Quote
diuna_wro Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 C.D.N bo idę teraz do lasu z moimi stworami:loveu::loveu: Quote
kobix Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 czy to nie podchodzi pod zoofilię?:megagrin::megagrin::megagrin: molestuje pieska czy hipcia,bo niedowidzę.. Quote
ulvhedinn Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Pieska, i nie molestuje, tylko morduje, więc prędzej kanibalizm ;) Uszy już mu urwał.... :diabloti: Quote
diuna_wro Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 ulvhedinn napisał(a):Pieska, i nie molestuje, tylko morduje, więc prędzej kanibalizm ;) Uszy już mu urwał.... :diabloti: też nie, bo nie zjadł:diabloti: Miał "najzwyklejszą" przyjemność z mordu:diabloti: Szczególnie wtedy, gdy mu pomagałam:diabloti:. Quote
ulvhedinn Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 A bo ja po cichu hoduję psy do walk- Pikulec nawet już reaguje na komendę "zabij" (misia, patyka, skarpetkę...) :diabloti: Quote
lilo Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Co za słodziak... mistrzostwo świata :) i na dodatek sadysta :) Quote
Ghanima Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 kurza twarz, wzruszyłam się... Jak widzę Itulca przy takich zwykłych, psich radościach (np. mordowanie maskotki:lol:)to mi przykro, że ma tego mniej niż inne pieski... ale jest tez i radość, że pomimo tego, co przeszedł, żyje sobie na tyle normalnie, na ile może. Tylko domku brak... Nic to. Będziemy dopingowac i czuwać :evil_lol: Nie było mnie przez kilka dni - a gdzie znikł Aresik??? Wyadoptowany??? :razz: Quote
lilo Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Aresik dochodzi do siebie po kastracji , bo zanadto sie rozbrykal:eviltong: Quote
aresik Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Jak zaczniemy o Aresiku pisac to znowu bedzie, ze odchodzimy od meritum sprawy czyli Itulca. Beznadziejna pogoda wiec ja sie szlajam po miescie i lajdacze nocami, to tyle o mnie :diabloti: Quote
Ghanima Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 aresik napisał(a): Beznadziejna pogoda wiec ja sie szlajam po miescie i lajdacze nocami, to tyle o mnie :diabloti: Zabrałbyś Itka na taką "męską" wyprawę :razz: Quote
ulvhedinn Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 Tia, a potem JA będę prała Itka i wózek? :eviltong: (a Aresika to nie wiem, kto :evil_lol:) -wiecie jakie u nas jest błocko???? Quote
Ghanima Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 ulvhedinn napisał(a):Tia, a potem JA będę prała Itka i wózek? :eviltong: (a Aresika to nie wiem, kto :evil_lol:) -wiecie jakie u nas jest błocko???? Ulv, jest wyjście - Itka i wózek wypierze Aresik, a Aresika się wypuści w "stroju adamowym", wiec prac nie będzie trzeba :evil_lol: błocko wściekłe jest i u mnie - Lublin - drugi koniec Polski, wczoraj rzeka błota mi po osiedlowej drodze płynęła, a samochody po chodniku pomykały... Quote
aresik Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 oj dziewczyny, dziewczyny... co Wy tu wypisujecie :mad: Itek ma rehab, fizjoterapeutka doszla do siebie...?? Quote
Korenia Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Itek jest booski :loveu: Pyszczy za to za 10ciu :evil_lol: Wczoraj poznałam Itka i Eiko osobiście :cool3: I przeżyłam :multi::evil_lol: Quote
diuna_wro Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Jeździmy na rehab do domu rehabilitantki. Dziś też byliśmy. I spacer po Biskupinie. Szukaliśmy domu, ale się nie znalazł. Nikt nie chciał takiego cudaka, każdy tylko się gapił i mamrotał pod nosem:shake:. Iti ładnie robi koo. I nie chodzi mi o konsystencję, ale o to, że się do zrobienia jej zatrzymuje, napina i garbi. Od przyszłego tygodnia zaczynamy ostrą farmakoterapię. Nivalin i Striverden, codziennie, jeden domięsniowo, drugi podskórnie, rano i wieczorem. Pierwszy zastrzyk ze strychniny zrobię mu w jakimś gabinecie wet, w razie wstrząsu potrzebna będzie pomoc w podtrzymaniu oddechu. Boję się:roll: ale mam nadzieję, że będzie OK. Quote
diuna_wro Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Ludziska dziś w ogóle nie byli zbyt mili. Może przez pogodę, tropikalną, monsunową. W jedną stronę jechałam sama tramwajem i myślałam, ze kogoś w końcu zabiję. Nikt się nie chciał przesunąć i zrobić nam miejsca, musiałam się rozpychać:mad: Na szczęście wracałam samochodem. Iti wzbudza litość szczególnie u starszych pań. One zawsze się zatrzymują, chwalą go i cieszą się razem z nim, że ma wózeczek i może biegać. Zupełnie odwrotnie niż młodzi. Quote
diuna_wro Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Delikatny OFF:oops:: poniżej wątek Eiko, współlokatora Itusiowego. Zapraszam i proszę o pobranie banerka. http://www.dogomania.pl/forum/f28/oryginalny-dalmatynczyk-pilnie-szuka-odpowiedniego-domku-133266/index23.html Quote
sleepingbyday Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 [quote name='lilo']Aresik dochodzi do siebie po kastracji , bo zanadto sie rozbrykal:eviltong: o do kroćset. kiszka :roll: [quote name='Ghanima']Ulv, jest wyjście - Itka i wózek wypierze Aresik, a Aresika się wypuści w "stroju adamowym", wiec prac nie będzie trzeba :evil_lol: błocko wściekłe jest i u mnie - Lublin - drugi koniec Polski, wczoraj rzeka błota mi po osiedlowej drodze płynęła, a samochody po chodniku pomykały... w świetle kastracji to bo ja wiem :razz:? właśnie, jak zdrowie rehabilitantki!? Quote
diuna_wro Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 sleepingbyday napisał(a):właśnie, jak zdrowie rehabilitantki!? bardzo źle:shake: Quote
Ghanima Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Nie wiedziałam, że z Itulcową Rehabilitantką jest nie za dobrze - w sensie zdrowotnym... Itulkowa Ekipo, pozdrówcie ją serdecznie i przekażcie serdeczne życzenia, oby jak najszybciej do siebie doszła. W końcu kobieta wspaniała, Itka nam na nogi (przysłowiowe) stawia, trzeba i za nią mocno kciuki trzymać. Iti się nie podoba??? To kolejny dowód bezguścia panującego w naszym kraju!!! Jest to okaz wybitnie przystojny - trzeba mu zamówć nastepną chustkę z napisem: Jak chcesz powiedzieć coś niemiłego to lepiej się nie odzywaj! Lub dosadniej :evil_lol: Albo zabierac bezwzględnie Aresika na spacery - w jego obecności pewnie nikt nie odważy się marudzić na Itka - hihihihi, zwłaszcza jak będzie w stroju adamowym :lol: SBD - po kastracji właśnie trzeba ... wietrzyć ;) Diunka, trzymaj się pdoczas tych zastrzyków - jak muszę witaminy swojemu Jamniolowi wstrzykiwać, to nie jest to fajne przeżycie... wsumie dla człowieka chyba bardziej, bo ma świadomośc, że coś może pójść nie tak i się martwi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.