Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Pieska, i nie molestuje, tylko morduje, więc prędzej kanibalizm ;) Uszy już mu urwał.... :diabloti:


też nie, bo nie zjadł:diabloti: Miał "najzwyklejszą" przyjemność z mordu:diabloti: Szczególnie wtedy, gdy mu pomagałam:diabloti:.

Posted

kurza twarz, wzruszyłam się... Jak widzę Itulca przy takich zwykłych, psich radościach (np. mordowanie maskotki:lol:)to mi przykro, że ma tego mniej niż inne pieski... ale jest tez i radość, że pomimo tego, co przeszedł, żyje sobie na tyle normalnie, na ile może. Tylko domku brak...
Nic to. Będziemy dopingowac i czuwać :evil_lol:

Nie było mnie przez kilka dni - a gdzie znikł Aresik??? Wyadoptowany??? :razz:

Posted

Jak zaczniemy o Aresiku pisac to znowu bedzie, ze odchodzimy od meritum sprawy czyli Itulca.

Beznadziejna pogoda wiec ja sie szlajam po miescie i lajdacze nocami, to tyle o mnie :diabloti:

Posted

aresik napisał(a):

Beznadziejna pogoda wiec ja sie szlajam po miescie i lajdacze nocami, to tyle o mnie :diabloti:


Zabrałbyś Itka na taką "męską" wyprawę :razz:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Tia, a potem JA będę prała Itka i wózek? :eviltong: (a Aresika to nie wiem, kto :evil_lol:) -wiecie jakie u nas jest błocko????


Ulv, jest wyjście - Itka i wózek wypierze Aresik, a Aresika się wypuści w "stroju adamowym", wiec prac nie będzie trzeba :evil_lol:

błocko wściekłe jest i u mnie - Lublin - drugi koniec Polski, wczoraj rzeka błota mi po osiedlowej drodze płynęła, a samochody po chodniku pomykały...

Posted

Jeździmy na rehab do domu rehabilitantki. Dziś też byliśmy. I spacer po Biskupinie. Szukaliśmy domu, ale się nie znalazł. Nikt nie chciał takiego cudaka, każdy tylko się gapił i mamrotał pod nosem:shake:.



Iti ładnie robi koo. I nie chodzi mi o konsystencję, ale o to, że się do zrobienia jej zatrzymuje, napina i garbi.

Od przyszłego tygodnia zaczynamy ostrą farmakoterapię. Nivalin i Striverden, codziennie, jeden domięsniowo, drugi podskórnie, rano i wieczorem. Pierwszy zastrzyk ze strychniny zrobię mu w jakimś gabinecie wet, w razie wstrząsu potrzebna będzie pomoc w podtrzymaniu oddechu. Boję się:roll: ale mam nadzieję, że będzie OK.

Posted

Ludziska dziś w ogóle nie byli zbyt mili. Może przez pogodę, tropikalną, monsunową.

W jedną stronę jechałam sama tramwajem i myślałam, ze kogoś w końcu zabiję. Nikt się nie chciał przesunąć i zrobić nam miejsca, musiałam się rozpychać:mad:
Na szczęście wracałam samochodem.

Iti wzbudza litość szczególnie u starszych pań. One zawsze się zatrzymują, chwalą go i cieszą się razem z nim, że ma wózeczek i może biegać. Zupełnie odwrotnie niż młodzi.

Posted

[quote name='lilo']Aresik dochodzi do siebie po kastracji , bo zanadto sie rozbrykal:eviltong:

o do kroćset. kiszka :roll:

[quote name='Ghanima']Ulv, jest wyjście - Itka i wózek wypierze Aresik, a Aresika się wypuści w "stroju adamowym", wiec prac nie będzie trzeba :evil_lol:

błocko wściekłe jest i u mnie - Lublin - drugi koniec Polski, wczoraj rzeka błota mi po osiedlowej drodze płynęła, a samochody po chodniku pomykały...


w świetle kastracji to bo ja wiem :razz:?



właśnie, jak zdrowie rehabilitantki!?

Posted

Nie wiedziałam, że z Itulcową Rehabilitantką jest nie za dobrze - w sensie zdrowotnym... Itulkowa Ekipo, pozdrówcie ją serdecznie i przekażcie serdeczne życzenia, oby jak najszybciej do siebie doszła. W końcu kobieta wspaniała, Itka nam na nogi (przysłowiowe) stawia, trzeba i za nią mocno kciuki trzymać.

Iti się nie podoba??? To kolejny dowód bezguścia panującego w naszym kraju!!! Jest to okaz wybitnie przystojny - trzeba mu zamówć nastepną chustkę z napisem: Jak chcesz powiedzieć coś niemiłego to lepiej się nie odzywaj! Lub dosadniej :evil_lol: Albo zabierac bezwzględnie Aresika na spacery - w jego obecności pewnie nikt nie odważy się marudzić na Itka - hihihihi, zwłaszcza jak będzie w stroju adamowym :lol: SBD - po kastracji właśnie trzeba ... wietrzyć ;)

Diunka, trzymaj się pdoczas tych zastrzyków - jak muszę witaminy swojemu Jamniolowi wstrzykiwać, to nie jest to fajne przeżycie... wsumie dla człowieka chyba bardziej, bo ma świadomośc, że coś może pójść nie tak i się martwi...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...