majqa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Witaj Ituśku! Ghanimo, masz obłędny avatarek. :loveu: Quote
diuna_wro Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Aresik sprzedany??? I ja nic nie wiem? Jak to? Komu? I dlaczego tak tanio? Ghanima:loveu: - na koncie na razie nie ma Twojej wpłaty, jak tylko dojdzie potwierdzę i wypłacę ULV. Twoja hojność przerasta moje najśmielsze wyobrażenia! Itcia dziś nieco odcedziłam, koo z doopki wycisnęłam (prawie dosłownie), wykąpałam i przekazałam cioci Ffrubce na wygibasy. Ciocia bryką podjechała i porwała. Zamówiłam Royal Urinary, będzie w środę. ULV mówiła mi dziś przez tel, że siuśki poranne wyglądają już dobrze. Te co dzisiaj nieudolnie troszkę wycisnęłam, nadal były ciemne, ale już bez krwinek. Zdecydowanie lepiej potrafię spowodować u niego wypróżnienie jelit, niż pęcherza. I podejrzewam, że każdy może mieć na początku z tym problem. Nie jest to takie proste. Poker:loveu: - dziękujemy za bazarek! Quote
majqa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 ...czyli Ulv miała dzisiaj pomoc przy małym szaleńcu. :lol: Quote
Ghanima Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 diuna_wro napisał(a): Ghanima:loveu: - na koncie na razie nie ma Twojej wpłaty, jak tylko dojdzie potwierdzę i wypłacę ULV. Przelew zrobiłam dzisiaj, jutro powinien być. Brakowało do całości za czerwiec 500 zł, tyle nie mogłam wpłacić, ale zawsze zostało do uzbierania mniej niż było. Jestem pod wrażeniem, że tak się sprawnie wymieniacie w dostarczaniu Itulca na zabiegi, sukces w tym wypadku zależy przecież, między innymi, od regularności. Poproszę - w ramach zabiegów - Itulcowi cmok w nochal ode mnie :loveu: Diuna, specjalizujesz się w wycisku powoli :evil_lol: Może powinnaś nakręcić film instruktażowy? :razz: Ta krew w moczu - może to rzeczywiście efekt wyciskania siuśków, czyli mechaniczne uszkodzenie i nie trzeba się doszukiwać jakiś innych przyczyn ??? Ja też jestem oburzona, że aresik wyadoptowany bez naszej wiedzy i błogosławieństwa! Quote
Ghanima Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 majqa napisał(a):Witaj Ituśku! Ghanimo, masz obłędny avatarek. :loveu: Dzięki - wyraża on moje życiowe przekonanie, że w małym ciele może się kryć wielki duch ;) A poza tym, moim ukrytym (zwłaszcza przed moim jamnikiem) - marzeniem jest posiadanie stadka takich "pchełek" :loveu: Quote
majqa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ghanima napisał(a):(...) moim ukrytym (zwłaszcza przed moim jamnikiem) - marzeniem jest posiadanie stadka takich "pchełek" :loveu: Z całego serca Ci tego życzę! :loveu: A swoją drogą wielkie całusy dla jamnisia!!! :loveu: Quote
Ghanima Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 majqa napisał(a):Z całego serca Ci tego życzę! :loveu: A swoją drogą wielkie całusy dla jamnisia!!! :loveu: Jamnisiowi przekażę buzi o poranku, bo teraz już, jak każdy porządny emeryt, śpi :evil_lol: Dla Ciebie też cmok, cmok od niego, bo to jest chłop całuśny bardzo jeżeli chodzi o kobitki i żadnej buzi nie przepuści :evil_lol: Quote
majqa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Błahaha...czuję się szczerze zaszczycona!!! Niech śpiunia słodko maleńki!!! Quote
ulvhedinn Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ghanima napisał(a):Dzięki - wyraża on moje życiowe przekonanie, że w małym ciele może się kryć wielki duch ;) A poza tym, moim ukrytym (zwłaszcza przed moim jamnikiem) - marzeniem jest posiadanie stadka takich "pchełek" :loveu: Co do ducha, w pełni sie zgadzam- Diuna, Ty chyba też- po zębatości Piki sądząc.... Zresztą rekordy wielkiego ducha biła nieżyjąca już cziłka mojej cioci- Bunia (ze schronu, wyeksploatowana chi z tatoo :angryy:) - to było 2,5 kg waleczności poparte nędznymi resztkami zabków :evil_lol: A potrafiła boksera pogonić.... Quote
sleepingbyday Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 u mnie na osiedlu jest kot wychodzacy ze swoja pania i swoim psem na spacery. inne psy juz wiedza, ze ewentualnie, co moga, to dac sie powachac kici :evil_lol:. jak kicia dobermana pogoniła, to piszcząc do klatki z podkulonym ogonem spierniczal :diabloti: Quote
Ffrubka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Siemacie cioteczki i wujkowie :eviltong: Krótki meldunek: Itulec wczoraj jak zwykle musiał potrenować pod nadzorem Ewy łażenie po terenie zielonym (stara się jak może duuuuupinkę w górze trzymać). Był laser i rozgrzewanie lampą, które zdaniem Ewy przyniosło niezłe rezultaty i będziemy to kontynuować. Po rozgrzaniu, słabsza łapka lepiej poddawała się wygibasom, a na koniec w drodze do auta, na chwilkę stanął Urwis sam z siebie na 4 łapeczkach - ta gorsza też stała jak trza! (w miarę jej możliwości oczywiście). Potem czekaliśmy na ciocię Ulv aż powróci z pracy, umilając sobie czas zabawą z gumowym zwierzakiem (pogoda uniemożliwiła nam wylegiwanie się na trawie), po czym Itulec zasnął na tylnim siedzeniu. Skubaniec domagał się jednak trącając mnie noskiem dalszego miziania gdy tylko zabierałam rękę :evil_lol: Ewa zasugerowała :diabloti: chodzenie z Itulcem w tereny zaznaczone przez suczki - potrzeba niuchania w trawie stymuluje jego chęć unoszenia zadka :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Odkąd świat światem , kobiety zawsze działały inspirująco na facetów :evil_lol: A tak a propos kotów , to kilka lat temu do drugiej połowy bliżniaka wprowadzili sie lokatorzy z rotkiem . Wielki był i upasiony jak słonisko . A ja miałam półtora kilową ratlerkę i koteckę . Ci ludzie ciągle przychodzili do mnie na skargi . A to ratlerek przelazł przez ogrodzenie i porwał Bizonowi kość i jeszcze go pogonił , a to kotecka go podrapała , i to tak , że skończyło sie na szyciu u weta :evil_lol: Na szczęście pokłócili się z gospodarzami i dostali wymówienie , bo nie wiem czym by sie to skończyło :roll: Quote
lilo Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Dziewczynki ale masakre tu robicie , watki o wyciskaniu siuśków mieszają sie z tymi o adopcji Aresika i już ciężko nadąży kto komu co ... :) Dobrze że Ituś się nie przejmuje plotami i cwieczy dzielnie :) Quote
sonikowa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Ciotki, pomóżcie, lub doradźcie bo z Wrocławia jesteście. Potrzebny transport dla dziadunia w sobotę z okolic Wrocławia do Pabianic. http://www.dogomania.pl/forum/f28/potrzebny-transport-wroclaw-pabianice-lodz-13-06-dziadzio-ma-szanse-na-dom-134338/index53.html To jego jedyna szansa, innej może już nie być. Jeśli nie pojedzie, a jedzie do domku stałego, to zostanie w zewnętrznym kojcu na zimę... Mało czasu mamy, pomóżcie. Quote
sleepingbyday Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 no, ja też mam apel. warszawski: miałam telefon w tej sprawie dziś z rana, obdzwaniam i PWuję lokalnie dogomaniaczki,ale na razie nie mam farta. a sprawa jest taka, że sąsiedzi z bloku obok biją sunię (tzn tylko facet, on podobno bije tez i swoją żonę). wczoraj sunia tak wyła, że sąsiedzi wezwali policję, ale w międzyczasie ludzie z nią wyszli i policja nie miała jak działać. dziś toz po 19.00 będzie suczkę odbierał (wezwany przez kocią karmicielkę), ale moga sunię tylko odwieźć na paluch. pilnie tymczas dla małej! ona jest w kiepskim stanie psychicznym, choć łatwo "nawracalna" na zaufanie, bo ją ciągnie do człowieka. jest b. szczupła (wręcz chuda), do kolan, gładkowłosa, beżowo bura, taki typikal kundelek, ale ma fajne proporcje i grację. przygarnęli ją ci ludzie jakieś 3 miesiące temu, być może z palucha własnie, ale tak tylko podejrzewam. ja wyjeżdżam dziś o 17 na zamojszczyznę i wracam w sobote wieczorem, mogę tylko na telefony (507 47 62 39). rozgłaszam temat bezwątkowo, bo nie ma czasu, a i zdjęć nie mam. pomyślcie, może będziecie mieć jakis pomysł. sunia całe dnie lata samopas, wczoraj moja karmicielka kotów ją karmiła, a jak ją zaprowadziła do właścicieli, to sunia schowała sie za nią skulona ze strachu. biedne, drobne dziecko. Quote
majqa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 sleepingbyday napisał(a):no, ja też mam apel. warszawski: (...) że sąsiedzi z bloku obok biją sunię (tzn tylko facet, on podobno bije tez i swoją żonę). wczoraj sunia tak wyła, że sąsiedzi wezwali policję, ale w międzyczasie ludzie z nią wyszli i policja nie miała jak działać. dziś toz po 19.00 będzie suczkę odbierał (wezwany przez kocią karmicielkę), ale moga sunię tylko odwieźć na paluch. (...) . Mój Boże...oby TOZ tylko zastał tych ludzi i tę bidę. :-( Quote
sleepingbyday Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 ponoć wracają ok 19.00. pani dokarmaijąca koty mieszka wtym samym bloku i tzryma ręke na pulsie. ponoć będą świadkowie, bo dzieci sąsiadki tak płakały od tych odgłosów zza ściany, ze rodzice sprawy nie popuszczą. mam nadzieje. najgorsze, ze wyjeżdżam i nie będę mogła kontrolować sytuacji. a miejsca dla suni nie ma :shake: Quote
majqa Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Porozsyłaj proszę info dziewczynom z W-wy. Choć...pewno już to zrobiłaś. Quote
ulvhedinn Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Jeszcze ciocie nie napisały, że Itek co raz częściej siada podkurczając zdrowszą łapkę zupełnie normalnie ;) Poza tym faktycznie poprawił sie sik (nie jest jeszcze idealnie, ale...) Quote
diuna_wro Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Melduję, że Itulec odpchlony, odkleszczony, wyspacerowany i wygibasy zaliczone. Ewa dziś bardzo chwaliła zwieracze odbytu:razz: nie pytajcie mnie tylko jak wyglądało badanie, bo znajdę jedynie niezbyt stosowne porównanie. Podnieśliśmy wyżej wózek. Na tym straci lepsza noga, a zyska gorsza. Zobaczymy. Dziś przy pobudzaniu jakichśtam mięśni, ta gorsza nóżka czasem robiła krok. Po konsultacji z P. Martą (lek. wet. w Fizjo-Wet) postanowiliśmy podawać domięśniowo Nivalin, a odstawić Ubretid. Jak tylko kupię ten lek - będziemy wstrzykiwać, tzn. 3x w tygodniu ktoś w klinice, a 1 raz w tygodniu ja, albo Ulv. Iti jest bardzo grzeczny w autobusie. Spogląda na ludzi, a ludzie spoglądają na niego oczywiście, jedni się krzywią, inni uśmiechają. Quote
GoniaP Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 diuna_wro napisał(a): Iti jest bardzo grzeczny w autobusie. Spogląda na ludzi, a ludzie spoglądają na niego oczywiście, jedni się krzywią, inni uśmiechają. Tych, co się krzywią, NIE LUBIMY!!!! Itulku, trzymaj się! Quote
majqa Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Spokojnego, długiego weekendu Tobie Ulv i zwierzaczkom. :lol: Quote
Poker Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 diuna_wro napisał(a):Melduję, że Itulec odpchlony, odkleszczony, wyspacerowany i wygibasy zaliczone. Ewa dziś bardzo chwaliła zwieracze odbytu:razz: nie pytajcie mnie tylko jak wyglądało badanie, bo znajdę jedynie niezbyt stosowne porównanie. . i kto zgadnie? kto miał palec w pupie? Pani wetka czy Itulec? W sumie to nadspodziewanie dobre wieści. Będzie mały grosik z bazarku. Quote
diuna_wro Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 [quote name='Poker']i kto zgadnie? kto miał palec w pupie? Pani wetka czy Itulec? W sumie to nadspodziewanie dobre wieści. Będzie mały grosik z bazarku. W końcu mi się udało zalogować. Na konto bankowe od p.wczoraj też nie mogę. Poker. Niezła zgadywanka! Ghanima - jutro jadę po karmę. W międzyczasie załatwiałam darmowe próbki, Ulv też skądś dostała, więc miał. Po jutrzejszych wydatkach i jeśli uda mi się wejść na konto, przeliczę Itkową skarbonkę i rozliczę się, stan podam na wątku rozliczeniowym. Najpóźniej w poniedziałek, wtedy pójdę do banku:angryy: jeśli nadal mi nie wczyta strony. W planach jest zakup Nivalinu - 50zł za paczkę, 5 x 1ml. Dowiem się jeszcze dokładnie ile musi przyjąć. Posiew moczu też będę robić, bo w siuśkach chyba krwi już nie ma, ale pojawił się obfity wyciek ropny i trzeba wiedzieć, czy to zapalenie w obrębie penisa/napletka, czy głębiej. Ostatnio stosowaliśmy maść i przeszło, ale wróciło, więc trzeba zbadać. Złe wieści z Fizjo-Wet: Ewa rehabilitantka jest poważnie chora i wg mnie nie powinna przychodzić do pracy, bo zagraża to jej życiu, ale Ewa twierdzi, że będzie:shake: Ffrubka - dam Ci znać czy jedziecie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.