diuna_wro Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Aga_Mazury napisał(a):Trzymam mocno kciuki :kciuki: Pod opieką do tej pory miałam kilka psów spraliżowanych i każdy z nich to inny przypadek. W kilku lekarze nie dawali żadnych szans a psiaki biegają o własnych siłach i nawet śladu urazu nie ma. Czy Ślicznota szuka także domu zagranicą? Czy jest to wykluczone? Nie jest to wykluczone, szukamy wszędzie Quote
sleepingbyday Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 szukamy tez za granicą, ale taki, który sprawdzimy i nie anonimowy :cool3: dzięki za kciuki. ja sie denwerwuję. Quote
mysza 1 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Jeśli mogę coś wtrącić, to odradzam cewnikowanie na rzecz "wyciskania". Nie jest łatwo się tego nauczyć ale trzeba to robić regularnie- min. dwa razy dziennie. Itik jest młody, ciągłe cewnikowanie, poza średnim komfortem, moze nieodwracalnie uszkadzać cewkę. Oddawanie potrzeb fizjologicznych jest zawsze najgorszym wyzwaniem w przypadku takich psiaków:shake: Quote
Erazm Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Diunka podaj jeszcze raz numer konta bo mi wcielo, a wlasciwie wycielo Quote
diuna_wro Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Erazm napisał(a):Diunka podaj jeszcze raz numer konta bo mi wcielo, a wlasciwie wycielo Przesłałam maleńka:lol: Quote
Poker Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 pytajcie wetów, można zrobić usg z pełnym pęcherzem i po wyciskaniu i wtedy będzie można ocenić na ile wyciskanie jest efektywne i czy nie ma po nim zalegania moczu. Któraś pisała,że z niego szlam wycieka, to znaczy,że już raczej jest zakażenie.Może by sie dało mocz złapać do badania. Ale to już ULV będzie się z tym zmagać. Quote
majqa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 mysza 1 napisał(a):(...) Itik jest młody, ciągłe cewnikowanie, poza średnim komfortem, moze nieodwracalnie uszkadzać cewkę.(...) Może, nie musi ale na zimne należy dmuchać. Cewnikowanie bardziej jest skomplikowane u kota niż psa ale... cóż tu dodać, że znów punkt dla Myszy, której dziękuję za ten wpis. Ponadto, żeby nie wiem, jak chuchać i dmuchać, wcześniej, czy później przy cewnikowaniu mogą być z zewnątrz wprowadzone bakterie. Quote
majqa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Żeby nie pomnażać zbędnie wątku cytatem...w pełni słuszne sugestie Poker. Trudno ich nie poprzeć. Quote
diuna_wro Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Poker napisał(a):pytajcie wetów, można zrobić usg z pełnym pęcherzem i po wyciskaniu i wtedy będzie można ocenić na ile wyciskanie jest efektywne i czy nie ma po nim zalegania moczu. Któraś pisała,że z niego szlam wycieka, to znaczy,że już raczej jest zakażenie.Może by sie dało mocz złapać do badania. Ale to już ULV będzie się z tym zmagać. Ulv nie bedzie się z tym zmagać! Ulv udostepnia płatny tymczas, to tyle. Wszystkim nadal zajmuję się ja, aresik, ffrubka, FizjoWet. Nie wycieka szlam. Fakt, mocz cuchnie jak cholera, ale nie jest ciemny. Miał robione badania krwi pod tym kątem, wynik bardzo dobry. Mocz miał być przebadany, ale Ewie się nie udało. Jak już będzie u Ulv dam jej pojemniczek, może uda się złapać i przebadać. Quote
diuna_wro Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Na rtg widać było mocz w pęcherzu, pomimo, że pies sikał pod siebie, a ja mu trochę także wyciskałam. Dopiero dr Toś pokazał mi jak wyciskać prawidłowo i po wyjściu z lecznicy wycisnęłam także. Nie wiem jednak czy wszystko. Badanie moczu - zrobię na pewno, tylko muszę się zorientować gdzie. Wcześniej miała wysłać próbkę do badania Ewa, no ale nie udało się, więc skoro na razie nie jeździmy do FizjoWetu - zrobię to ja. Quote
Erazm Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 Diunka poszedl przelew, jeszcze cos podesle, tylko musze delikatnie:cool3: bo juz mi historii wizytach u fryzjerow i kosmetyczek zaczyna brakowac:evil_lol:, Quote
diuna_wro Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Erazm - hehe:diabloti: Są jeszcze prywatne wizyty u lekarzy, stomatologów. Praktycznie ceny i rodzaje zabiegów nie do sprawdzenia:diabloti: Można zaszaleć;) Iti u Ulv... w otoczeniu 5 psów, 3 kotów, 2 ptaków i królika. Wspaniały klimat tego domu, no i Ulv:loveu:, która od razu fachowo wycisnęła z Itka siuśki, kupkę, pieluche na zadek zamontowałyśmy i po wszystkim. Iti szalał, tyle tam zwierza, że będzie miał chciaż z kim pogadać;). Kraksa - też niepełnosprawna, ślicznota, od razu się z Itkiem zapoznała i tak sobie wspólnie sunęli zadkami po ziemi. Podobnie jak Itek, ma swojego rodzaju psie ADHD, więc będzie wesoło. Jutro po pracy zawiozę większe pieluchy, bo tamte są za małe i pójdziemy na wspólny spacer. Będę, na ile to możliwe, tam często zaglądać. Quote
BIANKA1 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Wyobrażam sobie ten " wesoły domek " :roll: Dobrze, że Gaba pojechała , jest troszku lużniej . Quote
sleepingbyday Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 diuna i ulv są niesamowite. ja bym po jednym dniu mieszkania z taką ekipą zakupiła kałasza, wymordowała pół miasta, a potem z błyskiem w oku latała po zakładzie zamknietym przekonana, że jestem nie wadomo kim...:cool1: Quote
sonikowa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 diuna_wro napisał(a):Kraksa - też niepełnosprawna, ślicznota, od razu się z Itkiem zapoznała i tak sobie wspólnie sunęli zadkami po ziemi. Az się popłakałam :oops: To takie poruszające, jak takie poszkodowane przez życie (i człowieka) psiaki nadal cieszą się życiem i tym co mogą robić. Myślę, że Itkowi towarzystwo zwierzaków dobrze zrobi.:multi: Quote
BIANKA1 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Dzwoniłam do ULV . Radzi sobie . Nie wiem jak to robi :shake: Myślałam , ze Gabi już w nowym domku , a ona jedzie dopiero za 2,5 tygodnia . U Magdy jest teraz 7 psów . Ulv uczy sie obsługiwac Itka . Z odsikiwaniem chłopaków jest trudniej . Chodzi o dłużą cewke moczową i siuraczka przykrywającego pęcherz . Ale idzie im coraz lepiej . Iti jest grzeczny , nie to co KrAksa . Quote
sleepingbyday Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 jeszcze go kraksa nauczy...:diabloti: ale możemy mieć nadzieje, ze to iti nauczy kraksę :eviltong: słuchajcie, musze oftopowac, bo to wyjątkowo śliczny, młody piesek, a za tydzień zniknie: http://www.dogomania.pl/forum/f28/murzyn-zrobil-swoje-134833/ Quote
mysza 1 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Super, że Itik jest u Ulv, wszak Ulv to fachowiec;) Quote
diuna_wro Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Za chwilę kończę pracę i lecę do Ulv:loveu:. Stan finansów Itusia, na moim koncie: z konta Dorotikus - 858zł od Erazm - 110 zł Wypłacam dziś Ulv reszte kasy za tymczas, łącznie będzie 1050zł. Do tego wydam na pieluszki i zamówiłam karmę z dowozem do domu :razz: (13 kg wór Happy Dog Light- 104zł). Czekam na wpłatę z konta Ewy za cegiełki, sesję i wpłaty indywidualne. Quote
diuna_wro Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 sleepingbyday napisał(a):diuna i ulv są niesamowite. ja bym po jednym dniu mieszkania z taką ekipą zakupiła kałasza, wymordowała pół miasta, a potem z błyskiem w oku latała po zakładzie zamknietym przekonana, że jestem nie wadomo kim...:cool1: No, no Cioteczko, widzę, że masz potencjał:diabloti: Quote
Erazm Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 No to Ulv bedzie miala wesolo:roll:, ale maly trafil super dt Quote
Nel_a Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Bardzo dobrze ze Iti ma towarzystwo :) ... 3mam kciuki... Quote
diuna_wro Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Byłam wczoraj u Ulv parę godzin. Mówię Wam - bajka:p. W każdym zakamarku jakiś zwierz. Tu kot, tam kocie, tu zupełnie ślepy i stary jak świat ratler na nóżkach jak szczudła, tam przechadza się Gaba, pomiędzy nogami śmiga ratlerka Pika, z posłania szczerzy zęby chory Pałek, a z klatki spogląda dalmatyn, który chyba za każdą winę dostał kropkę, bo jest niezłym łobuzem prawie już całym czarnym. itd. itd., bo to nie wszystkie futrzaki... Wyspacerkowałyśmy całą bandę, Itusiowi Ulv wycisnęła ile się tylko dało z pęcherza, założyłyśmy nową pieluszkę i wymiziałam smrodka. Kupiłam mu pieluchy Seni dla dorosłych, najmniejsze, zielone czyli takie z olejkami zapobiegającymi odparzeniom. Karma przyjedzie do niego dzisiaj. Ulv załatwia ze schronu wózeczek, po psie, który już TM. Był podobnych rozmiarów, przy wyregulowaniu miałby mały tymczasowo na czym się wybiegać podczas spacerów, bo takie noszenie na nosidle nie daje mu upustu (nie sposób za nim biec) i nie chce wracać do domu. sie rozpisałam:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.