diuna_wro Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Erazm napisał(a):najtrudniej bedzie o tymczas, ale rozumie, ze miejsce u Ulw bedzie aktualne? Bo jesli maly ma przyjechac tylko na badanie to tymczas moze nie byc potrzebny, chyba, ze okaze sie, ze maly ma szanse po operacji Tu chyba nie będzie mowy o operacji. Jeśli wynik badania da nam nadzieję, powinien wrócić do Wro na rehabilitację. Jeśli jednak okaże się, że zniszczenia są trwałe i rozległe - zostanie tylko przymiarka do wózka i szukanie domu. Muszę zapytać Ulv czy to coś zmieni. Bo jeśli mały nie wstanie nigdy, to i szanse na dom są małe, więc tymczas stanie się duuuuużo bardziej długoterminowy, niż te parę miesięcy jakie zakładaliśmy. Quote
Erazm Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 ech nawet nie wiem co napisac.......... Quote
Erazm Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Odespij dziewczyno. Majqa by sie przydala... Quote
diuna_wro Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Cholera, dobrze mi się wydawało, że Iti kompletnie nie kontroluje fizjologii. Nie znam się na tym, pierwszy raz mam pod opieką niepełnosprawnego psa, ale od początku miałam wrażenie, że coś z tym sikaniem i koo jest nie tak. A to jednak od uszkodzeń rdzenia. Jego pęcherz jest rozdęty i nie pracuje. Martwi mnie to, bo nawet wyciskanie nie przynosi ulgi w pełni. A może źle wyciskam, nie wiem. Quote
diuna_wro Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Aha, przypomniało mi się jeszcze, ze podczas badania odruchów neurologicznych "gorszej nóżki" wet mówił o tym, że noga reaguje zupełnie odwrotnie niż powinna. Naciskanie, które powinno powodować zgięcie, wywoływało nagłe sztywnienie. I to usztywnienie wg niego pozostanie. Idę spać, mam jutro ciężki dzień w pracy, ale będę na dogo od rana (więc mogę wolno odpisywać). Quote
majqa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Erazm napisał(a): (...) Majqa by sie przydala... Majqa jest tylko...się zagotowała po tym, co przeczytała... :-( Quote
majqa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='sleepingbyday'] (...) czy znajoma byłaby chetna do rehabilitacji -to tez jest do sprawdzenia. jednak to wasza decyzja, czy w ogóle próbujemy sprawdzić dom i itka im przedstawić. (...) SBD, jeśli tylko możesz zorientować się w sprawie, zrób to proszę. Diuna przecież nie napisała NIE. Po ostatnich informacjach sprawa wydaje się i smutniejsza i...na swój sposób prostsza. Quote
majqa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 diuna_wro napisał(a):Wyniki konsultacji z neurologiem/chirurgiem: Iti nie będzie chodził. (...) Wyłącznie natychmiastowe zdiagnozowanie zniszczeń w okolicy rdzenia kręgowego i od razu podjęte leczenie, tuż po upadku, silnymi lekami sterydowymi, a może i operacją by go uratowało. (...) on nadal nie kontroluje czynności fizjologicznych. (...) zwyrodnienia na wypustkach kręgów, a gorsza noga ma wypadniętą rzepkę, przykurcze, zniszczone mięśnie. To samo z mięśniami przy kręgosłupie. Wg dr Tosia rehabilitacją dojdziemy tylko do pewnego momentu i dalej stop (...) Więc, jednym słowem - wózek. (...) jedynie badanie tomograficzne w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (...). Jedyny rozsądny plan widziałabym taki: 1. Psa i jego wyniki pod pachę i kierunek W-wa, po wcześniejszym dograniu terminu wizyty i badania (w tym kosztów). 2. Łudzę się jedynie, że może na operację nie jest za późno. Po tym badaniu będziemy mieć pewność, co do stanu Itka. Jeśli jest szansa na operację i zbierze się kasę, operować (do stracenia nie mamy nic)!!! Za późno na to, powrót, kierunek Ulv i przerwa w rehabilitacji. Jeśli Ulv wyrazi zgodę na codzienne przećwiczenie i przemasowanie Itka (czytam, że zęby zjadła na takich bidach więc wie, jak to zrobić), już bylibyśmy do przodu. Wozić psa w nieskończoność na podłączanie pod aparaturę mija się z celem. Wiele nowego, jeśli w ogóle, to nie wniesie, w seriach zabiegowych też winna być przerwa (owszem, zabiegi robią wiele dobrego ale potrafią zaszkodzić, jeśli zatraci się umiar w ich stosowaniu). Zysk - oszczędność na kasie. 3. W tym czasie, należy się zorientować, czy dom w Niemczech byłby zainteresowany psem i co oferuje (gdzie byłby Itek - dom, mini schronik). Przy odpowiedzi na TAK, sprawdzić ten domek, jeśli jest po temu sposobność. 4. Jeśli domek będzie na NIE, operacja NIE, dogrywanie na miejscu sprawy wózka. 5. Po pozbieraniu info, modyfikowanie tytułu pod kątem bieżących potrzeb np. kasa na badanie, operację, tymczas itp. Quote
Poker Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 pozwolę sobie na wtrącenie..., wetem nie jestem ,ale widziałam Itusia i pisałam,że on ma trwałe zmainy w kręgosłupie, które i tak uniemożliwią sprawne poruszanie się. Wiem,że chcecie wszystko dla niego zrobić i chwytacie się jak tonący brzytwy,ale ja czarno widzę jego możliwości w chodzeniu.Przy takich nieprawidłowościach neurologicznych , po tak długim czasie od urazu zmiany są nieodwracalne.:-( Piszę prosto z mostu, bo żal mi Waszych wysiłków i finansów i późniejszego rozczarowania. W moim odczuciu lepiej przeznaczyć finanse na wózek i pilnowanie układu moczowego, bo przy niewydolnym pęcherzu moczowym dojdzie do infekcji dróg moczowych, a potem niewydolności nerek. Te mechanizmy są takie same i ludzi i u zwierząt. Quote
Maupa4 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 A ja w sprawie tomografii ... czy Formica nie będzie robiła tomografii Kaji we Wrocławiu ? Może i Itiego dałoby się tam "podłączyć" ? Quote
majqa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Poker napisał(a): (...) lepiej przeznaczyć finanse na wózek i pilnowanie układu moczowego (...). Absolutnie tego nie kwestionuję. Piłam do wiadomych badań ładny czas wstecz. Nie doszły do skutku. Teraz, dla spokoju sumienia, sugeruję jedynie konsultację i, jeśli miałoby to coś zmienić, badanie. Może czegoś nie dopowiedziałam we wcześniejszym poście, zrobię to wobec tego teraz. Liczę (mam nadzieję, że nie złudnie) na uczciwość lekarzy z SGGW, a co za tym idzie i na to, że jeśli zobaczą na własne oczy Itka, jego RTG, to sami odwiodą od sensu tomografii (gdyby niczego miała już nie wnieść) i cudowania z operacją. Tomograf może być już sztuką dla sztuki. Z racji oszczędności i w tym przypadku należy trzymać się za kieszeń, by pieniądze ulokować tam, gdzie są najbardziej potrzebne (tak jak pisze Poker). Z wózkiem z kolei nie spieszyłabym się, chyba, że Niemcy (a tam pani, która we własnym zakresie wyposażyłaby Itka w wózek) nie dojdą do skutku. Quote
Maupa4 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='majqa']Erazm, koniecznie zwróć uwagę na tę podpowiedź Maupy (za co bardzo dziękuję :loveu:)!!! Eeee tam ... :oops: [quote name='majqa'] Tomograf może być już sztuką dla sztuki. Raczej chyba tak ... na wszystko jest już trochę za póżno ... Maupa w zeszłym roku opiekowała się sparaliżowanym psem - co prawda tylko 3,5 miesiąca ale coś tam wie i coś jej w głowie zostało ... ;) Quote
majqa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='Maupa4']A ja w sprawie tomografii ... czy Formica nie będzie robiła tomografii Kaji we Wrocławiu ? Może i Itiego dałoby się tam "podłączyć" ? Erazm, koniecznie zwróć uwagę na tę podpowiedź Maupy (za co bardzo dziękuję :loveu:)!!! Quote
kobix Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 koszty w W-wie są spore...wiem to z autopsji,na sggw mają świetne -ruchome(takie prześwietlające całego psa )rtg,ale na podst. rtg nie można ocenić stopnia ucisku,uszkodzenia rdzenia... tylko rezonans lub tomografia-koszt podobny-(ceny 1,2 lata temu)600-700zł za badania. potem ocena chirurga i decyzja o operacji-ale wszędzie powiedzą Wam że jeśli dojdzie do martwicy danego odcinka rdzenia są to zmiany trwałe.Sama operacja ma na celu zlikwidowanie źródeł ucisku(mechanicznych)ale sam rdzeń nie podlega regeneracji i dlatego zmiany martwicze-w przewodzeniu są stałe... przerabiałam już ten koszmar...i chcę pomóc gorąco polecam dr.Sternę z kliniki na Bemowie-dzięki jego operacji mój Kaj(atawar)chodzi i jest 100% sprawny.a był operowany ponad 2 m-ce od urazu:razz: wszyscy -na sggw i Sterna powiedzą Wam że żadna rehabilitacja nie jest skuteczna-tylko operacja czas gra tu przeogromną rolę,nie ma czasu na dywagacje. problem-skąd wziąć tą kasę? koszt operacji -ok.1300zł Quote
NaamahsChild Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Cioteczki, z tego co wiem, to we Wrocławiu nie ma tomografu.. Quote
diuna_wro Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Nie ma tomografu we Wrocławiu, ale zadzwonię jeszcze na Uniwerek Przyrodniczy. Tam jest jeden dr, ceniony neurolog, zapytam o konsultacje. Quote
diuna_wro Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Rozmawiałam jeszcze dziś rano z dr Tosiem. On twierdzi, że jeśli opinia dr Wrzoska (neurolog z Katedry Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni, Psów i Kotów Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego) potwierdzi to, co on powiedział - nie ma sensu robić badania tomograficznego i lepiej te pieniądze zainwestować w dobry wózek. Jeśli chcemy - może nam dać namiar na bardzo dobre wózeczki. Ituś:placz: Quote
sleepingbyday Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 jestem... padły nasze nadzieje... oczywiście, napisze do pana bursztyna, miałam taką wizję, ze pisza do niego osoby odpowiedzialne za itka, bo będą umiały udzielić wiążących odpowiedzi na dodatkowe pytania. ale jakby co, to będę was pytać. co do ewentualnej operacji, jeśli będzie tomograf i będą szanse. kama2 spędziła kilka miesięcy ze swoją sunią ratując ja od kalectwa i bardzo polecała jednego wrocławskiego weta, nie pamietam jakiego, ale jak dojdzie co do czego, to spytam. ona mówiła, ze jako jedyny się podjął. choć nikt inny nie dawał szans, on też nie był optymistą, decydowała kama, ale sunia jest zdrowa, udało się. wiem, ze to czepianie się nadziei na cud, ale.... poczekajmy na decyzję o tomografii. jeśli będziecie jechac do wawy, nocleg macie u mnie jak w banku. dużo miejsca nie ma, jest to raczej daleko od sggw, ale jak bliżej nic się nie znajdzie, to zapraszam. będzie nam potzrebny każdy grosz. zatem prośba do Isadory o obiecaną wieki temu cegiełke. wiem, że to tylko 3 panie, które coś wpłaciły, ale one są ciągle zianteresowane itkiem, nawet wpłaty tych 3 pań sie przydadzą. erazm - czekam. załamałam się i dlatego tak sucho piszę. mam osttanio doła, a teraz jeszcze to. zablokowało mnie i tyle. Quote
Nel_a Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 :placz::placz: Ituś .... nie wiem co mam napisać :( :-(:-( Quote
diuna_wro Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Maupa4 - prześlij mi proszę link. Dowiadywałam się. Jedyny weterynaryjny tomograf jest w Wawie i tylko tam są ludzie, którzy będą potrafili dobrze opisać jego wynik. Quote
Maupa4 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 NaamahsChild napisał(a):Cioteczki, z tego co wiem, to we Wrocławiu nie ma tomografu.. Sprawdziłam na wątku Kaji - najpierw miał być rezonans a w końcu będzie robiona tomografia. I to tomografię Formica bądzie robiła we Wrocławiu. Quote
diuna_wro Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Zapytałam Formicę. Czekam na odp. Na wątku jest mowa o rezonansie i doktorze, do którego ja także chcę jechać. Dr Wrzosek. Quote
Erazm Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 Zaraz sie powiesze na telefonie jest jeszcze jedno miejsce w Warszawie gdzie maly moglby byc zbadany, na Powstancow Quote
diuna_wro Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 W środę 8 kwietnia Iti ma badanie u dr Wrzoska. Tomografu do wykonania takiego badania we Wrocławiu nie ma. Potwierdzone przez doktora. Pozostanie tylko SGGW. Koszt konsultacji 50 zł. Wczoraj zapłaciłam 100 zł, wzięłam dowód wpłaty na TOZ w Piotrkowie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.