Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

Posted


Nieco to negujesz Laluno słowami: "a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek." Życzę Itiemu by jego przypadek był łatwy, choć za taki go nie uważam (bazując rzecz jasna na wpisach informacyjnych i nie mając kontaktu z żywym stworzeniem). Inna sprawa, że życzę sobie samej z kolei, by przeczytać, że Iti wstał i to w przeciągu niedługiego czasu, a moje obawy były chybione.

Chodziło mi o to że gdyby stwierdziła ze psu moze pomóc jedynie skomplikowany zabieg u danego specjalisty to by tam go odesłała.
Czyli dla jaśniejszego obrazu to wiadomo ze we Wrocławiu bardzo trudne przypadki z oczyma odsyła się do Dr Kiełbowicza i gdyby uznała ze psu trzeba jeszcze dodatkowe badania aby wiedziec czy mozna jeszcze cos więcej zrobić to by go odesłała, na te badania.
A Itiemu życzę aby jak najszybciej wstał i ale pewnie jest to jeszcze dluga droga gdzie musi miec wiele oddanych serc aby nie zaprzestac rehabilitacji i pracowac caly dzień z psiakiem.

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LALUNA napisał(a):
(...) A Itiemu życzę aby jak najszybciej wstał i ale pewnie jest to jeszcze dluga droga gdzie musi miec wiele oddanych serc aby nie zaprzestac rehabilitacji i pracowac caly dzień z psiakiem.

Przyłączam się do życzeń Laluny. Tak, to prawda, tu potrzeba i dużo serca i pracy z tym małym tornadkiem. :loveu:

Posted

Dzięki Frubce Ituś zawieziony i przywieziony, w ciepełku, samochodem. Frubka wielki buziak w Twoją stronę:loveu:

Przepraszam, że nie mogłam być z Wami, są dni kiedy muszę pędzić do mojego zwierzyńca, a mam je pod różnymi adresami (w tym jeden na peryferiach Wro). Jutro też nie mogę, ale w czwartek się stawię...

Piątek - kombinuję, a w sobotę mam już transport załatwiony.

Ituś, a Ty tam nie siuu ani koo tylko się rehabiltuj, chłopaku, rehabilituj! ;)

Posted

diuna_wro napisał(a):
Witajcie. Dziś rano koopa znów była na podłogę, w nocy też. Na spacerku ani razu. Dziwnie sika, bo tylko wtedy gdy nawet leciutko naciska mu się brzuch, np. podczas noszenia, albo zakładania portek do chodzenia. Sama nie wiem co myśleć... .


Przez kilka miesięcy opiekowałam się sparaliżowanym od pasa psiakiem i dlatego wiem, że jeżeli cos takiego ma miejsce to wynika z przepełnienia pęcherza. Po prostu przy nacisku, przypadkowo, następuje jego częsciowe opróżnienie.

Pocieszające jest to, ze z czasem moze się to poprawić i Iti moze zacząć sam kontrolować potrzeby fizjologiczne.
Taka sytuacja była u Lucka- na początku tylko przy ucisku, spacerów na prześcieradle ( ucisk powodował opróżnianie) a z czasem odzyskał całkowicie kontrolę- teraz załatwia się wtedy, kiey chce- czyli na spacerach.

Mam nadzieję, że u Itusia też tak będzie. O ile chodzenie nie ma aż takiego znaczenia to jednak załatwianie potrzeb jest bardzo ważne. Na psiaka z pieluchą naprawdę trzeba amatora:shake:

Cały czas kibicuję Itkowi i trzymam kciuki za powrót do zdrowia.

A, jeszcze jedno- nie wiem czy pomagacie Itkowi w regularnym opróżnianiu pęcherza ale to bardzo ważne. Bez tego mogą być kłopoty. Chodzi o takie wysciskanie, żeby pęcherz nie zapomniał że ma sie obkurczać a nie tylko wylewać nadmiar moczu.

Posted

mysza 1 napisał(a):

A, jeszcze jedno- nie wiem czy pomagacie Itkowi w regularnym opróżnianiu pęcherza ale to bardzo ważne. Bez tego mogą być kłopoty. Chodzi o takie wysciskanie, żeby pęcherz nie zapomniał że ma sie obkurczać a nie tylko wylewać nadmiar moczu.


Troszkę zgłupiałam. Ewa twierdzi, że takie wyciskanie moczu powoduje, że pęcherz i cały mechanizm sikania stanie się "leniwy" i dużo dłużej wracać będzie do normy. Czy taki sposób był zalecany przez lekarza tamtego pieska?

Posted

[quote name='diuna_wro']Dzięki Frubce Ituś zawieziony i przywieziony, w ciepełku, samochodem. Frubka wielki buziak w Twoją stronę:loveu:

Przepraszam, że nie mogłam być z Wami, są dni kiedy muszę pędzić do mojego zwierzyńca, a mam je pod różnymi adresami (w tym jeden na peryferiach Wro). Jutro też nie mogę, ale w czwartek się stawię...

Piątek - kombinuję, a w sobotę mam już transport załatwiony.

Ituś, a Ty tam nie siuu ani koo tylko się rehabiltuj, chłopaku, rehabilituj! ;)

Potwierdzam osobiście - Ituś już leniuchuje u Asi. To prawdziwy aniołek (tfu tfu). W samochodzie grzeczniutko wylegiwał się na tylnim siedzeniu, co rusz zaglądając przez "pokrowcowy balkonik" co się dzieje z przodu i dopominając się o mizianie przez moją siostrę :p Pani doktor opatrzyła mu również łapinkę i pięknie obandażowała, żeby jak najmniej mu doskwierała ta zdarta podusia.Po powrocie radośnie maszerował (a właściwie to pruł jak struś pędziwiatr) z Asią i odprowadził mnie aż do auta. Dzielny chłopak :p
Jutro znowu mamy randkę :razz: A Ty się moja droga nie martw - poradzimy sobie.

P.S. A za buziaka dziękuję :eviltong:

Posted

mysza 1 napisał(a):
(...) A, jeszcze jedno- nie wiem czy pomagacie Itkowi w regularnym opróżnianiu pęcherza ale to bardzo ważne. Bez tego mogą być kłopoty. Chodzi o takie wysciskanie, żeby pęcherz nie zapomniał że ma sie obkurczać a nie tylko wylewać nadmiar moczu.

Hm...czyli co człowiek to metoda. Mysza jedno, Pani Ewa drugie, a ja tu się przychylam do opinii Myszy. Nie śmiem polemizować ale rozleniwienie pęcherza (uwaga Pani Ewy) występowałoby wobec tego również u ludzi, którym robi się, tak przykładowo, elektrostymulację pęcherza dla pobudzenia kurczliwości jego mięśniówki. Skoro jest to wyzwalanie sztuczne poprzez wpływ prądu, założyć by można, że nic to nie da choremu, a pęcherz pójdzie spać na dobre. Rzecz ma się jednak z goła przeciwnie. W dużym uproszczeniu pisząc, wspomniane wyciskanie, również jest stosowane u ludzi. Pomimo, że chodzimy na 2, a nie na 4 nogach, ja robiłabym tak, jak pisze Mysza. Ulewanie się nadmiaru, a zastój reszty w pęcherzu, czyli niepełne opróżnianie, może zaskutkować problemami. Tak jak i we wcześniejszej sprawie (diagnostyka itd) jest to oczywiście wyłącznie moje zdanie, popierające wypowiedź Myszy.

Posted

[quote name='diuna_wro']Majqa - będziemy wyciskać.

Masz autorytet:evil_lol:

To wszystko zależy od psiaka.
Nasz Lucek na początku był cewnikowany, potem trochę wyciskany a z czasem sam sobie zaczął radzić. Opuchlizna zeszła z rdzenia i poprawiło się.

Tak na logikę- jesli Iti nie oddaje sam moczu a tylko kiedy go nosicie czy uciskacie brzuszek to najlepszy dowód na to, ze mocz się tylko ulewa a większosc zostaje w pęcherzu.
Bakterie zalegają, bo mocz jest zastoinowy, mogą wstępować do góry- powodować stany zapalne nerek a potem jeszcze większe problemy.
Poza tym przepełniony pęcherz to ogromny dyskomfort dla psa (zresztą dla każdego).

Jeszcze a propos wyciskania- stale pełny pęcherz jest rozciągnięty, nie obkurcza się i z czasem ta funkcja moze zaniknąć- pęcherz staje się atoniczny jak balon, którego można opróżniac tylko przez cewnikowanie.
Jesli pomagamy mu, poki jest zdrowy, ten pracuje i do atonii nie dochodzi.

Posted

I co ja mogę Myszo dodać do Twojego wcześniejszego wpisu wyjaśniającego (poza odnośnikiem do autorytetu, eh Ty Prześmiewco :evil_lol:)??? Że podziwiam zasób Twojej wiedzy? Otóż podziwiam, kwituję całość postu określeniem - AMEN, nie mam nic do dodania. :hmmmm:

Posted

Cześć cioteczki..
Ja tak coraz częściej, aczkolwiek bardzo nieśmiało wchodzę na wątek Itiego:roll: Stuka mi po głowie ten malec..
Tylko jak czytałam allegro, chyba napisane przez majqe, z nią mi się ten styl kojarzy, to wywnioskowałam, że maluch jest bezpieczny - dt we Wrocławiu u wolontariuszki - fizjoterapeutki? Źle zrozumiałam..?:roll:

Mój TZ studiuje fizjoterapię i ja tak coraz częściej mu pokazuje malucha.. jako potencjalne dt.. i tak patrzę ładnie w oczka..:oops:
Czy są szanse na to, że stanie na nogi?
(w tej chwili nie przeczytałam całego wątku, zaraz wychodzę na spacer z psiakami, ale potem postaram się przez niego przebić).

Posted

[quote name='diuna_wro']Naa - jak coś, kontaktuj się ze mną. Numer znasz, wystarczy sms, a ja oddzwonię.

Wpadnij na kawę, pojedziemy razem do Itka, moją (niedoszłą Twoją) Klarcię odwiedzisz przy okazji. Odpocznij trochę po Lolci, bo za 2-3 tygodnie będziemy Cię potrzebować

Koło 22.02 prawdopodobnie zwolni mi się tymczas.. Dlatego tak nieśmiało sobie wchodzę, nawet jak jeszcze Lolka była..:roll:
Kawka.. dobry pomysł, chętnie zobaczę i Ciebie i Klarcię i Felka-Marudę;) Skrobnę dziś do Ciebie, to może się jakoś umówimy na najbliższe dni.

Posted

Naa - jak coś, kontaktuj się ze mną. Numer znasz, wystarczy sms, a ja oddzwonię.

Wpadnij na kawę, pojedziemy razem do Itka, moją (niedoszłą Twoją) Klarcię odwiedzisz przy okazji. Odpocznij trochę po Lolci, bo za 2-3 tygodnie będziemy Cię potrzebować

Posted

majqa napisał(a):
I co ja mogę Myszo dodać do Twojego wcześniejszego wpisu wyjaśniającego (poza odnośnikiem do autorytetu, eh Ty Prześmiewco :evil_lol:)??? Że podziwiam zasób Twojej wiedzy? Otóż podziwiam, kwituję całość postu określeniem - AMEN, nie mam nic do dodania. :hmmmm:


Daj spokój, nie zawstydzaj skromnego człowieka;)

Posted

co do siusiania - kwestii spornej - zadzwoniłam do Ewy i Ona twierdzi, że Iti podczas spacerów z nią (zazwyczaj co najmniej godzinnych) wysikuje po troszkę wszystko co może, bo nigdy nie da się wszystkiego. I jeśli spacery z Petsister są krótsze - faktycznie powinna mu pod koniec spaceru wyciskać resztę.

Koo dziś nie było, wcale.

Posted

diuna_wro napisał(a):
cały czas masowo wysyłam link przez gg, do obcych

edit: a to chyba nielegalne, prawie spam:mad: ale cóż


ano spam ;] ktoś mi to napisał :diabloti::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...