andzia69 Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 ulvhedinn napisał(a):Ja tak przypuszczam że uszkodzony był i kręgosłup i staw, a reszta zmian to wtórny efekt zanidbania- a gdyby pies od razu był porządnie zdiagnozowany i leczony, to dziś chodziłby na czterech łapach- niestety tak jak pisze Diuna, zbyt późno ktoś się zajął Itulcem. no to tak jak u Albinki...gdyby byla zdiagnozowana od poczatku poprawnie...być może nie byłoby opcji ulżenia jej w cierpieniu w postaci eutanazji:( Quote
ulvhedinn Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Z Itkiem było jeszcze gorzej, bo wogóle nie był diagnozowany- wsadzili go do miski i cześć pieśni. Quote
feliksik Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Nawet nie przypominajcie o tych tragicznych czasach - to zdjęcie w misce, do tej pory mi sie śni po nocach Quote
diuna_wro Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 a oto i sam "poszkodowany" Itciu, Ciotki mordeczke Twoją całują i ściskają mocno! Quote
diuna_wro Posted March 30, 2010 Posted March 30, 2010 Do tego on w tej misce żył w okresie wzrostu. Dla małolata takie 4-5 miesięcy to kupa czasu na rozwój. I pewnie, gdyby nie Dorotikus i Erazm to by Itciu do końca ukształtował swe sparaliżowane, ale wciąż żywe i rosnące ciałko, do kształtu miski. Jak stopy Chinek do tych koszmarnych maleńkich pantofelków na koturnach, brrr Quote
ulvhedinn Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Moja biedna mordeczka.... beznóżkowiec..... żeby teraz juz udało sie wstać i biegać, na trzech nogach chociaż! Quote
Ghanima Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 A ja wam mówię, Itek jak się zagoi to popędzi i za sobą zostawi tylko kurz :) Mam nadzieję, wielką, że najgorsze już za nim. Quote
feliksik Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Itusiu, z tego całego nieszczęścia to szczęściem jest to, że jednak trafiłeś na dobrych ludzi i tak dobrych obecnych opiekunów. Buziaczki w sam noseczek Quote
Saphira Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 A ode mnie mizianko po brzusiu .......:eviltong::eviltong::eviltong: Quote
diuna_wro Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 [quote name='Erazm'] zastanawialiście się kiedyś dlaczego Iti ma łańcuch przy szyi ? Ja tak. Otóż w tym schronie, Pani kierownik w swoim biurze, chore, kalekie, powypadkowe pieski przymocowuje łańcuchami do nóg stołu, szaf metalowych, kaloryfera. Tak, tak... Itusiów jest tam więcej, jest więcej żywych misek Quote
feliksik Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 Diunka nie strasz - aż mi słabo się robi jak to czytam Quote
andzia69 Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 feliksik napisał(a):Diunka nie strasz - aż mi słabo się robi jak to czytam "żywe miski":(:(:( Quote
sleepingbyday Posted March 31, 2010 Posted March 31, 2010 zły jest na tej focie za jakies cuda, co znim wyprawiaja. ale przejdzie mu. toż jego można stawiac za wzór optymizmu i energii zyciowej :-) Quote
diana79 Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 czy porzucona niepełnosprawna Misia znajdzie też tak kochający domek? :-( http://www.dogomania.pl/threads/182115-Porzucona-niepe%C5%82nosprawna-sunia-SZUKAMY-DT-NA-CITO!!!!Ona-cierpi! Quote
diuna_wro Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Ituś rozpoczyna właśnie fizjoterapię, dostał też zastrzyk na rozbudowę mięśni. Zapraszam na wątek z linku w mojej sygnaturze. Quote
ulvhedinn Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Biedulek, w gorszym stanie niż Iti- zajrzyjcie proszę........ http://www.dogomania.pl/threads/185068-3-tygodnie-konał-pod-progiem-własnego-domu-sparaliżowany-Kubuś-błaga-o-DT-i?p=14627015#post14627015 Quote
mru Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 słuchajcie! pomiędzy Tomaszowem a Rawą Maz (bliżej Tomaszowa) - jakies 100 km od warszawy błaka się psiak, którego trzeba odłowić: http://www.dogomania.pl/threads/185757-Pies-b%C5%82akaj%C4%85cy-si%C4%99-przy-quot-Gierk%C3%B3wce-quot czy ktoś mógłby pomóc??? Quote
diuna_wro Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 INFO O ITUSIU OD PANI INES [FONT=Arial Black][SIZE=3][COLOR=#1f497d]Iti czuje sie bardzo dobrze, operacja jest juz zapomniana, wszystko sie dobrze zagoilo. Iti dostaje swoje terapie i duzo z nim cwiczymy. Dzisiaj Iti pierwszy raz samodzielnie stanal na 3 lapach, stal bez pomocy. To jest juz dobry znak. Nie chce dawac zadnych gwarancji, mam jednak nadzieje, ze bedzie sie wszystko rozwijac pozytywnie tak jak teraz. Moze byc tylko lepiej[/COLOR][/SIZE][/FONT] :loveu:Itulku, hopsa!!!! :multi::multi::multi: Quote
diuna_wro Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Ituś niestety nie chodzi. Stara się wstawać i iść. Ma motywację. Jest zdrowy i czuje się OK, ale z chodzeniem ma poważny problem. Cały czas jest rehabilitowany, trzymajmy więc kciuki mocno dalej... Quote
sleepingbyday Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 diuna, przekaż pozdrowienia dla niego. ech, żeby on wczesniej został stamtąd wyjęty... no, ale gdybac mozna do upojenia. stało się, jka się stało, i tak farta miał tyle, ale tyle, że aż czasem wierzyć się nie chce. Quote
feliksik Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 ważne, że ma kochający i dbający o niego dom Quote
diuna_wro Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 mnie się wydaje, że główny problem tkwi w tym wygiętym, zwyrodniałym kręgosłupie. Staw biodrowy jest stabilny i silny, ale ten łuk na grzbiecie zaburza równowagę:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.