lolka Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 diuna_wro napisał(a):Ituś został we Wrocławiu, z Ojcem, a praktycznie w domu Pani Ewy - fizjoterapetki z Fizjo - Wet. Dogomanio! Jeśli kiedykolwiek wyprodukujesz medale/ordery to jeden z nich niewątpliwie należy się tej świętej kobitce. Będę nad nim tu czuwać. Iti potrzebuje małych zakupów i kasy na terapię oraz dla Taty Pani Ewy za opikę, więc jesli ktoś potrafi zrobić allegro cegiełkowe to bardzo prosimy. No i ogłoszenia. Mam zdjęcia, nowe, zamieszczę jutro, bo dziś padam jesooo co za wspaniała kobieta:crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu: ANIOŁ ANIOŁ my lepiej zbierajmy również pieniązki na klony Pani Ewy. ..... Quote
majqa Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Wielkie ukłony dla Pani Ewy i jej Taty!!! Coś niesamowitego! :-o :loveu: Quote
marysia55 Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 majqa napisał(a):Wielkie ukłony dla Pani Ewy i jej Taty!!! Coś niesamowitego! :-o :loveu: bardzo cieszy , że sa tacy ludzie na tym świecie ... wrazliwi na tą psia niedolę :loveu::loveu::loveu: Quote
Bożka Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Z tego szczęścia, aż się łezka w oku mi zakręciła. Quote
diuna_wro Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Z jedną nogą jest gorzej, słabe czucie od pięty w dół. Quote
diuna_wro Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 Postaram się by Iti we wtorek miał już piłkę rehabilitacyjną. On nie może dźwignąć doopiny. Porusza się tak, jakby zapomniał jak należy stać. A jest przy tym niezwykle żywy. Quote
sleepingbyday Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 no wiecie, co.. z cicha pękł porwałyście itiego do wro nic nie mówiąc, ze juz jedzie. jesteście wredne małpy i was kocham!!!! Quote
diuna_wro Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 z Itusiem OK, ale nie jest za dobrze. Jedna z łap raczej jest nie jest do uratowania:-( Zupełnie wypadła ze stawu i nie ma w niej czucia. Dziwny uraz, tak jakby psa ktoś na nodze powiesił i ona się kompletnie wyrwała ze stawu. Być może zanim zafundowano mu lot z okna, trzymano go za oknem na tej nodze. Miejmy nadzieję, że uda się ją uchronić przed amputacją. Iti zapomniał także jak się chodzi. Jest młody i szybko mu się zakodowało w główce, że poruszać się należy poprzez szuranie zadkiem po ziemi. Siedzi jak człowiek, przez co robią mu się odleżyny, obciążony jest kręgosłup, a rehabilitacja będzie trwała dużo dłużej. Trzyma koopę, Tato Pani Ewy z nim spaceruje na specjalnej uprzęży. Bawi się z psem Pani Ewy, wyjada mu z miski, jednak w tym stanie niewątpliwie czeka go dieta. Zgina już tę jedną, lepszą nóżkę. Oby tylko jeszcze przypomniał sobie jaką należy mieć postawę, to jakoś to będzie... Ale jakby optymistycznie na to nie patrzeć - prawda jest taka, że szukamy domku dla małego kaleki:-( Jak pojadę pomagać przy zabiegu - postaram się zrobić mu jakąś sympatyczną fotkę do ogloszeń. Quote
mysza 1 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Czy tego stawu nie da się operacyjnie wstawić na miejsce? Dobrze, że jest młody- jest szansa, jesli uraz nie jest bardzo poważny, że się dźwignie na łapki. Najgorzej, że jedna nieczynna:shake: Ten wypadnięty siusiak tez jest typowy dla psów z paraliżami... Na szczęście niektóre urazy się cofają, oby i tutaj tak było. Trzymam kciuki za Itusia. Quote
diuna_wro Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 A w siusiaka do tego wszystkiego dziabnął go któryś ze szczeniaków z schronie i jest teraz stan zapalny i rana na nim:placz: Quote
diuna_wro Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Cholera, obdzwaniam właśnie wszystkie sklepy ze sprzętem rehabilitacyjnym i nigdzie nie ma piłki o takiej średnicy:placz: edit: jedną znalazłam, na zamówienie z Niemiec, koszt = 200zł Quote
sleepingbyday Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 napisz, jaka średnica, popytamy w wawie... Quote
Ukryty Smok Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Bardzo proszę, jeżeli to możliwe, zróbcie zdjęcie rentgenowskie tego stawu. Postaram się skonsultować to z bardzo dobrymi chirurgami. Bardzo proszę! Pzdr, Ukryty Smok Quote
majqa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Ukryty Smok napisał(a):Bardzo proszę, jeżeli to możliwe, zróbcie zdjęcie rentgenowskie tego stawu. (...) Koniecznie! Jeśli sa zachowane (nie uszkodzone) powierzchnie stawowe, a tylko ponadrywane, rozciągnięte więzadła, torebka stawowa i nie jest przerwane unerwienie, może uda się zrekonstruować staw? Nawet jeśli Iti chodziłby na usztywnionej łapie jak na szczudle (dla zachowania podporu) to lepsze niż wiszący kawał ciałka. Erazm, a może pokombinuj z, chociaż na jakiś czas, zmianą tytułu na okoliczność zebrania środków finansowych na potrzeby Itusia? Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 średnica piłki - 35-40 cm. Z kolcami, typu "jeż" Staw jest prawdopodobnie uszkodzony tak, że go praktycznie nie ma. Zrobie zdjęcie Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Nózia będzie raczej sztywna. Już teraz nie ma w niej czucia głębokiego, więc nerwy są zerwane. Najgorzej jest ze stopą. Najważniejsze, żeby kończyna żyła to nie trzeba będzie amputować. Martwię się o niego, gdzie on się podzieje taki niepełnosprawny. Liczę na cud. Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Tak, wygląda to tragikomicznie. Siedzi jak dziecko, które dopiero co zaczyna siadać, więc chwieje się na boki, ale jak trzeba sie poruszać to zasuwa tak szybko i tak sprawnie jakby się urodził z tą niepełnosprawnością. Do tego jeszcze gdy się cieszy, to w tej siedzącej pozycji podskakuje na doopce.... śmiech przez łzy - gdy się na to patrzy. Strasznie przykre, biedne psie dziecko:-( okaleczone, a jednocześnie przejawiające tak niezwykłe zdolności adaptacyjne, że aż dziw bierze. Quote
majqa Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Też się martwię...a najgorsze jest to, że on faktycznie przyjął kalectwo takim jakie jest i sprawia wrażenie, jak piszesz, że nauczył się z nim funkcjonować tak, jak mu wygodnie, czyli suwając pupę. Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Iti na górę! Dorotikus - czy za zdjęcie rtg też Hundehilfe zapłaci, mam brać fakturę? Czy robimy na allegro cegiełki? Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Erazm, może wpisz w tytule WROCŁAW:roll: przydałby się jeszcze ktoś, tu na miejscu, do szukania domu... bo wiesz, że będzie bardzo ciężko Quote
diuna_wro Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Rozmawiałam z P. Ewą - fizjoterapeutką. Nie ma potrzeby robić zdjęcia rtg, bo ona wie (czuje pod palcami) co się stało ze stawem. Stara się teraz usztywnić tę nóżkę i jeśli to się nie uda - konieczny będzie zabieg dekapitacji główki stawowej. Tak czy siak - nóżka nie będzie sprawna, a psina całe życie będzie kaleką. :placz: Boże:shake: jak my mu dom znajdziemy? Quote
Erazm Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Juz wpisuje, sorry ale mozg mi pracuje jeszcze na zwolnionych obrotach:cool1: Quote
mysza 1 Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Uważam, że zdjęcie RTG jest konieczne, podobnie jak konsultacja z chirurgiem ortopedą. Chirurg to nie to samo co rehabilitant, jest mnóstwo możliwości. Znalezienie domu kalece to naprawdę sztuka, wiem co mówię... Zobaczcie, że już wątek ma mało wpisów z za moment będzie jeszcze mniej, niestety tak zawsze bywa. A pieniędzy będzie trzeba dużo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.