Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sleepingbyday napisał(a):


matko, jkaże ja bym chciaóla choć raz w życiu zobaczyc go na własne oczy :placz::placz:


nie jesteś w tym osamotniona, ja też strasznie chciałabym go pomiziać

Posted

Cioteczki, nie było mnie na dogo przez pewien czas, ale dzisiaj od razu zaczynam od wątku Itusiowego. Zdjęcia grzeją mi serducho, łezka też się kręci w oku...
Jeszcze nie miałam okazji podzękowqać, wieć niniejszym to czynię: Diunko, jestes wielka! Ulv, Erazm, gdyby nie wy, nie udałoby się. I wszystkim Cioteczkom i Wujkom, którzy przez cały czas Itkowi dopingowali i tu byli: DZIĘKUJĘ.

Wierzę głęboko, że udało nam się zrobic coś naprawdę dobrego.

Posted

Ghanima.....zapomniałaś jeszcze o feliksiku...;)!

To Jej akcja ogłoszeniowa spowodowała że itulec ma dom a Jego los poruszył wielu darczyńców......

Może dobra ręka feliksika sprawi, że i Lolo znajdzie ten najlepszy, najszcześliwszy domek który sie w nim zakocha...

Posted

[quote name='togaa']Ghanima.....zapomniałaś jeszcze o feliksiku...;)!

To Jej akcja ogłoszeniowa spowodowała że itulec ma dom a Jego los poruszył wielu darczyńców......

Może dobra ręka feliksika sprawi, że i Lolo znajdzie ten najlepszy, najszcześliwszy domek który sie w nim zakocha...

dziękuję Togaa, mam nadzieję, że uda się także Lolusiowi, chociaż widząc te oba przypadki, to większe nieszczęsćie przyciąga chyba więcej ludzi. Loluś miał większe szczęscie, że chodzi, a Itek - że znalazł domek. Wygląda na to, że nie można mieć wszystkiego, ale postaramy się, a przy okazji zapraszam na wątek Lolka osoby, które jeszcze go nie znają i te które znają do pomocy przy szukaniu domku
http://www.dogomania.pl/forum/f28/lolus-ma-zlamany-kregoslup-zbieramy-na-pieluszki-rehabilitacje-132968/

Posted

Dziewczyny ! Ja podziwiam każdą z Was za ogromne poświęcenie i oddanie! Ja mam Mikosia z Ostródy, ale on nie ma aż tak dużego stopnia niepełnosprawności. W tej chwili czasem troszkę powłóczy nogami jak zmarznie. Na co dzień nieźle sobie radzi.

Posted

[FONT=Calibri]Oto nowe wiadomosci:[/FONT]
[FONT=Calibri]"Zrobilismy RTG, aby obejrzec dokladnie staw biodrowy.Prognoza jest bardzo dobra. Jesli uda nam sie wzmocnic miesnie nogi, pewnego dnia bedzie Iti swiat na trzech nogach przemierzal. Jestesmy dosc pewni ,ze to sie uda.Stawiamy go coraz czesciej I robimy z nm cwiczenia, on stoi juz calkiem dobrze. Decyzja przyjecia Itiego byla absolutnie prawidlowa. O wszystkim bede was zawiadamiac. Wysylam zdjecia, na jednym Iti bawi sie z Lucky(Rumunia)."[/FONT]

[FONT=Calibri][/FONT]

[FONT=Calibri][/FONT]










Pani Ireno, Pani Ines, 4-animals.de DZIĘKUJEMY!!!!!!:loveu::loveu:


"" rel="external nofollow noopener">

[FONT=Calibri]
[/FONT]

[FONT=Calibri]
[/FONT]

Posted

Po konsultacjach z Ewą, rehabilitantką Itiego, też uważam, ze decyzja o amputacji jest dobra. Zresztą dr Niedzielski też to sugerował, napisał o tym we wskazaniach dalszego leczenia. Ta nóżka sztywna faktycznie mu przeszkadza, jest jakby zbyt długa i nie da się jej użyć jak szczudła, tylko ciągnie się ją z tyłu.

Teraz tylko pytanie do którego miejsca odjąć nogę. Jeśli zostawimy do kolana konieczna będzie rehabilitacja tego kikuta, ale istnieje możliwość protezy. Można też uciąć wyżej.

Itciu, mordeczko moja:loveu::loveu: ale masz papucia na girce:lol:

Posted

[quote name='diuna_wro'][FONT=Calibri]Oto nowe wiadomosci:[/FONT]
[FONT=Calibri]"Zrobilismy RTG, aby obejrzec dokladnie staw biodrowy.Prognoza jest bardzo dobra. Jesli uda nam sie wzmocnic miesnie nogi, pewnego dnia bedzie Iti swiat na trzech nogach przemierzal. Jestesmy dosc pewni ,ze to sie uda.[/FONT]




:multi::multi::multi:Itusiu, strasznie się cieszę, że to była dobra decyzja i mam coraz mniej wyrzutów sumienia, że tu w Polsce nic się nie znalazło

Posted

diuna_wro napisał(a):
Po konsultacjach z Ewą, rehabilitantką Itiego, też uważam, ze decyzja o amputacji jest dobra. :lol:


Diunka, tego to nie doczytałam, ale pewnie macie rację. Chociaż to mnie trochę zmartwiło

Posted

ja też nie doczytałam o amputacji... :oops:

iti ma szanse na 3 całkiem zdrowe nogi, a przeciez wiemy, ze psom to wystarczy. w nim jest tyle życia w dodatku - będzie dobrze.

a na zdjęciu widac, ze ten żółty pies to itkowi odgryzł głowę!!!

Posted

No to mamy Itcia w nowej wersji, bez głowy i nogi. Czarny humor, wiem.

Myślę, że nie ma co się frasować. Jeśli ma czuć się wolny, to niech będzie na 3 łapkach. W takiej metaloplastycznej konstrukcji na pewno nie czuł się swobodnie, choć niewątpliwie lepiej niż sunąc na tyłku i ciągnąc nogami. Nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz w wózku pobiegł... biegł i biegł.

Posted

Czyli będzie Itka mniej o jedną łapkę? No, skoro to ma mu pomóc... |Cioteczki, nie było mnie przez kilka dni na dogo, z niecierpliwością dziś zaglądam do Itusiowego wątku, a tu takie fajne fotki czekają :loveu: Każda informacja o tym, że w Niemczech widzą szansę dla Itka sprawia, że mi serce rośnie :loveu:

Posted

Dzisiaj oglądałam NDiNZ. I był tam facet, który miał jakeś tam schorzenie[zagrażające życiu], w każdym razie: kiedyś miał wypadek i cudem uratowali mu nogę, ale przez te lata nie używał tej nogi, bo nie mógł, po prostu była. Ta noga powodowała to schorzenie, które zagrażało jego życiu, jedyne wyjście to była amputacja, on nie chciał się zgodzić I padło pytanie Czy mu ta noga potrzebna? Skoro i tak jej nie używa i przeszkadza mu w normalnym funkcjonowaniu. U Itka też tak jest. Jeżeli noga 'tylko' mu przeszkadza, to trudno, będzie 3łapkiem, ale za to szczęśliwym i zdrowym!

Posted

Racja Korenia.

U psów czasem występuje zachowanie polegające na gryzieniu nieczynnej kończyny lub bezwładnego ogona. Psi instynkt traktuje tę kończynę jak coś, co jest wbrew jego organizmowi. Wtedy jest wyraźny sygnał do amputacji. U Itiego takich zachowań na razie nie ma, byc może nigdy nie wystąpią, ale sam fakt, że tak się dzieje, oznacza, że należy odjąć z organizmu to co zbędne, a tym bardziej to, co zagrażające i ograniczające.

Ta sztywna nóżka Itcia jest szczególnie narażona na martwicę, otarcia, a przede wszystkim nie pozwala mu na stanie i naukę chodzenia na pozostałych, zdrowych nogach. Na szczęście udało nam się uratować choć jedną, bo przecież na początku obie były sztywne, a ogon wisiał jak sznurek.

Posted

[quote name='sleepingbyday']diunka, a zaowocowały czymś kontakty z osobami zainteresowanymi pomocą itkowi?[/QUOTE]

Tak, ale Maks umarł:-(. Zdążyłam odwołać wpłaty, poza dwiema: jedną którą przeznaczę na Lolusia (czekam tylko aż wróci do Togaa), a drugą już przelałam na konto Edka, psa który przyjechał do Wro na operację.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...