Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

Posted

[quote name='majqa']Mnie samej, a piszę wyłącznie za siebie, kontakt z DT/ DS, rozmowa etc. nie wystarczają (wątki z dogo o złych losach psów, zwrotach adopcyjnych, rozmowy z innymi ludźmi z dogo i spoza dogo o adopcjach, efekt własnych wizyt przedadopcyjne po wcześniejszych "ćwierkająco - słodkich" rozmowach z chętnymi uprawniają mnie do takiego osądu

Nie piszesz wylacznie za siebie ! Mysle ze wiekszosc odpowiedzialnie myslacych tez tak uwaza.
Rozmowy telefoniczne, maile, fotografie, to jedynie preselekcja , taki wstep do dalszych pertraktacji (lub odrzucenie , oczywiscie , :diabloti:)
Nic nie zastapi poznania osobiscie przyszlego opiekuna i wrazenia jakie zrobi na nas.
I mimo najbardziej rygorystycznych warunkow moga sie zdarzyc wpadki :(


nie miałabyś kogoś znajomego, mieszkającego bliżej pani
Otoz w tym wlasnie sek sprawy.
Wlasciwie nie mam tam zadnych kontaktow :shake:
Zastanawiam sie w jaki sposob kogos wierzytelnego i przyzwoitego, godnego naszego zaufania tam wytrzasnac :roll:. Trudna sprawa...

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem, wygrzewalam sie w Turcji:cool3:, telefon mi tam nie dzialal, nie wiem czy dlatego , ze na karte? Drugi zablokowalam sobie elegancko i na amen, musze wrocic do domu zeby pukiem go znow przywrocic do zycia:cool1:. Jestem przejazdem padam na dziob, jutro jak juz dotre do domu przejrze watek, bo widze, ze sie dzieje

Posted

Juterkiem poczytam, bo z tytułu może wynikać, że dla Czarusia dom u pani Ines jest docelowym. Widząc Twój wpis/ pytanie, chciałam na szybko znaleźć Ci ten wątek.

Posted

majqa napisał(a):
Juterkiem poczytam, bo z tytułu może wynikać, że dla Czarusia dom u pani Ines jest docelowym. Widząc Twój wpis/ pytanie, chciałam na szybko znaleźć Ci ten wątek.



Z tytulu watku jednoznacznie wynika ze dom docelowy.

Dziekuje za ekspresowe dzialania poszukiwawcze :lol:

Posted

Nie znalazłam innego Gismo na tej stronie, ale chyba nieważne, bo patrzcie na stronę 147 w wątku o Czarusiu. Tam są zdjęcie, które też Diuna pokazywała z psim zaprzęgiem. I piszą tam też o Majorze. Czaruś faktycznie jest tam już długo

Posted

Jestem, jestem ;)

Cóz napisać... Itulec, jak to Itulec, grzeczny chłopak, rozrabia zupełnie w normie- własciwie jedyne co ostatnio zmalował, to do spółki z Deksem załatwili na śmierć pluszowego psa i wszędzie było pełno "wypychu" :evil_lol: Sisia teraz rzeczywiście częściej na stojąco do miski, a jak czasem nie zdążę "nakierować" to trzeba przyznac ma sik o dużym zasięgu :diabloti:

A, wczoraj chłopaki mieli strraszną przygodę z groźną myszą :evil_lol: Mianowicie mam myszy. Białe. Odjęte "od ust" wężowi... no i coś źle domknełam klatke i Farcik uciekł, po czym postanowił sie okopać w wielkiej donicy z fikusem... a moje wielce odważne psy (Itek i Dex) darły dzioby na uciekiniera, ale żaden nie odważył sie podejść. Kiedy weszłam do nich, Deks, osmielony obecnoscią człowieka podbiegł, zajrzał do doniczki... w tym momencie mysz wyjrzała... i dalmat w jedną sekundę był w swojej klatce :evil_lol:
..myszor został odłowiony i wpakowany do swojego apartamentu, a psiska odetchneły z ulgą.

Posted

ulvhedinn napisał(a):

A, wczoraj chłopaki mieli strraszną przygodę z groźną myszą :evil_lol: Mianowicie mam myszy. Białe. Odjęte "od ust" wężowi... no i coś źle domknełam klatke i Farcik uciekł, po czym postanowił sie okopać w wielkiej donicy z fikusem... a moje wielce odważne psy (Itek i Dex) darły dzioby na uciekiniera, ale żaden nie odważył sie podejść. Kiedy weszłam do nich, Deks, osmielony obecnoscią człowieka podbiegł, zajrzał do doniczki... w tym momencie mysz wyjrzała... i dalmat w jedną sekundę był w swojej klatce :evil_lol:
..myszor został odłowiony i wpakowany do swojego apartamentu, a psiska odetchneły z ulgą.



O kurka, ale to brytany :evil_lol: wiecie, strasznie mnie cieszą takie wieści o tym, że Itek sobie dokazuje po psiejsku, tak prawie normalnie... wiem, wiem, prawie robi wielką różnice, ale jednak. To dodaje siły.

Posted

Nie, no nie licząc tego, ze czasem It drepcze- a czasem suwa się na doopci i kółek na spacerze, to dokazuje zupełnie normalnie psiejsko ;) I niestety chłopak to chłopak, przedwczoraj na spacerze narobił obciachu, spotkaliśmy państwa z sunią, państwo zachwyceni Itulcem, chcieli się z nim zaprzyjaźnić, a ten zbereźnik był tylko zainteresowany wtykaniem nochala gdzie nie trzeba (suczce oczywiście).... :oops::oops::oops:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
(...) zbereźnik był tylko zainteresowany wtykaniem nochala gdzie nie trzeba (...)

A ja tam sądzę, że odruch miał prawidłowy. :evil_lol:

Posted

cześć dziewczyny. widziałam, ze zaczęło iskrzyć, choć nie rozumiem, dlaczego, ale to tam drobiazg. za to bardzo sie ciesze, ze na spokojnie iti pojedzie z diuną do niemiec, że na spokojnie załatwimy sprawę. dlaczego? a to dlatego, z ewszystcy byśmy z nerw umarli, jakby to sie na chybcika odbyło.
a poza tym - ciesze się, ze itek ma duże szanse na dom. jasny promień nadziei, czego więcej chcieć?

Posted

[quote name='sleepingbyday'] za to bardzo sie ciesze, ze na spokojnie iti pojedzie z diuną do niemiec, że na spokojnie załatwimy sprawę.

Ooooo ?
To juz postanowione ze Iti jedzie do Niemiec z diuna ?

że na spokojnie załatwimy sprawę.

My?
T.zn.kto ?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
cześć dziewczyny. widziałam, ze zaczęło iskrzyć, choć nie rozumiem, dlaczego, ale to tam drobiazg. za to bardzo sie ciesze, ze na spokojnie iti pojedzie z diuną do niemiec, że na spokojnie załatwimy sprawę. dlaczego? a to dlatego, z ewszystcy byśmy z nerw umarli, jakby to sie na chybcika odbyło.
a poza tym - ciesze się, ze itek ma duże szanse na dom. jasny promień nadziei, czego więcej chcieć?


SBD - ja też o tym myślę w kategoriach szansy dla Itulca - czyli jesteśmy już dwie :evil_lol: Ale z nerwów i tak pewnie będziemy umierać, niestety, tego nie da się uniknąć... Jakieś ziółka trzeba chyba zacząc pić???

Posted

[quote name='diuna_wro']Dzwonila przezd chwila drugi raz Pani Irena i przemyslala sprawe. Obie stwirdzilysmy: co nagle to po diable. Oni tez woleliby zebym byla przy tym osobiscie, przekazala liste lekow, pokazala jak sie nim opiekowac itd, moglibysmy porozmawiac, spokojnie dopelnic formalnosci. DECYZJA - ITI ZOSTAJE, CZEKAMY NA NASTEPNY PRZYJAZD FUNDACJI. (...)
Wstępnie Welli, z tego, jak rozumiem, wynika, że Iti jedzie przy następnej sposobności.

Posted

majqa napisał(a):
Polecam melisę lub panaceum Izy Małysz. ;)


Meliska to nam może nie wystarczyć... A Diunie to chyba będzie trzeba kroplówkę z melisy zaaplikowac...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...