Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

Posted

Biedny Itulek. Jak już jest nadzieja, że choć trochę mu pomożemy, to wyłazi coś innego. A siuśki to jednak siuśki i ważne są. Ehhh ,mały krasnalku... :shake:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U niego nigdy nie bylo spokojnie, wiec niepokojaca bylaby cisza.
Od kiedy przyjechal do wrozakorkowanegoclawia to procz jego kalectwa towarzyszyla mu sraczka, siuski + straszny zapach, ADHD, pokaleczone lapki tylnie, a teraz zapach chyba troche ustapil dzieki wyciskaniu Cioteczki ULV :loveu: i nieudolnym probom Cioteczki Diuny :p ale przypaletalo sie inne gawno ;/

Posted

Jejku jak tu sie słodko urodzinowo zrobiło

Mimo ze Itus biedak taki chorutki to i tak ten wątek jest tak miły że z przyjemnościa się wchodzi i czyta o perypetiach Itka , o urodzinach Erazmika , prezentach na dzien dziecka i męskim podbrzuszu Aresika.

Mam nadzieje że Itus bedzie coraz zdrowszy i znajdzie dobry domek tak aby ten wątek był super szczęśliwym :)

Posted

Ja mam cholerna nadzieje, ze do max 300 strony znajdzie domek.
Tak na marginesie marzy mi sie, zeby trafil do pieknej Austrii z zielonymi lakami, wysokimi Alpami, czystymi strumieniami i cudownymi dziewczetami :loveu:





Posted

[quote name='sleepingbyday']Diuna, kongo!!!!! to już miesiąc :cool1:.

Ughhh:oops: przepraszam, nie mam czasu, poza tym zapominam o tym.

Czy ktoś pomoże mi w ogłoszeniach? Bo ten domek sam się nie znajdzie:roll:

Posted

Jakie leki dostaje psiak na poprawę funkcjonowania pęcherza? Czy wet próbował kuracji nivalinem? Od wypadku minęło sporo czasu, ale zdarzały się przypadki, że zwierzę nawet 1,5 roku po urazie kręgosłupa odzyskiwało choćby częściową sprawność nerwów obwodowych. Mam kotkę, która po pobiciu miała pęknięty kręgosłup. Dzięki Bogu chodzi, ale nie kontroluje odruchów fizjologicznych, na początku też była wyciskana. Teraz mocz i kał oddaje bezwiednie, rzadko kiedy świadomie, wtedy po kropelce. Cierpi na idiopatyczne zapalenie pęcherza. Warto wziąć mocz na posiew i ustalić, czy krew w pęcherzu nie świadczy o infekcji na tle bakteryjnym. ućsiki dla chorowitka!

Posted

karoluch - witaj na wątku. I zostań z nami. Twoje doświadczenie będzie dla nas cenną wskazówką.

Jeśli ten antybiotyk, o szerokim spektrum działania, nie pomoże - zrobię posiew i wtedy ukierunkujemy leczenie na konkretne bakt.

Posted

pomogę na ile będę mogła :) przerabiamy ten temat dość długo z Rysią, wypróbowaliśmy wiele leków, preparatów itp Czy chłopakowi robią się rany? Dobrym rozwiązaniem, zamiast nawilżanych chusteczek, jest przemywanie pupy naparem z rumianku - ściąga skórę, odkaża, łagodzi i goi. Jeśli obumierałaby mu skóra, robiły odparzenia lub odleżyny, to super sprawdza się sudocrem, a łagodząco alantan.Co on dostaje na poprawę pracy pęcherza? Czy z oddawaniem kału nie ma problemów? Przepraszam, że tak dopytuję, ale nie mam czasu na przebrnięcie przez cały wątek. Urazy kręgosłupa o takich konsekwencjach to tragedia dla zwierzęcia, nigdy nie będzie funkcjonowało normalnie, zawsze będzie skazane na kalectwo :(

Posted

Kredka - super, że chłopaka poogłaszasz. Ja też to zrobię, ale dopiero w weekend, bo mi doby nie starczy.

Właśnie wróciłam na moją wieś, rehab zaliczony, spacer długi też (co prawda po centrum, ale zawsze to ruch) Wracając złapała nas ulewa, a dziś pieszo i autobusem - tak więc smrodka zlał deszcz do suchej nitki! (a raczej podszerstkowego włoska:p) Grymasił i otrzepywał się co chwilę.

Iti przełamał jeden ze swoich lęków:multi: Przez szyny w jezdniach mknie już gracko. Zatrzymuje się chwilkę, ale sunie dalej. To sukces, bo wcześniej trzeba było go popychać/przenosić i cudować. Zaczyna sobie radzić z kilkoma stopniami, a krawężników już prawie nie zauważa. Zaczął też z rozmysłem wybierać te o niższym poziomie. Zuch:loveu:

Na przystanku:


laser:


lampa:
na zdjęciu Iti, ja i Lucek. I teraz konkurs: kto widzi Lucka?:evil_lol:


materacyk do wygibasów:

Posted

[quote name='diuna_wro']Kredka - super, że chłopaka poogłaszasz. Ja też to zrobię, ale dopiero w weekend, bo mi doby nie starczy.

Właśnie wróciłam na moją wieś, rehab zaliczony, spacer długi też (co prawda po centrum, ale zawsze to ruch) Wracając złapała nas ulewa, a dziś pieszo i autobusem - tak więc smrodka zlał deszcz do suchej nitki! (a raczej podszerstkowego włoska:p) Grymasił i otrzepywał się co chwilę.

Iti przełamał jeden ze swoich lęków:multi: Przez szyny w jezdniach mknie już gracko. Zatrzymuje się chwilkę, ale sunie dalej. To sukces, bo wcześniej trzeba było go popychać/przenosić i cudować. Zaczyna sobie radzić z kilkoma stopniami, a krawężników już prawie nie zauważa. Zaczął też z rozmysłem wybierać te o niższym poziomie. Zuch

lampa:
na zdjęciu Iti, ja i Lucek. I teraz konkurs: kto widzi Lucka?:evil_lol:




Wy to w ogóle zuchy jesteście i za to pokłony w Twoją stronę Diunka :modla: a ja chowam się pod co się da .... :oops:


P.S. A ja wiem gdzie jest Lucek, ale nie wiem czy zdradzać? :eviltong:

Posted

Itulek, co ci ludzie z tobą wyprawiają: naświetlania, masaże, wygibasy - sama bym chętnie skorzystała z masażu ;) Najważniejsze, że to "Smrodkowi" pomaga i żę ładnie przyzwyczaja się do wózeczka. Po zachowaniu przy krawężnikach widać, jaka to mądra bestia :loveu:

Diunko,jak przedstawia sie kwestia pieiązków dla Ulv za czerwiec?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...