Jump to content
Dogomania

Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki


Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzwoniłam... komentarz ten sam co zwykle: Iti nie załatwia się na spacerze, tylko w domu. Ma rozwolnienie i obtarł sobie znów poduszkę łapki. Zawiozę leki, riwanol, opatrunek:shake:

Posted

Ponadto, co mnie bardzo zaniepokoiło - Michał wspomniał, że czeka na odpowiedź w sprawie pracy, którą być może podejmie w przyszłym tygodniu, ale to jeszcze nic pewnego.... ZWARIUJE! Co jest z tymi ludźmi?! Umowa to umowa, w sumie co mnie obchodzi jego praca, to JEST TERAZ JEGO PRACA!!!!

Mam kontakt do studenta wet, który jest chętny od zaraz Itiego wziąć, ale za 50zł za dobę

Posted

matko i córko.... w pale sie nie miesci, co ituś ma w głowie od tych zmian, sieczke normalnie. ale trzymajmy sie tego, że niestety lepiej go teraz dezorientować, skoro nie ma wyjścia niż miałby siedziec w schronie i nie leczyc sie. wszystko sie ułoży, to tylko zwykle wystepujące trudności i problemy, ale uda się.

Posted

Tak myslę czy ten student wet naprawdę kocha zwierzaki czy chodzi mu o kasę, bo to zaporowa kwota. Nie chcę się czepiać ale podpytuję ze względu na dobro Itusia.

Posted

Wypada, trzymać kciuki, aby w obecnych okolicznościach, spełniła się diagnoza pani doktor,że Iti, przy kontynuacji rehabilitacji za pół roku mógłby chodzić...Ciotki, wygląda na to,że wolontariusz - optymista Michał zwątpił w siebie szybciej niż to mogłoby się wydawać:shake:.Diuna wro, czyżby wczoraj Michał nie wiedział o oczekiwaniu na nowe zatrudnienie? Moim zdaniem, dzisiaj, to był sygnał do Ciebie,że musisz szukać nowego miejsca dla Itiego...:-(

Posted

zachary napisał(a):
(...) czyżby wczoraj Michał nie wiedział o oczekiwaniu na nowe zatrudnienie? (...)

Troszkę grubymi nićmi szyta by była ta niewiedza. :roll:
Diunko, podajcie mu proszę taninal, można go połączyć z węglem. Ustanie rozwolnienie. Inna droga - nifuroksazyd (z tym, że ten jest na receptę).

Posted

Załatwię nifuroksazyd, mam dostęp do leków bez recepty...

nie wiem, powoli mi ręcę opadają... dzwonię do studenta wet i jak ten Michał będzie dziś coś marudził - pakuję Itiegi i zawożę go do tego weta

:shake:

Posted

Powiedziałam Michałowi, że albo daje mi 100% zapewnienie na te dwa tygodnie, albo ja dziś psa zabieram!!! Uparł się jednak, że pewnie i tak tej pracy nie dostanie, więc daje mi tę gwarancję. Powiedziałam mu, że mnie nie obchodzi sprawa jego pracy w tym momencie i albo wóz albo przewóz, do cholery. I że gdybym wiedziała to wcześniej to bym sobie głowy nie zawracała.

aaaaa:angryy::angryy::angryy: zaraz kogoś zabiję!

Wet wstępnie się zgodził, ale musi jeszcze grafik pozamieniać i nie wie czy mu się uda, ale postara się. Linoleum nie będzie potrzebne, bo tam są kafle i łatwo się z nich zmyje wszystko.

Posted

Rany boskie... troszkę się człowiek uspokoił i znowu akcja... :shake: Diuna, Ty nam się kobito jeszcze wykończysz!

Ja już burzę mózgów robię - niestety moi znajomi (bardziej lub mniej) nie są z typu dogomaniaków, więc na nich w ogóle nie liczę...

Kurdę, a może by tak (nie zabijcie za pomysł) u sióstr zakonnych jakiś poszukać - Franciszkanie przecież od zwierzaków chyba są, albo jakieś inne.

Posted

Podpowiedzcie co mam robić:roll:

Michał jednak twierdzi, że mam go zostawić. Ja mu powiedziałam, że osoby które poza mną opiekują się Itim są wyłącznie do pomocy doraźnej, np. gdyby trzeba było coś pomóc (leki, pieluchy i inne takie), a nie od szukania kolejnego domu i nie ma opcji, że on sobie zadzwoni np. w przyszły wtorek, że mają go zabrać. Powiedział, że Iti ma zostać, ale czy można mu zaufać, coś kręci...:roll: dzwonię do schronu, może go znają i powiedzą mi co nie co na jego temat...

Czy mam się nie zastanawiać i zabrać psa. Tylko, że u weta nie będzie rehabilitacji, eh

Posted

diuna_wro napisał(a):
Podpowiedzcie co mam robić:roll:

Czy mam się nie zastanawiać i zabrać psa. Tylko, że u weta nie będzie rehabilitacji, eh


Za krótka w uszach jestem, żeby Ci coś radzić Diuna... :-(

A dlaczego na tymczasie u Weta rehabu ma nie być?

Posted

diuna_wro napisał(a):
Frubka - może być rehab, ale tylko w sytuacji gdy ktoś z nas przyjedzie po niego, a sama wiesz, że to nic pewnego


Ojj wiem, wiem:angryy:

Pytałam, bo myślałam, że może odbiór małego stanowiłby problem/kolidował z grafikiem weta.

Posted

Michał przemyślał i twierdzi, że cokolwiek by się działo - Iti zostaje u niego na gwarantowane 2 tyg.

W schronie go nie pamiętają, ale dopytałam go i mówi, że bywał tam w 2000 roku, zaraz zadzwonię jeszcze raz. Może i na tor zadzwonię dopytam, bo teraz podobno tam pomaga.

Po tym co tu piszę, chyba go na wątek nie zaproszę, heh. Więc spodziewajcie się, że wykasuje niektóre posty.

Posted

Ffrubka napisał(a):
Ojj wiem, wiem:angryy:

Pytałam, bo myślałam, że może odbiór małego stanowiłby problem/kolidował z grafikiem weta.


Nawet jak weta nie bedzie w domu, to bedzie w tym czasie ktoś inny.

W schronie Michała nie pamiętają.

Posted

Na torze wyścigowym kojarzą, jest amatorem, nie wolontariuszem zarejestrowanym etc.

Nie chcą jednak potwierdzić jego kompetencji, gdyż uważają go za dziwaka:roll: Faktycznie, coś w nim jest dziwnego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...