sleepingbyday Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 orpha napisał(a):serek homogenizowany :diabloti:,ostatnio sobie kupiłam , przylazłam do domu ,otworzyłam.... i tyle mojego ze folie oblizałam :mad: tyle masz kotów, że to jest dowód miłości, jak ci choc folie zostawiły do oblizania... :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Agmarek napisał(a):Niech mnie ktoś do diaska pocieszy że moje koty przeżyją na mrozie osłonięte przed wiatrem i śniegiem, bo żeście mnie tak zdołowały że siedzę i myślę tylko o tym :help1: Spać przez Was nie będę mogła :zly7: a to ich pierwsza zima ? :razz: mój od zawsze mieszka na dworze , do domu sporadycznie wchodzi :p nażreć się i kimnąć z godzine , potem idzie ... sobie gdzieś ..... w zime i mrozy również :cool3: Jak chciałam bym dobra ciocia , dawać mu dobrą karme , trzymać w domu w mrozy by nie zamarzł , to mnie chciał zabić :p :diabloti: w sumie to kot , żyje jak lubi , łazi gdzie chce , śpi gdzie chce , kociej karmy nie ruszy - zjada tylko psią , wysokoenergetyczna .... nienawidzi kotów i rzuca się na ludzi ..... terroryzuje psy latające luzem , poluje ... kota podobno i wiem z własnego doświadczenia , nie należy zmuszać .... wie lepiej ? to niech sobie radzi :evil_lol: Quote
ARKA Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='Vectra']w sumie to kot , żyje jak lubi , łazi gdzie chce , śpi gdzie chce , kociej karmy nie ruszy - zjada tylko psią , wysokoenergetyczna .... nienawidzi kotów i rzuca się na ludzi ..... terroryzuje psy latające luzem , poluje ... kota podobno i wiem z własnego doświadczenia , nie należy zmuszać .... wie lepiej ? to niech sobie radzi :evil_lol: :roll: Vektra, z opisu wynika ze masz żbika, gatunek pod scisła ochroną:evil_lol: Sierść gęsta i długa jest barwy żółtawoszarej w ciemne pręgi. Powyżej opuszek, na tylnych kończynach czarne plamy. Długość ciała: 45–90 cmDługość ogona: 25–40 cmWysokość w kłębie: 25–35 cmWaga: 4–10 kg Rozwścieczony żbik kładzie uszy płasko po głowie, otwiera szeroko czerwoną paszczę, przeraźliwie parska, jeży sierść i wygina grzbiet w łuk co sprawia, że olbrzymieje. w niewoli żbiki żyją 12–18 lat polują tylko na ziemi nad ranem i o zmierzchu wrogami naturalnymi młodych są łasice i gronostaje w porównaniu z europejskim żbik afrykański ma krótsze owłosienie i cieńszy ogon z powodu kojarzenia się żbików z kotami domowymi naukowcy uważają, że duża część europejskich drapieżników to mieszańce, tzw. kotożbiki Moje normalnie, poza zima, siedza w ogrodzie naszym lub sasiadow. Wpadna do domu, cos zjedzą albo i nie i lecąąąą. Na noc je zwoluje. Dziewczyny juz sie nauczyly(bez problemow), ze w nocy spimy w domu. W zimie, nos ledwo wychyla z domu. Szybkie siu ewentulalnie i powrot, bieeegiem:evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 hehe, arka, przypomniałas mi - eksteściowie mojego przyjaciela znaleźli w lesie kotka i polecieli do zoo, bo byli przrekonani że to żbik, żeby im gatunek zdiagnozować. dlaczego tak mysleli? bo był dziki :cool3:. po kilku dniach bytności w domu nie oswoił się jeszcze. strasznie żałuje, ze nie byłam tam, jka wchodza do zoo i poważnym głosem pytają, czy może mają żbika wtransporterku - i ze nie widziałam min pracowników zoo :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Gdyby mój kot ważył ponad 10 kilo , to trzeba by go zastrzelić :evilbat: bo był by niebezpieczny :evil_lol: Nie ma na niego psa , nawet te które miały na sumieniu koty .... potrafi tak stłuc i pogryźć że wychodziły z poważnymi obrażeniami ..... gorzej bo sam się pcha w psią paszcze ... ostatni raz , to koniecznie chciał poznać pitbulla mojego znajomego ... pit nienawidzi kotów .... a mój kotek taki towarzyski jest i wszedł na podwórko gdzie pitek się bawił no i trzy tygodnie Pitkowi leczyli uszy , oczy i paszcze ... bo się po sierściuchu paprze ... ja się w sumie też go boje , bo jak mnie napadł , to byłam mocno pokiereszowana ... zakładałam temat na miau ;) wtedy.A mam w domu 4 terriery typu bull .... a francowaty , mały 6 kilowy kot mnie pogryzł , podrapał ..... Żbik powiadasz ? on musi być jakiś wymieszany z czymś dzikim :evilbat: bo normalny to on nie jest , przede wszystkim , to brak mu instynktów samozachowawczych .... np boje się to uciekam ... a on nie boi się i atakuje pierwszy .... lubi zabijać :mad: latem polował nawet na bażanty , jedynie bocian mu uciekł ... ale idzie wiosna , a on ambitny jest ...... Nie mogę nawet dokarmiać ptaków , bo miałczący potwór jak w knajpie się czuje .... BA nawet karmie go na dworze tylko w nocy , jak nie ma ptaków .... bo jak ma miche w dzień , to przylatuje dodatkowa kolacja .... skąd w nim taka bestia ? ja go wykarmiłam butelką :( bo go matka zostawiła , a on tak się odpłaca :mad: ale zgodzę się , jak kot dorośleje , to przestaje robić demolkę .... jak był mały , to pomieszkiwał w kuchni .... rany , co on potrafił wyprawić .... oczywiście wszystko zwalałz najwyższych półek .... No i jego celem była łazienka ... raz się wykąpał w chlorze , a drugi raz we wrzątku - może od tego mu się pomerdało pod uszami ? Bo on wpadał do łazienki i wskakiwał jak ninja do wanny .... po chlorze , troche lniał ... po wrzątku nic mu nie było ... przejechał po nim samochód ... ja dostałam zawału wtedy prawie , a jemu nawet wąs nie spadł .. spadł śpiący z 2 piętra .. zdziwiony trochę się obudził w ogródku ... Jedyne co umiał na "komende" to robić samolocik w szafkach z ubraniami :evilbat: ja tylko mówiłam , Ivanek wywal wujowi (czyli mojemu TZ) ubranka z szafek ... wskakiwał na TV , patrzył głęboko w oczy TZ , wkładał pazura między drzwiczki szafki z ubraniami , przeciągał by o coś zaczepić i jak zaczepił to ciągnął .. wsio wywalał ... :evil_lol: teraz ma ponad 4 lata , fakt nie psoci .... ale morduje , morduje dla przyjemności ... pastwi się przeokrótnie nad tym co złapie ..... i wszystko na moich oczach ... puka mi w okno , jak wyjrze , to zaczyna rytuał znęcania się .... już go nie ganiam ... bo jak pastwł się nad myszą .... i go pogoniłam , to za 5 minut przyszedł ze sroką w pysku - żywą !!! i ją zabijał , obrzydliwe .... on nie jest ze schroniska , on ucho stracił w walce z kotami Quote
ARKA Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 :-o:smhair2::kociak::eek2: no z Twojego opisu wynika,ze koto-zbik jak nic:evil_lol: wiec jest czesciowo chroniony:evil_lol: Quote
Agmarek Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Vectra!!! Twój kot to prawdziwy morderca!!! :crazyeye: a nie wygląda na takiego! Moje nie dorastają mu nawet do pięt :razz: Raz mój domowy przyniósł wróbla, to dostał łopatką w tyłek i więcej tego nie robił :razz: Reszta w lato przynosi jaszczurki (żywe) i mi oddaje. Zabieram, pokazuję synowi i wieczorem wypuszczam w bezpiecznie miejsce (do sąsiadów) :razz: Na jesieni podwórko miałam usiane myszami. Rano z łopatą mąż chodził, to i po 10 sztuk zbierał ze schodów. Oprócz tego 2 szczury i 2 krety. To jest ich druga zima, ale niewiem ile lat ma kotka. Wygląda na młodą. Serek homogenizowany to dobry pomysł. Śmietanka też. Dzięki dziewczyny. Idą niesamowite mrozy (podobno). Stwierdziłam że jak będzie z -15 to wyłapię towarzystwo do transportera i na noc do garażu :happy1: Pewnie będzie im trochę ciasno, ale jakoś sobie poradzą. Przynajmniej nie pozamarzają. Orpha to Twoje koty muszą Cię naprawdę bardzo kochać, bo mój "domowy" potrafił zjeść udko kurczaka z zupy, a kość rzucił psu. Kilka razy tak zrobił zanim załapaliśmy, a wszystko wydało się przez ciastko z którego zlizał krem. Miałam już dość znikającego jedzenia, więc jak zobaczyłam ciastko powiedziałam mężowi że jest bezczelny, bo mógł zjeść całe, a on wywalił na mnie gały i stwierdził że to nie on. Myślał że to ja! Winowajca spał na krześle :mad: Takich akcji z nim mieliśmy kilkanaście, więc przestaliśmy zostawiać jedzenie na wierzchu. Np. wypijał mi herbatę z kubka, a ja z mordą na męża, zjadał ciasteczka dzieciom, ale tu na szczęście ślady łap na stole zostawił. Quote
Ewa i flatki Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Vectra !!! - masz potwora w domu :crazyeye: Ja teraz będę uważała, żeby Ci nie podpaść bo kotem poszczujesz i ... Moja Bromba w zeszłym roku wciągnęła gołębia pod siatką :-o, schlastała cały balkon krwią, zostawiła odgryzioną główkę na balkonie a sama siedziała ze zwłokami pod łóżkiem i wyła, jak moje chłopaki usiłowli odebrać trofeum :diabloti: Moje koty nie wychodzą, więc Kruszewicz powinien medal mi dać - zważywszy, że każdy zabiłby 1 ptaka dziennie, pomnożywszy przez ilość dni w roku i jeszcze przez ilość kotów, która przez całe lata oscylowała wokół 14 - 15 - idzie to w tysiące :crazyeye: Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 jaki tam morderca, zwykły drapieznik z domieszka perwersji i sadyzmu (to akurat obstawiam jako wpływ cywilizacji :eviltong:). fajna kicia, vectra, tak trzymać. :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 ale odrobina dobroci w nim jest HA , w domu nie zabija :diabloti: sama widziałam na własne oczy , jak spał i 10 cm od jego morderczej paszczy , mysz żarła mu karmę z miski ..... nieważne , że godzine później poszedł się wyżyć na psie sąsiada .... i tak go nie lubie :evilbat: tylko jednego nie rozumiem :diabloti: dlaczego kotowi się wybacza takie zachowania , a psu nie wypada być padalcem :hmmmm: ;) Quote
ARKA Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='Vectra'] tylko jednego nie rozumiem :diabloti: dlaczego kotowi się wybacza takie zachowania , a psu nie wypada być padalcem :hmmmm: ;) Bo kotki mają mieciusie futerka,potrafią byc mile i robią niewinne minki. A tak wogole, statystycznie: wiecej jest pogryzien przez koty niz przez psy;) Koty to drapiezniki i w ich naturze jest zabijanie, polowane. Wiadomo,ze na wsiach kraza mity,ze kot glodny to dobry mysliwy, co jest bzdura. Glodny-nieglodny, zawsze bedzie polowal. Agmarek to, ze kot przynosi Ci zdobycz to powinnas byc dumna a nie przeganiac. On poprostu w ten sposob pokresla,ze Twoj dom to jego dom i do swojego domu, dla swoich, przynosi to co upolowal aby sie podzielic zdobycza a Ty do niego z miotła??:shake::evil_lol: Jak moj Filut mial chore nerki i dostawal niskobialkowa karme to nagle taka intensywnosc znoszenia nornic i myszek wzrosla,ze no szok:crazyeye: Chyba Filut pomyslal tak: cos mi daja gorsze jedzenie, cos chyba u nas bida zaczyna zagladac wiec musze zaczac znosci wiecej abysmy nie poumierali wszyscy:evil_lol: Doslownie jak nakrecony latal i znosil...:evil_lol: Oczywiscie z pelnej diety byly nici...zjadl sucha dla nerkowcow a potem ostentacyjnie, na naszych oczach, rąbal myszke, ktora sobie polozyl przed drzwiami:roll: ale odrobina dobroci w nim jest HA , w domu nie zabija A slyszalas aby jakas rodzina zwierzeca wybila sama siebie? No chyba,ze jakies chore potomstwo to odrzuca. No swoich Vectra sie nie zabija:diabloti: Quote
orpha Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 hehe bo po dzikiej akcji kot robi mine taka jak ponizej na zdjęciu i wybaczysz mu wszytsko , ba malo tego bedziesz miec poczucie winy :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 aa to ja chyba kumam to jego pukanie w szybkę bym patrzyła jak się TO robi tzn on pokazuje mi jak mam w domu myszy zabijać ? :hmmmm: a o tym , że nie wolno kota zbesztać za dary , to mnie taka kociara uświadomiła bo ja nieświadoma , jak mi pierwszy raz przytargał prezent , go sprałam po zadzie , prezent wywaliłam do kosza .. za pół godziny mialam 10 myszy zabitych pod drzwiami i małego , niewinnego , miauczącego koteczka - patrzącego na mnie z pytajnikami - teraz pasi ? No głupi nie jest , czasem mnie zadziwia np robiłam jajecznice , siedział i się gapił .. rozbijam te jaja na patelnie ... gapi się po chwili znika za oknem .. sobie pomyślałam - znudziło się zwierzątku .. a on po kilku minutach wrócił z niespodzianką w pysku - przyniósł mi jajko ... chyba gołębie , jeszcze ciepłe , położył mi na stole i dumny z siebie poszedł spać .... Z tymi bocianami , to on też źle nie kombinuje .. w końcu dużo nas w domu - 5 psów , dwoje ludzi ... przecież wróbelkiem się nie najemy :evil_lol: Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 masz bardzo bystrego kota, tyle, ze nie przytulasny chyba... człowiek by wolał takiego mruczącego na kolanach przy kominku... a tu kisza, i jajka do jajecznicy i myszy hurtowo, jak sie za detal w dupe dostało :evil_lol: Quote
Agmarek Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Arka myszy mi na schodach nie przeszkadzają, ale biedne małe ptaszki a i owszem :shake: Efekt przetrzepania tyłka był taki że myszy, jaszczurki, żaby znosił, ale ptaków już nie. Może pomyślał że mu się oberwało, bo tak mało przyniósł?? :mad: Za to dwa dni później przytargał do sypialni zdechłą żabę rozmiarów małego kota i położył przy łóżku. Napewno był zdziwiony że na ten widok wyskoczyłam z łóżka z wrzaskiem. Wszyscy teraz w koło płaczą że myszy w domu mają, bo z pól przychodzą. Do mnie nie przychodzą :evil_lol: Vectra ten Twój kocur to może i morderca, ale za to jaki mądry!!! No żeby pani jajka przynosić? Może chciał żebyś i jemu usmażyła :evil_lol: Quote
Agmarek Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='orpha']hehe bo po dzikiej akcji kot robi mine taka jak ponizej na zdjęciu i wybaczysz mu wszytsko , ba malo tego bedziesz miec poczucie winy :evil_lol: Orpha jak zwykle przyznaję Ci rację :evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 sleepingbyday napisał(a):masz bardzo bystrego kota, tyle, ze nie przytulasny chyba... człowiek by wolał takiego mruczącego na kolanach przy kominku... a tu kisza, i jajka do jajecznicy i myszy hurtowo, jak sie za detal w dupe dostało :evil_lol: ano właśnie że tulasty i mruczasty :diabloti: jedzie jak pozytywka , wystarczy się odezwać do obywatela i robi trrrrrrrrrrrr , ale poza domem jest taki miły i przy nodze chodzi ..... czeka na nas jak do domu wracamy ... i siada na masce auta i tak wjeżdżamy na podwórko :cool1: ale na obcych się rzuca :shake: ktoś wejdzie bez pytania , to na bank ma wbite zęby w nogę :evil_lol: ja mam 5 psów morderców ;) ale niespodzianka zawsze z przodu czeka na gości .. tam psy nie mają wstępu ... czy ktoś się spodziewa , że kot broni podwórka ? gryzie i drapie ? jedynie nie umie syczeć i fukać :-( Quote
sleepingbyday Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 może szczeka i warczy? jesteś pewna, ze to kotowaty w ogóle :razz:? a jak sie ten monster nazywa? mam cicha nadzieję, ze mruczek ;-) Quote
ARKA Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Vectra napisał(a):;) ale niespodzianka zawsze z przodu czeka na gości .. tam psy nie mają wstępu ... czy ktoś się spodziewa , że kot broni podwórka ? gryzie i drapie ? jedynie nie umie syczeć i fukać :-( Vectra, mowie ci ze to koto-zbik jak nic jest i broni swojego terenu. Albo koto-pies sie zrobil, wychowany z psami, przerosl mistrza!:evil_lol: Quote
Vectra Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Ivan się zwie :diabloti: w oryginale ma trochę inne imie , ale dogo ocenzuruje :evil_lol: na S się zaczyna :cool3: W sumie , jak był ślepy i mały to wyniańczyła go moja pitbullka :roll: ale ona nawet muchy nie skrzywdzi :p Kotów to on pewno nie lubi , bo się z niego śmiały , że nie ma jajek :lol: i jak sika to nie śmierdzi Quote
jaanna019 Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 Jak tu miło i kotowo:evil_lol: Dawno temu miałam słodką, mądrą koteczkę o imieniu Myszka, znosiła mi do domu wszystko: ptaszki, żaby, myszy a ja w swojej naiwności myślałam, że jak skarcę to przestanie:shake: efekt był taki, że miałam schody, parapety i balkon obładowane zdobyczami w różnym stanie, jedne tylko uduszone inne nadgryzione:evil_lol: w desperacji zaczęłam poczytywać to i owo i:crazyeye: okazało się że wszystko nie tak. Swoim krytykowaniem sprawiłam, że kicia znosiła coraz to więcej, żeby wreszcie mnie zadowolić:evil_lol: to był jej wkład w domową spiżarnię. Zaczęłam chwalić zdobycze i po kryjomu przed Myszką wyrzucać i poskutkowało :multi: Quote
Vectra Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 a znacie to ? :evil_lol: Jak dać kotu tabletkę Quote
ARKA Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 :roll: no podanie tabletki "to wyzsza szkola' ale ja mam dwa sposby. Mam taki specjalny podajnik do podania tabletek kotom i umiem dziewczynki tak przytrzymac aby "zdretwialy' jak to matka robi z kociakami. Stosowalam tez metode; rozgnieciona tabletka wymieszan z minimalna iloscia masla i paluchem pysio mazalam i łapy. Koty nie lubia byc brudne wiec sie zaraz myją:evil_lol: A ja bym chciala abysmy wrocili jednak do szarej rzeczywistosci czyli tytulu wątku. Zycie plynie, psy sa z interwencji PiSZ, gdzies sie nagle, przypadkowo, odnajdują. Swiat jednak jest maly...... I co Grzegorzu na to powiesz??? Moze wpadniesz z policja jak do P.Magdy Szwarc, do Korabiewic, i zabierzesz, tym razem, SWOJA suke ze szczeniakami z Józefowa??? :angryy::angryy::angryy: http://www.dogomania.pl/forum/f402/wielka-akcja-krezel-k-chynowa-psy-w-schroniskach-dt-szukaja-nowych-domow-119313/index295.html#post11511565 Quote
Ewa i flatki Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Właśnie - jakoś temat główny rozminął się z postami, co pewnie jest na rękę niektórym osobom. A ja myślę sobie, że Krężel Krężlem ale Olkusz, toby dopiero było wyzwanie ...:angryy: Quote
sleepingbyday Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 a ja czekam na wyjasnienia sprawy psów znalezionych w rowie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.