Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

orpha napisał(a):
serek homogenizowany :diabloti:,ostatnio sobie kupiłam , przylazłam do domu ,otworzyłam.... i tyle mojego ze folie oblizałam :mad:


tyle masz kotów, że to jest dowód miłości, jak ci choc folie zostawiły do oblizania... :evil_lol:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Agmarek napisał(a):
Niech mnie ktoś do diaska pocieszy że moje koty przeżyją na mrozie osłonięte przed wiatrem i śniegiem, bo żeście mnie tak zdołowały że siedzę i myślę tylko o tym :help1:
Spać przez Was nie będę mogła :zly7:


a to ich pierwsza zima ? :razz: mój od zawsze mieszka na dworze , do domu sporadycznie wchodzi :p nażreć się i kimnąć z godzine , potem idzie ... sobie gdzieś ..... w zime i mrozy również :cool3:
Jak chciałam bym dobra ciocia , dawać mu dobrą karme , trzymać w domu w mrozy by nie zamarzł , to mnie chciał zabić :p :diabloti:

w sumie to kot , żyje jak lubi , łazi gdzie chce , śpi gdzie chce , kociej karmy nie ruszy - zjada tylko psią , wysokoenergetyczna .... nienawidzi kotów i rzuca się na ludzi ..... terroryzuje psy latające luzem , poluje ...

kota podobno i wiem z własnego doświadczenia , nie należy zmuszać ....
wie lepiej ? to niech sobie radzi :evil_lol:

Posted

[quote name='Vectra']w sumie to kot , żyje jak lubi , łazi gdzie chce , śpi gdzie chce , kociej karmy nie ruszy - zjada tylko psią , wysokoenergetyczna .... nienawidzi kotów i rzuca się na ludzi ..... terroryzuje psy latające luzem , poluje ...

kota podobno i wiem z własnego doświadczenia , nie należy zmuszać ....
wie lepiej ? to niech sobie radzi :evil_lol:

:roll: Vektra, z opisu wynika ze masz żbika, gatunek pod scisła ochroną:evil_lol:

Sierść gęsta i długa jest barwy żółtawoszarej w ciemne pręgi. Powyżej opuszek, na tylnych kończynach czarne plamy.

Długość ciała: 45–90 cmDługość ogona: 25–40 cmWysokość w kłębie: 25–35 cmWaga: 4–10 kg
Rozwścieczony żbik kładzie uszy płasko po głowie, otwiera szeroko czerwoną paszczę, przeraźliwie parska, jeży sierść i wygina grzbiet w łuk co sprawia, że olbrzymieje.
w niewoli żbiki żyją 12–18 lat
polują tylko na ziemi nad ranem i o zmierzchu
wrogami naturalnymi młodych są łasice i gronostaje
w porównaniu z europejskim żbik afrykański ma krótsze owłosienie i cieńszy ogon
z powodu kojarzenia się żbików z kotami domowymi naukowcy uważają, że duża część europejskich drapieżników to mieszańce, tzw. kotożbiki


Moje normalnie, poza zima, siedza w ogrodzie naszym lub sasiadow.
Wpadna do domu, cos zjedzą albo i nie i lecąąąą. Na noc je zwoluje. Dziewczyny juz sie nauczyly(bez problemow), ze w nocy spimy w domu.

W zimie, nos ledwo wychyla z domu. Szybkie siu ewentulalnie i powrot, bieeegiem:evil_lol:

Posted

hehe, arka, przypomniałas mi - eksteściowie mojego przyjaciela znaleźli w lesie kotka i polecieli do zoo, bo byli przrekonani że to żbik, żeby im gatunek zdiagnozować. dlaczego tak mysleli? bo był dziki :cool3:. po kilku dniach bytności w domu nie oswoił się jeszcze. strasznie żałuje, ze nie byłam tam, jka wchodza do zoo i poważnym głosem pytają, czy może mają żbika wtransporterku - i ze nie widziałam min pracowników zoo :evil_lol:

Posted

Gdyby mój kot ważył ponad 10 kilo , to trzeba by go zastrzelić :evilbat: bo był by niebezpieczny :evil_lol:
Nie ma na niego psa , nawet te które miały na sumieniu koty .... potrafi tak stłuc i pogryźć że wychodziły z poważnymi obrażeniami ..... gorzej bo sam się pcha w psią paszcze ...
ostatni raz , to koniecznie chciał poznać pitbulla mojego znajomego ... pit nienawidzi kotów .... a mój kotek taki towarzyski jest i wszedł na podwórko gdzie pitek się bawił
no i trzy tygodnie Pitkowi leczyli uszy , oczy i paszcze ... bo się po sierściuchu paprze ...

ja się w sumie też go boje , bo jak mnie napadł , to byłam mocno pokiereszowana ...
zakładałam temat na miau ;) wtedy.A mam w domu 4 terriery typu bull .... a francowaty , mały 6 kilowy kot mnie pogryzł , podrapał .....

Żbik powiadasz ? on musi być jakiś wymieszany z czymś dzikim :evilbat: bo normalny to on nie jest , przede wszystkim , to brak mu instynktów samozachowawczych .... np boje się to uciekam ... a on nie boi się i atakuje pierwszy .... lubi zabijać :mad:
latem polował nawet na bażanty , jedynie bocian mu uciekł ... ale idzie wiosna , a on ambitny jest ......

Nie mogę nawet dokarmiać ptaków , bo miałczący potwór jak w knajpie się czuje ....
BA nawet karmie go na dworze tylko w nocy , jak nie ma ptaków .... bo jak ma miche w dzień , to przylatuje dodatkowa kolacja ....

skąd w nim taka bestia ? ja go wykarmiłam butelką :( bo go matka zostawiła , a on tak się odpłaca :mad:


ale zgodzę się , jak kot dorośleje , to przestaje robić demolkę .... jak był mały , to pomieszkiwał w kuchni .... rany , co on potrafił wyprawić .... oczywiście wszystko zwalałz najwyższych półek .... No i jego celem była łazienka ... raz się wykąpał w chlorze , a drugi raz we wrzątku - może od tego mu się pomerdało pod uszami ?
Bo on wpadał do łazienki i wskakiwał jak ninja do wanny .... po chlorze , troche lniał ... po wrzątku nic mu nie było ... przejechał po nim samochód ... ja dostałam zawału wtedy prawie , a jemu nawet wąs nie spadł .. spadł śpiący z 2 piętra .. zdziwiony trochę się obudził w ogródku ...

Jedyne co umiał na "komende" to robić samolocik w szafkach z ubraniami :evilbat:
ja tylko mówiłam , Ivanek wywal wujowi (czyli mojemu TZ) ubranka z szafek ...
wskakiwał na TV , patrzył głęboko w oczy TZ , wkładał pazura między drzwiczki szafki z ubraniami , przeciągał by o coś zaczepić i jak zaczepił to ciągnął .. wsio wywalał ... :evil_lol:


teraz ma ponad 4 lata , fakt nie psoci .... ale morduje , morduje dla przyjemności ...
pastwi się przeokrótnie nad tym co złapie ..... i wszystko na moich oczach ...
puka mi w okno , jak wyjrze , to zaczyna rytuał znęcania się ....
już go nie ganiam ... bo jak pastwł się nad myszą .... i go pogoniłam , to za 5 minut przyszedł ze sroką w pysku - żywą !!! i ją zabijał , obrzydliwe ....


on nie jest ze schroniska , on ucho stracił w walce z kotami


Posted

Vectra!!! Twój kot to prawdziwy morderca!!! :crazyeye: a nie wygląda na takiego!
Moje nie dorastają mu nawet do pięt :razz:
Raz mój domowy przyniósł wróbla, to dostał łopatką w tyłek i więcej tego nie robił :razz:
Reszta w lato przynosi jaszczurki (żywe) i mi oddaje. Zabieram, pokazuję synowi i wieczorem wypuszczam w bezpiecznie miejsce (do sąsiadów) :razz:
Na jesieni podwórko miałam usiane myszami. Rano z łopatą mąż chodził, to i po 10 sztuk zbierał ze schodów. Oprócz tego 2 szczury i 2 krety.
To jest ich druga zima, ale niewiem ile lat ma kotka. Wygląda na młodą.
Serek homogenizowany to dobry pomysł. Śmietanka też. Dzięki dziewczyny.
Idą niesamowite mrozy (podobno). Stwierdziłam że jak będzie z -15 to wyłapię towarzystwo do transportera i na noc do garażu :happy1:
Pewnie będzie im trochę ciasno, ale jakoś sobie poradzą. Przynajmniej nie pozamarzają.
Orpha to Twoje koty muszą Cię naprawdę bardzo kochać, bo mój "domowy" potrafił zjeść udko kurczaka z zupy, a kość rzucił psu. Kilka razy tak zrobił zanim załapaliśmy, a wszystko wydało się przez ciastko z którego zlizał krem. Miałam już dość znikającego jedzenia, więc jak zobaczyłam ciastko powiedziałam mężowi że jest bezczelny, bo mógł zjeść całe, a on wywalił na mnie gały i stwierdził że to nie on. Myślał że to ja!
Winowajca spał na krześle :mad:
Takich akcji z nim mieliśmy kilkanaście, więc przestaliśmy zostawiać jedzenie na wierzchu. Np. wypijał mi herbatę z kubka, a ja z mordą na męża, zjadał ciasteczka dzieciom, ale tu na szczęście ślady łap na stole zostawił.

Posted

Vectra !!! - masz potwora w domu :crazyeye:
Ja teraz będę uważała, żeby Ci nie podpaść bo kotem poszczujesz i ...
Moja Bromba w zeszłym roku wciągnęła gołębia pod siatką :-o, schlastała cały balkon krwią, zostawiła odgryzioną główkę na balkonie a sama siedziała ze zwłokami pod łóżkiem i wyła, jak moje chłopaki usiłowli odebrać trofeum :diabloti:
Moje koty nie wychodzą, więc Kruszewicz powinien medal mi dać - zważywszy, że każdy zabiłby 1 ptaka dziennie, pomnożywszy przez ilość dni w roku i jeszcze przez ilość kotów, która przez całe lata oscylowała wokół 14 - 15 - idzie to w tysiące :crazyeye:

Posted

ale odrobina dobroci w nim jest HA , w domu nie zabija :diabloti:
sama widziałam na własne oczy , jak spał i 10 cm od jego morderczej paszczy , mysz żarła mu karmę z miski .....
nieważne , że godzine później poszedł się wyżyć na psie sąsiada ....


i tak go nie lubie :evilbat:

tylko jednego nie rozumiem :diabloti:
dlaczego kotowi się wybacza takie zachowania , a psu nie wypada być padalcem :hmmmm: ;)

Posted

[quote name='Vectra']
tylko jednego nie rozumiem :diabloti:
dlaczego kotowi się wybacza takie zachowania , a psu nie wypada być padalcem :hmmmm: ;)
Bo kotki mają mieciusie futerka,potrafią byc mile i robią niewinne minki. A tak wogole, statystycznie: wiecej jest pogryzien przez koty niz przez psy;) Koty to drapiezniki i w ich naturze jest zabijanie, polowane. Wiadomo,ze na wsiach kraza mity,ze kot glodny to dobry mysliwy, co jest bzdura. Glodny-nieglodny, zawsze bedzie polowal.

Agmarek to, ze kot przynosi Ci zdobycz to powinnas byc dumna a nie przeganiac. On poprostu w ten sposob pokresla,ze Twoj dom to jego dom i do swojego domu, dla swoich, przynosi to co upolowal aby sie podzielic zdobycza a Ty do niego z miotła??:shake::evil_lol:

Jak moj Filut mial chore nerki i dostawal niskobialkowa karme to nagle taka intensywnosc znoszenia nornic i myszek wzrosla,ze no szok:crazyeye:
Chyba Filut pomyslal tak: cos mi daja gorsze jedzenie, cos chyba u nas bida zaczyna zagladac wiec musze zaczac znosci wiecej abysmy nie poumierali wszyscy:evil_lol: Doslownie jak nakrecony latal i znosil...:evil_lol:
Oczywiscie z pelnej diety byly nici...zjadl sucha dla nerkowcow a potem ostentacyjnie, na naszych oczach, rąbal myszke, ktora sobie polozyl przed drzwiami:roll:


ale odrobina dobroci w nim jest HA , w domu nie zabija

A slyszalas aby jakas rodzina zwierzeca wybila sama siebie? No chyba,ze jakies chore potomstwo to odrzuca. No swoich Vectra sie nie zabija:diabloti:

Posted

hehe bo po dzikiej akcji kot robi mine taka jak ponizej na zdjęciu i wybaczysz mu wszytsko , ba malo tego bedziesz miec poczucie winy :evil_lol:

Posted

aa to ja chyba kumam to jego pukanie w szybkę bym patrzyła jak się TO robi
tzn on pokazuje mi jak mam w domu myszy zabijać ? :hmmmm:

a o tym , że nie wolno kota zbesztać za dary , to mnie taka kociara uświadomiła
bo ja nieświadoma , jak mi pierwszy raz przytargał prezent , go sprałam po zadzie , prezent wywaliłam do kosza .. za pół godziny mialam 10 myszy zabitych pod drzwiami i małego , niewinnego , miauczącego koteczka - patrzącego na mnie z pytajnikami - teraz pasi ?

No głupi nie jest , czasem mnie zadziwia
np robiłam jajecznice , siedział i się gapił .. rozbijam te jaja na patelnie ... gapi się
po chwili znika za oknem .. sobie pomyślałam - znudziło się zwierzątku .. a on po kilku minutach wrócił z niespodzianką w pysku - przyniósł mi jajko ... chyba gołębie , jeszcze ciepłe , położył mi na stole i dumny z siebie poszedł spać ....

Z tymi bocianami , to on też źle nie kombinuje .. w końcu dużo nas w domu - 5 psów , dwoje ludzi ... przecież wróbelkiem się nie najemy :evil_lol:

Posted

masz bardzo bystrego kota, tyle, ze nie przytulasny chyba... człowiek by wolał takiego mruczącego na kolanach przy kominku... a tu kisza, i jajka do jajecznicy i myszy hurtowo, jak sie za detal w dupe dostało :evil_lol:

Posted

Arka myszy mi na schodach nie przeszkadzają, ale biedne małe ptaszki a i owszem :shake: Efekt przetrzepania tyłka był taki że myszy, jaszczurki, żaby znosił, ale ptaków już nie. Może pomyślał że mu się oberwało, bo tak mało przyniósł?? :mad: Za to dwa dni później przytargał do sypialni zdechłą żabę rozmiarów małego kota i położył przy łóżku. Napewno był zdziwiony że na ten widok wyskoczyłam z łóżka z wrzaskiem.
Wszyscy teraz w koło płaczą że myszy w domu mają, bo z pól przychodzą. Do mnie nie przychodzą :evil_lol:
Vectra ten Twój kocur to może i morderca, ale za to jaki mądry!!!
No żeby pani jajka przynosić? Może chciał żebyś i jemu usmażyła :evil_lol:

Posted

[quote name='orpha']hehe bo po dzikiej akcji kot robi mine taka jak ponizej na zdjęciu i wybaczysz mu wszytsko , ba malo tego bedziesz miec poczucie winy :evil_lol:



Orpha jak zwykle przyznaję Ci rację :evil_lol:

Posted

sleepingbyday napisał(a):
masz bardzo bystrego kota, tyle, ze nie przytulasny chyba... człowiek by wolał takiego mruczącego na kolanach przy kominku... a tu kisza, i jajka do jajecznicy i myszy hurtowo, jak sie za detal w dupe dostało :evil_lol:

ano właśnie że tulasty i mruczasty :diabloti: jedzie jak pozytywka , wystarczy się odezwać do obywatela i robi trrrrrrrrrrrr , ale poza domem jest taki miły i przy nodze chodzi .....

czeka na nas jak do domu wracamy ... i siada na masce auta i tak wjeżdżamy na podwórko :cool1: ale na obcych się rzuca :shake: ktoś wejdzie bez pytania , to na bank ma wbite zęby w nogę :evil_lol: ja mam 5 psów morderców ;) ale niespodzianka zawsze z przodu czeka na gości .. tam psy nie mają wstępu ... czy ktoś się spodziewa , że kot broni podwórka ? gryzie i drapie ?
jedynie nie umie syczeć i fukać :-(

Posted

Vectra napisał(a):
;) ale niespodzianka zawsze z przodu czeka na gości .. tam psy nie mają wstępu ... czy ktoś się spodziewa , że kot broni podwórka ? gryzie i drapie ?
jedynie nie umie syczeć i fukać :-(


Vectra, mowie ci ze to koto-zbik jak nic jest i broni swojego terenu.
Albo koto-pies sie zrobil, wychowany z psami, przerosl mistrza!:evil_lol:

Posted

Ivan się zwie :diabloti: w oryginale ma trochę inne imie , ale dogo ocenzuruje :evil_lol:
na S się zaczyna :cool3:

W sumie , jak był ślepy i mały to wyniańczyła go moja pitbullka :roll: ale ona nawet muchy nie skrzywdzi :p

Kotów to on pewno nie lubi , bo się z niego śmiały , że nie ma jajek :lol: i jak sika to nie śmierdzi

Posted

Jak tu miło i kotowo:evil_lol: Dawno temu miałam słodką, mądrą koteczkę o imieniu Myszka, znosiła mi do domu wszystko: ptaszki, żaby, myszy a ja w swojej naiwności myślałam, że jak skarcę to przestanie:shake: efekt był taki, że miałam schody, parapety i balkon obładowane zdobyczami w różnym stanie, jedne tylko uduszone inne nadgryzione:evil_lol: w desperacji zaczęłam poczytywać to i owo i:crazyeye: okazało się że wszystko nie tak. Swoim krytykowaniem sprawiłam, że kicia znosiła coraz to więcej, żeby wreszcie mnie zadowolić:evil_lol: to był jej wkład w domową spiżarnię. Zaczęłam chwalić zdobycze i po kryjomu przed Myszką wyrzucać i poskutkowało :multi:

Posted

:roll: no podanie tabletki "to wyzsza szkola' ale ja mam dwa sposby. Mam taki specjalny podajnik do podania tabletek kotom i umiem dziewczynki tak przytrzymac aby "zdretwialy' jak to matka robi z kociakami.

Stosowalam tez metode; rozgnieciona tabletka wymieszan z minimalna iloscia masla i paluchem pysio mazalam i łapy. Koty nie lubia byc brudne wiec sie zaraz myją:evil_lol:

A ja bym chciala abysmy wrocili jednak do szarej rzeczywistosci czyli tytulu wątku. Zycie plynie, psy sa z interwencji PiSZ, gdzies sie nagle, przypadkowo, odnajdują. Swiat jednak jest maly......

I co Grzegorzu na to powiesz???
Moze wpadniesz z policja jak do P.Magdy Szwarc, do Korabiewic, i zabierzesz, tym razem, SWOJA suke ze szczeniakami z Józefowa???

:angryy::angryy::angryy:

http://www.dogomania.pl/forum/f402/wielka-akcja-krezel-k-chynowa-psy-w-schroniskach-dt-szukaja-nowych-domow-119313/index295.html#post11511565

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...