orpha Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 SBD bo one nieco podobne są , tak samo włochate tylko ze main coony sa takie miziaste i delikatne a norwegi i syberyjskie ( tez długwłose) są cholery niezależne i charakterne :evil_lol:. Main coony to nawet pazurów nie uzywaja , moja lady jak sie wkurzy to robi takie wielkopanskie "pfffffffffffffff" a potem robi oczy jak lalka bo niedowierza w to co sie stało , mało tego main coon bedzie lazil za Toba jak pies krok w krok , usiadziesz -myk na kolana i miziaj mnie miziaj , zobacz jaka/-i jestem piekny wiec głaszcz mnie ,głaszcz ....czasem to meczace :roll: Quote
ARKA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 orpha napisał(a):SBD bo one nieco podobne są , tak samo włochate tylko ze main coony sa takie miziaste i delikatne a norwegi i syberyjskie ( tez długwłose) są cholery niezależne i charakterne :evil_lol:. Main coony to nawet pazurów nie uzywaja , moja lady jak sie wkurzy to robi takie wielkopanskie "pfffffffffffffff" a potem robi oczy jak lalka bo niedowierza w to co sie stało , mało tego main coon bedzie lazil za Toba jak pies krok w krok , usiadziesz -myk na kolana i miziaj mnie miziaj , zobacz jaka/-i jestem piekny wiec głaszcz mnie ,głaszcz ....czasem to meczace :roll: :evil_lol: ladnie to opisalas a te dwie pozostale rasy, jak sama nazwa wskazuje: kot lesny czy syberyjski jak moze byc bez charakteru?;) Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Z ragdollem można podobno robić wszystko. Nawet nazwa o tym świadczy, bo oznacza szmacianą lalkę. Taki kot po wzięciu na ręce podobno flaczeje ;) Nie polecam dewona. Drań to jest i agresor :evil_lol: No i łysy do tego... Quote
agawa9 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 kociowato się zrobiło-to też dodam swoje 3 grosze;) jako milutką 'przytulankę' polecam persy albo persopodobne ja mam w domku taką 6letnią wielką(ok. 7kg), puchatą pierdołę - kastrata Leona. Z sukami dogaduje się świetnie - tzn. olewa totalnie te wszystkie babska. Do mnie-bardzo kontaktowy, gadatliwy i przytulaśny chociaż nosić się na rękach nie daje-no cóż - może dba o mój kręgosłup;);) dodam, że pierdoła to nie znaczy bez charakteru-swoje humorki czasem ma ale jest bardzo łagodny a przerażający bywa tylko z powodu swej wielkości chyba straszeczny off nam tu wychodzi Quote
Margo05 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Oooo, to ja mam oba charakterki w domu :) I przyznaję bez bicia, że takie miauczące coś, co nie odstępuje od nóg nawet na moment jest bardzo męczące. W naszym przypadku bywa problem z pójściem do łazienki bez towarzyszki :evil_lol: Druga zaś przyjdzie jak ona ma ochotę. Jak jej nie ma, to się nie zbliżaj, jak ma, to wpkuje ci się pod kołdrę i wtula się najbliżej jak może :evil_lol: A to moje "rasowce" :evil_lol: Quote
Charly Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 ...a jaaa...nie polecam cornish rex-ów:lol:.....Cudne, sliczne (oczywiscie sprawa gustu), ale straaasznie gadatliwe,głosne, zrzędzące. strasznie duzo i glosno zrzędzi np, kiedy się go obudzi ze snu w nocy i takie tam. Poza tym wielka przylepa- dość denerwujace. Zawsze im zimno no i są takie cieple zawsze (trochę to dziwne uczucie dotykac takiego kota), dziwnie pachną i nieprawda ze nie wywolują alergii. wywolują i to bardzo mocno. Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 orpha napisał(a):chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... Miłośniczki zwierząt :shake::evil_lol: Nie ma co. Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Charly napisał(a):...a jaaa...nie polecam cornish rex-ów:lol:.....Cudne, sliczne (oczywiscie sprawa gustu), ale straaasznie gadatliwe,głosne, zrzędzące. strasznie duzo i glosno zrzędzi np, kiedy się go obudzi ze snu w nocy i takie tam. Poza tym wielka przylepa- dość denerwujace. Zawsze im zimno no i są takie cieple zawsze (trochę to dziwne uczucie dotykac takiego kota), dziwnie pachną i nieprawda ze nie wywolują alergii. wywolują i to bardzo mocno. Nie lubię Ciebie :angryy: :evil_lol: Nawet pogadać sobie kocina nie może :angryy: :evil_lol: Reksiki są najpiękniejsze - cieplutkie, przytulne i komunkatywne!!!! I nie pachną dziwnie. Wcale, a wcale. Tylko co do alergii się zgodzę (niechętnie). Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Margo05 napisał(a):Oooo, to ja mam oba charakterki w domu :) I przyznaję bez bicia, że takie miauczące coś, co nie odstępuje od nóg nawet na moment jest bardzo męczące. W naszym przypadku bywa problem z pójściem do łazienki bez towarzyszki :evil_lol: Druga zaś przyjdzie jak ona ma ochotę. Jak jej nie ma, to się nie zbliżaj, jak ma, to wpkuje ci się pod kołdrę i wtula się najbliżej jak może :evil_lol: Ciebie też nie lubię :angryy::evil_lol: A co to przeszkadza, jak Ci kocinka wskoczy na kolanka albo na karczek, gdy siusiasz? No co?! Quote
orpha Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... Quote
Charly Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 komunikatywne ahahahahahah:mdrmed::mdrmed: mnie własnie polecono tego kociaka bo TZ ma alergie na koty, a ja...nie. Az kupilismy kiedys wlasnie cornisha - z powodu TZa....Jednak nie on a ja opuchlam jak bańka, w nocy szpital:smhair2: a byl piękny. duże uszyska, kremowy krecony baranek i miodowe oczy. Niestety musielismy pod dwoch dniach odwiesc do hodowcy:placz: Quote
Margo05 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 zofia&sasza napisał(a):Ciebie też nie lubię :angryy::evil_lol: A co to przeszkadza, jak Ci kocinka wskoczy na kolanka albo na karczek, gdy siusiasz? No co?! Wtedy to nic, tylko... skupić się nie mogę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: orpha napisał(a):chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... Orpha, wiem co czujesz :loveu: :diabloti: Znam ten temat aż nadto dobrze :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ARKA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='Charly']komunikatywne ahahahahahah:mdrmed::mdrmed: Dokladnie tak jest, ta rasa jest jak pies i wiecej, caly czas musi byc przy czlowieku i opowiadac.:evil_lol: Po smierci mojego ukochanego, paluchowego Antosia musialam miec następnego jakiegos w potrzebie ale.....musial byc to kot/kotka z duzą glową.:evil_lol: Antos byl jak koto-pies. Zrownowazony, spokojny nad wyraz..do czasu jak nie zobaczyl naszego kotka Filuta;). Najmądrzejszy kot jakiego mialam. Tylko by siedzial na kolanach, dawal sobie wszystko spokojnie zrobic(strasznie byl wyniszczony, gronkowiec w uszach itd, kaleka, bez jednej lapki). Czekal latem na moje powroty pod swierkiem, pryz furtce z psami razem. Wypatrzylam na miau..Tosie,z duzą glową:evil_lol:. Powiedziano mi ,ze Toska "ma charakter". No wiem teraz, ze musiala miec jak zyla posrod 30 kotow w mieszkaniu:shake: A tak naprawde jest kotka, ktora jak fuknie to swieto jest i to fuknie na Fione(drugą kotke) jak ta ją dopadnie, kontrolnie(niegroznie), aby pokazac kto rządzi...czy tez funie na Kajtka(pies) jak ja zamocno zlapie w zabawie. Tosia: Mam "swoja teorie" ze jak ma byc spokojny i rozwnowazony kot, proludzki kot, negadatliwy, to z duzą glowa:evil_lol: To Antos sw.pamieci, ktory swoim wygladem budzil postrach szczegolnie wsrod wetow:evil_lol: a jak sie okazywalo, mozna bylo wszystko z nim zrobic. W klinice wet siedzial zawsze na rękach, nie w transporterze bo zle znosil. Jak wszedl obcy pies np. do klinik to Antos nie zjezyl sie nawet tylko wydawal glos z siebie jak muczaca krowa:evil_lol: Sasiadow kot raz nas odwiedzil.......i tylko rude furto latalo po ogrodzie a Rudy walil i wali wszystkie koty w okolicy. Wieelka slabosc czuje tez do rosyjskich niebieskich. Mialam Filuta, ktory prawdopodobnie nie byl sprzedany gdzies na targu i wywalony do smietnika, jako kocie. Byl z nami jedenascie lat, zginal bez sladu wiosną:placz: Nie moglabym miec drugiego niebieskiego gdyz te koty sa wielkimi indywidualistami. Kochane dla czlowieka, Filut tez tylko kolana a wlasciwie na mnie. Pieknie buzi dawal jak go sie poprosilo ,i ciagle by mnie mył;)Az mlaskal jak mi rece ,twarz wymywal-pilling darmowy;) ale widzialam jak meczy sie w stadzie....kotow innych nie cierpial, nie dala sie blizyc do siebie na pol metra, zaraz lapa walil na oslep i fuczal, uciekal. Bardzo delikatne i wrazliwe koty. Jesli spal gdzies w domu to tylko sam w ktoryms z pokoi. Mial swoje ulubione miejsca-pole-i ogrod sąsiada(zadnych zwierzat nie bylo). Duzo polowal na myszy i nornice i znosil "hurtowo". Obcemu nie dal sie wziac na rece, nie dal sie zblizyc ale.....doskonale wiedzial, ze wet przyszedl do domu i dawal noge pod lozko. Wet w domu, ktos cos bedzie mial robione:evil_lol: Byl obowiazkowy i punktulany, zawsze, dzien w dzien:wiosna, lato, jesien godz ok. 17-stej meldowal sie..w czasie dnia rozne pory. Zima siedzial w domu, tylko na siuu wyskok...wtedy sie meczyl z psami i kotam. Chciaz psy, tolerowal. Byl zaprzyjazniony bardzo z sunia Perelka, ja wylizywal tez. Kiedy Perla odeszla za TM, Filus zostal sam. Kocham niebieskie rosyjskie za ich delikatnosc,czulosc, przywiązanie ale potrzebuja spokoju..a nie stada latajacego wokolo. Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... U mnie na wprost siedzi suka :evil_lol: Kot na karku lub kolanach, a Sasza zagląda przez drzwi. Ze skupieniem - kwestia wprawy :evil_lol: Quote
Charly Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='ARKA']Mam "swoja teorie" ze jak ma byc spokojny i rozwnowazony kot, proludzki kot, negadatliwy, to z duzą glowa:evil_lol: taki wlasnie jest moj ideał kota. spokojny, i przede wszystkim niegadatliwy:roll: z duża glową. taki w typie brytyjski krótkowlosy Quote
ARKA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='Charly'] taki wlasnie jest moj ideał kota. spokojny, i przede wszystkim niegadatliwy:roll: z duża glową. taki w typie brytyjski krótkowlosy Ja tez mam "swoja teorie' odnosnie gadatliwosci kotow(nie mowie o rasowcach),ze jest tak jak z psami. Jedno uczy sie od drugiego. Ja sie bardzo denerwuje jak kot miauczy i cos chce a ja nie wiem co:evil_lol: Moje koty wogole nie miauczą!! No chyba,ze np. Fiona jak chce aby ją wypuscic czy Filus tez jak chcial wyjsc. Filus reagowal glosem jak go wolalam do dmu-tak jakby tez wrzeszczal,glosno, no jestem tu, no idee, ide...:-( Toska to ma taki glos, ze wogole go nie slychac:evil_lol: Moim zdaniem one sie uczą jeden od drugiego; skoro jeden miauczy to dlaczego drugi mialby nie miauczec, skoro to zwraca uwage opiekuna na siebie? Jak casami sobie czytalam co koty wyprawiaj w domach to moje sa idealy, naprawde nic w domu nie zwalaja, nie skacza po roznych szafkach itd...Mysle,ze dlatego, ze moje są kotami wychodzacymi, chociaz zima siedzą w domu caly czas i sa grzeczne.. Czasami rano, slysze jak Tosia bawi sie myszka, zabawka, w łazience. Tylko tam ma bezpieczne swoje zabawki..jak psy wejdą, Kajtek, myszka zaraz rozpracowana:evil_lol: Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Tak powinien wyglądać KOT. Frodo patrzy na Was złym oczkiem :angryy: Quote
orpha Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 a ja nie bede swojego towarzystwa tu wklejac , jak kto chce to moje zwierza sa tutaj http://www.dogomania.pl/forum/f80/niya-setka-amon-kocia-banda-azura-prezes-lady-mloda-czarna-116809/ mozna se wejsc i popodziwiac wydajac duo ochów i achów :diabloti: Quote
ARKA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 :shake: ja to kotow juz wiecej nie bede miala, po zaginieciu Filusia:-( Mieszkajac w domu(a nie miszkaniu) i z psami, nie jestem wstanie utrzymac kota aby nie wychodzil.:shake: Ciagle psy chcą wyjsc i wejsc, z i do ogrodu, nie ma cudu aby kot nie wyszedl tez, nagle. Quote
sleepingbyday Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 orpha napisał(a):chodzenie Lady za mna do wc druzgoce mi psychike :mad: , wez tu cos zrob jak dokładnie na wprost siedzi futrzak i sie wpatruje w Ciebie bardziej niz intensywnie , na moment wzroku nie spusci a nuz jej cos umknie... buehehe, normalnie znęcanie sie psychiczne ;-) ale wywołałam.. z tym lesnym to potem poszłam na fajka i wymysliłam, ze norweski lesny musi byc charaktreny, faktrycznie bez sensu. pers odpada, dachowiec odpada. włochaty maincoon lub mieszanka jakas z odzysku. ale jak mówię - jak sie ptrzytrafi. Quote
ARKA Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='zofia&sasza'] Tak powinien wyglądać KOT. Frodo patrzy na Was złym oczkiem :angryy: :crazyeye:A co mu tak trzecia powieka na oczy zachodzi, chory jest?? Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 [quote name='ARKA']:crazyeye:A co mu tak trzecia powieka na oczy zachodzi, chory jest?? Nie. Akurat mrugnął nią jak robiłam fotkę! OTO DOWÓD! Quote
orpha Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 sleepingbyday napisał(a):zofia, boski sierściuch!!!! bezsierściuch :D , tak czy siak cudenko słodkie :) Quote
Zofia.Sasza Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 Charly napisał(a):nooo....taki zly wzrok:diabloti: cornishowaty czy cuś:niewiem::lol: ach...tęskno tu bylo w przeciągu ostatnich tygodni..ach pusto. Lzy roniłam przez bana Donvitowa. Na kota czekalam...a tu dziewczyny zakocily wątek pierwszorzędnie:razz: No właśnie, mnie też się on przypomniał. Choć tuż przed banem to chyba kozę akurat wrzucił, a nie kota. I Frodzinek jest dewonkiem, a nie korniszonkiem. Orpha - zrehabilitowałaś się troszkę. Już Cię lubię :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.