Margo05 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 O Iasdorko, mam Cię :eviltong: Wpadniesz w odwiedziny na wątek schroniska Pani Bożeny? http://www.dogomania.pl/forum/f28/790-psow-30-kotow-ostatnia-szansa-127022/ Bardzo Cię tam potrzebujemy, bo baerek by się przydał ladny, wiesz, tem hicior :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Charly Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Osiolek napisał(a):Agawo, totalnie brak Ci zasad kindersztuby, a poza tym odnosze wrazenie ze Bozia nie za bardzo Ci poukladala... Albo w szkole nauczyli Cie literek, ale nie nauczyli czytac...... Wszystko jedno. Odczep sie od Gagaty!!!!!!! Ona jest warta 1000 razy tyle co Ty, wiec nie przekrecaj jej slow!!!!!!!!! Jak zrobisz w zyciu jedna setna tego co ona - to mozemy zaczac rozmawiac. A teraz idz do takich samych "psychicznych malolat" jak Ty!!!!!! brak mi słów:shake: Quote
Ewa i flatki Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Czy naprawdę na każdy post musi być riposta? Jak nie mamy nic nowego w temacie wątku albo "po prostu brak słów" to oszczędzmy sobie i innym komentarzy podnoszących ciśnienie :lilangel: Quote
Charly Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Ewa i flatki napisał(a):Czy naprawdę na każdy post musi być riposta? Jak nie mamy nic nowego w temacie wątku albo "po prostu brak słów" to oszczędzmy sobie i innym komentarzy podnoszących ciśnienie :lilangel: i vice versa:angel::angel: Quote
ARKA Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Karmi']To mogę zrobić bez problemu bo...poprostu nie wierzę w taką liczbę. Masz rację nie o to w tym wszystkim chodzi. To, ze PiSdZ: Nie można natomiast przejść do porządku nad tym jak wyglądają te ,,adopcje". Te które są. W jakiejkolwiek liczbie by były.;) Mówisz o cierpliwym nauczaniu. To nie przynosi efektów. Mam więc wrażenie, ze uczeń nie ma ochoty się zmienić. Schemat działania się powtarza. Najpierw jest wielkie interwencyjne BUM! a potem brak informacji o dalszych losach odebranych zwierząt. Krężel jest świeżą sprawą. Nie bedę więc o niej wspominać. Dam PiSdZ szansę. ;) Przypomnę inną interwencję. Sprawa pitów. Początek:http://www.dogomania.pl/forum/f28/sos-35-bullowatych-z-pseudohodowli-dt-ds-potrzebne-zdjecia-str-11-a-117158/ Koniec:http://www.dogomania.pl/forum/f28/sos-35-bullowatych-z-pseudohodowli-dt-ds-potrzebne-zdjecia-str-11-a-117158/index60.html Gdzie są te psy? Wyadoptowane? W schroniskach? Nie widomo. Zostawiam pity -gdziekolwiek są i przechodzę do wniosków. Jedno jest pewne statystyki przyrostu zwierząt są dla schroniska w Trzciance nieublagalne. Przypadek? ;) To ja wroce do tematu, poprostu...... Quote
orpha Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 no ja nie moge , ZNP wszystkie macie czy jak ??? :crazyeye: Quote
Isadora7 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Margo05']Co to jest ZNP? Związek Nauczycielstwa Polskiego :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Charly Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 orpha napisał(a):no ja nie moge , ZNP wszystkie macie czy jak ??? :crazyeye: ja juz po moja droga:watpliwy:..... Edit:Jaki związek Izadora?:D:D w takim razie jestem po obiedzie;) Quote
niufek Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='ARKA']Powiem tak: xxxxxxx52, to dziala w obie strony. Jesli sie organizacje zaprasza do wspolnej akcji to "wszystkie psy są nasze' i ja nie widze powodow aby: podac nr. kontaktowy np. do opiekunow Saby. Nie widze tez powodow aby mix collaka byl szargany. A tak poza wszystkim xxxxxx52 jesli osoba adoptuje psa sama to jest umowa adopcyjna, w ktorej, w wiekszosci, jest zapis, ze: organizacja ma prawo sprawdzic dobrostan adoptowanego psa. Czyzby w Niemczech tak to nie dzialalo,zmienilo sie cos, od kiedy?? A jesli osoba jest posrednikiem do Niemiec( o Tobie mówie) to sorry moim zdaniem jestes zobowiazana dostarczyc dane personalne osoby adoptujacej w Niemczech psa czy tez wskazac ogranizacje niemiecka, na ktora ten psiak bedzie wyadoptowany i ta organizacja powinna nawiazac bezposredni kontakt z polska organizacją. Tak, wszystkim o DOBRO zwierząt chodzi, szczegolnie tych, ktore są INTERWENCYJNIE, odbierane. One chyba zasluzyly wreszcie na cos dobrego, nie? Dziwne Arko ,ze znow wracamy do :co mi wolno ,to tobie nie dane . Np.piszesz o Collie ,ale przemilczasz fakt iz domek ofirowany z waszej strony wlasnie nawet przed PiSdZ chcial pozostac anonimowy, czyli PiSdZ mimo ,ze jest bezposrednio odpowiedzialny za te psy nie mialby dostepu do danych osobowych tego domu ,prawda?? Wiec z jednej strony PiSdZ musi wam podac gdzie jakie psy wydal , ale wy jemu tego podawac nie musicie .Hm . Arko ,oczywiscie ,ze sa umowy adopcyjne w Niemczech jak i w Polsce , ale ..........Ile ty umow adopcyjnych lub wydania psa na tymczas podpisalas ? Naturalnie te masz prawo kontrolowac , bo ludzie ci podpisali zobowiazanie wobec ciebie . Piszesz o posrednikach do Niemiec .To tez jest dla mnie dziwne okreslenie .Czy ty kiedykolwiek sama sfinansowalas wyjazd jakiegos psa do Niemiec ,ktory byl przez xxxx52 wydany do nowego domu i podpisalas z nia umowe posrednictwa na taka adopcje?? Jesli tak ,no to masz prawo ja nazwac posrednikiem ,ale napisz na jakich zasadach polegalo to posrednictwo ? Piszesz o kontrolach ,o tym piszesz w sumie non stop .Ok . Jesli chodzi o Niemcy , twa wypowiedz jest bledna i nie wiem skad masz informacje . To nie jest tak ,ze jesli wydasz psy do jakiejs organizacji ,to mozesz pozniej je kontrolowac .Tak nie ma .Tak samo nie masz prawa w Polsce np. ty jako Arka kontrolowac innych organizacji , niestety .I tu sie nic nie zmienilo . Pytanie : ja wzielam pare psow z Krezela i Maciejowic prawda??Na czym opierasz swoje zdanie ,ze ja wedlug ciebie jestem zobowiazana tobie podac dane osobiste domow adoptujacych te psy???Ja ,ani zadna z tych organizacji ,ktore wziely te psy nie podlegamy tobie w zaden sposob . Twym zdaniem organizacje niemieckie, ktore wziely te psy , powinny nawiazac kontakt z wami?? A dlaczego niby??W jakim celu mieliby to zrobic?? Wyjasnij mi to prosze . Quote
orpha Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Charly napisał(a):ja juz po moja droga:watpliwy:..... Edit:Jaki związek Izadora?:D:D w takim razie jestem po obiedzie;) zespół napięcia przedmiesiączkowego :D Quote
Zofia.Sasza Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 orpha napisał(a):zespół napięcia przedmiesiączkowego :D I Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie wiadomo, co gorsze :evil_lol: Quote
Zofia.Sasza Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 niufek napisał(a):Dziwne Arko ,ze znow wracamy do :co mi wolno ,to tobie nie dane . Np.piszesz o Collie ,ale przemilczasz fakt iz domek ofirowany z waszej strony wlasnie nawet przed PiSdZ chcial pozostac anonimowy, czyli PiSdZ mimo ,ze jest bezposrednio odpowiedzialny za te psy nie mialby dostepu do danych osobowych tego domu ,prawda?? Wiec z jednej strony PiSdZ musi wam podac gdzie jakie psy wydal , ale wy jemu tego podawac nie musicie .Hm . Ciekawa jestem skąd masz takie informacje? Quote
orpha Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 zofia&sasza napisał(a):I Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie wiadomo, co gorsze :evil_lol: hehe a jak obydwa naraz to juz tragedia na calej linii :D Quote
ARKA Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='niufek']Dziwne Arko ,ze znow wracamy do :co mi wolno ,to tobie nie dane . Np.piszesz o Collie ,ale przemilczasz fakt iz domek ofirowany z waszej strony wlasnie nawet przed PiSdZ chcial pozostac anonimowy, czyli PiSdZ mimo ,ze jest bezposrednio odpowiedzialny za te psy nie mialby dostepu do danych osobowych tego domu ,prawda?? A skad to wiesz, wroble cwierkają na dachu? A tobie to NIC juz, tak naprawe i wogole, do tego.. Arko ,oczywiscie ,ze sa umowy adopcyjne w Niemczech jak i w Polsce , ale ..........Ile ty umow adopcyjnych lub wydania psa na tymczas podpisalas ? Naturalnie te masz prawo kontrolowac , bo ludzie ci podpisali zobowiazanie wobec ciebie . Wiec o co chodzi? Piszesz o posrednikach do Niemiec .To tez jest dla mnie dziwne okreslenie .Czy ty kiedykolwiek sama sfinansowalas wyjazd jakiegos psa do Niemiec ,ktory byl przez xxxx52 wydany do nowego domu i podpisalas z nia umowe posrednictwa na taka adopcje?? A niby dlaczego mialbym finansowac? To nie ja pobieram oplate 200-250 euro i moze wiecej(jak w typie rasy). Nigdy przez nią psow zadnych nie wydawalam, przede wszystkim. Piszesz o kontrolach ,o tym piszesz w sumie non stop .Ok . Jesli chodzi o Niemcy , twa wypowiedz jest bledna i nie wiem skad masz informacje . To nie jest tak ,ze jesli wydasz psy do jakiejs organizacji ,to mozesz pozniej je kontrolowac Organizacja a osoba prywatna to zasadnicza roznica. Tak samo nie masz prawa w Polsce np. ty jako Arka kontrolowac innych organizacji , niestety .I tu sie nic nie zmienilo . Kontrolowanie organizacji to nie moja sprawa ale posiadanie wiedzy gdzie sa psiaki, ze WSPÓLNEJ akcji to juz moja. Kazda z trzech organizacji powininna wiedziec gdzie sa psy i NIKT wiecej,niufek. Pytanie : ja wzielam pare psow z Krezela i Maciejowic prawda??Na czym opierasz swoje zdanie ,ze ja wedlug ciebie jestem zobowiazana tobie podac dane osobiste domow adoptujacych te psy???Ja ,ani zadna z tych organizacji ,ktore wziely te psy nie podlegamy tobie w zaden sposob . Twym zdaniem organizacje niemieckie, ktore wziely te psy , powinny nawiazac kontakt z wami?? A dlaczego niby??W jakim celu mieliby to zrobic?? Wyjasnij mi to prosze . j.w. i ja nic nie slyszalam o tym aby jakies niemieckie organizacje braly kręzlowskie psiaki.:roll: Quote
Margo05 Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 [quote name='Isadora7'] Związek Nauczycielstwa Polskiego :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='orpha']zespół napięcia przedmiesiączkowego :D A mnie żadne nie grozi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ARKA Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 :roll: czy moglybyscie te osobiste wyznania przeniesc na pw albo jak tak juz bardzo musicie sie publicznie obnażać do jakiegos dzialu "różne"??:razz: Quote
Odi Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Sleepingbyday, wobec Kory trzeba być stanowczym i konsekwentnym, bo inaczej zaczyna rządzić. Dominuje zarówno nad zwierzętami, jak i ludźmi. Pozwala tylko na to, co jej odpowiada. Na rękach nie daje się nosić. Denerwuje się, próbuje drapać i ewentualnie ugryźć. W pierwszym dniu u nas, gdy mój TŻ chciał ją umieścić w kontenerku podrapała mu rękę. Jednym pazurkiem trafiła w staw - ręka obrzęknięta, boląca przez miesiąc, zakażenie ropne, trzy antybiotyki, bo chirurg nie zabrał się na czas do czyszczenia , uszkodzone ścięgno środkowego palca. Oczywiście nikt nie miał pretensji do Kory. To nie była jej wina. Obce otoczenie, obcy ludzie w liczbie ośmiu, cztery psy i cztery koty. Jej reakcja była normalna, choć następstwa tego zadrapania były rzeczywiście nieciekawe. Przez pierwsze kilkanaście dni Kora nie podchodziła do nas wcale. Zmiana miejsca zamieszkania i brak opiekunki były dla niej ogromną traumą. Zarówno TŻ, jak i ja przesiadywaliśmy, w miarę wolnego czasu, przy niej i staraliśmy się z nią zaprzyjaźnić. Dodatkowo ja śpiewałam jej cichutko piosenki, to ją uspokajało. Z czasem się do nas przekonała. Teraz ma do nas zaufanie. Wie, że nie zrobimy jej krzywdy. Sądzę, że dom z dziećmi odpada, gdyż ona jest jednak nieobliczalna. Najlepiej by było, gdyby przyszły Opiekun zechciał pomieszkać u nas kilka dni razem z Korą, aby zdobyć jej zaufanie. Ktoś miejscowy mógłby naturalnie odwiedzać ją u nas. Kora to bardzo kochany i mądry kot, choć trochę trudny, będący wyzwaniem dla opiekuna, ale może przez to wart zachodu. Quote
ARKA Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 Odi napisał(a):Sleepingbyday, wobec Kory trzeba być stanowczym i konsekwentnym, bo inaczej zaczyna rządzić. Dominuje zarówno nad zwierzętami, jak i ludźmi. Pozwala tylko na to, co jej odpowiada. Na rękach nie daje się nosić. Denerwuje się, próbuje drapać i ewentualnie ugryźć. Odi wstaw zdjecie tej pieknisi. Moze kogos "zwali z nog" jej uroda i wybaczy "ciezki charakter":evil_lol:. Toska, ktora adoptowalam jako dorosla kotke, lagodnosci wielkiej, tez nie dal sie nosic na rekach i po dzien dzisiejszy nie da. Po dwoch latach zaczela dopiero wchodzic na kolana. Tylze ona marnie sie broni pazurami i zebami, no taka ciapcia jest. Figury przede mna robi, na ziemi mozna ja poglaska, brzuch wywali do glaskania, reaguje pieknie na swoje imie. Lubi towarzyszyc w ogrodzie i na spacerach z psami ale....jest granica poufałosci. Koty sa indywidualistami wiec raczej sie jest z nimi(nie one z nami) po to aby podziwac ich urode i koci charakter, przede wszystkim.:evil_lol: Wstaw zdjecia pięknoty i pewnie kogos zwali na kolana;) Quote
sleepingbyday Posted December 16, 2008 Posted December 16, 2008 odi, to odpada. mam rodzinę dla kota z długim włosiem, zwł norweskiego i chyba jeszcze inna rasa wchodziła w grę, z zasady spolegliwa i dająca ze soba zrobic wszystko. juz takiego maja, zero agresji do żywego obiektu, kilka lat ma. mysla nad drugim. ale tam tez sa dzieci, co prawda przyzwyczajone do kota, ale na pewno nie do indywidualisty ustawiającego ludzi. deklarują, ze chcą własnie takiego mięciucha. juz jeden był, ale ustawiał ostro kota rezydenta. przyjaciółka powiedziała, ze by to przetrzymali, wzieli to muszą sobie poradzić ale napatoczył sie przyjaciel, który stiwerdził, ze zawsze marzył o kocie, wziął go do siebie i teraz po rękach całuje moja przyjaciółke, bo sie beznadziejnie zakochał :evil_lol:. aten kot ustawiacz to po pewnym konsulu, jeździł z nim po całym świecie ale ostatnio, jak konsul wyjeżdżał na stałe z polski, to własnie pozedł w miasto i wrócił po ich wyjeździe dopiero. Quote
Margo05 Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 SBD, gdzieś na którymś wątku ktoś wspominał o kocie w typie norweski :cool3: Jak znajdę to Ci dam znać :lol: Quote
sleepingbyday Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 margo, dzieki. ale nie szukaj specjalnie. jak kot ma sie u nich zjawić, to sie objawi. Quote
orpha Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 sleepingbyday napisał(a):odi, to odpada. mam rodzinę dla kota z długim włosiem, zwł norweskiego i chyba jeszcze inna rasa wchodziła w grę, z zasady spolegliwa i dająca ze soba zrobic wszystko. juz takiego maja, zero agresji do żywego obiektu, kilka lat ma. mysla nad drugim. ale tam tez sa dzieci, co prawda przyzwyczajone do kota, ale na pewno nie do indywidualisty ustawiającego ludzi. deklarują, ze chcą własnie takiego mięciucha. juz jeden był, ale ustawiał ostro kota rezydenta. przyjaciółka powiedziała, ze by to przetrzymali, wzieli to muszą sobie poradzić ale napatoczył sie przyjaciel, który stiwerdził, ze zawsze marzył o kocie, wziął go do siebie i teraz po rękach całuje moja przyjaciółke, bo sie beznadziejnie zakochał :evil_lol:. aten kot ustawiacz to po pewnym konsulu, jeździł z nim po całym świecie ale ostatnio, jak konsul wyjeżdżał na stałe z polski, to własnie pozedł w miasto i wrócił po ich wyjeździe dopiero. SBD norwegi nie sa spolegliwe , one maja charakterki mocno niezalezne , main coony sa jak baranki Quote
sleepingbyday Posted December 17, 2008 Posted December 17, 2008 aa, no widzisz, no to main coon. i chyba faktycznie o to chodziło, ale mnie włos zmylił... :oops: słuchajcie, mam do was cichą prośbę o zjarzenie, może ktoś gdzieś może: http://www.dogomania.pl/forum/f28/cicha-tragedia-127289/#post11441513 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.