Chandler Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Post przeskoczył. sleepingbyday przeczytaj mój post powyżej Twojej wypowiedzi. Zawsze mogę poprosić o zamknięcie wątku. Quote
Ewa i flatki Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='sleepingbyday'] czy ktoś z was współpracował p. wahl bezpośrednio, miał kontakt dłuższy niż kilka godzin? zanim założycie wątek i zaczniecie zbierać pieniądze i ludzi, przejedźcie sie tam porozmawiajcie z nią dłużej, miejcie ogląd sytuacji "bardziejszy" niz z artykułów. Moja dobra znajoma (po zootechnice )pomaga wetowi, który opiekuje się psami p. Wahl. Jeżdżą z Warszawy do niej bardzo często, robią co mogą i na co im p.Wahl pozwala. Zapytam, czy zechcą się ujawnić, ale - prawdę mówiąc, mam wątpliwości,bo boję się jakiegoś ataku ... W każdym razie wysłałam dziewczynie link do tego wątku. Quote
Frotka Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='ARKA'] Pamietam jak Frotka szukala domu dla krowy... Nadal szukamy domu dla tej krowy. Najlepiej w małopolsce. Gdyby ktoś z tego terenu miał sprawdzony dom dla krowy/konia/świni proszę o kontakt przez pw. Quote
gagata Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 A ja chciałam dodać tak od siebie......każdy,kto prowadzi u siebie DT jest już troszeczkę kolekcjonerem....Niech nikt mi nie próbuje wmówić,że rozstanie z tymczasowiczem jest proste i łatwe..Tylko.kwestia trzeżwego podejścia do własnych możliwości, różni nas od nich...Bo gdy się przekroczy możliwości finansowania pozostających na utrzymaniu zwierząt, gdy przestaje wystarczać na jedzenie dla wszystkich, to koło zaczyna się zamykać....Wtedy taki ktoś nie myśli już o sterylkach, o szczepieniach, bo i tak nie ma na to kasy.Człowiek-opiekun zaczyna zamykać się w sobie,przecież przez innych i tak jest już żle traktowany, często wyrzucony poza nawias społeczeństwa,bez pomocy, bez opieki, za to z rosnącą nieufnością do otoczenia i ciągle przybywajacymi zwierzętami...Do tego dochodzi problem upływającego czasu, bo co łatwo przychodziło 50-latkowi, to 70-latkowi sprawia jednak znaczna trudność...Tak,tak, żaden ze zbieraczy nie zaczynał od razu od 20 psów czy kotów... Quote
ARKA Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Frotka napisał(a):Nadal szukamy domu dla tej krowy. Najlepiej w małopolsce. Gdyby ktoś z tego terenu miał sprawdzony dom dla krowy/konia/świni proszę o kontakt przez pw. :crazyeye: to juz przeciez okolo roku??? Moze krówke na allegro wystawic, sa jej jakies zdjecia??;) Quote
Frotka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Była na allegro ale zgłaszały się osoby z typowo gospodarczym podejściem do zwierząt. Mamy też kilka koni w tym bardzo sympatyczną ślepą, zimnokrwistą klacz, żrebaczka, klacz pod siodło z astmą, klacz pod siodło z defektem nogi itd. Quote
Frotka Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Zwrot "pod siodło" nie oznacza, że można tych koni używac w szkółkach a jedynie że od czasu do czasu można się na nich przejechać. Quote
Ewa i flatki Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 gagata napisał(a):A ja chciałam dodać tak od siebie......każdy,kto prowadzi u siebie DT jest już troszeczkę kolekcjonerem....Niech nikt mi nie próbuje wmówić,że rozstanie z tymczasowiczem jest proste i łatwe..Tylko.kwestia trzeżwego podejścia do własnych możliwości, różni nas od nich...Bo gdy się przekroczy możliwości finansowania pozostających na utrzymaniu zwierząt, gdy przestaje wystarczać na jedzenie dla wszystkich, to koło zaczyna się zamykać....Wtedy taki ktoś nie myśli już o sterylkach, o szczepieniach, bo i tak nie ma na to kasy.Człowiek-opiekun zaczyna zamykać się w sobie,przecież przez innych i tak jest już żle traktowany, często wyrzucony poza nawias społeczeństwa,bez pomocy, bez opieki, za to z rosnącą nieufnością do otoczenia i ciągle przybywajacymi zwierzętami...Do tego dochodzi problem upływającego czasu, bo co łatwo przychodziło 50-latkowi, to 70-latkowi sprawia jednak znaczna trudność...Tak,tak, żaden ze zbieraczy nie zaczynał od razu od 20 psów czy kotów... Dokładnie tak i "młodzi, gniewni" powinni o tym pamiętać podczas komentowania cudzych decyzji i sytuacji. Nigdy nie wiemy,co nas w życiu spotka i kiedy... Quote
orpha Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Adopcje psich staruszków - klik - pomóżcie reklamować stronkę! Quote
Karmi Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Frotka, organizacja, której jesteś członkiem preznie działa. Macie dużo interwencji. Czy mogę Cię więc więc jako zorientowanego w temacie fachowca zapytać ile robicie interwencji rocznie, ile zwierzat rocznie odbieracie w takcie takich intrwencji i ile zwierzat z tych pointerwencyjnych znajduje domy w ciagu roku? Quote
Odi Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Nasza Znajoma - Pani Iwona P. :loveu: pozyskała od różnych Darczyńców:loveu: takie oto dary: KARMA SUCHA 273,4 kg, w tym Pedigree junior 21,0 kg Pedigree adult 16,5 kg Bosch adult 14,0 kg Bosch goodies 3,0 kg Hill’s adult 26,5 kg Hill’s puppy 8,4 kg HAPPY DOG 65,5 kg MARENGO junior 15,0 kg GERODOG 10,0 kg Bellosan 3,0 kg BELCANDO 2,5 kg BOZITA 16,0 kg PERFECT FIT senior 14,0 kg PERFECT FIT sensitive 2,5 kg PERFECT FIT in-home 7,5 kg PERFECT FIT active 2,5 kg PERFECT FIT junior 8,0 kg JUVEL junior 3,0 kg PURINA 7,0 kg BEWI DOG 1,0 kg CHAPPI 3,0 kg Dehner junior 1,5 kg Eukanuba junior 7,0 kg Eukanuba adult 9,0 kg Royal Canin junior 6,0 kg AKCESORIA Smycz automatyczna 9 szt. Smycz parciana 11 szt. Smycz skórzana 4 szt. Obroża parciana 24 szt. Obroża skórzana 4 szt. Obroża odblaskowa 1 szt. Obroża świecąca (zasilanie bateryjne) 1 szt. Obroża łańcuszkowa 4 szt. Puszorek 6 szt. Grzebień 5 szt. Szczotka do czesania 5 szt. Zgrzebło 1 szt. Nożyk do trymowania 2 szt. Igła heparynowa (d. w.: grudzień 2010 r.) 100 szt. Miska metalowa 18 szt. Miska plastikowa 3 szt. Ochraniacz na łapkę 2 szt. Karabińczyk 9 szt. Gwizdek 1 szt. Dary te są zmagazynowane u nas w domu. Przygotowałam stosowny protokół przekazania tych darów i przekażę je Pogotowiu i Straży dla Zwierząt ze wskazaniem na Panią Wandę Jeżyk:loveu: czyli Rusiec i Przyborówko. Oczywiście ostateczna decyzja n/t Adresata darów należy do Grzegorza:fadein: Quote
Charly Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 o wow. suuuuper dary:multi:. a my nadal szukamy transportu dla 100 kg mięsa wolowego z podkarpacia lub (moze byc dowiezione do Krakowa) Krakowa do pani Wandy czyli do Przyborówka (Poznan) sorry za off,ale jak widzę ten wątek to teraz tablica ogloszeniowa:p Quote
xxxx52 Posted December 14, 2008 Posted December 14, 2008 Straz Zwierzat otrzymala 200euro na pomoc uratowanym zwierzetom.Pieniadze te p.Grzegorz przekazal Schronisku w Ruscu,ktorego szefowa jest p.Jezyk Quote
Frotka Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Karmi napisał(a):Frotka, organizacja, której jesteś członkiem preznie działa. Macie dużo interwencji. Czy mogę Cię więc więc jako zorientowanego w temacie fachowca zapytać ile robicie interwencji rocznie, ile zwierzat rocznie odbieracie w takcie takich intrwencji i ile zwierzat z tych pointerwencyjnych znajduje domy w ciagu roku? Robimy bardzo dużo interwencji, bo obok inspektorów społecznych (czyli nieopłacanych wolontariuszy) mamy dwóch-trzech inspektorów etatowych, którzy robią interwencje codziennie. Poza tym prowadzimy krakowskie schronisko, które niezależnie od Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami, wykonuje interwencje na terenie gminy Kraków (kilku eatowych kierowców). Psów i kotów przyjmujemy dużo, gorzej jest z wydawaniem. Zwierząt gospodarczych mamy z kolei bardzo mało (pojedyncze sztuki), ponieważ nie mamy gdzie ich trzymać. Nie znam statystyk ale wydaje mi się że robimy ok. 600 interwencji rocznie przy czym większa częśc nie wiąże się z odbiorem zwierzat a jedynie z zaleceniem poprawy warunków. Wydaje mi się, że w ostatnich latach odbieraliśmy rocznie ok. 120 psów, 60 kotów i poniżej 5 zwierząt gospodarskich. Nie licze tutaj zwierząt zwożonych z ulic do schroniska, bo to są dużo większe liczby. Sredni czas oczekiwania na dom wynosi minimum kilka miesięcy tym bardziej że większość zwierzat z interwencji wymaga leczenia. Tak mi się wydaje a po dokładne statystyki trzebaby dzownić do KTOZ i krakowskiego schroniska, ew. urzędu miasta. Quote
Karmi Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Charly napisał(a):a my nadal szukamy transportu dla 100 kg mięsa wolowego z podkarpacia lub (moze byc dowiezione do Krakowa) Krakowa do pani Wandy czyli do Przyborówka (Poznan) Podkarpacie? To ,,moje" rewiry. O jaką miejscowość dokładnie chodzi? tzn skąd trzeba odebrać mięsko? Zaczynam pytać czy ktoś nie jedzie w tamte strony. Quote
Charly Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 [quote name='Karmi']Podkarpacie? To ,,moje" rewiry. O jaką miejscowość dokładnie chodzi? tzn skąd trzeba odebrać mięsko? Zaczynam pytać czy ktoś nie jedzie w tamte strony. To jest od Myszka (Piotrek) z Molosów. I nie wiem dokladnie jaka miejscowosc, bo on oferowal ze moze to miecho do Krakowa podwiesc. jakby co tu jego gg 4556933 w poznaniu czy gdzies pod prawdopodobnie Weronia będzie mogla odebrac edit: w Krakowie czeka kilkadziesiąt kg makaronu od voc czy Voc (gg. 9533532 albo pw) z dogo. tez do Przybórowka czyli mieso (100kg) plus makaro (ok. 60kg) czeka na transposrt Krakow- Poznan (p. Wanda) kontakt bezposrednio z nimi albo przeze mnie (pw albo gg 8820431) Quote
Chandler Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Rany! Jak ja Was wszystkich lubię. Wiem, wiem Karmi, że nadmiar slodyczy szkodzi...:evil_lol: Ale normalnie serce rośnie, jak widać, gdy się różne osoby dogadują w sprawach pomocy, a czasem się tarmosiły trochę w różnych wątkach :lol:. Quote
gagata Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Bo tarmoszenie się powinno prowadzić do wypracowywania nowych metod na pomoc zwierzakom - od tego tu wszyscy jesteśmy...Nie ma lepszych i gorszych - sa tylko mniej lub bardziej skuteczni ,a skuteczności mozna sie nauczyć...:lol: Quote
Chandler Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 gagata napisał(a):Nie ma lepszych i gorszych - sa tylko mniej lub bardziej skuteczni ,a skuteczności mozna sie nauczyć...:lol: I tak trzymać! Poważnie. Quote
Karmi Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Chandler napisał(a):Rany! Jak ja Was wszystkich lubię. Wiem, wiem Karmi, że nadmiar slodyczy szkodzi...:evil_lol: Ale normalnie serce rośnie, jak widać, gdy się różne osoby dogadują w sprawach pomocy, a czasem się tarmosiły trochę w różnych wątkach :lol:. Z tym lubieniem to nie mów hop....Potarmosimy się jeszcze troszkę...:razz: Quote
Karmi Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 gagata napisał(a):Bo tarmoszenie się powinno prowadzić do wypracowywania nowych metod na pomoc zwierzakom - od tego tu wszyscy jesteśmy...Nie ma lepszych i gorszych - sa tylko mniej lub bardziej skuteczni ,a skuteczności mozna sie nauczyć...:lol: ...ale do uczenia się potrzebne są chęci. ;) Quote
Chandler Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 [quote name='Karmi']Z tym lubieniem to nie mów hop....Potarmosimy się jeszcze troszkę...:razz: No to wtedy Cię przestanę lubić :obrazic:. Żartuję oczywiście. [quote name='Karmi']...ale do uczenia się potrzebne są chęci. ;-) I podejście. Uczącego. Ja tam nigdy nie lubiłam nauczycieli, którzy stosowali siłę i przymus. Być surowym, a i owszem, ale bez poczucia wyższości. Łatwiej wtedy nauka wchodzi do głowy...;) Quote
gagata Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 To świeta prawda....a mnie tak naprawdę, najbardziej interesuja skuteczne adopcje, bo to jest pieta achillesowa i wąskie gardło praktycznie każdej organizacji... Quote
Karmi Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 Chandler napisał(a):No to wtedy Cię przestanę lubić :obrazic:. Żartuję oczywiście. I podejście. Uczącego. Ja tam nigdy nie lubiłam nauczycieli, którzy stosowali siłę i przymus. Być surowym, a i owszem, ale bez poczucia wyższości. Łatwiej wtedy nauka wchodzi do głowy...;) A jeśli uczeń uważa, ze jest mądrzejszy od wszystkich nauczycieli razem wziętych??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.