PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='ARKA']No nie, krysztalowa Pani Ewa, moze medal jej dasz, moze wniosek do Prezydenta o odznaczenie na rzecz zwierzat?? Czy jest juz czlonkiem PiSDZ? Grzesiek....swiat jest maly.........mimo, wszystko......Jedna sunie, doroslą, z tej interwencji, spotkalysmy w pazdzierniku, na Rynku Starego Miasta z opiekunami. Pani kupila ją od Biedrzyckiej POD PALUCHEM. Jaką miales kontrole nad wszystkimi tymi psami,ze Starej WSI? Nie idealizuj, po co?? Sam w tv mowiles, sa nagrania, ze p.B czesto sama leczyla psy i to nieskutecznie:roll: Sam zabierales od niej z domu dwa szczeniaki w stanie tragicznym a jeden agonalnym, nie przezyl. I nie pisz, ze nagle jej sie cos stalo z glową, ok? Zreszta sa zdjecia( tu na dogo, oktawia robila) jak Biedrzycka doslownie zaraz po interwencji, kilka psiakow ze Starej Wsi, chorych, przytargala pod Palauch!!! Broniliscie jej jak lwy....ze tylko..do lekarza z nimi jechala..:mad:no i postoj pod Paluchem. Jaka wersje teraz przedstawisz? Sunie Ci panstwo leczyli ciagle,jeszcze w pazdzierniku. I nie mow,ze zabrales jak najszybciej, zabrales bo musiales. Biedrzycka musiala sie wynosic z Nowej Wsi i byles zmuszony psy zabrac. W sumie byc moze, byc moze.........wiesz co mam na mysli, zaden z nich nie ucierpial/cierpial:shake: No to napisz mi, jak to mozliwe ze robisz 1500 adopcji rocznie. Ile masz tych domow, jaka jest ze tak powiem ich "moc" adopcyjna. Jak nie trudno policzyc masz wynik adopcyjny srednio 4 adopcje dziennie przez caly rok, bez swiat, bez odpoczynku. Jak to sie robi????:roll: No zaraz policze ile wyadoptowales krezlakow i jaka srednia adopcyjna Ci wychodzi:roll: Wliczajac adopcje niemieckie,gorzowskie itd.. srednio, wyadoptowujesz co 1,5 dnia psa;) Wiesz co Anielo. Ewa B. pomogła prawie 50 psom ze Starej Wsi. A ty ilu pomogłaś? Napisz. Ilu (w liczbie i słownie) im pomogłaś? B. nie miała warunków na przyjęcie takiej liczby psów i nie za bardzo chciała je przyjąć. Dlatego obdzwoniłem sporo organizacji w Warszawie i okolicach, schroniska itp. I co? NIC. Czyli rozumując Ciebie 50 psów powinno zostać u Marii. B. w Starej Wsi. Brawo. I ty nazywasz się obrończynią zwierząt? Bez komentarza. Ja nie rozliczam twoich akcji, bo nie mam na to czasu i chęci. Od rozliczania działań Zarządu każdej organizacji są odpowiednie organy, w tym komisje działające w samej organizacji. I zostaw to tym ludziom. Jaka Ewa B. jest wszyscy wiemy. I nie zamierzam jej bronić (dowodem jest akcja zabrania jej psów z Krężela i Maciejowic, która wyszła od naszej organizacji a nie od Twojej). Nie zamierzam jednak fałszować faktów. B. udzieliła pomocy psom ze Starej Wsi i byłem za to jej bardzo wdzięczny. I broniłem jej jak lew wtedy i teraz też będę bronił. Za psy ze Starej Wsi – tylko za to. Natomiast otrzymała od nas zalecenia na poprawę warunków właśnie w Nowej Wsi. Niektóre z nich wykonała, niektóre nie. Jakoś nie słyszałem aby inna organizacja (np. Twoja) dała jej jakieś zalecenia. Masz dowody – napisz jakie były Twoje zalecenia na warunki trzymania niektórych psów u niej w Nowej Wsi. To prawda, część psów leczyła sama, część jej lekarz, byłem świadkiem kilku sytuacji, które mi zmroziły krew w żyłach (tak jak nie raz w innych schroniskach czy hodowlach) – np. posiadanie przez nią pewnych leków, które powinien mieć lekarz. I mówiłem wtedy o tym. Co do adopcji pod paluchem. My zabroniliśmy jej adopcji tych psów. W dniu, gdy przyłapano ją pod Pluchem – miała faktycznie z nimi być u lekarza i była. Jeśli szukała domów dla szczeniaków pod paluchem i pobierała za to pieniądze – złamała mój zakaz. Rozumując Twój tok myślenia – powinienem teraz napisać: „Daj mi więc namiary na snajpera – zlecę jej zabójstwo, co?” O to Ci chodzi? Ja jeszcze raz podkreślam. Nie wiedziałem o żadnym Krężelu czy innym miejscu, poza Nową Wsią, gdzie trzymała psy. Skoro ty wiedziałaś – trzeba było zgłosić donos czy zawiadomienie (Jesteś podobno w tym bardzo dobra) albo przeprowadzić kontrole. Ja tłumaczyłem, że psy ze Starej Wsi nie mają źle i są sukcesywnie zabierane. Z prawie 50 psów – tydzień przed jej przeprowadzką zabraliśmy kilkanaście. Reszta miała już swoje domy – były adoptowane wcześniej. Co do adopcji DS., DT wyjaśniałem już wcześniej. Mówiłem tez jak to robimy. Nie zamierzam do tego wracać. Szkoda mi na to czasu. Po prostu. Napisze tylko, że nie zabieramy tylko psów. Stąd może liczby są duże ale w tym jest sporo zwierząt gospodarskich. O tym też pisałem. One od razu mają dom. Co do świąt i braku odpoczynku, trafiłaś. Śpię 5 godzin dziennie. Świąt także nie mam. Telewizji nie oglądam. Ale to chyba mój wybór – prawda? Co do wyliczania adopcji. My przede wszystkim działamy na terenie Wielkopolski. I tam prowadzimy bardzo dużo akcji adopcji. Z innych województw zwozimy do nas tylko zwierzęta w wyjątkowych sytuacjach – gdy stowarzyszenia tam działające nie mogą lub nie chcą ich zabrać czy przeprowadzić interwencji. Wtedy tam jedziemy niekoniecznie zabierając zwierzęta – ale przeprowadzamy kontrolę. Mnie akurat nie chodzi o liczby. Nigdzie ich nie podajemy sami bo po co? Chyba, ze ktoś zapyta lub wątpi w działania. Na brak pracy nie narzekamy. Mógłbym te zapytać Ciebie czy liczba twoich interwencji jest równa liczbie Twych postów na dogomanii a może ją przewyższa??? Nie zapytam i nie czekam na odpowiedź, też szkoda mi czasu. Nawet tego którym pisze Ci odpowiedź. Ona Tobie i tak nic nie da (masz i tak swoje zdanie) a mi zabierze czas. Pisze tylko dlatego, żeby inni czytający wątek zrozumieli, że nie masz monopolu naprawdę. Nikt go nie ma. I nikt nie ma recepty na wszystko. Zajmij się na tyle skutecznie interwencjami ze swojego podwórka abym do Warszawy nie musiał zbyt często jeździć. Takimi interwencjami w praktyce; nie przekazywaniu tych zgłoszeń do policji czy weta – ale abyś sama przeprowadzała kontrolę. Skuteczną czyli aby los tych zwierząt uległ poprawie. Większej skuteczności życzę wszystkim. Sobie też. Quote
ARKA Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='gagata']Panie Grzegorzu, czy to jest prawda,że Wasza organizacja robi aż tyle udanych psich adopcji rocznie? 1500??? I że macie takie zaplecze,by zapewnić tej ilości psów przyzwoite DT??? Niezwykle mnie ta sprawa poruszyła, bo to jest właśnie pięta achillesowa większości polskich organizacji prozwierzęcych,która utrudnia, a często wręcz uniemożliwia interwencyjne odbieranie zwierząt,szczególnie psów... gagata, widocznie przeoczylas to co juz pisalam: To nie my piszemy tylko PiSDZ http://www.dogomania.pl/forum/11075314-post75.html cyt fragmentu: "Mimo tego w 2007 roku znaleźliśmy domy dla prawie 1500 psów, dobre domy i przeprowadziliśmy kilka tysięcy interwencji. Teraz jest podobnie" http://www.dogomania.pl/forum/11075945-post149.html cyt fragmentu: "w tym roku to chyba z 15 nasza duża akcja, gdzie zabierane sa psy rasowe: yorki, buldożki francuskie, labradory, spaniele i inne. Wszystkie psy z poprzednich akcji do końca sprawy karnej sa pod naszą opieka." Wiem też,z praktyki,że restrykcje wobec właścicieli niektórych przytulisk są bezsensowne, ,bo to nie owi właściciele zawinili,że nagle w takim przytulisku zamiast 10 czy 15 psów jest ich nagle np. 50...Ich jedyną winą zwykle bywa to,że na usilne prośby różnych obrońców zwierząt przygarniają kolejne, z którymi nie ma co zrobić....A potem to już jakoś leci: skoro jest 50 to 51,52..55 też się zmieści..I żadne kontrole tego nie zmienią , bo przecież psy trafiają do nich właśnie od tych organizacji,które powinny to kontrolować... Problem jest tez w tym, ze te miejsca byly bez jakiegokolwiek nadzoru, to byly nielegalne schroniska. Malo, rozmnazalnie; szczeniaczki sa bardziej, że tak powiem "chodliwe" Te nieszczesne zdjeca zwlok psow(te w tym dole, zakopane), co sa wstawione, to byly psy ZAMORDOWANE-nie morbitalem, nie zagryzly sie, nie padly, tylko byly ZAMORDOWANE-tak wykazala sekcja zwlok. To bylo w nowym miejscu Biedrzyckiej,Maciejowicach. Quote
PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 kahoona napisał(a):teraz to mnie wkurzyłaś mogą mnie za to zbanować - nie dbam o to twój komentarz jest poniżej najniższego z poziomów oświadczam, ze z zamieszczonym zdjęciem mam coś wspólnego - to ja właśnie spotkam się w sądzie z B. - to ja złożyłam doniesienie na temat tych dołów, doprowadziłam do śledztwa, mam nadzieję, że wystąpię również jako oskarżyciel posiłkowy rozumiem, że TY masz z tym tyle wspólnego, że używasz tego zdjęcia do tak niskich celów - wstydź się I prośba do wszystkich - proszę o zarzuty personalne do mnie, macie mi coś do zarzucenia? bo ta historia ze zdjęciem wzburzyła mnie rzeczywiście - przypominam, że stałam nad tym dołem, czułam zapach itd. właściwie chyba zrezygnuję z tego forum; taka manipulacja to dla mnie za dużo i mimo wszystko - najlepsze życzenia z okazji tych chrześcijańskich świąt życzę Ci żebyś mogła poprzestać na obrazkach - ja nie mogłam jeżeli źle zrozumiałam twoje intencje - przepraszam Kasia, mnie też wzburzył post Okatwi. Nie dlatego, że zamiesciła fotki tylko dlatego, że nie rozumie wyjaśnień. Dla niej coś jest tylko czarne i białe. Nie potrafi zrozumieć, ze niektóre psy wyjezdżały od niej w stanie dobrym (wszytskie ze Strej Wsi) a niektóre zostały np. zabite. I działo sie to w dwóch róznych miejscach. Ja podkreślam jeszcze raz nie wiedziałem o KREŻELU. Odbierałem od Ewy B. psy w satnie dobrym i mam na to dokumenty. Fotografie takze. Zamiescić je tu? Zrozum Oktawio, ze gdy dowiedziałem się od naszego inspektora w jakich warunkach trzyma psy (w innej miejscowości), od razu przystapilismy do ich odbioru i zgłoszenia zawiadomienia. I tyle. Poprosilismy o pomoc i Kasię i Krystyne z Emira i Anielę. Sami bylismy za słabi. Rozróżnij to. Podobnie jak Kasia takich fotek obrazków jak ty prezentujesz widziałem dziesią tki w realu, i mnie ttym nie powalisz. To niskie co prezentujesz. Przykro mi ale tak sądzę. Ja daje ci to co widziałem, a ty rzucasz mi fotke z innego miejsca i czasu. Moze jednak zamiersc te fotki z odbiearnai zwierzat ze starej wsi i potem jak wygladały po pobycie u Ewy B. Zamiescisz? Quote
gagata Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='PiSdZ'] Co do adopcji DS., DT wyjaśniałem już wcześniej. Mówiłem tez jak to robimy. Nie zamierzam do tego wracać. Szkoda mi na to czasu. Po prostu. Napisze tylko, że nie zabieramy tylko psów. Stąd może liczby są duże ale w tym jest sporo zwierząt gospodarskich. O tym też pisałem. One od razu mają dom. . Rozumiem,że nie ma Pan czasu, ale może wobec tego ktoś z PiSdZ wskaże gdzie to było? Jest to szalenie ważne dla mnie a pewnie i dla wielu,wielu psów.,kotów itd... Właśnie szukam miejsc dla 30 psów - pokażcie, proszę, jak mogę to zrobić... Quote
Guest Elżbieta481 Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Zamieszczenie tych zdjęć to jest skandal.Jaki był cel?Obudzenie sumienia?Czyjego?Mojego?Dawno jest obudzone zapewniam.. Co to ma być? Ten wątek nie ma najmniejszego celu.Dawaliliśmy-dowalono nam.. Proponujemy zakończenie tej -jak nazwać?-pseudodyskusji i koniec. Nie lubimy się-nie ma takiego obowiązku,ale możemy podać sobie rękę i odejść każdy w swoją stronę..Zwierząt bezdomnych jest niestety tyle,że starczy dla każdego. Wszystkim i tym z Emira i tym z PiSDZ oboje życzymy zdrowych,pomyślnych świąt.Życzymy udanych interwencji,oby było ich mniej niż dotąd.Niech Bóg Was strzeże i pomaga w walce z okrucieństwem wobec zwierząt! Elżbieta i Waldemar Quote
Karmi Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Ewa B. pomogła prawie 50 psom ze Starej Wsi. Już wiem skąd ta róznica zadań. Ja pod słowem ,,pomoc" widzę trochę inne działania. Quote
Chandler Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 @PiSdZ - W związku z ostatnimi pytaniami i jak dla mnie, manipulacją Twojej odpowiedzi przez Oktawię6 (cios poniżej pasa Oktawio6) wraz z wklejonymi przez Nią zdjęciami z interwencji, jak również nawiązując do tego, co działo się w trzech wątkach dotyczących PiSdZ chciałam przekazać Ci kilka uwag. Moim zdaniem żadna organizacja nie zdecydowałaby się na uczestniczenie w rozmowie w wątku dotyczącym swojej działalności, dla przykładu -Emir w wątku pt.- Emir - pytania, pytania, pytania... Dlaczego? Poczytaj sobie trochę watków "pomocowych" - zrozumiesz... Ten wątek i zadawane w nim pytania, to "droga donikąd". Piszę teraz zupełnie poważnie - weź przykład z Emir, która ucięła dyskusję z jakimś dogomaniakiem. Nie namawiam Cię do sposobu, w jaki Emir go "spławiła", bo to już są kwestie dobrego wychowania, sposobu traktowania ludzi. Wątek o takim tytule, jak ten traktowany jest, jak wątek ogólny - znając zwyczaje na dogo, zwłaszcza z wątków "pomocowych" - moja rada dla Ciebie brzmi - daj sobie spokój z odpowiadaniem na pytania w sposób, w jaki to robisz. W taki sposób możesz rozmawiać z kimś w "oko w oko". Widzicie swoje twarze, możecie spojrzeć w oczy, słyszycie swoje głosy i zmianę tonu wypowiedzi, w przypadku wątpliwości możecie od razu je wyjaśnić... To jest moc ROZMOWY. Na forum jest to w pewien sposób możliwe (choć ryzykowne) przy zastosowaniu życzliwości - inaczej spotkasz się z analizą Twoich słów, czepianiu się użytych zwrotów, manipulacją Twoich intencji, insynuacjami, ironią. Niektóre osoby z tego żyją na dogo - taki wątek, jak ten, to dla nich gratka... Są osoby, z którymi mógłbyś porozmawiać konstruktywnie, których pytania mogłyby zaprowadzić do sensownego celu i tak na myśl przychodzi mi z osób, które rozmawiały w tym wątku np. Vectra, czy sleepingday. Moim zdaniem, decydując się na aktywność na dogo w związku z interwencjami może raczej udzielaj odpowiedzi na pytania dotyczące psów (na tyle, na ile możesz), informuj o rozliczeniach. Takie są reguły gry na dogo. Czasem mogą się pojawić uwagi dotyczące tego, co robisz- moim zdaniem - warto je przemyśleć. Zastanów się, jaki efekt przynoszą udzielane przez Ciebie odpowiedzi - przykładem jest - fotorelacja Oktawii6. Nie uważam, że działasz idealnie, a to mi zarzucały niektóre osoby - pewnie wiele dobrego przyniosłaby współpraca z innymi organizacjami, być może warto się uczyć od tych starszych i bardziej doświadczonych. Może za bardzo wierzysz tylko w swoje sily i czasem nie dzieje się to z korzyścią dla zwierząt. Może czasem niektóre akcje, to jak "z motyką na słońce", bo nie dajesz rady... Piszę może, bo nie wiem... Warto nad tym pomyśleć... Wiem jedno - ten wątek jest pełen zlych emocji i nie doprowadzi do niczego dobrego. Jak widzę Twoje odpowiedzi generują kolejne emocje i insynuacje. To droga donikąd... Jaka z tego korzyść dla zwierząt...? Quote
PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 gagata napisał(a):Panie Grzegorzu, czy to jest prawda,że Wasza organizacja robi aż tyle udanych psich adopcji rocznie? 1500??? I że macie takie zaplecze,by zapewnić tej ilości psów przyzwoite DT??? Niezwykle mnie ta sprawa poruszyła, bo to jest właśnie pięta achillesowa większości polskich organizacji prozwierzęcych,która utrudnia, a często wręcz uniemożliwia interwencyjne odbieranie zwierząt,szczególnie psów... Wiem też,z praktyki,że restrykcje wobec właścicieli niektórych przytulisk są bezsensowne, ,bo to nie owi właściciele zawinili,że nagle w takim przytulisku zamiast 10 czy 15 psów jest ich nagle np. 50...Ich jedyną winą zwykle bywa to,że na usilne prośby różnych obrońców zwierząt przygarniają kolejne, z którymi nie ma co zrobić....A potem to już jakoś leci: skoro jest 50 to 51,52..55 też się zmieści..I żadne kontrole tego nie zmienią , bo przecież psy trafiają do nich właśnie od tych organizacji,które powinny to kontrolować... Tak dużo adopcji udaje się prowadzić poprzez specjalne gazetki drukowane w dziesiatykach tysięcy egzemplarzy - i kolportowane po róznych miejscowsciach Wielkopolski. Moge wysłać wzór takiej publikacji. Robi to pewna agencja reklamowa. Jesli ktos chce (za darmo) mozemy takaz gazetke zrobić. To najbardziej pomaga. Są też lokalne telewizje. Inne publikacje w lokalnych i sublokalnych gazetach. Nie kazde DT czy DS jest idealne. Np. pan przyjmuje psa którego zabraliśmy rolnikowi (psiak przykuty był do drzewa w srodku pola). Pies trafia do kojca na dzień i na noc biega luzem. Pan kocha karmi go, szczepi ale nie spedza z nim kilka godzin dziennie - wogóle nie spędza z nim czasu. Pies jest jednak szczęsliwy. Widać to. Jezeli ktoś chciałby otrzymac taką gazetkę czy jakos mogłbym doradzić w propagowaniu adopcji prosze o kontakt tel. 512 100 550 Quote
PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='gagata']Rozumiem,że nie ma Pan czasu, ale może wobec tego ktoś z PiSdZ wskaże gdzie to było? Jest to szalenie ważne dla mnie a pewnie i dla wielu,wielu psów.,kotów itd... Właśnie szukam miejsc dla 30 psów - pokażcie, proszę, jak mogę to zrobić... Prosze wiec o kontakt - na PW albo tel. Na pewno pomoge. Quote
Karmi Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='gagata']Rozumiem,że nie ma Pan czasu, ale może wobec tego ktoś z PiSdZ wskaże gdzie to było? Jest to szalenie ważne dla mnie a pewnie i dla wielu,wielu psów.,kotów itd... Właśnie szukam miejsc dla 30 psów - pokażcie, proszę, jak mogę to zrobić... Może ja spróbuję udzielić Ci odpowiedzi. Zobacz statystyki dotyczące Trzcianki:Dane ze schronisk woj. wielkopolskiego Trzcianka 146 122 Porównaj je z sąsiednimi gminami. Nigdzie nie ma w takiej zastraszającej ilości przybywających do schroniska psów. W innych gminach ta statystyka wygląda inaczej. Co takiego specyficznego jest w Trzciance? No oczywiście oprócz PiSdZ?;) Quote
gagata Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Chandler napisał(a): Ten wątek i zadawane w nim pytania, to "droga donikąd". Wiem jedno - ten wątek jest pełen zlych emocji i nie doprowadzi do niczego dobrego. Jak widzę Twoje odpowiedzi generują kolejne emocje i insynuacje. To droga donikąd... Jaka z tego korzyść dla zwierząt...? Jeszcze raz bardzo przepraszam, ale ja naprawdę muszę wiedzieć,jak szybko wyadoptować 30 psów.....Nie chcę żadnych złych ani dobrych emocji...Ja chcę informacji, właśnie dla korzyści tych psów.... Bo dla mnie dogo i w ogóle internet to droga do wymiany informacji właśnie...Wybaczcie, do żadnej Trzcianki ani gdzie indziej nie pojadę - za koszta mojej podróży psy mogą dostać choć jeden posiłek.... Quote
PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Karmi']Może ja spróbuję udzielić Ci odpowiedzi. Zobacz statystyki dotyczące Trzcianki:Dane ze schronisk woj. wielkopolskiego Trzcianka 146 122 Porównaj je z sąsiednimi gminami. Nigdzie nie ma w takiej zastraszającej ilości przybywających do schroniska psów. W innych gminach ta statystyka wygląda inaczej. Co takiego specyficznego jest w Trzciance? No oczywiście oprócz PiSdZ?;) "Super" jest Twoja pomoc dla gagaty. Na pewno dzieki niej wyadoptuje 30 psów. Brawo. Bardzo Ci za to dziękuję. Tak "wielkie" masz serce dla potrzebujacych zwierząt... Tyle mojej ironi. Quote
PiSdZ Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Chandler']@PiSdZ - W związku z ostatnimi pytaniami i jak dla mnie, manipulacją Twojej odpowiedzi przez Oktawię6 (cios poniżej pasa Oktawio6) wraz z wklejonymi przez Nią zdjęciami z interwencji, jak również nawiązując do tego, co działo się w trzech wątkach dotyczących PiSdZ chciałam przekazać Ci kilka uwag. Moim zdaniem żadna organizacja nie zdecydowałaby się na uczestniczenie w rozmowie w wątku dotyczącym swojej działalności, dla przykładu -Emir w wątku pt.- Emir - pytania, pytania, pytania... Dlaczego? Poczytaj sobie trochę watków "pomocowych" - zrozumiesz... Ten wątek i zadawane w nim pytania, to "droga donikąd". Piszę teraz zupełnie poważnie - weź przykład z Emir, która ucięła dyskusję z jakimś dogomaniakiem. Nie namawiam Cię do sposobu, w jaki Emir go "spławiła", bo to już są kwestie dobrego wychowania, sposobu traktowania ludzi. Wątek o takim tytule, jak ten traktowany jest, jak wątek ogólny - znając zwyczaje na dogo, zwłaszcza z wątków "pomocowych" - moja rada dla Ciebie brzmi - daj sobie spokój z odpowiadaniem na pytania w sposób, w jaki to robisz. W taki sposób możesz rozmawiać z kimś w "oko w oko". Widzicie swoje twarze, możecie spojrzeć w oczy, słyszycie swoje głosy i zmianę tonu wypowiedzi, w przypadku wątpliwości możecie od razu je wyjaśnić... To jest moc ROZMOWY. Na forum jest to w pewien sposób możliwe (choć ryzykowne) przy zastosowaniu życzliwości - inaczej spotkasz się z analizą Twoich słów, czepianiu się użytych zwrotów, manipulacją Twoich intencji, insynuacjami, ironią. Niektóre osoby z tego żyją na dogo - taki wątek, jak ten, to dla nich gratka... Są osoby, z którymi mógłbyś porozmawiać konstruktywnie, których pytania mogłyby zaprowadzić do sensownego celu i tak na myśl przychodzi mi z osób, które rozmawiały w tym wątku np. Vectra, czy sleepingday. Moim zdaniem, decydując się na aktywność na dogo w związku z interwencjami może raczej udzielaj odpowiedzi na pytania dotyczące psów (na tyle, na ile możesz), informuj o rozliczeniach. Takie są reguły gry na dogo. Czasem mogą się pojawić uwagi dotyczące tego, co robisz- moim zdaniem - warto je przemyśleć. Zastanów się, jaki efekt przynoszą udzielane przez Ciebie odpowiedzi - przykładem jest - fotorelacja Oktawii6. Nie uważam, że działasz idealnie, a to mi zarzucały niektóre osoby - pewnie wiele dobrego przyniosłaby współpraca z innymi organizacjami, być może warto się uczyć od tych starszych i bardziej doświadczonych. Może za bardzo wierzysz tylko w swoje sily i czasem nie dzieje się to z korzyścią dla zwierząt. Może czasem niektóre akcje, to jak "z motyką na słońce", bo nie dajesz rady... Piszę może, bo nie wiem... Warto nad tym pomyśleć... Wiem jedno - ten wątek jest pełen zlych emocji i nie doprowadzi do niczego dobrego. Jak widzę Twoje odpowiedzi generują kolejne emocje i insynuacje. To droga donikąd... Jaka z tego korzyść dla zwierząt...? Dzieki za rady. Faktycznie masz racje. Trracę tylko czas na odpowiedzi które ani nam nie pomogą ani nie zaspokoją pytających. Bo kto pyta wiadomo, w jakim celu też wiadomo. Gdyby ktoś chciał podpowiedzi czy zapytać jak coś sie robi albo pomocy przy interwencjach, takze prawnej - zawsze do usług: PW albo telefon 512 100 550 lub gg 5425305. Dziekuje grzegorz bielawski Quote
Chandler Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='kahoona']dlaczego nie możesz przyjąć czegoś pozytywnie - nie możesz uwierzyć w niczyje szczere intencje? wszędzie szukać trzeba agresji? nie to miałam na myśli... Nie wątpię w Twoje intencje, w to że są szczere. Nie uważam, że Twoja wypowiedź byla agresywna. To jest właśnie różnica pomiędzy słowem pisanym a rozmową. Uważam, że nie można pomiędzy rozdawanymi kopniakami rozmawiać o Świętach, no ja nie mogę... Szkoda, że wcześniej nie spotkałam Cię na dogo. Być może wtedy ręka z logo fundacji, która wykonuje potężną pracę na rzecz zwierząt, ręka która pomaga tym skrzywdzonym przez ludzi psiakom, nie kojarzyłaby mi się z tym, że tą ręką można również dostać w twarz podczas rozmowy, mam na myśli rozmowę na forum, a nie w "realu". W każdym razie - miło mi było spotkać Cię. @gagato - to, co napisałam do PiSdZ to tylko moje zdanie, po obserwacji tego, co działo się w wątkach z PiSdZ w roli głównej. I tak to potraktuj... Uważam, że na dogo można wymieniać informacje, natomiast uważam też, że sposób odpowiedzi PiSdZ na pytania, te długie wyjaśnienia, a następnie rozbiór zdań na czynniki pierwsze przez niektóre osoby - do niczego dobrego nie doprowadzi. Quote
Karmi Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 PiSdZ napisał(a):"Super" jest Twoja pomoc dla gagaty. Na pewno dzieki niej wyadoptuje 30 psów. Brawo. Bardzo Ci za to dziękuję. Tak "wielkie" masz serce dla potrzebujacych zwierząt... Tyle mojej ironi. Jak widać ta forma ,,pomocy" jest przetestowana i sprawdza się w praktyce.Tyle mojej ironi :razz: Quote
orpha Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Powinnam chyba pasc na kolana , tyle tu doskonałosci i nieomylnosci , jedyna prawda to wasza prawda , jestem pod wrazeniem Fajnie jest tak popluc , pokopac ,trzeba skorzystac poki jest okazja, bo nastepnym razem ktos moze skopac mnie prawda? przeciez to takie ludzie. Załosc mnie ogarnia i litosc , to tacy ludzie pomagaja zwierzetom ?! chyba mialam wyidealizowany obraz , myslałam ze jestescie zyczliwi , chetni do pomocy a tu co widze ? stado hien żadnych krwi Idealnosc bije po oczach , klekajcie narody i bijcie pokłony bo oto tu macie jedynych sprawiedliwych. .... a kto niewinny niech pierwszy rzuci kamieniem .... mniemam ze sie zapewne pozabijacie tymi kamieniami , bo toc tu sami niewinni Quote
Belula Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Dla mnie, osobiście ten wątek się przydał. Kiedyś go sobie na spokojnie przeczytam dokładniej.. Wprawdzie nie za bardzo mnie interesują rozgrywki między ludźmi, ale czasem przydaje się wiedzieć z kim mamy do czynienia. Fajnie jest też wiedzieć, komu można zaufać, opowiedzieć o sobie, albo prosić o pomoc. Doceniam też pracę "klikaczy". Gdyby nie ich godziny spędzone przy kompie, podnoszenia wątków, ogłaszania, bannerki, bazarki i aukcje, to wiele psiaków nigdy domu by nie znalazło. Ja u siebie mam DT/DS i tym się zajmuję. Quote
Charly Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Belula napisał(a):Dla mnie, osobiście ten wątek się przydał. Kiedyś go sobie na spokojnie przeczytam dokładniej.. Wprawdzie nie za bardzo mnie interesują rozgrywki między ludźmi, ale czasem przydaje się wiedzieć z kim mamy do czynienia. Fajnie jest też wiedzieć, komu można zaufać, opowiedzieć o sobie, albo prosić o pomoc. Doceniam też pracę "klikaczy". Gdyby nie ich godziny spędzone przy kompie, podnoszenia wątków, ogłaszania, bannerki, bazarki i aukcje, to wiele psiaków nigdy domu by nie znalazło. Ja u siebie mam DT/DS i tym się zajmuję. dokładnie tak samo to widzę. Pod wieloma względami wartościowy wątek. Quote
enia Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Karmi']Może ja spróbuję udzielić Ci odpowiedzi. Zobacz statystyki dotyczące Trzcianki:Dane ze schronisk woj. wielkopolskiego Trzcianka 146 122 Porównaj je z sąsiednimi gminami. Nigdzie nie ma w takiej zastraszającej ilości przybywających do schroniska psów. W innych gminach ta statystyka wygląda inaczej. Co takiego specyficznego jest w Trzciance? No oczywiście oprócz PiSdZ?;) Karmi tak na chłopski rozum: co lepsze, gnicie na łańcuchu w szczerym polu, znoszenie katowania i Bóg wie jakich jeszcze sadystycznych zapędów i pomysłów, głód, choroba niż raz dziennie miska, kawałek budy, i "święty" spokój??? Karmi, wiem ,że myślisz logicznie, i co chcesz żeby ci napisali????? o sorry Karmi, ale wolimy oddać psy z interwencji do schronu niż pozwolić je zabić wszystko jedno w jaki sposób?! tego oczekujesz? to źle ,że czasami trzeba wybrać lepsze zło? ja jak spotkałam psa po wypadku zawiozłam go na PALUCH , kota też, czy za to mi sie teraz oberwie?????? Quote
Ewa i flatki Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Ja mam prośbę, żeby kontrolując różne małe przytuliska pamiętać o tym,że często ich opiekunowie w posiadanie takiego schronu zostali "wmanewrowani". Bo kochają zwierzęta i nie mogli przejść obojętnie wobec kolejnych bied, bo różne czułostkowe pańcie im wmówiły następne zwierzę i jeszcze kilka powodów do pozostania z olbrzymim problemem. Starsi ludzie mieszkający na wsiach pojęcia nie mają o internecie, są poza nawiasem społeczeństwa szczególnie,jeżeli usiłują pomagać zwierzakom. Im przede wszystkim trzeba pomóc a nie robić naloty i rzucać kłody pod nogi. [SIZE="1"]A tak żartobliwie - czy kiedy miałam 16 przygarniętych kotów to było nielegalne przytulisko? A teraz, kiedy jest ich już tylko 8 ? Quote
Karmi Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 Karmi tak na chłopski rozum: Enia,tak na chłopski rozum: "Mimo tego w 2007 roku znaleźliśmy domy dla prawie 1500 psów, dobre domy i przeprowadziliśmy kilka tysięcy interwencji. Teraz jest podobnie" Na pytanie jak to możliwe? Odpowiedź; [quote]Tak dużo adopcji udaje się prowadzić poprzez specjalne gazetki drukowane w dziesiatykach tysięcy egzemplarzy - i kolportowane po róznych miejscowsciach Wielkopolski. Moge wysłać wzór takiej publikacji. Robi to pewna agencja reklamowa. Jesli ktos chce (za darmo) mozemy takaz gazetke zrobić. To najbardziej pomaga. Są też lokalne telewizje. Inne publikacje w lokalnych i sublokalnych gazetach. No to mój chłopski rozum wysiada. Zofia pisała, że wszyscy powinniśmy się zjednoczyć aby walczyć z bezdomnością. Po co? Sposób jak widać jest prosty. Wystarczy drukować ulotki i utrzymywać kontakty z mediami. To jest tak proste, ze aż mnie dziw bierze, ze inne organizacje na to nie wpadły. co lepsze, gnicie na łańcuchu w szczerym polu, znoszenie katowania i Bóg wie jakich jeszcze sadystycznych zapędów i pomysłów, głód, choroba niż raz dziennie miska, kawałek budy, i "święty" spokój??? Sztuką jest dokonać dobrego wyboru. Pomagać nie szkodzić! Aby ,,pomaganie" nie wyglądało tak: Schronisko w D�br�wce Karmi, wiem ,że myślisz logicznie, i co chcesz żeby ci napisali????? Prawdę bez owijania w sreberko. :cool3: Quote
Karmi Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Ewa i flatki']Ja mam prośbę, żeby kontrolując różne małe przytuliska pamiętać o tym,że często ich opiekunowie w posiadanie takiego schronu zostali "wmanewrowani". Bo kochają zwierzęta i nie mogli przejść obojętnie wobec kolejnych bied, bo różne czułostkowe pańcie im wmówiły następne zwierzę i jeszcze kilka powodów do pozostania z olbrzymim problemem. Starsi ludzie mieszkający na wsiach pojęcia nie mają o internecie, są poza nawiasem społeczeństwa szczególnie,jeżeli usiłują pomagać zwierzakom. Im przede wszystkim trzeba pomóc a nie robić naloty i rzucać kłody pod nogi. A tak żartobliwie - czy kiedy miałam 16 przygarniętych kotów to było nielegalne przytulisko? A teraz, kiedy jest ich już tylko 8 ? Właśnie. To jeden z aspektów szybkiego ,,pomagania". W wielu przypadkach -moim zdaniem- interwencja nie jest potrzebna. Potrzebna jest pomoc. Często to nie są złe chęci ale bezradność wobec tych wszystkich bid. Śledzę wątek przemyski. Patrząc z boku mamy: starszą osobę i zatrzęsienie psów. Dziewczyny piszą, ze nie jest dobrze. Pamiętam zdanie, ze niektóre psy nie wychodzą wcale z domu. I co? Wyważyć drzwi? Zrobić szum medialny na cała Polskę. Odebrać i dać do schronu? Tam mądrzy ludzie zastosowali inną formę działania. Pomagają i psom i starszej pani. Dla takich osób mam wielki szacunek! Quote
ARKA Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Karmi']Właśnie. To jeden z aspektów szybkiego ,,pomagania". W wielu przypadkach -moim zdaniem- interwencja nie jest potrzebna. Potrzebna jest pomoc. Często to nie są złe chęci ale bezradność wobec tych wszystkich bid. Śledzę wątek przemyski. Patrząc z boku mamy: starszą osobę i zatrzęsienie psów. Dziewczyny piszą, ze nie jest dobrze. Pamiętam zdanie, ze niektóre psy nie wychodzą wcale z domu. I co? Wyważyć drzwi? Zrobić szum medialny na cała Polskę. Odebrać i dać do schronu? Tam mądrzy ludzie zastosowali inną formę działania. Pomagają i psom i starszej pani. Dla takich osób mam wielki szacunek! Karmi, to nie jest tak do konca. Albo faktycznie sa to ludzie o zlotym sercu albo kolekcjonerzy czy tez jak Biedrzycka handlara psami i tylko. Niestety wsrod takich ludzi jest wielu tzw.kolekcjonerow poprostu:shake: Studnia bez dna. Zero ainteresowania o nierozmnazanie, nie oddawanie psow/kotow do adopcji, przyjmowanie kolejnych, nie majac srodkow na ich utrzymanie/leczenie td. To droga do znecania sie nad zwierzetami, tak naprawde. Quote
Ewa i flatki Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 O takiej interwencji właśnie myślę. Żeby przyjść i zapytać: jak możemy pomóc, co załatwić?- karmę, sterylki, adopcje przez fora psie i kocie? A nie - zabieramy i ...upychamy do innej biedy. Quote
enia Posted December 13, 2008 Posted December 13, 2008 [quote name='Karmi']Właśnie. To jeden z aspektów szybkiego ,,pomagania". W wielu przypadkach -moim zdaniem- interwencja nie jest potrzebna. Potrzebna jest pomoc. Często to nie są złe chęci ale bezradność wobec tych wszystkich bid. Śledzę wątek przemyski. Patrząc z boku mamy: starszą osobę i zatrzęsienie psów. Dziewczyny piszą, ze nie jest dobrze. Pamiętam zdanie, ze niektóre psy nie wychodzą wcale z domu. I co? Wyważyć drzwi? Zrobić szum medialny na cała Polskę. Odebrać i dać do schronu? Tam mądrzy ludzie zastosowali inną formę działania. Pomagają i psom i starszej pani. Dla takich osób mam wielki szacunek! ale czasami taki szum medialny jest potrzebny, m.in.uświadamia społeczeństwo, nawet jeśli taki apel trafi do co setnej osoby to też sukces, bo może potem taka osoba zaalarmuje którąś org,że gdzieś tam psu dzieje sie krzywda? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.