Belula Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='ARKA']:angryy::angryy::angryy: a Ty Belula na co czekalas, ze ciaza Klamki "rozejdzie sie po kosciach"?? Gdyby nie czujnosc innych byla by Klamka i ile szczeniat, z 9 conajjmniej??:angryy::angryy::angryy: Do Ciebie na dt nie moze trafic ZADEN pies, tyle powiem. MASZ ZŁE INFORMACJE, na temat chronologii zdarzeń dotyczących sterylki Klamki. Klamki nikt nie widywał, oprócz mnie, więc czyja czujność to była? Ja zaczęłam szukać lecznicy, a że nie mam doświadczenia w sterylkach, zapytałam inną koleżankę z dogo, o wskazanie mi dobrej. Ona zaoferowała się, zawieść Klamkę osobiście, bo to daleko w Magdalence i było jej akurat po drodze. Zgodziłam się, nawet chętnie na tę pomoc bo: - mój syn jest w szpitalu, kłopot wielki, jeżdżę co 2 dzień do Garwolina. - jest jeszcze drugie dziecko w domu. - mój ojciec był tez w szpitalu,. - akurat wtedy umarł. - jeszcze inne kłopoty z TZ. - w sumie 4 psy i dwa koty. A za sterylkę zapłacił PiSDZ. Zanim wydasz wyrok (co to kogo zresztą obchodzi), ale jeśli już, zapytaj drugiej strony. Bo może nie wiesz wszystkiego. Ja nie mam nic do ukrycia, wszystkie rzeczy będę pisała na forum otwarcie. Teraz idę do stomatologa, bo od kilku dni mam zapalenie, i ból. Quote
ARKA Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Vectra napisał(a):Koli jest w schronie ? wiecie o tym ? to czemu go jeszcze nikt nie zabrał ? I tak zamiast wytykać palcami PiSdZ , to działajcie , pokażcie , że umiecie lepiej , skuteczniej - samym jadem tym psom się nie pomoże ... DOKLADNIE to wiemy od WCZORAJ! Przypadek sprawił, ze o nim wogole wiemy,ze tam jest... Quote
Zofia.Sasza Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Vectra napisał(a): Koli jest w schronie ? wiecie o tym ? to czemu go jeszcze nikt nie zabrał ? Właśnie się o tym dowiedziałam. Będę próbować mu pomóc. O to właśnie chodzi (przynajmniej mnie) - jeśli nic nie wiem, pomóc nie mogę... Quote
Margo05 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 A czemu ten colak wrócił do schronu? Nie poszedł gdzieś do domu? Chyba już mi się wszystko miesza, bo byłam przekonana, że ten krężlowski ma dom :cool3: Quote
Vectra Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Ja już pisałam , taka atmosfera .... odstrasza ... Wy to czujecie inaczej , osoby zupełnie nie w temacie - inaczej Bo taki szarak , nie chce niechcący oberwać , zupełnie za niewinność .... Pytania które padały , czemu pogotowie tego nie , jeszcze nie , a kiedy zabierze , zapłaci i takie tam .... Skoro się nie wywiązuje ktoś , to sama wsadzam zad w samochód i załatwiam po swojemu .. nie czekam , nie proszę , nie irytuje się , nie oczerniam .... Możecie się nienawidzić , możecie prywatnie rzygać na swój widok ... ale dla dobra psów czas zacząć przynajmniej starać się rozumieć , starać się pomagać , starać się w tym bałaganie sprzątać ... akcja była ogromna , nerwów , poświęcenia multum ... każdy jest tylko człowiekiem .... jak jest wiele na łbie , to może się wsio pomieszać , można zapomnieć , przeoczyć .... Więc czas zakończyć zadawać pytanie Grzegorzowi - dlaczemu Koli tam i nikt nic nie wie. Czas napisać - wiemy , psa przejmujemy i już Czym więcej będzie nieporozumień , kłótni , wytykania tym ta pomoc będzie trudniejsza , pomoc psom .. praca zespołowo jest bardziej wydajna.Nawet jeśli w takim zespole jednostka zawiedzie , coś źle zrobi to reszta zespołu to nadrobi .... jak każdy będzie robił sobie , to nic dobrego z tego nie wyniknie Quote
Zofia.Sasza Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Vectra napisał(a): Pytania które padały , czemu pogotowie tego nie , jeszcze nie , a kiedy zabierze , zapłaci i takie tam .... Skoro się nie wywiązuje ktoś , to sama wsadzam zad w samochód i załatwiam po swojemu .. nie czekam , nie proszę , nie irytuje się , nie oczerniam .... Jak mogłam, to wsadzałam i załatwiałam. Nie zmienia to faktu, że PiSDZ jest koordynatorem akcji, a psy zostały PRZEZ NICH (jak rozumiem) odebrane na podstawie paragrafu 7,3. Oni są ich opiekunami. Nie miałam i nie mam nadal możliwości zabrania do kawalerki kilkudziesięciu psów. Nie składałam też nigdy takich deklaracji. Składał je Grzegorz. Czy to coś nagannego, jeśli pytam, kiedy ktoś wywiąże się z obietnic? Zwłaszcza w sytuacji gdy psy marzną w stodole bez dachu? Gdyby PiSDZ nie został opiekunem psów, pytania kierowałabym pewnie do władz lokalnych. Co do collie - szukam podwózki do Józefowa na weekend (padł mi samochodzik). Martwi mnie jednak, że być może i inne psy z Krężela wylądowały tak źle jak on. Mam uczucie, że PiSDZ tak bardzo chce okazać się "najwspanialszy" (nie ganię tego - ludzka rzecz), że nie poprosi o pomoc nawet, gdy będzie potrzebna... Quote
Vectra Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Zosiu , co innego zapytać , a co innego zaraz robić tu widowisko - ja to miałam na myśli .. To tak jak ja bym Ciebie tu na wątku zapytała - jak się czujesz ... i nim Ty być doszła do głosu - stado userów zrobilo wątek domniemania o Twoim samopoczuciu + pretensje , że nie odpowiadasz ;) Z tego co czytam , nie tylko pogotowie nadzorowało tą akcje ... Tu aż bije po okach , brak dobrej organizacji tego przedsięwzięcia ... raczej skłaniam się ku stwierdzeniu , że wszystko zostało publicznie zrzucone na ręce jednej osoby ...... Kótra cokolwiek napisze - jest źle Nie chce pomocy - jak się czasem nie dziwie , że nie chce ... bo może się odechciewać ... chce pomoc - źle - bo sobie nie radzi ... Może Grzegorz , za dużo bierze sobie na głowę ? ok chce dobrze , ale przerasta , każdy z nas ma tylko dwie ręce , a doba ma tylko 24 godziny .... Nie bronie tu nikogo , ani nie ganie .... Raczej skłaniam się ku temu , by zakopać toporki , niechęci , znaleźć kompromis , podać rękę i działać razem .... Quote
blue.berry Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Jestem sobie takim „klikaczem”, o którym ktoś (Margo?) wcześniej pisał. Niewiele mogę – ot czasem zrobię plakat, wyprowadzę psa na spacer, zrobię mu zdjęcia, podniosę wątek. To co mogę najbardziej to wpłacać pieniądze. Niby nic wielkiego, ale bez nich niewiele się zdziała. Szczególnie w tym drugim okresie, który przypada na „po interwencji/ odebraniu/ znalezieniu”. Staram się pomagać konkretnym psom (i są one pod opieką różnych fundacji jak i osób prywatnych), czasem wolę dać pieniądze „w garść” niż przelewać na konto. Niezależnie od tego, kogo i jak wspomagam, lubię wiedzieć, co dzieje się z psem, którego wspieram. Widzieć ze pieniądze na niego zbierane (w tym również moje) przekładają się na realne działania, wiedzieć jak psiak się czuje, gdzie przebywa. Zresztą tę zasadę bardzo mocno przestrzegamy na pewnym małym forum jednej rasy gdzie pieniądze na pomoc psom tej rasy (i czasem też innym) zbierane są na konto prywatnej osoby. Osoba ta zdaje bardzo konkretne „raporty” z wpłat i wypłat, a osoby zajmujące się konkretnym psem zdają stałe relacje z tego co się z tym psem dzieje. I zdecydowanie zdaje to egzamin. Gdy pojawił się temat psów z Krężela, śledziłam wątek (choć sama niewiele mogłam zrobić), oprócz przesłania pieniędzy – ta możliwość pojawiła się w momencie, w którym po raz kolejny na wątku tym padało pytanie do Straży o to co dzieje się z psami, które sa pod ich opieką (a odpowiedzi były zerowe lub skąpe). Równocześnie bez problemu mogłam sobie sprawdzić, co dzieje się z psami będącymi pod opieka fundacji Emir. Decyzja gdzie przesłać pieniądze nie była zbyt trudna. Nie chce oceniać, porównywać, przykładać się do tej dyskusji (przeczytałam ze smutkiem cały ten watek jak również inne), ale chciałam powiedzieć jedno. Ludzie, którzy pomagają (na swój skromny sposób) niewiele za to oczekują – oczekują informacji. I nie chodzi tu o teorie spiskowe, ale choćby o potwierdzenie ze przelew doszedł, czy choćby o zobaczenie zdjęcia psiaka, który już jest w bezpiecznym miejscu. Bo to dopinguje do dalszej pomocy. Natomiast nie chcieli by widzieć/czytać/słuchac wzajemnych oskarżeń / kłotnie / wytykania palcami. Bo to nie dopinguje w ogóle. Tz. Nie dopinguje do pomocy tym konkretnym organizacjom czy ludziom. Bo w Polsce jest tyle zwierzęcych bied i nieszczęść ze zawsze jest gdzie wpłacić, czy komu pomóc. Tak jak wcześniej napisałam, pomagam rożnym fundacjom. I nieodmiennie ocieram się o animozje, złe oceny innych, złe opinie. Być może wszystkie one są zasłużone, być może nie. W końcu każdy popełnia błędy. Ale przecież wszyscy próbujemy coś zrobić dla zwierzaków. Od małych spraw po naprawdę wielkie. Z tym że do tych wielkich możemy nigdy nie dojść, bo aby zmieniać coś ”na górze”, ogólnopolsko, w przepisach, to trzeba wołać jednym głosem i nawzajem się wspierać. Myślę ze warto byłoby to po prostu wziąć pod rozwagę. Quote
ARKA Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='Vectra'] Z tego co czytam , nie tylko pogotowie nadzorowało tą akcje ... Tu aż bije po okach , brak dobrej organizacji tego przedsięwzięcia ... raczej skłaniam się ku stwierdzeniu , że wszystko zostało publicznie zrzucone na ręce jednej osoby ...... Kótra cokolwiek napisze - jest źle Tak Vectra psy sie same oznakowaly, podaly sobie preapraty, porozwozily po Polsce i 43 wyladowalo, same, u Emir. Same sie obslugiwaly od konca sierpnia.. tu jest cale sprawozdanie, co i kiedy i gdzie: [url=http://fundacja-emir.org/aktualnosci/SCHRONISKA/KREZEL/chronologiaKrezel.htm]Schronisko dla bezdomnych ps Quote
Zofia.Sasza Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Vectra napisał(a):Może Grzegorz , za dużo bierze sobie na głowę ? ok chce dobrze , ale przerasta , każdy z nas ma tylko dwie ręce , a doba ma tylko 24 godziny .... Mam dokładnie takie samo wrażenie. Od dość dawna je mam. :shake: I to nie jest ani złośliwość, ani atak. Quote
orpha Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Arka kazdy zaczal pisac normalnie , zlagodził ton tak ciezko przejsc na te same fale , plujesz jadem - nie zniechecaj ludzi do siebie ... Quote
Vectra Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='ARKA']Tak Vectra psy sie same oznakowaly, podaly sobie preapraty, porozwozily po Polsce i 43 wyladowalo, same, u Emir. Same sie obslugiwaly od konca sierpnia.. tu jest cale sprawozdanie, co i kiedy i gdzie: [url=http://fundacja-emir.org/aktualnosci/SCHRONISKA/KREZEL/chronologiaKrezel.htm]Schronisko dla bezdomnych ps Arka , ale proszę rozmawiajmy normalnie , ok ? Skoro było widać , że pogotowie sobie nie radzi , Emir jak podajesz lepiej się wywiązał - to czemu nie przejął całej akcji ? Było tylko huczenie , zmuszanie ... a Grzegorz ambitnie jak widzimy ... podjął się , mimo że są błędy .... przerasta ... Już pisałam , jak widzę , że ktoś sobie nie radzi , to albo staram się pomóc , albo podpowiedzieć , albo robię to sama ... Bo wg mnie zamiast działać jako oddzielne Arka , Emir i PiSdZ , to działaś jako jedność - nazwać się wspólnie ;) wspomagać , wspierać , nie dopuścić do popełniania błędów .... Chodzi mi o ten moment w którym zostało już chyba 30 psów ... było krzyczane - HALO Grzegorzu kiedy zabierzesz resztę ? halo halo - obiecałeś , halo halo wstydź się i takie tam .... Zamiast napisać OK nie radzisz sobie , nie wywiązałeś się jak należy mimo że zakładane było inaczej - przejmujemy kontrole Wg mojej oceny , PiSdZ , mimo że nie był w stanie , nie miał na tyle mocy by zrobić to perfekcyjnie , uniósł się honorem , poniekąd został zmuszony - do zabrania reszty psów .... stąd historia collie .... Inni też czuli tą niemoc i zaczęło się zwalanie winy To na serio ogromna akcja , ogrom psów , które i tak w szybkim czasie , jak na PL warunki - opuściły piekło - z Krzyczkami szło dłużej ;) a tu serio dyktatura , honor - to powinna iść na półkę z bajkami to nie jest przestępstwo - przyznać się do niemocy Mam nadzieje , że rozumiecie mnie ,co mam na myśli Pisze to jako obserwator , który wyciągnął takie wnioski żenujące dla mnie były , spory typu kto ma papier , kto ma pozwolenie , kto obiecał .... Wszystkie 3 organizacje , które podjęły się ratowania tych psów , są za nie odpowiedzialne , tak samo winne i niewinne ... Bo brak było i jest między Wami współpracy , były spory tylko , kto mądrzejszy - a to razi .... maraton kto zrobi lepiej i udowodni drugiej stronie jego błędy .... Piękny był początek tej akcji .... BRAWO ale potem , to było dla widzów straszne , to wzajemne udowadnianie wyższości jednych nad drugimi .... a są takie słowa jak proszę i przepraszam i trochę pokory na okrasę to ja ich użyje , bardzo proszę przemyślcie czy warto się tak pienić i nienawidzieć i przepraszam , że się wcięłam .... ;) Quote
Rybka_39 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='blue.berry']Jestem sobie takim „klikaczem”, o którym ktoś (Margo?) wcześniej pisał. Niewiele mogę – ot czasem zrobię plakat, wyprowadzę psa na spacer, zrobię mu zdjęcia, podniosę wątek. To co mogę najbardziej to wpłacać pieniądze. Niby nic wielkiego, ale bez nich niewiele się zdziała. Szczególnie w tym drugim okresie, który przypada na „po interwencji/ odebraniu/ znalezieniu”. Staram się pomagać konkretnym psom (i są one pod opieką różnych fundacji jak i osób prywatnych), czasem wolę dać pieniądze „w garść” niż przelewać na konto. Niezależnie od tego, kogo i jak wspomagam, lubię wiedzieć, co dzieje się z psem, którego wspieram. Widzieć ze pieniądze na niego zbierane (w tym również moje) przekładają się na realne działania, wiedzieć jak psiak się czuje, gdzie przebywa. Zresztą tę zasadę bardzo mocno przestrzegamy na pewnym małym forum jednej rasy gdzie pieniądze na pomoc psom tej rasy (i czasem też innym) zbierane są na konto prywatnej osoby. Osoba ta zdaje bardzo konkretne „raporty” z wpłat i wypłat, a osoby zajmujące się konkretnym psem zdają stałe relacje z tego co się z tym psem dzieje. I zdecydowanie zdaje to egzamin. Gdy pojawił się temat psów z Krężela, śledziłam wątek (choć sama niewiele mogłam zrobić), oprócz przesłania pieniędzy – ta możliwość pojawiła się w momencie, w którym po raz kolejny na wątku tym padało pytanie do Straży o to co dzieje się z psami, które sa pod ich opieką (a odpowiedzi były zerowe lub skąpe). Równocześnie bez problemu mogłam sobie sprawdzić, co dzieje się z psami będącymi pod opieka fundacji Emir. Decyzja gdzie przesłać pieniądze nie była zbyt trudna. Nie chce oceniać, porównywać, przykładać się do tej dyskusji (przeczytałam ze smutkiem cały ten watek jak również inne), ale chciałam powiedzieć jedno. Ludzie, którzy pomagają (na swój skromny sposób) niewiele za to oczekują – oczekują informacji. I nie chodzi tu o teorie spiskowe, ale choćby o potwierdzenie ze przelew doszedł, czy choćby o zobaczenie zdjęcia psiaka, który już jest w bezpiecznym miejscu. Bo to dopinguje do dalszej pomocy. Natomiast nie chcieli by widzieć/czytać/słuchac wzajemnych oskarżeń / kłotnie / wytykania palcami. Bo to nie dopinguje w ogóle. Tz. Nie dopinguje do pomocy tym konkretnym organizacjom czy ludziom. Bo w Polsce jest tyle zwierzęcych bied i nieszczęść ze zawsze jest gdzie wpłacić, czy komu pomóc. Tak jak wcześniej napisałam, pomagam rożnym fundacjom. I nieodmiennie ocieram się o animozje, złe oceny innych, złe opinie. Być może wszystkie one są zasłużone, być może nie. W końcu każdy popełnia błędy. Ale przecież wszyscy próbujemy coś zrobić dla zwierzaków. Od małych spraw po naprawdę wielkie. Z tym że do tych wielkich możemy nigdy nie dojść, bo aby zmieniać coś ”na górze”, ogólnopolsko, w przepisach, to trzeba wołać jednym głosem i nawzajem się wspierać. Myślę ze warto byłoby to po prostu wziąć pod rozwagę. http://www.dogomania.pl/forum/9347253-post51.html "Nie otrzymałeś odpowiedzi na zadane pytania i na żadno tej odpowiedzi nie otrzymasz, bo nie mam zamiaru tobie ich udzielic. Jasne?? no! EMIR" :roll: Po prostu mnie to zaciekawiło, bez obrazy dla Emira. Quote
Vectra Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 zofia&sasza napisał(a):Mam dokładnie takie samo wrażenie. Od dość dawna je mam. :shake: I to nie jest ani złośliwość, ani atak. Ja tego nie odbieram ani jako złośliwość , ani atak ... Rozmawiamy normalnie , bez podtekstów , bo one są zbędne .... Każdy z nas ma niemoc , większą , mniejszą - to rzecz normalna !!!! To nie jest ujma dla nikogo , że przyjdzie sytuacja w której coś nas przerośnie , nawet mimo tego iż może wcześniej deklarowało się inaczej .. teoria , a praktyka - potrafią nas zadziwić/przerazić .... Gdyby te psy z Krężla umiały mówić - to na pewno powiedziały by wszystkim pomagającym - dziękujemy !!! a że pies to jedyna w swoim rodzaju istota, jedyna która kocha , ufa ,szanuje - ot tak po prostu .. wybacza najgorsze błędy Na te kłótnie , niemiłą atmosferę - zareagowały by strachem i paniką - przepraszamy to nasza wina że się kłócicie .. Quote
blue.berry Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Rybka_39 - w kwestii udzielania odpowiedzi i wiedzy na temat psow pisałam jedynie i wylacznie w temacie Krężela. wkleiłaś wyrwany z calej dyskusji post dotyczacy zupelnie innej sprawy. jaki mialas w tym cel? nie wiem, i w sumie nie chce wiedziec. Quote
Chandler Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='Vectra']Ja już pisałam , taka atmosfera .... odstrasza ... Wy to czujecie inaczej , osoby zupełnie nie w temacie - inaczej Bo taki szarak , nie chce niechcący oberwać , zupełnie za niewinność .... (...) Możecie się nienawidzić , możecie prywatnie rzygać na swój widok ... ale dla dobra psów czas zacząć przynajmniej starać się rozumieć , starać się pomagać , starać się w tym bałaganie sprzątać ... akcja była ogromna , nerwów , poświęcenia multum ... (...) Czym więcej będzie nieporozumień , kłótni , wytykania tym ta pomoc będzie trudniejsza , pomoc psom .. praca zespołowo jest bardziej wydajna.Nawet jeśli w takim zespole jednostka zawiedzie , coś źle zrobi to reszta zespołu to nadrobi .... jak każdy będzie robił sobie , to nic dobrego z tego nie wyniknie Jak dla mnie SEDNO! Mały przykład. Odesłałam jakiś czas temu kogoś znajomego z południa Polski od kogo dostałam mail, że chce przygarnąć psiaka do wątku "krężlowskiego". Pomyślałam - poczyta, zobaczy psiaki, może zaloguje się na dogo, albo da mi znać, co i jak, to wtedy sama zapytam. Nie było mnie wtedy w Polsce i porozumiewałam się tylko przez mail. Po dwóch dniach dostałam na mail elaborat z mnóstwem cytatów z dogo z wątku psów z Krężla i rozpaczliwym wołaniem, że tam jakaś organizacja chce za karę uśpić psa, bo zagryzł szczenną sukę. Zdębiałam. Do dzisiaj mam ten mail z postami Emir i innych uczestników "rozmowy". Nie takie były zapewne intencje Emir. Warto jednak pomyśleć skąd taki odbiór osoby, która nie była po żadnej ze stron. Nie jest dla mnie istotne, czy Klamkę powinno się uśpić, czy nie. Nie interesuje mnie z jakich pobudek działała Emir, mogły one być, jak najbardziej szlachetne i słuszne. Mogła nawet mieć rację. Ważne, że tak bluzgała na dogo, że trudno było doszukać się Jej prawdziwich intencji. Co z tego, że została zbanowana? Co z tego? Było mi po prostu głupio i wstyd... Wątek pomocowy dla psiaków w dramatycznej sytuacji i normalnie rzeź... Moim zdaniem piszący przekraczają czasem granice potrzebne do osiągnięcia celu krytyki. Tłumaczenie w stylu - a co mi tam, nie będę się "szczypała", bo o dobro psów chodzi, nie zmienia faktu, że to nie tylko o psy chodzi. Ja już to zrozumiałam... Taki sposób rozmowy w wątkach pomocowych, jaki czasem ma miejsce, odstrasza ludzi, potencjalne osoby, które gotowe są przygarnąć psa albo po prostu dać pieniądze, bez których organizacje przestaną robić to, co robią. Te wątki czytają nie tylko "młotkowi", którym pranie po gębie nie jest straszne, czasem chcą pomóc "nierozumne szaraczki". Ich pomoc się nie przyda? [quote name='Vectra']O co tak serio chodzi z ta nagonką na PISdZ ? wytłumaczcie mi to - bardzo proszę .... Co to ma nam , widzom pokazać ? chcecie ich wyeliminować ? Jeśli tak , to chyba zamiast wieszać "psy"na forach , żółtych stronach złożyć doniesienie do prokuratury czy gdzie tam można i skoro są tacy źli , nie sprawdzają się - to pozbawić ich możliwości pracy jaką wykonują - ale nie jak gówniarze , tylko dorośli ludzie. O to mi chodzi! Pozbawić możliwości pracy, a nie spokojnie czekać aż PiSdZ zabierze ileś tam kolejnych psów z Krężla, a w następnej kolejności rozliczać, rozliczać, rozliczać... Dlaczego organizacje zgodziły się, ba! nawet czekały z zegarkiem w ręku, aż PiSdZ zabierze kolejne psy wiedząc, że organizacja jest ponoć niewiarygodna, robi przekręty finansowe, nie dba o psy, bo tylko robi interwencje? Nie rozumiem... Dlaczego organizacje pozwoliły na zabranie kolejnych psów!? Co z tego, że teraz wołają o rozliczenia, pytają, gdzie są psy... Znając "prawdę" o PiSdZ trzeba było położyć się przy bramie wyjazdowej z krężlowskiego więzienia i nie pozwolić tych psów wywieźć. Ja bym tak zrobiła... Może i PiSdZ za dużo bierze na głowę... Może przydałaby się pomocna dłoń tych bardziej doświadczonych... Trudno jednak przyjąć pomoc, gdy się jest stawianym pod ścianą i przy okazji obrzucanym g...nem, które łatwo się przykleja... Quote
Vectra Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Co z tego, że teraz wołają o rozliczenia, pytają, gdzie są psy... Znając "prawdę" o PiSdZ trzeba było położyć się przy bramie wyjazdowej z krężlowskiego więzienia i nie pozwolić tych psów wywieźć. Ja bym tak zrobiła... o to to , dokładnie :) takie awantury nie raz były przerabiane na dogo , miliony wątków - oskarżeń , domniemań , krzyków , obrony - nic dobrego to nie dało ... skoro PiSzD , nie potrafi rzetelnie prowadzić sprawy , należy w uprzejmy sposób go od sprawy odsunąć , przejąć dowodzenie ... Bo czym wszystko będzie przejrzyste , jasne , w miłej atmosferze - tym łatwiej to prowadzić .... Tak jak na przykładzie podesłania wątku osobie postronnej - ja nie mam odwagi :) Jeśli mam dom dla psa , to dla dobra domu i by pies do nich trafił z dt / schronu a nie z giełdy ;) nie podaje linków .... Trzeba zrozumieć , duża część społeczeństwa , nie chce , nie potrafi , nie ma ochoty być ogniwem w łańcuchu kłótni ... nie ma ochotę być publiczna .. Sama osobiście również bym nie miała ochoty by mnie co chwila rozliczano z ilości kup i bąków które wydobył z siebie adopcyjny pies ..... I jeszcze jedno , walka za wszelką cenę jest bardzo niezdrowa , podejmowanie kolejnych i kolejnych wyzwań , nie zakończywszy pierwszych - nie da poklasku ... Trzeba robić jedno na tip top , a nie 10 rzeczy po trochu ... Tak działa jedna z organizacji którą lubię , szanuję i podziwiam .... Nikt teraz nie ma możliwości ratowania całego świata na raz ... systematyka , konsekwencja , kończenie jednego , zabieranie sie za kolejne - to daje klucz do sukcesu. Co za dużo to niezdrowo .... to już słowa do PiSdZ , wiem , że chcecie dobrze. ale trzeba brać siły na zamiary ... Quote
Zofia.Sasza Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Kochane, może i powinnam się walnąć jak Rejtan w bramie Krężela. Piszę "ja", bo w ostatnich tygodniach chyba najczęściej (co nie znaczy dostatecznie często) tam bywałam. Tylko że te psy po prostu tam zostać nie mogły. To gospodarstwo jest wynajmowane przez Biedrzycką, a do tego nie ma w nim podstawowych rzeczy. Np. bieżącej wody. Gdyby chwycił mróz na dłużej i zamarzł beczkowóz - trzeba by chyba śnieg topić. Do tego p. Paweł zdecydowanie odmówił pozostania, a odpowiedzialnego kandydata na jego miejsce jakoś nie było widać. Czy ktoś z nas mógłby sobie pozwolić na wzięcie urlopu i siedzenie na tym zadupiu? Wątpię. Na pw mogę wysłać info, jakie pomysły przychodziły mi w tych dniach do głowy na wypadek, gdyby PiSDZ się nie wyrobił z psami. Czy Emir nie mogła wziąć więcej psów? Please - pofatygujcie się do tego nieszczęsnego Oddziału i sami sobie obejrzyjcie :shake: Pitbull w kiblu, stado w kuchni etc. Do tego - co jest jak rozumiem wszystkim wiadome - Emir nie przeszła kontroli i odebrano jej prawo używania nazwy "schronisko". Wójt i powiatowy wet z Chynowa zabronili wydawać Fundacji psy. Emir przytuliskiem zajmuje się sama z pomocą syna. Czy Wy potrafilibyście żyć tak jak ona? Ja na pewno nie. Na pewno nie byłaby w stanie jeszcze do tego koordynować akcji. Ktoś tu pisał już na wątku, że PiSDZ nie do końca docenia rolę internetu i nie do końca rozumie prawa nim rządzące. Zgadzam się z tym. Próbowałam kilkakrotnie Grzegorza przekonać, żeby skorzystał z możliwości jakie daje forum. Bo są ogromne. Mam nadzieję, że z czasem tę radę rozważy... Quote
Ewa i flatki Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 zofia&sasza napisał(a):Dzięki Eliza. Też byłam za uśpieniem (o ile nikt by nie mógł jej zabrać). Poznaję Cię z nowej strony. Przykro :shake: Mogę się tylko podpisać pod Zofią&Saszą :-( Dla Ciebie wszystko jest albo czarne,albo białe -żadnych pośrednich odcieni... Quote
Chandler Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='zofia&sasza']Kochane, może i powinnam się walnąć jak Rejtan w bramie Krężela. Piszę "ja", bo w ostatnich tygodniach chyba najczęściej (co nie znaczy dostatecznie często) tam bywałam. Tylko że te psy po prostu tam zostać nie mogły. To gospodarstwo jest wynajmowane przez Biedrzycką, a do tego nie ma w nim podstawowych rzeczy. Np. bieżącej wody. Gdyby chwycił mróz na dłużej i zamarzł beczkowóz - trzeba by chyba śnieg topić. Do tego p. Paweł zdecydowanie odmówił pozostania, a odpowiedzialnego kandydata na jego miejsce jakoś nie było widać. Czy ktoś z nas mógłby sobie pozwolić na wzięcie urlopu i siedzenie na tym zadupiu? Wątpię. Na pw mogę wysłać info, jakie pomysły przychodziły mi w tych dniach do głowy na wypadek, gdyby PiSDZ się nie wyrobił z psami.... W świetle tego jakie zarzuty padały pod adresem PiSdZ, moim zdaniem, trzeba było się jednak położyć przed bramą i nie pozwolić wywieźć psów... Czy czytalaś oskarżenia, które padały pod adresem PiSdZ? Ja czytalam... Skoro jednak PiSdZ okazal się na tyle "dobry", żeby zabrać psy, to nie trzeba teraz rozdzierać szat, że psy są zabrane nie wiadomo gdzie... [quote name='zofia&sasza']Czy Emir nie mogła wziąć więcej psów? Please - pofatygujcie się do tego nieszczęsnego Oddziału i sami sobie obejrzyjcie :shake: Pitbull w kiblu, stado w kuchni etc. Do tego - co jest jak rozumiem wszystkim wiadome - Emir nie przeszła kontroli i odebrano jej prawo używania nazwy "schronisko". Wójt i powiatowy wet z Chynowa zabronili wydawać Fundacji psy. Emir przytuliskiem zajmuje się sama z pomocą syna. Czy Wy potrafilibyście żyć tak jak ona? Ja na pewno nie. Na pewno nie byłaby w stanie jeszcze do tego koordynować akcji. Przepraszam, ale nie zamierzam czuć się winna, że jestem kim jestem i robię, co robię. Fakt - pomagam głównie pieniędzmi, ale nie będę już pisała na dogo w wątkach psów, które chcę wspomóc, bo nie po to to robię, żeby mnie ktoś rozliczał. Nie widać mnie na dogo w roli pracującej na "akord" na rzecz psiaków. Mam trzy psy kupione u hodowców. Jednego wybraliśmy, bo miał złamany ogon, suczkę kupiliśmy, bo przez rok nie znalazła domu, a potrzebującym zwierzętom pomagam swoimi pieniędzmi. Nie czuję się w niczym "gorsza" ani "lepsza" od Emir. Nie mam oczekiwań względem osoby Emir. Na dogo została zorganizowana akcja "dokopania" PiSdZ, organizatorzy byli w tym bardzo dobrzy. Trzeba było zorganizować się i jednak nie wypuścić psów z Krężla, skoro PiSdZ to "prawie" przestępca, bo ktoś tu wróżył mu przyszłość detektywa R. z Samoobrony... [quote name='zofia&sasza']Ktoś tu pisał już na wątku, że PiSDZ nie do końca docenia rolę internetu i nie do końca rozumie prawa nim rządzące. Zgadzam się z tym. Próbowałam kilkakrotnie Grzegorza przekonać, żeby skorzystał z możliwości jakie daje forum. Bo są ogromne. Mam nadzieję, że z czasem tę radę rozważy... Myślę, że to zależy nie tylko od Niego. Zmiana powinna nastąpić z obu stron... Po tym, co działo się w niektórych wątkach radziłabym nie oczekiwać zbyt wiele. Chociaż może... Dla dobra psów... Quote
Ewa i flatki Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Chandler napisał(a):... Na dogo została zorganizowana akcja "dokopania" PiSdZ, organizatorzy byli w tym bardzo dobrzy. Czy zadawanie pytań to "akcja dokopania" ? Nie jestem członkiem,sympatykiem,akcjonariuszem :P żadnej organizacji,czytam i wyciągam wnioski. No i w dalszym ciągu moje odczucia wobec PiSdZ są mało "siostrzane" - kiedyś Czarny,dziś kolak z Krężla, smutne. Kiedy pomagam potrzebującym tego psom lub kotom sprawę załatwiam do końca z pełnymi tego konsekwencjami. Jak pomagałam kotom, które zdecydowanie nie nadawały się do adopcji przez "normalnych" ludzi,to zostawiałam je u siebie,nie wywoziłam do schroniska na zmarnowanie. Jak dzwonił do mnie ktoś z prośbą o pomoc a nie mogłam nic zrobić, to uczciwie odmawiałam,nawet narażając się na opinię nieczułej. Tak jest lepiej dla wszystkich - ludzi i zwierząt - IMHO Quote
sleepingbyday Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='ARKA']:angryy::angryy::angryy: a Ty Belula na co czekalas, ze ciaza Klamki "rozejdzie sie po kosciach"?? Gdyby nie czujnosc innych byla by Klamka i ile szczeniat, z 9 conajjmniej??:angryy::angryy::angryy: Do Ciebie na dt nie moze trafic ZADEN pies, tyle powiem. ręce opadają. arka, pomijając oczywisty brak rozeznania osobistego w osobie beluli i jej sprawach oraz jakości dt i innej pomocy, jaka daje psom, to tyle wykrzykników i emotkionków wedle forumowego słownika oznacza krzyk na ostrym wkurzeniu... naprawde każda twoja wypowiedź (poza zartami watkowymi) jest przewidziana jako krzyk? nie wierzę...dobrze, że jeszczcze kapitalikami nie piszesz non stop. zrozum, to jest przełożenie języka mówionego na pisany i tak jesteś odbierana. na zywo byś nie krzyczała, tylko rozmawiała. rozmawiaj i tu. jeszcze -zorientowałaś się już po odpowiedzi beluli, co i jak było z ciążą klamki - odniesiesz się do tego? umiesz powiedzieć -sorry, myliłam sie, miałam złe info? umiejętność przyznania sie do błedu jest na dogo rzadka jak alabaster. tym bardziej jest ceniona... żeby nie było, ze jestem stronnicza: @belula, jak rany. nie wierze, że jakby nie było możliwości zabrania klamki z krężela, to bys sie zgodzila puścić rzecz na żywioł i niechs ię co chce dzieje w boksach. ponieważ możliwość normalnych warunków była, dzieki tobie, pies został uratowany z ulgą nawet dla tych, którzy byli za jej zabiciem (to jest prawdziwy sens słowa "usypiać"). ja sie do nich zaliczam -z zastrzeżniem, że zabija sie, jak nie ma mozliwości jej zabrania stamtąd. niestety czysta arytmetyka zycia i smierci tu działa... ponieważ była - uff, psa nie trzeba zabijać. i uff, okazało sie, że w normalnych warunkach jest normalna, więcej, jest słodka i przyjazna dla innych psów. ale to nie znaczy, że chodziło o zabicie klamki dla samego faktu zabicia.to powinnaś rozumieć, proszę. @organizacje prozwierzęce: zwykłą krytykę nalezy przyjmowac i dyskutowac (nawiasem mówiąc pisdz wpada już w manię prześladowczą powoli). należy się rozliczać z psów i z pieniędzy. przejrzystośc przede wszystkim. rozliczanie wychodzi na zdrowie wszystkim, to widac tam, gdzie takie rozliczenia są. ratowanie sierściuchow nie czyni z was bogów ponad krytyką (krytyką, a nie dowalaniem). oprocz tego liczy sie klasa, zwykłe dobre wychowanie i umiejętność życia w grupie. Quote
Karmi Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 W świetle tego jakie zarzuty padały pod adresem PiSdZ, moim zdaniem, trzeba było się jednak położyć przed bramą i nie pozwolić wywieźć psów... Skoro jednak PiSdZ okazal się na tyle "dobry", żeby zabrać psy, to nie trzeba teraz rozdzierać szat, że psy są zabrane nie wiadomo gdzie... Na dogo została zorganizowana akcja "dokopania" PiSdZ, organizatorzy byli w tym bardzo dobrzy. Trzeba było zorganizować się i jednak nie wypuścić psów z Krężla, skoro PiSdZ to "prawie" przestępca, bo ktoś tu wróżył mu przyszłość detektywa R. z Samoobrony... Po tym, co działo się w niektórych wątkach radziłabym nie oczekiwać zbyt wiele. Chociaż może... Dla dobra psów... Chandler litości... Kto i na jakiej podstawie mógłby zabronić PiSdZ zabrania psów? Chyba tylko taką metodą jak napisałaś ,,na Reytana" Po drugie: Skoro już PiSdZ -jak piszesz- okazał się na tyle ,,dobry" i zabrał psy to należy zamilknąć i nie pytać co się z nimi teraz dzieje??? Dlaczego??? Zabranie psów wyklucza informowanie o nich? :crazyeye:Myślałam, ze powinno być odwrotnie..:shake: Aaa widzę ostanie zdanie. Wnioskuję więc, ze chodzi o to, ze PiSdZ może się obrazić. :roll: Quote
ARKA Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 sleepingbyday napisał(a):ręce opadają. arka, pomijając oczywisty brak rozeznania osobistego w osobie beluli i jej sprawach oraz jakości dt i innej pomocy, jaka daje psom, to tyle wykrzykników i emotkionków wedle forumowego słownika oznacza krzyk na ostrym wkurzeniu Widzisz, rozeznania osobistego nie mam w osobie beluli ale przypadkowo sprawe ciazy Klamki znam. To do mnie ktos dzwonil, ze na cito potrzebny jest dobry wet bo Klamka na ostatnich nogach ciazy jest. Bylam zdziwona i zaskoczona poniewaz belula duzo wczesniej mnie pytala o sterylke, sprawy formalne i bylam przekonan, ze tą sprawe dawno zalatwila poniewaz od poczatku bylo mowione, ze chyba i raczej, ciaza jest... Quote
orpha Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 [quote name='sleepingbyday']ręce opadają. Ola mi to nawet i majtki opadły :eviltong: .@organizacje prozwierzęce: zwykłą krytykę nalezy przyjmowac i dyskutowac (nawiasem mówiąc pisdz wpada już w manię prześladowczą powoli). należy się rozliczać z psów i z pieniędzy. przejrzystośc przede wszystkim. rozliczanie wychodzi na zdrowie wszystkim, to widac tam, gdzie takie rozliczenia są. ratowanie sierściuchow nie czyni z was bogów ponad krytyką (krytyką, a nie dowalaniem). oprocz tego liczy sie klasa, zwykłe dobre wychowanie i umiejętność życia w grupie. Cos Ty oni zioną rządzą krwi , normalnie az kipi widac nic innego poza gnojeniem sie tak dobrze im nie wychodzi :evil_lol:. Ni to śmieszno ni to straszno chciałoby się rzecz... Normalnie bog Cie opuscił ?! krytykowac ?!! no cos Ty przeciez doskonalosci sie nie krytykuje to sprzeczne z prawem natury :diabloti: , zreszta natura sama zrobi porzadek z jednostami zadufanymi , wykocza ich wylewy i zawaly serca od nadmiaru adrenaliny albo jej braku bo zabraknie im oponentów do wykrzykiwania swoich "racji" chyba lepiej dla nas bedzie jak zajmiemy sie naszymi zwierzakami , bedzie to z pozytkiem i dla nas i dla zwierzat. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.